netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Czy trwać w tym dalej? Kłamstwa partnera

13 odpowiedzi2 894 wyświetleniazałożony przez Charlaine, 17.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy trwać w tym dalej? Kłamstwa partnera

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Czy trwać w tym dalej? Kłamstwa partnera

Witam.
Postanowiłam zarejestrować się tutaj i zadać Wam pytanie, ponieważ sama już nie wiem co mam robić. Nie mam z kim porozmawiać o tym.
Otóż jestem ze swoim partnerem już 10 lat. Od kilku lat w narzeczeństwie. Za 3 miesiące mamy wesele. Byłam dotąd hmm szczęśliwa. Kochałam, czułam się kochana pomimo problemów. A bez nich nie da się żyć.
Z narzeczonym mieliśmy taki swój świat. Obydwoje byliśmy zazdrośnikami (on większy). Uzgodniliśmy kompromis - zawsze chodzimy razem wszędzie, bo oboje jesteśmy zazdrośni i się boimy o siebie. Potem wszystko zaczęło się przeradzać w to, że ja mam nigdzie bez niego nie wychodzić, a on wychodził a to do kolegów, a to na jakieś spotkania. Miałam do niego zaufanie, więc nie przejmowałam się tym, miałam wtedy czas dla rodziny dla siebie. Nie kontrolowałam go, ufałam bezgranicznie w to co mówił.
Pomimo tego że chciałam razem gdzieś wychodzić, namawiałam żebyśmy poszli gdzieś potańczyć, napić się na kawę czy drinka, pójśc nawet na spacer czy na basen nigdy nie miał czasu, zabiegany, zmęczony...
Tydzień temu piorąc rzeczy narzeczonego znalazłam w kieszeniach bilety do klubów. Okazało się, ze za każdym razem gdy mówił, że się źle czuje i jedzie do domu odpocząć (mieszkaliśmy oddzielnie) czy że jedzie posiedzieć ze swoimi rodzicami jeździł tak naprawdę do klubów z kolegami z bardzo złego środowiska (ciągłe melanże, narkotyki itp...) i bawił się z nowo poznanymi dziewczynami. Wydawał na to dużo pieniędzy (używamy wspólnie konta w banku, ale jakoś do tej pory nie przyszło mi do głowy by sprawdzać gdzie pieniądze są wydawane... a w historii pozostało), pozostały zdjęcia z imprez w internecie w klubach, smsy o tym że jakaś dziewczyna czeka, o melanżach i inne tego typu nie miłe sprawy.. Gdy się o tym dowiedziałam on stwierdził, że nie chce o tym rozmawiać (nie ważne było to co mówiłam i co czułam) i że nie chcę o tym nigdy rozmawiać (jeżeli wspominam staje się agresywny, rzuca rzeczami, przeklina, każe mi się wynosić) i każe wybierać albo zostaje z nim i o tym nie wspominam albo mam iść sobie i nie marnować mu życia.. Po tym jak się o tym dowiedziałam stał się mega czuły, kochający, nagle się stara, pomaga, zwraca na mnie większą uwagę - ale nie mogę wspomnieć nic o tym co się działo... Powiedział jedynie, że nie chciał mi mówić bo wiedział że się zdenerwuje. Nie myślał w ogóle o mnie.

I nie wiem teraz co mam robić. Czuję się .. oszukana. Moje uczucia nic dla niego nie znaczyły, ważniejsi byli koledzy, ukrywanie wyjść do klubów (a ze mną nie chciał nidgy pójść bo z drzewem do lasu się nie idzie, bo ktoś mnie poderwie i będzie musiał bronić).. nie wiem czy to może głupota, czy może powinnam to olać, wybaczyć, bo to normalne? Czy ja jestem nienormalna? Byłam cały czas oszukiwana, a wierzyłam bezgranicznie, teraz tego zaufania nie mam, gdy na niego patrze mysle tylko o tym, że bawił się dobrze z innymi dziewczynami i kolegami, a ja nikogo nie mam i wiecznie siedzę w domu, bo mówi, że jak gdzieś pójdę to mi coś zrobi albo tej osobie co spotkam..
Wcześniej rok temu też były z nim różne sprawy, że oszukiwał - mówił, że jedzie do domu, a woził samochodem dziewczyny na zlotach nocnych (także dowiedziałam się przez zdjęcia...). Nie wiem co mam myśleć, powiedzcie mi czy ja jestem taka strasznie naiwna i głupia? Czy to normalne że nic nie mówi, oszukuje, a gdy odkryje że kłamał staje się agresywny? Nie mam z kim porozmawiać sad

2

Odp: Czy trwać w tym dalej? Kłamstwa partnera

Najgorsze jest to ze niedlugo mamy miec wesele, do tej pory wszystko tak pieknie bylo, dopoki nie dowiedzialam sie o tym ze mnie oszukuje. Mowil piekne slowa nawet w te same dni co wychodzil, ze jestem najwazniejsza, wazniejsza od kolegow i innych osob, ze razem na dobre i na zle.. Teraz tak patrze na to, ze to bylo takie mydlenie oczu.. Ale po co tak udawal, mowi dalej ze chce wziasc slub, dzieci miec, rodzine ze mna, dom, ze kocha.. a jak ja mam w to wszystko uwierzyc gdy mnie oszukiwal i robil wszystko co temu przeczy?

3

Odp: Czy trwać w tym dalej? Kłamstwa partnera

Nie wiem, czy można Cię nazwać naiwną i głupią. To, że Ty nie wiesz, czy kłamstwa (może i zdrady), chamskie odzywki, agresja i bezczelne odwracanie kota ogonem, że to Ty marnujesz mu życie i to Ty masz się wynosić są normalne czy nie, jest PRZERAŻAJĄCE.

4

Odp: Czy trwać w tym dalej? Kłamstwa partnera

Miłość mogła zamydlić Ci oczy i pozostawić ślepą na pewne fakty. Nie Twoja wina. Głupią to będziesz jeśli jednak weźmiesz ślub i mu wszystko wybaczysz.
Rozstań się, zapomnij, ciesz się życiem wink Co nie zabije to wzmocni. A faceta znajdziesz lepszego.

5

Odp: Czy trwać w tym dalej? Kłamstwa partnera

Ślub to poważna decyzja. Nie wiem czy warto ufać komuś, kto od początku oszukuje...tuż przed ślubem tym bardziej. Zmiana Twojego faceta na lepsze może być chwilowa. Dopnie swego i zacznie postępować tak samo. Znam takie przypadki z własnego podwórka -dziś te pary są po rozwodach. Nie wierzyłabym mu. Zastanów się nad dalszym życiem z tym człowiekiem, póki jeszcze masz szanse na inne życie.

6

Odp: Czy trwać w tym dalej? Kłamstwa partnera
Liwia napisał/a:

Ślub to poważna decyzja. Nie wiem czy warto ufać komuś, kto od początku oszukuje...

JESZCZE masz wątpliwości?
Ja WIEM, że w każdej sytuacji gdy "wyje dzwonek alarmowy" trzeba włożyć emocje do kieszeni i zaprzęgnąć do roboty rozum...
Więc autorko: Jak wyobrażasz sobie swoje życie Z NIM w perspektywie czasu?
Co z Wami będzie za 5 miesięcy, 5 czy 10 lat?... jak już skończy się "miesiąc miodowy" i utnie się możliwość "pójścia do mamusi" celem poratowania zdrowia? gdy wydźwięczą już echa marszu weselnego... "będą żyli długo i szczęśliwie"?
COŚ z tą komunikacja między wami już jest nie-halo... chyba?

7

Odp: Czy trwać w tym dalej? Kłamstwa partnera

Ślub jeszcze nikogo cudownie nie odmienił. Dla takiego typu mężczyzn jak narzeczony, będzie kojarzył się z pętlą, końcem wolności, szaleństw. Jego agresja z tego powodu wzrośnie, będzie tylko gorzej. Już teraz jesteś tresowana, masz zaakceptowac, albo się wynosic.
Manipuluje tobą, usypia czujnosc. Nabroił, posłodzi ci trochę, apóźniej powróci do swoich przyzwyczajeń. Zachowuje się jak typowy przemocowiec-manipulant. Jest faza miesiąca miodowego ( kadzi, jest przymilny, czuły, starający), po niej następuje faza narastającego napięcia i bum!!! - faza trzecia i tak wkolo macieju.

Chcesz takiego zycia?

8

Odp: Czy trwać w tym dalej? Kłamstwa partnera
Anhedonia napisał/a:
Liwia napisał/a:

Ślub to poważna decyzja. Nie wiem czy warto ufać komuś, kto od początku oszukuje...

JESZCZE masz wątpliwości?
Ja WIEM, że w każdej sytuacji gdy "wyje dzwonek alarmowy" trzeba włożyć emocje do kieszeni i zaprzęgnąć do roboty rozum...
Więc autorko: Jak wyobrażasz sobie swoje życie Z NIM w perspektywie czasu?
Co z Wami będzie za 5 miesięcy, 5 czy 10 lat?... jak już skończy się "miesiąc miodowy" i utnie się możliwość "pójścia do mamusi" celem poratowania zdrowia? gdy wydźwięczą już echa marszu weselnego... "będą żyli długo i szczęśliwie"?
COŚ z tą komunikacja między wami już jest nie-halo... chyba?

Anhedonio- przez wyraz "chyba" mam jeszcze nadzieję, że to nie ten typ faceta o jakim myślimy smile. Po za tym autorka wątku musi sama zdecydować co zrobi, a ja nie chcę jej pisać "rzuć go", bo znam jej sytuację tylko z postów.
Niestety, opisywane tu zachowania faceta - są ogromną podstawą by sądzić, że nic z tego dobrego nie wyniknie. Tak jak napisałaś-ani za 5 ani za 10 lat, takiego faceta nic ani nikt nie zmieni hmm

9

Odp: Czy trwać w tym dalej? Kłamstwa partnera

Sama wiesz co robic. Przecież nie mozesz byc ciagle w niepewnosci. Zrób to co on zrobił i popatrz na jego reakcje,to bedzesz wiedziec co robić.Takie osoby uważają ze dla nich sa inne prawa . Wiem to z mojego doświadczenia. Nie bierz ślubu bo nie będzie lepiej tylko gorzej.

10 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-05-19 06:08:26)

Odp: Czy trwać w tym dalej? Kłamstwa partnera
Liwia napisał/a:

...mam jeszcze nadzieję, że to nie ten typ faceta o jakim myślimy smile. Po za tym autorka wątku musi sama zdecydować co zrobi, a ja nie chcę jej pisać "rzuć go", bo znam jej sytuację tylko z postów.
Niestety, opisywane tu zachowania faceta - są ogromną podstawą by sądzić, że nic z tego dobrego nie wyniknie. Tak jak napisałaś-ani za 5 ani za 10 lat, takiego faceta nic ani nikt nie zmieni hmm

Przewrotnie napiszę: TEŻ NIGDZIE nie napisałam, by autorka rzucała narzeczonego... (Nie śmiałabym brać na siebie odpowiedzialności za ewentualne krzywdy!)
...sugeruję TYLKO by zaczęła używać pomyślunku wink CZAS najwyższy! skoro dzwonki dzwonią na alarm... Dlatego TYLKO zadaję pytania. ONA nie nie, sama sobie odpowie.
Bilans strat i zysków?

11

Odp: Czy trwać w tym dalej? Kłamstwa partnera
Charlaine napisał/a:

Mowil piekne slowa nawet w te same dni co wychodzil, ze jestem najwazniejsza, wazniejsza od kolegow i innych osob, ze razem na dobre i na zle.. Teraz tak patrze na to, ze to bylo takie mydlenie oczu.. Ale po co tak udawal, mowi dalej ze chce wziasc slub, dzieci miec, rodzine ze mna, dom, ze kocha.. a jak ja mam w to wszystko uwierzyc gdy mnie oszukiwal i robil wszystko co temu przeczy?

Nie liczą się słowa tylko czyny.
A sama widzisz że czyny przeczą słowom.
Doskonale Cię rozumiem, bo też byłam w związku z takim gagatkiem.
Zostawiał mnie i robił co chciał a wychodząc na melanże mówił że kocha..
Rok czasu wierzyłam w tą jego "miłość".

12

Odp: Czy trwać w tym dalej? Kłamstwa partnera
Anhedonia napisał/a:
Liwia napisał/a:

...mam jeszcze nadzieję, że to nie ten typ faceta o jakim myślimy smile. Po za tym autorka wątku musi sama zdecydować co zrobi, a ja nie chcę jej pisać "rzuć go", bo znam jej sytuację tylko z postów.
Niestety, opisywane tu zachowania faceta - są ogromną podstawą by sądzić, że nic z tego dobrego nie wyniknie. Tak jak napisałaś-ani za 5 ani za 10 lat, takiego faceta nic ani nikt nie zmieni hmm

Przewrotnie napiszę: TEŻ NIGDZIE nie napisałam, by autorka rzucała narzeczonego... (Nie śmiałabym brać na siebie odpowiedzialności za ewentualne krzywdy!)
...sugeruję TYLKO by zaczęła używać pomyślunku wink CZAS najwyższy! skoro dzwonki dzwonią na alarm... Dlatego TYLKO zadaję pytania. ONA nie nie, sama sobie odpowie.
Bilans strat i zysków?

Wszystko się zgadza Anhedonio smile
Bilans jak najbardziej. I Twoja sygnatura by sobie pomóc smile

13

Odp: Czy trwać w tym dalej? Kłamstwa partnera

Zostaw go i trzymaj się od niego jak najdalej wink

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy trwać w tym dalej? Kłamstwa partnera

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026