netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Czy my się kochamy czy sobie to wszystko wmawiam, pomocy !

9 odpowiedzi4 182 wyświetleniazałożony przez uśmiech34, 16.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy my się kochamy czy sobie to wszystko wmawiam, pomocy !

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Czy my się kochamy czy sobie to wszystko wmawiam, pomocy !

Witam.
Zacznę od początku żeby to wszystko było jasne, może macie podobne doświadczenia i coś mi doradzicie, może tez powód mojego stanu jest inny, bo sama już sobie nie ufam. Do rzeczy więc.

Mojego chłopaka poznałam 9 lat temu. Wydawało mi się że była to wielka miłość. Pomimo że nie wszystko mi w nim odpowiadało, byłam z nim.
Teraz nie wiem czy da się odbudować to uczucie i czy ja już w ogóle potrafię i chce być z nim.
Ktoś inny mnie pyta co wobec tego stoi na przeszkodzie, żeby zacząć coś innego, inne życie itd.

Otóż ja nie wiem czy my się naprawdę już nie kochamy, czy to się wypaliło, czy też jest to konsekwencją zmian, jakie musiały zajść w jego życiu itd.

On teraz od dwóch lat wyprowadził się ze swoją mamą na wieś, jest tam bezrobotny. Nie szuka pracy, bo komornik wszedł mu na pensję. Żyję z pomocy matki, czasem coś zhandluje i tak mu leci czas.

Wcześniej kiedy jeszcze był na miejscu to mieliśmy wzloty i upadki. Rozstawaliśmy się, kłóciliśmy, zmienialiśmy pracę, ja próbowałam szukać innych znajomych..jednak ciągle jakiś sentyment pchał mnie ku niemu, bo tylko On umie tak przytulać, bo tylko On umie tak szeptać, tak opowiadać...
Dodam że mamy trochę inne poglądy na świat. To co zaczęło mi przeszkadzać to to, że często przeklina, wyzywa, ciągle siedzi przed komputerem i telewizorem, nie chodzi do kościoła, słucha metalu i satanistycznej muzyki.

Najgorsze jest to co się stało z moim ciałem. Mam już trochę po 30 tce i nie miałam nigdy dzieci. Mam problemy z sikaniem, czuję się taka rozlana, mam na myśli takie uczucie, że uprawiasz z kimś miłość, a nie masz dzieci i kobieta się czuje tak pusta, taka jak kwiat, który wyrwany z korzonkami, chce gdzieś na jakieś ziemi osiąść i się zakorzenić, ale nie ma gdzie i ten ból jest taki...

Nie wiem co mam robić. Może mi coś doradzicie.

2

Odp: Czy my się kochamy czy sobie to wszystko wmawiam, pomocy !

Masz inne podejscie do zycia, inne cele w zyciu (dzieci jak wywnioskowałem), chcesz je wychować w wierze - on Cie zrzuca w dół, w przepaść. Ale jakaś chemia jest, jeśli tylko on tak przytula... wiele na tym nie zbudujesz, a wiele lat przed Tobą jeszcze. To nawet nie połowa życia. Nie wiem czy mozna nazwać to miłością, bo rezygnujesz z siebie, a on? Marnujesz sobie życie od wielu lat i prawdziwego szczęścia w nim nie odnajdziesz, jeśli do tej pory tego nie ma. Na zmiany nie licz. Mozna jakis czas tak myslec, ale nie tyle lat.

3 Ostatnio edytowany przez luc (2014-05-16 22:08:50)

Odp: Czy my się kochamy czy sobie to wszystko wmawiam, pomocy !
uśmiech34 napisał/a:

Otóż ja nie wiem czy my się naprawdę już nie kochamy, czy to się wypaliło, czy też jest to konsekwencją zmian, jakie musiały zajść w jego życiu itd.

Na to jest trudno odpowiedzieć w internecie.
Wszystko jest możliwe.
To, że się wypaliło, że uczucie umarło.
Mogło się stać tak z powodu tych zmian, o których piszesz albo z przyczyn naturalnych.

Natomiast to, co mnie osobiście by niepokoiło, to to:

uśmiech34 napisał/a:

On teraz od dwóch lat wyprowadził się ze swoją mamą na wieś, jest tam bezrobotny. Nie szuka pracy, bo komornik wszedł mu na pensję. Żyję z pomocy matki, czasem coś zhandluje i tak mu leci czas.

To kiepski prognostyk dla wspólnego życia.

uśmiech34 napisał/a:

Dodam że mamy trochę inne poglądy na świat.

"Trochę" inne poglądy mogą nie przeszkadzać jeżeli nie kłócą się ze sobą lub nie są nie do zaakceptowania przez partnera.
Wtedy mogą stanowić zarzewie potencjalnych, przyszłych konfliktów.

uśmiech34 napisał/a:

To co mi zaczęło przeszkadzać to to

Zaczęło Ci przeszkadzać teraz czy wcześniej taki nie był?

uśmiech34 napisał/a:

chce gdzieś na jakieś ziemi osiąść i się zakorzenić, ale nie ma gdzie i ten ból jest taki...

Widzę to w ten sposób, że bardzo chcesz stworzyć rodzinę, boisz się samotności. Rozumiem.
Tylko czy ten obecny naprawdę jest tym kogo potrzebujesz, skoro tak wiele rzeczy Ci przeszkadza i nawet nie jesteś pewna uczucia?
Może zajmij się więcej swoim życiem, rozwojem, zainteresowaniami. Może tu powinnaś coś zmienić? Coś co skieruje Cię na nowe tory? Nauczy czerpać radość z życia? Niekoniecznie od razu z partnerem.
Może trzeba polubić samotność? Związek "na siłę", "aby był", to moim zdaniem nic dobrego.

4

Odp: Czy my się kochamy czy sobie to wszystko wmawiam, pomocy !

Uważam,że skoro zastanawiasz się nad tym uczuciem to znaczy, że najpewniej go nie ma, a zostało tylko przyzwyczajenie... Miałam podobna sytuację z moim byłym [tez widziałąm jego wady, a mimo wszystko trzymałam sie tej pożal się boże miłosci przez 5 lat]. Jak definitywnie sie rozstaliśmy okazało się, że znalazłam Kogoś naprawdę wartościowego.
Tego życzę również Tobie smile serdeczności!

5

Odp: Czy my się kochamy czy sobie to wszystko wmawiam, pomocy !

Nie widzę sensu .. może warto byłoby odciąć się .. i na nowo poukładać sobie życie .. 9 lat .. teraz może to po prostu przyzwyczajenie nie miłość .. może warto szukać dalej kogoś kto będzie patrzył w tym samym kierunku co Ty ..

6

Odp: Czy my się kochamy czy sobie to wszystko wmawiam, pomocy !

Dzięki za uwagi. Przeczytam to z 5 razy, żeby to zrozumieć. Dziękuję że byliście w tym poście ze mną.

7

Odp: Czy my się kochamy czy sobie to wszystko wmawiam, pomocy !

Od jakiegoś czasu On się już nie odzywa. Bardzo chce mi się płakać. Nie mam z kim się kochać, nawet nie wiem czy chce z kimś innym, no wiecie.
Weszłam na chomika, żeby zobaczyć czy w ogóle jest w sieci itd. Jest, był pół godziny temu, ulga...heh..to wszystko takie głupie.
Moja sąsiadka martwi się o mnie, chce mnie zeswatać z kawalerem - rozwodnikiem, z rodziny...itd. itd.

8

Odp: Czy my się kochamy czy sobie to wszystko wmawiam, pomocy !
uśmiech34 napisał/a:

Moja sąsiadka martwi się o mnie, chce mnie zeswatać z kawalerem - rozwodnikiem, z rodziny...itd. itd.

najgorsze co możesz teraz zrobić to szukać kogoś na siłę

płaczesz za nim... tęsknisz... normalne- jesteś samotna i tak się też czujesz
baw się, korzystaj z życia a miłość się sama pojawi w niespodziewanym momencie

9

Odp: Czy my się kochamy czy sobie to wszystko wmawiam, pomocy !

Nie szukaj na siłę wink Miłość sama przyjdzie.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy my się kochamy czy sobie to wszystko wmawiam, pomocy !

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026