Mam takie pytanie do was, czy wg was dzieci powinny wiedzieć wszystkie ważne rzeczy o swoich rodzicach i ich przeszłości? Oczywiście jak są wystarczająco duże na to, albo są już dorosłe. Takie ważne fakty. Ja np. dowiedziałam się niedawno, że moja ciotka miała kiedyś aborcję, a ten fakt się ukrywało, chyba nawet wujek tego nie wie, a on był ojcem dziecka. Wg mnie takich ważnych faktów nie powinno się zatajać.. Ostatnio się dowiedziałam, że moja mama była zaręczona z innym przed tatą, a jak jej zapytałam o coś więcej, to zaczęła krzyczeć i mówiła że nie chce o tym gnoju mówić xD Na początku w ogóle się wyparła tego, że takie coś miało miejsce, potem zmieniła wersję. U mnie w rodzinie dużo rzeczy się ukrywa przed innymi. No i przede wszystkim (dorosłymi nawet) dziećmi. Wg was dzieci powinny wiedzieć o ważnych rzeczach z przeszłości rodziców? Czy rodzice mogą ukrywać fakty przed nawet dorosłymi dziećmi? Albo mówić im, że to nie miało wcale miejsca jak dziecko dowie się od kogoś innego że miało?
Podobne tematy
Przed moimi narodzinami to mnie w sumie nie intereje co było i nie musze tego wiedzieć. Ale już po, wolałbym wiedzieć te ważniejsze rzeczy, żeby kiedyś po x latach nie dowiedzieć sie przypadkem czy od kogoś czegoś.
Mam takie pytanie do was, czy wg was dzieci powinny wiedzieć wszystkie ważne rzeczy o swoich rodzicach i ich przeszłości? Oczywiście jak są wystarczająco duże na to, albo są już dorosłe. Takie ważne fakty. Ja np. dowiedziałam się niedawno, że moja ciotka miała kiedyś aborcję, a ten fakt się ukrywało, chyba nawet wujek tego nie wie, a on był ojcem dziecka. Wg mnie takich ważnych faktów nie powinno się zatajać.. Ostatnio się dowiedziałam, że moja mama była zaręczona z innym przed tatą, a jak jej zapytałam o coś więcej, to zaczęła krzyczeć i mówiła że nie chce o tym gnoju mówić xD Na początku w ogóle się wyparła tego, że takie coś miało miejsce, potem zmieniła wersję. U mnie w rodzinie dużo rzeczy się ukrywa przed innymi. No i przede wszystkim (dorosłymi nawet) dziećmi. Wg was dzieci powinny wiedzieć o ważnych rzeczach z przeszłości rodziców? Czy rodzice mogą ukrywać fakty przed nawet dorosłymi dziećmi? Albo mówić im, że to nie miało wcale miejsca jak dziecko dowie się od kogoś innego że miało?
Uważam, że rodzice nie muszą mówić wszystkiego o sobie dzieciom. Nie każda informacja jest nam potrzebna, po co Ci wiedza, że ciotka miała aborcję? To prywatna i myślę, że trudna sprawa, jej relacje z wujkiem to też coś co nie powinno nikogo obchodzić. To czy mama miała innych chłopaków przed ojcem, może być fajnym tematem do rozmowy ale jeśli ona nie chce o tym mówić to też ma do tego prawo. Każdy z nas ma przecież jakieś bardzo trudne, przykre, wstydliwe tematy/wspomnienia do których może nie chcieć wracać.
4 2014-05-16 16:41:25 Ostatnio edytowany przez Hannah99 (2014-05-16 16:42:32)
zapytaj sam siebie, czy chciałbyś np żeby Twoje dziecko wiedziało coś ważnego o Tobie. Np .... że zdradziłeś żonę. Po co to komu? Uważam że nietaktem było, że ktoś wtajemniczony powiedział Ci o aborcji Twojej ciotki - nie tylko w kontekście możliwości przekazania tej wiadomości niedoszłemu ojcu dziecka, ale co Ci do tego?
Jeżeli rodzice o czymś nie mówią, co dotyczy ich, ich przeszłości i w żaden sposób z Tobą się nie wiąże, to nie powinno to nikogo obchodzić. I szczyt chamstwa jest kiedy ktoś "życzliwy" narusza prywatność innych osób nawiązując do wrażliwych tematów.
Ja nie chcę żeby rodzice o mnie wszystko wiedzieli - a przecież można sparafrazować pytanie - czy rodzice powinni wiedzieć o swoich dorosłych dzieciach również te rzeczy, które chcą one zachować dla siebie?
Nie, nie powinni, ale jeśli dziecko dowie się z innego źródła to jak najbardziej powinni powiedzieć prawdę, sprostować informację, a na pewno nie iść w zaparte, że takie coś nie miało miejsca.
Jednak nawet ja nie chciałabym wiedzieć wszystkiego o rodzicach, a i oni nie chcieliby wiedziec wszystkiego o mnie ![]()
6 2014-05-16 16:50:57 Ostatnio edytowany przez Black_dragon (2014-05-16 16:52:06)
Uważam że nietaktem było, że ktoś wtajemniczony powiedział Ci o aborcji Twojej ciotki - nie tylko w kontekście możliwości przekazania tej wiadomości niedoszłemu ojcu dziecka, ale co Ci do tego?
to nie tak że mi ktoś tam powiedział, tylko samo wyszło, bo moja siostra nie mogła zajść w ciążę i wtedy ciocia przez telefon do babci że to wina jej błedu z przeszłości i się dowiedziałam w ten sposób
I szczyt chamstwa jest kiedy ktoś "życzliwy" narusza prywatność innych osób nawiązując do wrażliwych tematów.
tzn. jeśli to miałaś na myśli to nie uważam, że pytanie o tego narzeczonego mamy to jakieś chamstwo
Bo to zależy od rodzaju tematu i od osoby jak bardzo jesteś z nią blisko, czy to jest chamstwem. A co do cioci to nie poruszam tematu, nie mówię że wiem, zostawiam to dla niej
Ja nie chcę żeby rodzice o mnie wszystko wiedzieli - a przecież można sparafrazować pytanie - czy rodzice powinni wiedzieć o swoich dorosłych dzieciach również te rzeczy, które chcą one zachować dla siebie?
no właśnie, ja chyba zupełnie wszystko mówię o sobie najbliższym... chyba. Dlatego oczekuję tego samego. Po prostu uważam to za sprawiedliwe, bo oni oczekują że powiem każdą rzecz i ja to robię więc niech tak samo się zachowają
Jednak nawet ja nie chciałabym wiedzieć wszystkiego o rodzicach, a i oni nie chcieliby wiedziec wszystkiego o mnie
ja bym chciała wiedzieć wszystko
Ale chcieć można a nie musi tak być, ale chciałabym znać ich lepiej niż znam ze wszystkimi mrokami ich duszy
Wiedzieć jacy są naprawdę, jacy byli i nie tylko jako "rodzice" ale jako ludzie też
Spytaj mamusie z iloma spała, w jakich pozycjach i czy lubi wytrysk na twarz
Ciekawe czy mamie byś sie tez spowiadała w ten sposób. Weź dorośnij.
Nie mówię o sytuacjach intymnych...
Nie mówię o sytuacjach intymnych...
A o czym w takim razie? O czym nie wiesz i koniecznie chcesz się dowiedzieć? I po co Ci ta wiedza? Nie znasz swoich rodziców? Przyjrzyj im się, jak się zachowują, jak reagują w danej sytuacji. Ich reakcje i postępowania niewiele się różnią od tych z młodości...
Czasem ludzie się zmieniają, szczególnie jak rodzą im się dzieci, dojrzewają wtedy, czasem niedojrzałe osoby zmieniają się bardzo po urodzeniu dziecka
Czasem ludzie się zmieniają, szczególnie jak rodzą im się dzieci, dojrzewają wtedy, czasem niedojrzałe osoby zmieniają się bardzo po urodzeniu dziecka
Noale czego Ty się chcesz dowiedzieć, tak dokładnie?
Jeśli w Twojej rodzinie jest jakieś wielkie tabu na wiele różnych tematów to choćbyś pękła, to się nie dowiesz. Zwłaszcza, kiedy "wół zapomniał jak cielęciem był" i teraz rodzice starają się grać ludzi bez skazy, jak to bardzo często bywa...
Jeśli w Twojej rodzinie jest jakieś wielkie tabu na wiele różnych tematów to choćbyś pękła, to się nie dowiesz. Zwłaszcza, kiedy "wół zapomniał jak cielęciem był" i teraz rodzice starają się grać ludzi bez skazy, jak to bardzo często bywa...
No, eh...
A mi sie wydaje, ze najzwyczajniej w swiecie jestes wscibska
Kazdy ma prawo do swoich tajemnic, czy to ciocia, siostra, mama, tata, wujek, babcia ... i Tobie nic do nich. Mama nie musi ci sie spowiadac z kim sie spotykala przed Twiom tata. A to, ze ciocia rozmawiala z babcia i costam powiedziala, to ciocia powiedziala babci nie Tobie i nie rozumiem jak ty moglas to uslyszec. No wscibska jestes po prostu i kiedys cie to zgubic moze. Nikt nie lubi byc obdzierany na sile z intymnosci, a nasza przeszlosc to nasza intymnosci, nasze sekrety to nasza intymnosc
Mnie rodzice powiedzieli jak byłam od kilku lat dorosła że miałam mieć rodzeństwo, które zostało abortowane. W sumie nie było łatwo, ale stało się i nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.
Uważam, że powinni mówić o zdarzeniach, które miały miejsce po narodzinach dziecka, np że miało ono rodzeństwo , które zmarło, a którego nie pamięta, albo , że zostało adoptowane itp. Bo im starsze dziecko tym większe prawdopodobieństwo , że jakaś życzliwa ciocia dziecko uświadomi. O innych sprawach mogą , ale nie muszą. Mi się np fajnie słucha jak mama mówi o swoich pierwszych miłostkach czy drobnych grzeszkach. Takie rozmowy zbliżają ![]()
Uważam, że powinni mówić o zdarzeniach, które miały miejsce po narodzinach dziecka, np że miało ono rodzeństwo , które zmarło, a którego nie pamięta, albo , że zostało adoptowane itp. Bo im starsze dziecko tym większe prawdopodobieństwo , że jakaś życzliwa ciocia dziecko uświadomi. O innych sprawach mogą , ale nie muszą. Mi się np fajnie słucha jak mama mówi o swoich pierwszych miłostkach czy drobnych grzeszkach. Takie rozmowy zbliżają
zgadzam się z przedmówcą
według mnie takie pogaduszki z mamą o tym jak była zakochana w tym że spotykała się z tym i jak poznała mojego tatę są bardzo ciekawe a co najważniejsze wiem że mojej mamie mogę zaufać i powiedzieć wszystko bo jest najlepszą przyjaciółką jaką w życiu mam ![]()