Jestem w ostatniej klasie liceum ogólnokształcącym w tym roku mam mature i niewiem czy podchodzic do niej bo mam obowiazkowa matematyke a z nia sobie nie radze wogóle, z jezyka obcego tez za duzo nie umiem.Chciałabym zdac mature ale watpie ze sobie poradze a przy tym jeszcze sie osmiesze jesli nie zdam:( ale mysle sobie z drugiej strony ze nie takie głaby jak ja zdaja:). Jak nie podejde to na maturze tez swiat sie jeszcze nie kańczy prawda? doradzcie cos prosze:**
Podobne tematy
Przecież w maturalnej klasie są fakultety, nie? Zajęcia przygotowujące do matury. Wystarczy trochę chęci, a nie przekonanie, że "i tak niczego się tam nie nauczę". Chęci, wiara w siebie i samozaparcie, żeby w tym roku przysiąść i sie porządnie pouczyć. Masz jeszcze 9 miesięcy, a to naprawdę dużo czasu i zdążysz przerobić potrzebny materiał jeśli tylko będziesz chciała.
I uważam, że nie ma najmniejszego sensu nie podchodzić do matury. Po pierwsze poucz się i nie daj się, a po drugie jeśli nie dasz rady to zawsze są poprawki, jeśli w ogóle do matury nie podejdziesz to musisz czekać rok.
Więc powodzenia życzę ![]()
Dziekuje napewno masz racje tylko ze ja jakos nie mam chceci do tej nauki i tego zaparcia ktore jest tu potrzebne:(
4 2009-09-07 22:36:59 Ostatnio edytowany przez Celia (2009-09-07 22:37:13)
Jak będziesz tak narzekać i już we wrześniu widzieć wszystko w czarnych kolorach, to pewnie nie zdasz, bo sama tego chcesz. Jednak masz czas, aby wziąć się do nauki. Może jakieś korki z matmy? Skoro to Twoja pieta Achillesa, to przysiądź bardziej do tego przedmiotu. Teraz do 30. masz czas na wybór tematu z polskiego - też nie rób tego na ostatnią chwilę, aby potem nie męczyć się z tematem, który Ci kompletnie "nie leży". Grunt to zmotywować się do pracy! Chcesz zdać maturę - to musisz już teraz o tym myśleć, a nie odkładać nauki na zimę, czy "po feriach".
Wiesz co, ja zdawałam podstawową matmę mimo, że nie zdałam pierwszego semestru i też sobie z nią nigdy nie radziłam i zdałam, na marne 38%, ale zdałam. I wcale nie uczyłam sie jej niewiadomo ile, w sumie to dopiero miesiąc przed maturą bardziej sie przyłożyłam do matmy,chodziłam na korki, rozwiązywałam zadania. Poprostu korepetycje są ci niezbędne, załatw też sobie zestaw zadań maturalnych.
daj spokój, ja jestem ten sam rok co Ty i na próbnej z matmy zabrakło mi jednego pkt. żeby zdać, ale si.ę tym nie przejmuję, bardziej angielskim, muszę zacząć chodzić na jakieś korki, w necie też są jakieś dodatkowe "fiszki" czy coś tam jako pomoce, 3ba się sprężyć, uwierzyć w siebie, bo my dziewczyny jesteśmy mądre mimo wszystko,
pozdrawiam
Przede wszystkim zmień nastawienie. Skąd we wrzesniu możesz wiedzieć, ze nie zdasz? Usiądź i pomysl o tym, postaraj się myśleć, tak, ze chcesz zdać tę maturę i chcesz się na nią nauczyć. I... weź się do roboty. Tak jak Celia radzi, zastanów się nad tematem z polskiego. Króty temat najbardziej lubisz, któe lektrury do Ciebie przemawiają, który temat najciekawiej przedstawisz itp.
Jeśli chodzi o język obcy to jeśli masz na to pieniądze to moze zapisz się na taki kurs przygotowujący do matury. A z matematyką to albo korepetycje albo sama przysiądź. Przede wszystkim musisz systematycznie się uczyć i przerabiać dany materiał i to najlepiej już od teraz. A potem przed samą maturą na spokojnie tylko powtórzysz materiał i będziesz mogła spokojnie ją zdać.
Mówiłam to samo... Do ostniej chwili płakałam w rękaw i narzekałam, nauczyciele mówili mi że nie zdam roz. wosu, że z niemieckim będe mieć problemy, i zdałam, prawie najlepiej w całej klasie, za dużo sie nie uczyłam ale powtórzyłam wszytko co było trzeba... Pamiętaj pewien stres mobilizuje, będziesz się bać ale warto próbować ;D jeszcze masz sporo czasu na nadrobienie zaległości i rzeczy których nie umiesz
Najgorszym wyjściem jest w ogóle do niej nie podejść, rezygnować, odpuszczać. To tak jak z permanentnymi wagarami:P
Masz jeszcze sporo czasu, odpocznij chwilkę, odetchnij, zrób plan nauki, skonsultuj się z kimś.
Opowiedz o swoim problemie np. w poradni Pedagogiczo-psychologicznej? Tak sa pedagodzy, którzy mogą Ci pomóc, wyjaśnić wiele kwestii oraz np. pomogą wybrać zawód:))
pamiętaj , "nie matura leczchęć szczera zrobi z Ciebie oficera"
a tak na poważnie , musisz myśleć pozytywnie, bo inaczej nic z tego nie będzie. pamiętam jak poszłam na maturę ustną z francuskiego, laska sie mnie pyta jak sie nazywam , a ze stresu jej nie zrozumiałam, ale zdałam. zawsze tak jest , że jak sie za mocno nakręcisz to nie pomoże. ucz się tej matmy i napewno będzie dobrze:)
też mialam takie nastawienie do matury, tyle, że juz po próbnej. dopiero w marcu nabrałam chęci do jej zdawania
nie chciałam na początku i to byłby mój najgorszy błąd, bo nie byłabym teraz na studiach
wystarczą dobre chęci do nauki i dobre materiały, jeśli solidnie się przyłożysz, to uda się
jeśli nie zdałabyś za pierwszym razem, to świat się nie zawali, wierzę jednak, że zdasz
u mnie w szkole zdali tacy, co dobrze czytać nie potrafią do dziś
weż się w garść i zacznij mysleć nad plusami: po maturze masz szansę na studia, w niektórych firmach patrzą na ten kawałek papieru:)
jeśli kiedyś zamarzysz o fajnej pracy, którą mozesz mieć tylko po studiach? jeśli będziesz chciała je skończyć? wtedy będzie potrzebna ci ta matura. warto zdać ja od razu po szkole, niz potem tracić dodatkowy czas na naukę i podejście do egzaminu
Dziekuje dziewczyny... nabrałam wiekszej checi do wszystkiego dzieki wam
)) postaram sie wziąsc w garść:))
To się cieszę.Weź się w garść i na spokojnie wszystko przemyśl. Zobaczysz, będzie dobrze.
super, że twoje nastawienie zaczęło się zmieniac, to juz ogromny plus
Witam
Pamiętam swoja maturę... Strasznie się bałam. Chodziłam do technikum i oprócz matury miałam jeszcze do zdania przedmiot zawodowy. Wydawało mi się , że polegnę, że nie zdam
Nie chciałam podchodzić do obrony tutułu zawodowego ale nauczycielka mnie przekonała i... zdałam
otrzymałam 95% punktów a maturka też mi bardzo dobrze poszła
bardzo miło wspominam te czasy
pozdrawiam i życzę połamania pióra ![]()
miałam to samo, jak przeniosłam sie do nowej szkoly w ostatnim roku liceum, trzech moich kumpli tez nie podchodzili do matury, pomyslalam ze i ja sobie odpuszcze, nie stresowałam sie wiec przez caly rok tak jak to robili inni, bylam pewna ze mnie to nie dotyczy. jednak potem poznalam chlopaka (chodzil do mojej bylej szkoly i wczesniej mi sie podobal) , powiedzial czemu by nie sprobowac i sprobowalam bo uznalam ze nie mam nic do stracenia ;p i zaliczylam, bylam z siebie dumna jak nigdy
warto sprobowac, ale podejsc do tego na loozie ;p nie stresowac sie
jesli nie masz zamiaru isc na studia i dalej sie uczyc to matura w sumie nie jest ci az tak potrzebna ;p pozdrawiam ;p
Ja uważam, że matura jest potrzebna.. W chwili obecnej uczeń może sobie powiedzieć, że nie idzie na studia i nie będzie zdawał.. a co w sytuacji kiedy za 10 lat zmienią się jego perspektywy i nagle aby mieć jakąś parcę będzie potrzebna matura?
jesli nie masz zamiaru isc na studia i dalej sie uczyc to matura w sumie nie jest ci az tak potrzebna ;p
A ja się z tym nie zgadzam. Podobnie jak kiniusia uważam, że w życiu różne rzeczy mogą się wydarzyć i warto zadbać o swoją edukację. Jeśli się nie przyda - cóż, trudno - ale zawadzać na pewno nie będzie.
Mój ojciec mając dwadzieścia parę lat/trzydzieści wyśmiewał moją studiującą mamę i zapierał się rękami i nogami, że studia są w jego życiu zbędne. Phi, po co mu to? Dzisiaj jest mocno po czterdziestce i jeśli czegoś żałuje to jak twierdzi właśnie tego, bo studia otworzyłyby mu drogę do pracy, którą sobie upatrzył.
To dobrze, że jesteś świadoma, że czeka Cię sporo nauki. Usiądź ze swoimi nauczycielami albo sama w domu i spróbuj zrobić sobie taki mini plan powtórkowy. A potem nic tylko zacisnąć zęby i wziąć się do pracy - 8 miesięcy przygotowań to na tle 70paroletniego życia wcale nie będą wieki i ani się obejrzysz, a będziesz miała średnie wykształcenie ![]()
ja nadal jestem zdania, że matura jest potrzebna i zag12wsx w dalszym ciągu zaczęcam cię do jej zdawania
nie podpieraj sie argumentem, że nie pójdziesz na studia, więc nie jest ci potrzebna
może za dwa lata będziesz chciała? może do pracy będą jej wymagali?
Ja tez rozpaczliwie boję się matematyki chociaż tak naprawdę nie mam wiekszych problemow z nauką. Caly czas zamierzalam zdawac rozszerzenie z angielskiego jako dodtatkowy przedmiot i z niemieckiego jako obowiazkowy język. Zawsze bardzo lubilam jezyki obce i polski, ale od jakiegos czasu tez nie czuje się na silach, nie jestem pewna ze sobie poradze z roz. Mysle ze stres i tymczasowe zwatpienie nie jest jeszcze koncem swiata. Musisz uwierzyc w siebie
Dziewczyny, matura to jest PIKUŚ w porównaniu z egzaminami na studiach ![]()
Tak, nastawienie to jest bardzo, bardzo dużo. Ja tez mam momenty, kiedy myślę, że za nic nie zdam matematyki ale biorę się za siebie. Bez przesady, matura nie może być aż taka trudna skoro co roku tylu ludzi ją zdaje... ![]()
Heh, ja tak samo ;p Matematyka - okropieństwo. Myślicie,że będzie trudniejsza niż próbna? Próbną ledwie zdałam... ;(
Może nie będzie az tak mocno trudna ale łatwa tez nie jak cala matematyka.Ty ja chociasz zdałas a ja 7 punktów z próbnej to dopiero poraszka:(( chyba jednak zrezygnuje:( bo juz nie nadrobie tylu zaległości ile mam.
jak już mnie dopuszczą do tej matury to będę mega szczęśliwa;) nie,nie myslcie, że ja jakiś głąb jestem..tylko humanistka..średnia 4,1 i piekna bania z maty na półrocze...na 4próbne wewnątrzszkolne matury z maty zdałam 2,na 32 i 34procent;( przede mną poprawa półrocza...jutro...własnie mam przerwę miedzy wkuwaniem ciagów artmetycznych i geometrycznych...Na Boga po cholerę mi to;( nie zrezygnuje z matury bo jestem w liceum i co mi bez niej,poza tym z innych przedmiotów wypadam nie źle;( już mi sił brakuje do tej matematyczki...ocena dostateczny od 51% "bo zdajemy z matematyki maturę i trzeba to umieć"...;(
Tygrysiak nie załamuj się
matme możesz zdać na podst. poziomie a i tak pójdziesz na humanistyczne studia i to z tych przedm. bedą się liczyły pkt.
powodzenia ![]()
Ja też myślałam, że nie zdam matury, zwłaszcza, że z moim angielskim było strasznie. I co? Zdałam i to z dobrym wynikiem
Głowa do góry, testy maturalne w ruch i będzie ok ![]()
28 2013-05-06 14:51:49 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-20 12:15:34)
Eee tam, trzeba się w wziąć do kupy i zwyczajnie zdać, później każda sesja na studiach to duuużo więcej niż matura... Może nawet się tak ułoży ze pytania podpasują i będzie zdana bez problemu :-) a i można się trzymać takich sposobów ponoć też pomagają ;-) spam
Nie ma co się bać, teraz można poprawić i wybierać studia z egzaminem kwalifikacyjnym. Przynaimiej jest z określonej dziedziny ![]()