netkobietyWszystkie działy
Studia, sesja i życie studenckie

Termin zerowy egzaminu - jak u was wygląda?

8 odpowiedzi13 189 wyświetleńzałożony przez Nemezys, 10.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Termin zerowy egzaminu - jak u was wygląda?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Termin zerowy egzaminu - jak u was wygląda?

Nieubłaganie zbliża się czas sesji zimowej. Wykładowcy zaczynają ogłaszać terminy zerowe, czyli możliwość wcześniejszego zaliczenia przedmiotu. Wiele osób korzysta z tej szansy, tym samym zmniejszając sobie liczbę egzaminów podczas sesji. Niektórzy wykładowcy organizują ?zerówkę? dla studentów, którzy najlepiej zaliczą ćwiczenia, albo stawiają warunki typu ? kto na zerówce otrzyma 2, ten na egzaminie końcowym nie może już uzyskać 4 lub 5. Z własnego doświadczenia wiem, że czasami po prostu nie opłacało się do zerówki podchodzić, bo można było sobie troszeczkę zaszkodzić.

Jak u was wyglądają terminy zerowe? Wykładowcy chętnie organizują? Korzystacie, czy wolicie zostawić sobie to na koniec i zabrać się za naukę raz, a dobrze? smile

2

Odp: Termin zerowy egzaminu - jak u was wygląda?

Wszystko zalezy od profesora. Jedni nie wpisuja 2, inni odpuszczaja fragment materialu, kolejni sa bardziej przyjazni, a jeszcze nastepni stawiaja wiecej 2 niz w terminie. Nie ma ogolnej reguly, trzeba dogadac sie z kazdym profesorem z osobna ,zobaczyc jakim jest wykladowca=egzaminatorem.

3

Odp: Termin zerowy egzaminu - jak u was wygląda?
Nemezys napisał/a:

Nieubłaganie zbliża się czas sesji zimowej.

Toś mi teraz humor popsuła.......

A tak poważnie, to na mojej obecnej uczelni nie ma w ogóle terminów zerowych, ale to zapewne dlatego, że jest prywatna i za wszystko chcą kasę.
Licencjata robiłam na uniwersytecie i tam wręcz wszystko zdawałam w terminach zerowych. Ale z reguły był jeden warunek.  Można przyjść przeczytać pytania i jeśli ktoś nie czuł się na siłach to wychodził. Jeśli natomiast podchodził do egzaminu musiał coś sensownego napisać. Dwóje wpisywali do indeksu

4

Odp: Termin zerowy egzaminu - jak u was wygląda?
LeeBee napisał/a:

Ale z reguły był jeden warunek.  Można przyjść przeczytać pytania i jeśli ktoś nie czuł się na siłach to wychodził. Jeśli natomiast podchodził do egzaminu musiał coś sensownego napisać. Dwóje wpisywali do indeksu

To też trochę ryzykowne...
U mnie jeden wykładowca zrobił egzamin zerowy, ale warunek był taki, że trzeba było go zdać na minimum 4. Jeśli ktoś zdał na 3, to miał niezaliczone i musiał podchodzić do egzaminu normalnego, ale mógł uzyskać już tylko 3 big_smile Celem było, aby na zerówkę przyszli tylko najlepsi, którzy są pewni, że umieją na 5 big_smile Nie wiem czy ktokolwiek zjawił się wtedy na zerówce... wink

5

Odp: Termin zerowy egzaminu - jak u was wygląda?

To ja powiem jak było u mnie. Na filologii nie było żadnych "zerówek", wszystkie egzaminy zdawaliśmy w czasie sesji (najgorszy był PNJ - praktyczna nauka języka, egzamin składał sie z 4 częsci-przedmiotów, ale ocena była jedna. Na obecnych studiach już mogę się pochwalić, że jestem po jednej zerówce zdanej na 5:) Do zerówki podejść mógł każdy, z tym, że jeśli nie zdał to nie mógł mieć więcej niż 3 na właściwym egzaminie.

6 Ostatnio edytowany przez rycerzowa (2013-12-28 12:04:11)

Odp: Termin zerowy egzaminu - jak u was wygląda?

u mnie to też zależy od wykładowców. zwykle takie prawo mieli studenci, którzy znajdowali się na magicznych listach obecności wink a jeśli wszyscy to wyglądało to jak zwykłe koło przed sesją. Udało się? super, nie masz egzaminu. Nie udało się? Hmm... na mojej uczelni (państwowej!) nie wpisuje się 2 za niezdanie egzaminu nawet w pierwszym terminie. Jeśli Ci nie podejdzie po 2 czy 3 możliwościach to dopiero wtedy masz wpisane 2 smile czasem nawet się nie szło po wpisanie 2, zostawiało się puste pole a w dziekanacie dostawało się pieczątkę "POPRAWKA" smile

a i oceny z zerówki nie wpływały na oceny późniejsze. Albo przynajmniej taki wykładowca mi się nie trafił

7

Odp: Termin zerowy egzaminu - jak u was wygląda?

To jak wyglądała zerówka zależało od prowadzącego zajęcia.
1. Zerówka bez konsekwencji:
- nie zdało się jej to trudno. Podchodziło się 2 raz i nawet pytania się powtarzały big_smile,
- nie zdało się to idziesz 2 raz, a pytania, zadania są zdecydowanie trudniejsze, czasami takie z kosmosu tongue- wykładowca zakłada "uczeń miał więcej czasu do nauki, to wie więcej".. jakaś masakra .

2. Zerówka na której można było otrzymać 2 do indeksu.

3. Zerówka na której student otrzymywał na starcie 3- jak akurat był na zajęciach, jak leciała lista obecności.

Oczywiście nie każdy wykładowca zgadzał się na termin zerowy.

8

Odp: Termin zerowy egzaminu - jak u was wygląda?
1989-marta-1989 napisał/a:

3. Zerówka na której student otrzymywał na starcie 3- jak akurat był na zajęciach, jak leciała lista obecności.
.

To ciężko nazwać zerówką, ale i u mnie zdarzało się, że na jednym wykładzie szła lista i kto się na niej znalazł ten miał zaliczony przedmiot na 3. Sprawiedliwe to nie było, bo były osoby, które na prawdę chodziły na wykłady, a akurat wtedy ich nie było, natomiast ktoś inny poszedł pierwszy raz i trafił na listę. Tak było w moim przypadku - poszłam pierwszy (i ostatni) raz na wykład, wpisałam się na listę i miałam 3 wink

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Termin zerowy egzaminu - jak u was wygląda?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026