Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

Witam Was serdecznie. Mam nadzieje , ze znajde tu kogos z kim moglabym poromawiac chociaz virtual.. mam 24 lata , rok temu urodzilam cudownego chlopca:) od zajscia.w.ciaze czuje sie bardzo samotna, pierwsza przeprowadzka, teraz kolejna. A ja sama jak palec, mam tylko meza, ktory wciaz jest w pracy. a Ja? ja wciaz sama z dzieckiem w domu rodzina 100 km ode mnie a pryjaciele wyparowali.. jezeli znajdzie sie tu kots w podobnej sytuacji zapraszam i pozdrawiam:)

25.03.2013 r. <3
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

cześć... skąd ja znam to co opisałaś? no tak, to również moje życie, po części. mam 22 lata, mamą jestem od prawie 4 lat (bliźniaczki smile:)), rozwiedziona, w nowym wspaniałym, nie będę kryć, związku. rodzina 120 km ode mnie, bez kontaktu. nowa w mieście (Grudziądz), poświęcam się dzieciom i partnerowi. przyjaciele również wyparowali jak to określiłaś a brak kontaktu z innymi ludźmi, nie licząc najbliższych coraz bardziej doskwiera...  próbuję swoich sił na tym forum smile

3

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

To wlasnie brak kontaktu z ludzmi jest tak meczacy, Dziecko nie wyslucha, a partner, Maz to jednak nie to samo co kolezanka czy tez przyjaciolka, nowe miejsca, niby tyle ludzi w tych metropoliach a my same:) Niestety czlowiek potrzebuje innych ludzi, towarzystwa. Mi coraz bardziej doskwiera samotnosc gdy Maz jest w pracy sad pozdrawiam:)

25.03.2013 r. <3

4

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

Wiosna się robi, po parkach całe tabuny takich jak wy spacero-wózkowiczek.Możecie założyć osiedlowy gang młodych matek.

5

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

dobry pomysł z tym "gangiem" ale niestety nawet częste spacery na plac zabaw z dziećmi nie owocują w nowe znajomości. wiele mam wybiera się tam w celu pokazania się, normalnie rewia mody, a babcie przewrazliwione, biegają za dziećmi nie dając im swobodnie się bawić. śmieszy mnie to niezmiernie smile Koniusia co Cię wygnało do poznania? skąd się przeprowadzilas?

6

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

Pitagoras, o znajomych nie jest tak łatwo. Tym bardziej o takich z piaskownicy wink

Przeprowadziłam się tu z Jarocina ponieważ Mąż ma tu pracę.

Pozdrawiam wink

25.03.2013 r. <3

7 Ostatnio edytowany przez Sasza (2014-05-26 15:10:04)

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

Cześć dziewczyny!!! smile
Ja na forum jestem od dawna, długo tutaj nie bywałam, teraz wróciłam, szukając dziewczyn w podobnej sytuacji do mnie.
Mi głównie chodzi o przeprowadzkę w ciąży, problemy związane ze zmianą lekarza, UP, brakiem stałego zameldowania w mieście do którego zamierzam się przeprowadzić itd. Miała któraś z Was taką sytuację?
W tej chwili nurtuje mnie to najbardziej, choć pewnie po urodzeniu dziecka czeka mnie podobne życie do Waszego smile

Ja właśnie pochodzę z Grudziądza smile Tam się urodziłam i wychowałam. Jakieś 5 lat temu wyjechałam na studia do Poznania i od tej pory tu mieszkam. Jestem zameldowana tutaj, pracowałam tu, razem z partnerem zdecydowaliśmy "związać się" z tym miastem, kupiliśmy tutaj kawalerkę.. Ostatnimi czasy mój narzeczony jest wiecznie w delegacji, a ja w 17 tygodniu ciąży - marzę o powrocie do rodzinnego miasta. Oboje stamtąd pochodzimy.
Zresztą czeka na nas tam większe mieszkanie i rodzina, a mojemu facetowi i tak obojętne gdzie będzie zjeżdżał co 2-3 tygodnie. Cieszę się na tą przeprowadzkę, że dość już tej samotności w obcym mieście, że będzie blisko rodzina, przyjaciele, że wreszcie będzie do kogo iść na kawę i z kim wyjść coś zjeść smile Cieszę się, ale też martwię... Bo tutaj jestem zameldowana, mam stałego lekarza, poza tym Urząd Pracy i to wszystko... To jest odległość ponad 200 km, a ja nie mam prawa jazdy, mogę przyjechać jedynie pociągiem - to jest  jakieś 3,5-5 godzin jazdy... Więc nie chciałabym kursować między Poznaniem, a Grudziądzem, a nie wiem jak to wszystko dograć.
Poradzcie, napiszcie co myślicie smile

blestemata jak już będę w G-dzu, to możemy wyskoczyć razem na jakiś spacer wink

Pozdrawiam :*

Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone...

8

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

witaj,

ciąża? pięknie smile jak ją znosisz? dokucza? smile ja z bliźniaczkami bardzo dobrze wszystko zniosłam smile 17 tydzień to jeszcze nie aż tak zaawansowana ciąża żeby nie móc się przeprowadzić smile tym bardziej, że masz dokąd wrócić. meldunek można załatwić tymczasowy, wtedy zarejestrować się w UP, do lekarza bez problemu można przenieść kartę. wizja powrotu do rodziny, przyjaciół i szansy na większe mieszkanie, mnie osobiście długo by nie trzeba by przekonywać smile sama zostawiłam w rodzinnym mieście rodziców, siostrę, przyjaciół a nawet pracę. do Grudziądza pojechałam z córkami za miłością i jesteśmy przeszczęśliwe smile chociaż brak znajomych wciąż doskwiera sad Twój partner także jest chętny na przeprowadzkę? działajcie póki masz czas big_smile

9

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(
Koniusia napisał/a:

Witam Was serdecznie. Mam nadzieje , ze znajde tu kogos z kim moglabym poromawiac chociaz virtual.. mam 24 lata , rok temu urodzilam cudownego chlopca:) od zajscia.w.ciaze czuje sie bardzo samotna, pierwsza przeprowadzka, teraz kolejna. A ja sama jak palec, mam tylko meza, ktory wciaz jest w pracy. a Ja? ja wciaz sama z dzieckiem w domu rodzina 100 km ode mnie a pryjaciele wyparowali.. jezeli znajdzie sie tu kots w podobnej sytuacji zapraszam i pozdrawiam:)

Małego w wózeczek i na cytadelę! smile

10

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

Witajcie smile))
Od razu sprostowanie - mając na myśli problemy z przeprowadzką nie miałam na myśli ciąży, że będzie mi ciężko się przeprowadzać czy coś. Ciążę znoszę idealnie, prawie zero dolegliwości, czuję się świetnie - fizycznie rzecz jasna. Psychicznie bywa różnie, jak wiadomo - w ciąży to norma, miewam huśtawki nastrojów, albo inaczej - jestem zwyczajnie wrażliwsza i mniej odporna na wszystko niż wcześniej. Zawsze byłam "wyszczekana", pewna siebie i potrafiłam walczyć o swoje wink Ciąża sprawiła, że jestem spokojna, cichutka, ugodowa, a jak ktoś ma coś do mnie - to mogę się co najwyżej rozpłakać wink heheh
Źle nie jest. Najbardziej przerażają mnie urzędy... No i grudziądzka służba zdrowia...
Tutaj jestem zameldowana i zarejestrowana w UP. I z doświadczenia wiem, że będą problemy z przeniesieniem się, bo kiedyś było na odwrót - żyłam, mieszkałam w Poznaniu, a byłam zameldowana w Grudziądzu. A oczywiście zależy mi na UP, z racji zasiłku, który pobieram i ubezpieczenia. Boję się, żebym nie musiała z brzuchem jeździć w te i z powrotem po parę godzin pociągiem.
Zresztą to nie jest tylko sielska perspektywa powrotu do rodziny, znajomych. To też się wiąże z wieloma kłopotami, z narażaniem finansów itd. Tutaj mamy mieszkanie, jak się nie uda od razu wynająć albo będą jakieś problemy - to może nas czekać płacenie za dwa mieszkania plus hipoteka. Możemy nie dać rady finansowo. Druga rzecz, że to mieszkanie, do którego teraz się wyprowadzamy jest rodziców mojego A. Też nie wiadomo czy nie będą nam siedzieć na głowie i się wtrącać. Chociaż mają dom na wsi, ale niezbyt chętnie w nim siedzą... A o meldunku, nawet tymczasowym póki co nie ma mowy. No chyba, że weźmiemy ślub. A mój A. jest chętny. On jest tam nadal zameldowany, też stamtąd pochodzi. Zresztą on i tak jest tygodniami w delegacji i zjeżdża co dwa trzy tygodnie, więc mu wszystko jedno.
Mnie nie cieszy ta przeprowadzka w sensie większego mieszkania. Bo co z tego, jak to mieszkanie nie jest moje? Ja go nie urządzałam, nawet rzeczy tam nie są moje... Wątpię czy kiedykolwiek poczuję się tam jak u siebie. Tutaj mieszkam 5 lat, urządziłam wszystko sama, od postaw. Kocham to mieszkanie, okolice, widok z okna, wszystko. Jedyne co mnie cieszy, to to, że będę miala blisko rodzinę i znajomych. Wiem też, że tak trzeba, bo tu nie ma miejsca; tak będzie lepiej. To wszystko.

blestemata a mozna wiedziec skad sie przeprowadzilas? i jak ci się Grudziądz podoba:) ? Zależy gdzie mieszkasz, ja mieszkałam w centrum, ale zawsze warto przejść się na spacer nad Wisłę smile Uwielbiam widok płynącej Wisły, uspokaja mnie, wprawia w zadumę smile Do tego rozświetlone spichrze wieczorem.... ah, ile wspomnień wink !!! Pozdrawiam

Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone...

11

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

mieszkam dokładnie w centrum i nad Wisłę mam parę kroczków smile także ją uwielbiam. lubię wieczorem zabrać tam córki i popatrzeć na zachód słońca smile zresztą bardzo dużą część dnia spędzamy tam. mimo, że po ostatnim zalaniu błonia jeszcze dochodzą do siebie. może i nie jest to miasto marzeń ale dla mnie w sam raz smile przeprowadziłam się z małego miasta pod Płockiem w mazowieckim.

12 Ostatnio edytowany przez Sasza (2014-06-04 12:57:49)

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

Ja też będę mieszkać w centrum smile Niedaleko lodziarni Francuz smile
A propo's polecam ich lody, jadłaś? Pychaaaa <3 big_smile
No i fajnie, Wisła jest the best, w Poznaniu mi jej strasznie brakuje... A Błonia nawet nie wiedziałam, że zalało. Ostatnio byłam tam z rok temu... Warta się do Wisły nie umywa smile
No nie jest to miasto marzeń, ja spędziłam w nim 21 lat życia smile Jest stare i na dobrą sprawę nie ma tam za bardzo co robić. Poznań na pewno jest inny pod tym względem, jest dużo więcej ciekawych miejsc, zieleni, atrakcji... Ale za to ludzie mają inną, nieco gorszą mentalność... Nikt nikogo nie zna; anonimowy, szary, obojętny tłum. I ja osobiście się przekonałam, że do mieszkania, do życia mniejsze miasta są lepsze niż duże. I myślę, że decyzja o powrocie jest dobra smile
A wszystko już zwiedziłaś tongue ? Parki nasze piękne, Alfę tongue ? Moja siostrzenica ostatnio znalazła sobie hobby - co rusz namawia mamę żeby iść pojeździć ruchomymi schodami wink Hahaha big_smile  No i Hopland jest na strzemięcinie. Rudnik w lecie. Nie jest tak tragicznie smile

p.s. a "jo" już się nauczyłaś mówić tongue ?

pozdrawiam

Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone...

13

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

jo, jo big_smile z początku się z tego śmiałam, a teraz mój się śmieje, że jestem jak tutejsza big_smile mieszkałam w małym mieście, ale "jo" było słyszane tylko na wsi. i moje córki sobie upodobały Alfę smile jazda schodami obowiązkowo kilka... kilkanaście razy smile nam się to nie nudzi big_smile Rudnik, byłam z moim, z małymi jeszcze nie. teraz dużo tam się dzieje. koncert szant, Nordic walking itd. Park Botaniczny, raj dla mnie. biorę książkę i znikam. bardzo mi się tam podoba smile na Cytadeli jeszcze nie byliśmy w sumie. ale góra zamkowa... uwielbiam widok z niej smile ograbiliśmy ją z bzu hehe smile u Francuza zajadaliśmy ciacha ale to za czasów moich weekendów u partnera. pani nam podała nie to, o które prosiliśmy ale i tak było smaczne smile lody też próbowaliśmy ale wolę te z InterMarche smile albo tu koło mnie, jest włoska knajpka, no te lody to ja mogę jeść, jeść i jeść smile w weekend wyłożyli trawę na rynku, dzieciaki miały frajdy co niemiara smile nie nudzimy się tu smile

14

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

Hhehehehe smile smile smile
Widziałam zdjęcia tej trawy na rynku na Facebooku, super to wygląda!! Włoska knajpka?? To nie jest przypadkiem naprzeciwko szkoły CKU?? A przy okazji - w tych okolicach mieszkałam wcześniej z mamą i siostrami:) A w Intermache lody? yikes Tam jest jakaś knajpka, coś?
Cytadela jest trochę straszna, jak ci mogę doradzić - wybierz się sama ze swoim, bo dziewczynki i tak będą tam zabierane na wycieczki ze szkoły, z profesjonalną opieką... Ja bym się osobiście bała sama zabrać tam dzieci. Słyszane były różne przypadki... Że ktoś szedł, szedł i nagle znikał. I faktycznie są osoby, które się tam zgubiły, a których do dziś nie odnaleziono. Nie wiem jak teraz, może coś się zmieniło, ale za czasów mojego dzieciństwa i wczesnej młodości Cytadela była miejscem, gdzie się szło grupami, gdzie każdy czuł dreszczyk emocji i strachu. Głównie przesiadywali tam ćpuny z workami i jacyś narkomani. Podziwiałam ich w pewnym sensie big_smile Musieli mieć mega wypasione tripy wink hehe
Może w tej chwili to ogarnęli i jest dużo lepiej dla zwiedzających. Nie mam pojęcia. Muszę spytać mamy jak będziemy gadać przez tel smile
Na Rudniku jeszcze lepiej będzie niedługo, w okresie wakacji smile A Góra Zamkowa, masz rację, widok niepowtarzalny smile Chodziłam tam zawsze po szkole na spacer...
Nie wiem czy się orientujesz gdzie jest jednostka wojskowa? Ja właśnie mieszkałam niedaleko niej kiedyś. Tam też warto się przejechać na jakiś piknik. Jest lasek i dojście do Wisły, ta góra mocno ku niej schodzi. Można znaleźć fajną polankę, blisko rzeki i lasu. Chodziliśmy tam w dzieciństwie z mamą i ojczymem. Ponadto z tego co pamiętam można było tam znaleźć czysty, dziki szczaw na zupkę, nie obsikany przez psy ani nie zabrudzony spalinami wink I jeszcze więcej bzu... I orzechy laskowe i jarzębinę wink
Pozdrawiam

Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone...

15

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

Trawę zabrali, brudy zostały. dzień czy dwa sprzątali po tym smile knajpka włoska na rogu Pańskiej i Rynkowej big_smile centralnie na głównym rynku. a w Intermarche jest taka jakby cukiernia i lody z maszyny smile oj obłędne mniam mniam. można tam też kupić cukrowe kwiatki itp. pierdołki na torty. Cytadela straszna? ja tam chcę iść big_smile słyszałam, że jest fest strzeżona. Jednostkę wojskową widziałam tylko koło Carrefoura... kawałek dalej są konie big_smile małe uwielbiają wypady tam smile

16

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

łee a ja myślałam, że ta trawa na trochę zostanie hmm eee tam. Na Pańską "za młodziaka" chodziłam na solarium big_smile A knajpki nie znam, pewnie nowa albo to dlatego, że wcześniej jak przyjeżdżałam do CG to tylko wychodziłam na piwo, dopiero teraz się zaczną lody i inne pyszności <3 big_smile
A nie, ta jednostka to całkiem w drugą stronę... hmm... wiesz gdzie jest Biblioteka Miejska? To tam pod górę uliczką, a potem caaaaały czas pod górę smile heheh
Możliwe, że teraz się pozmieniało i na tej Cytadeli jest bezpieczniej... Albo nas tak tylko straszyli za dzieciaka... No albo właśnie dlatego jest tak strasznie strzeżona, bo nie powinno się samemu tam wchodzić big_smile A spytaj się swojego, jeśli jest miejscowy to powinien co nieco słyszeć o  tym miejscu big_smile Albo poczytaj w internecie o tych zaginięciach, może coś będzie - ja też poszukam smile
Jak dla mnie jest straszna tongue Jak byłam zbuntowaną nastolatką to szłam tam pierwsza, teraz z bejbikiem w brzuchu bym nie poszła choćby mi dopłacali wink hehehe

Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone...

17

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

coś o tych tajemniczych zaginięciach nie wyczytałam nic sad Marcin też mówi, że pierwsze słyszy, a 35 wiosen tu żyje smile Biblioteka hmm... gdzieś widziałam smile jedną na pewno w okolicach Kauflanda smile a drugą jakby na Legionów, coś mi świta. odkryty basen też widziałam smile dzieciaki nie mogą się doczekać kiedy tam pójdziemy na dłużej smile nawet nie wiem czy już wodę tam puścili. chwilowo zadowalamy się Wisłą. masakra ile ludzi dziś tam wybyło... cycki tu, cycki tam. wszyscy się opalają smile ufff jak gorąco

18

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

Na 100% kiedyś zaginęła tam dziewczynka, potem ją znaleźli koło wisły w krzakach na wysokości cytadeli. Ale ona nie była do końca normalna, była troszkę jakby upośledzona, więc szybko sprawa przycichła. Te rzeczy się działy wcześniej, jakieś 20 lat temu, jak ja byłam kilkuletnim dzieckiem, znajomi wojskowi opowiadali - no chyba, że to były tylko mity ku przestrodze, bo kiedyś cytadela była otwarta i można było tam normalnie wejść. Może też zdarzały się wypadki i zaginięcia przez duży natłok ćpunów ćpających klej, o czym wcześniej już wspominałam. Trochę pogadałam tu i tam ze znajomymi, trochę z mamą, w internecie nie znalazłam nic. A zresztą nigdy się nie dowiemy, to teren wojska, oni mogą tam mieć tysiące trupów,a nam zwykłym szarakom nic do tego big_smile big_smile big_smile !!!
Biblioteka właśnie na Legionów. A basen pewnie już czynny.

A dla mnie ten dzień masakra jakaś... wyrwany z życiorysu. Ból brzucha, nudności i straszne rozwolnienie z rana, chyba po całej puszce ryby w oleju, którą łakomie zjadłam big_smile albo po ogórkach kiszonych z mlekiem... kto wie big_smile W każdym razie pół dnia spędziłam w łóżku, a jeszcze tak gorąco... Już się bałam, że może wyrostek atakuje - boli w prawym boku, aż po nogę sad Ale piję meliskę i trochę lepiej. Oby jutro było już dobrze, bo boję się o dzidzię.

Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone...

19

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

ja jakoś wyjątkowo dobrze zniosłam ciążę smile tyle, że waga pozostała hmm ale to moja zasługa. nie chciało się wziąć za siebie to teraz mam smile tylko raz przez całą ciążę zwróciłam śniadanie. ogórki z mlekiem? no nie, jaka mieszanka big_smile sama wcinałam dużo kwaśnego, w szkole od razu mówili, że dziewczyny będą hehe smile

20

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

Ja też jak do tej pory super się czułam. Ale na szczęście jeden dzień i przeszło, to po tej rybie - jakaś niestrawność. W ogóle od ryb mnie strasznie odrzuca, co dziwne, bo przed ciążą uwielbiałam pod każdą postacią... Teraz jem trochę z przymusu, bo wiem, że zdrowe i się powinno... big_smile Ale to był ostatni raz. Do końca ciąży nie wezmę ryby do ust. Albo i dłużej. Blee big_smile
Ja myślę, że też będzie kreseczka. Cicho marzę o synusiu, ale nie wydaje mi się... Wszyscy w rodzinie same "dziurki" mają tongue

Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone...

21

Odp: Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

dziewczynki fajna sprawa smile stroić można big_smile chociaż moje to już same się stroją. spinek we włosach kilkanaście, sukienka i na bal idą smile

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Przeprowadzka i co dalej? samotna w wielkim miescie.. Poznan:(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018