netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

38 odpowiedzi16 563 wyświetleniazałożony przez Black_dragon, 01.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1

Temat: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

Opowiem swoją historię. O anoreksji. Opisałam swój przypadek w czyimś temacie, ale postanowiłam założyć o tym osobny. Nie wiem czy historia jest niesamowita, ale kiedyś ktoś mi powiedział, że z anoreksji nie da się wyleczyć, ja jestem przykładem że się da.

We wczesnym dzieciństwie byłam niejadkiem i byłam chuda, może to dlatego, że moja mama nie umiała mnie karmić, wpychała na siłę i krzyczała jak jadłam, ale odkąd zamieszkała z nami babcia, polubiłam jedzenie bo ona umiała namówić. Tak po za tym lubiłam słodycze ale jakoś od nich tak nie tyłam. Może z wyjątkiem gdy w okolicy 3 klasy podst. rzeczywiście trochę się przejadłam, ale szybko schudłam, natomiast w wieku klasy 4-5 byłam szczupła ale miałam pucułowate policzki. po za tym mam skłonność do brzuszka, ale to po części dlatego, że mam lordozę. kiedyś koleżanka robiła bransoletki własnoręczne dla dziewczyn, dla mnie też ale nie do końca mnie lubiła i rzuciła żartem coś, że dla mnie będzie musiała zrobić większą. Poszłam do gimnazjum, kiedyś na niemieckim była zabawa opisywaliśmy kogoś z klasy a ktoś miał zgadnąć kto to. No i kolega opisywał naszą klasową koleżankę że grubsza, a wtedy usłyszałam jak moja koleżanka szepcze mojej "przyjaciółce" (przyjaciółce, aha) że to o mnie chodzi. A ja nie byłam gruba, tylko miałam nieco wystający brzuszek, bo mam lordozę. Kiedyś nawet po czasie, moja kuzynka zapytała mnie czemu ja się tak odchudzam, a ja na to że dlatego bo gruba byłam i mam uwaz, ona na to, że ja przecież wcale nie byłam gruba (ona sama jest szsczupła jakieś 50-parę kilo wagi). No i wogóle przykro mi było, tym bardziej, że to były moje koleżanki, z którymi często spędzałam czas i trzymałam. No i wtedy stało się coś, zakochałam się w kolesiu. A tak btw. to był straszny cham (ale charyzmatyczny, a co do przystojności to nawet nie był o dziwo) i mnie źle traktował. No a ja klapki na oczach i zakochana. Nie cierpiałam go i kochałam. Wtedy zaczęłam chudnąć. Bo jak się zakocham to mam problemy z jedzeniem. Chudłam, chudłam. Schudłam byłam szczupła. Ale stwierdziłam że mi się to spodobało i dalej chudłam. W końcu w całej klasie zaczęłam słynąć z tego, że jestem wiecznie na diecie. Miałam dużo pomysłowości w tym odchudzaniu. Jako dziecko byłam frytkofilem, ale chociaż jadłam dużo to mi w boki nie szło, może dlatego że ruch miałam, ale z drugiej strony nie jadłam często tylko raz na jakiś czas (dużo). No i kiedyś wpadłam sobie na pomysł, że jak za starych dobrych czasów zjem cała frytkownicę frytek na raz i to wszystko wyrzygam. No i zjadłam. Ale jak poszłam rzygać to okazało się, że nic nie chce się zwrócić xD Ja nie umiem wywoływać wymiotów na zawołanie. Leciała tylko ślina. No to już nie powtórzyłam tego. Ogólnie jak ktoś chciał spytać o dobre herbatki czy tabletki to walił do mnie. Po 16.15 nic nie jadłam. Mój posiłek wyglądał tak: śniadanie albo 2 połówki bułki z czymś tam albo jogurt. Obiad- z reguły zabierałam do pokoju, zwijałam w gazety a potem do śmietnika. A potem jak babcia skapnęła się co leży w śmieciach, to zaczęłam spuszczać ziemniaki w sedesie. Kolacja- zawsze 2 kanapki z czymś tam. Do tego tato całe życie dbał o to, abym miała w domu słodycze i kupował więc starając się docenić i jego starania, jadłam te słodycze. Jednak to wyglądało tak, że dzieliłam batonik na pół i jedna połówka na dziś a druga na jutro. Kiedyś tato zaczął tyle znosić że nie wiedziałam co z tym robić, tak przez 2 miesiące. Więc przez 2 miesiące jadłam same słodycze, i jedynie 1 mały posiłek niesłodyczowy dziennie albo i w ogóle. Autentycznie zaczęły mnie boleć zęby. Ale jak przestałam je jeśc to same przestały. Jak później poszłam do dentysty to nic nie było. Ogólnie to było tak, że jadłabym jeszcze mniej niż jadłam, ale jak zauważyli że jem mniej niż kiedyś, to byłam pilnowana, choć nie tak do końca. Jednak jadłam coś tam i specjalnie np. zamiast u siebie to przy kimś, żeby widzieli. A w głowie tylko jak tu zrobić żeby jeść jeszcze mniej. Znam dość dobrze talbele kaloryczne produktów do dziś. Moja najniższa waga nie była niska jak u rasowej anorektyczki, bo żeby zachować pozory jadłam przy rodzinie a wcale nie chciałam. Dodam, że nie czułam w ogóle smaku ani przyjemności z jedzenia, jadłam żeby jako tako trzymać zdrowie i dla pozorów. Pociłam się wtedy na rękach i nogach zimnym potem. Najniższa waga to 48 kg na 178cm wzrostu, ale ważyłam się z wieczora. Potem zaczęłam jeździć na rowerku stacjonarnym codziennie od pół do półtorej godziny. Pomimo że mało jadłam miałam tyle siły, że przejechać 12km to dla mnie była pestka. Dorobiłam się ładnych mięśni, ale przytyłam do 53 kg od tych mięśni właśnie. Postanowiłam rzucić rower i się po prostu odchudzać. Kiedyś na moje bierzmowanie musiałam zjeść kawałek ciasta i potem głowiłam się jak go spalić, jeździłam długo na rowerze. W klasie koleżanki powtarzały mi że jestem chuda, może za chuda, ale z drugiej strony podziwiały, nastała moda na odchudzanie, pytały mnie o sposoby. Kiedyś przebieraliśmy się na wf to wszystkie dziewczyny stanęły za mną, żeby podziwiać moje łopatki. Raz siedziałąm obok mojej niskiej i drobnej koleżanki w krótkim rękawku, popatrzyła na mój przegub dłoni, potem na swój, i rzecze "ale ty masz chude ręce", bo mój był w połowie taki jak jej. Jak bym miałą wyrazić swoją chudość to pasek od zegarka zapinałam na 1 zapięcie i jeszcze wszedł gruby długopis pod niego. A swoje ramie mogłam objąc albo prawie objąć bo dobrze nie pamiętam, palcami u ręki, tak że się stykały bądź prawie stykały. Kiedyś na przerwie koleżanki ganiały mnie po szkole z czekoladą i chciały ją we mnie wmusić. Wtedy jeszcze o anoreksji się tak dużo nie mówiło, ale jak poszłam do liceum to nastał ten czas i wtedy znajomi mamy zaczęli jej mówić, że ja coś taka za chuda i w ogóle. Mama wzięła to do siebie. Razem z babcią zaczęły wywierać na mnie wpływ i to ostry. W zasadzie, wtedy wszystko toczyło się wokół mojej wagi. Byłą rozmowem i tematem całego dnia. Jak brałam na kolację 2 kanapki to był temat że mam wziąć 3, obiad przy nich, sprawdzanie czy nie wymiotuję, babcia była na emeryturze więc miała czas mnie pilnować i nic innego do roboty. Nie było mowy o tym aby oszukiwać bo to się stało obsesją mojej rodziny. Przytyłam do 53-54kg jadłam obiad, śniadanie i kolację i czasem coś słodkiego ale ciągle dzieląc to na części. Podstawowe dania były, ale wciąż mi w głowie było odchudzanie. I pilnowanie ciągle było. No i nie wiem jak to się stało, ale w końcu sama zaczęłam się przełamywać i jeść z własnej przyjemności. Dziś pewnie nikt nie zgadnie co kiedyś ze mną było, nie trzeba mi było psychologa, psychiatry, szpitala, psychoterapeuty, wystarczyła moja rodzina. Na kompie mam parę zdjęć z okresu, gdy ważyłąm 53 a w albumie takie coś koło 49-50.

Tak btw. Kiedyś oglądałam program o nastoletnich i dziecięcych anorektyczkach, dziewczyna była leczona i jak jadła kanapkę, to masło ściągała paznokciami i siedziało za nimi, albo wsmarowywała we... włosy. Jedna była pilnowana, ale jak szła pod prysznic, to wykonywała ćwiczenia w łazience. Jedna nie piła nawet wody bo bała się, że od niej przytyje

2

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

Fajnie że zakładasz swój wątek na temat choroby. A czy teraz ćwiczysz i odchudzasz się?

3

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

Nie odchudzam się, jem tyle ile potrzebuję, ale od jakiegoś czasu codziennie albo parę razy w tygodniu korzystam z rowerka stacjonarnego, ale tylko po pół godziny, bo mam lenia więcej tongue

4

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

Ja siebie ciągle widzę za grubą sad i mimo że wszyscy mówią że jest inaczej ja tego nie widzę. 44 kg przy 162 wzrostu niektórzy się za głowę łapią że to za mało ale czy to prawda nie powiedziałabym

5 Ostatnio edytowany przez sillence (2014-05-01 22:01:35)

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

To straszne gówno

6

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

Nie wiem jak Wy ale ja mam wrażenie że z tego się nie wychodzi

7 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-05-01 22:06:15)

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono
sophie2 napisał/a:

Nie wiem jak Wy ale ja mam wrażenie że z tego się nie wychodzi

To masz złe wrażenie. Ze wszystkiego można wyjść.

Jak wyszłam ze szpitala po próbie samobójczej, to ważyłam 54kg przy wzroście 178.
Pielęgniarki szeptały, że wrócę do nich szybciej, niż myślę. Ale nie wróciłam.
Nigdy nie miałam anoreksji. Stres i nerwica mnie wyniszczyły, ale wyszłam z tego.

Wy też możecie. Tylko musicie chcieć.

8

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono
sophie2 napisał/a:

Ja siebie ciągle widzę za grubą sad i mimo że wszyscy mówią że jest inaczej ja tego nie widzę. 44 kg przy 162 wzrostu niektórzy się za głowę łapią że to za mało ale czy to prawda nie powiedziałabym

Jak na moje oko gruba to na pewno nie jesteś, nie wiem czy chuda ale szczupła na pewno. A może masz brzuszek tak jak ja mam (dziś trochę go mam, bo ja tylko wtedy gdy jestem bardzo szczupła to nie widać, ale jestem z tym pogodzona bo nic z tym nie zrobię, nie będę z tego powodu stosować diety, nie chcę znów przejść tego gówna bo jedzenie jest przyjemne, pomimo że zdarzyło się komuś skomentować tą moją wadę w figurze smile). Wtedy miałam też kompleks swojego brzucha, to też było motywem.

9

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

Tak u mnie wadą jest brzuch i uda tłuste hmm

10

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono
sophie2 napisał/a:

Ja siebie ciągle widzę za grubą sad i mimo że wszyscy mówią że jest inaczej ja tego nie widzę. 44 kg przy 162 wzrostu niektórzy się za głowę łapią że to za mało ale czy to prawda nie powiedziałabym

Masz podobne BMI do mojego. Jesteś szczupła smile

11 Ostatnio edytowany przez Black_dragon (2014-05-01 22:22:39)

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono
sophie2 napisał/a:

Tak u mnie wadą jest brzuch i uda tłuste hmm

No bywa tak, że nawet jak człowiek ma wagę niską, to grubą kość i wydaje się grubszy, ja tak mam ale nic nie poradzę

PS. A wiesz, tak policzyłam Ci BMI, 16,76 w przeliczeniu, wikipedia mówi że od 16,00 do 16,99 to jest wychudzenie

12 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-01 22:34:14)

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

Jak ktos nie cwiczy, to moze byc zalany nawet ważąc mało. Stąd często też depresja...
Ale moze to miec inne przyczyny np hormonalne.
Mialem dziewczyne ktora miała podobne parametry i była całkiem całkiem.

13

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono
thepass napisał/a:

Jak ktos nie cwiczy, to moze byc zalany nawet ważąc mało. Stąd często też depresja...
Ale moze to miec inne przyczyny np hormonalne.
Mialem dziewczyne ktora miała podobne parametry i była całkiem całkiem.

tylko ze ja czasem cwicze do upadłego. mowią mi ze jestem wlasnie tej chudej kosci tongue ale to zdanie znajomych, rodziny, nie moje

14

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono
thepass napisał/a:

Jak ktos nie cwiczy, to moze byc zalany nawet ważąc mało. Stąd często też depresja...
Ale moze to miec inne przyczyny np hormonalne.
Mialem dziewczyne ktora miała podobne parametry i była całkiem całkiem.

zalany w sensie zalany tłuszczem na ciele? Ja nie ćwiczyłam większość czasu ale nie wyglądałam źle. Podobne parametry- w sensie ważyła 48kg przy 178cm wzrostu?

15 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-01 22:44:30)

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

Akurat to było do wymiarow sophie2.
A zalany tłuszczem oczywiscie, bo to sie odkłada przy braku ruchu .Takze w organizmie zatrzymuje sie woda i mozna w niektorych miejscach puchnąć.

Cwicze do upadłego? Co to znaczy?

16

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

po prostu cwicze codziennie i nie kontroluję tego bo mysle, ze ciagle jest za mało. po niektórych ćwiczeniach wykonywanych długo nie mam sily i ledwo chodze.... ale to mija wiec nie jest problemem

17

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

Jezu Chryste, wy się przestańcie odchudzać, a w głowę się puknijcie!

18

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono
Beyondblackie napisał/a:

Jezu Chryste, wy się przestańcie odchudzać, a w głowę się puknijcie!

wiesz... choroba czasem powoduje ze pukam się w glowe kilkanaście razy dziennie a i tak z nia przegrywam

19

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

A chodzisz do psychiatry?

20

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

nie..... już pisałam w innych wątkach. boję się ze będą patrzeć na mnie jak trędowatą. boję się ze zmienia mnie, nie zrobia ze mnie kogos kim nie jestem

21

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono
sophie2 napisał/a:

po prostu cwicze codziennie i nie kontroluję tego bo mysle, ze ciagle jest za mało. po niektórych ćwiczeniach wykonywanych długo nie mam sily i ledwo chodze.... ale to mija wiec nie jest problemem

Błąd za błędem. Jak sie nie umie czegoś robić to sie nie powinno zaczynać nawet...
Do odchudzania, a nawet do zwiększenia swojej kondycji, wytrzymałości, siły tudzież wyrzeźbienia ciała - trzeba się też umieć odżywiać. Ba! Na odwrot. Najwazniejsze jest odzywanie, a pozniej dopiero dobry dobór cwiczen i ich intensywności.
Ale tak, najpierw psychiatra, psycholog. Sama sobie nie pomozesz i bylo to powiedziane juz wczesniej.

22

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

Bez psychiatry to sobie nie poradzisz. Masz wypaczony stosunek do siebie i własnego ciała, brak obiektywizmu. Tylko specjalista może Cię naprowadzić na zdrową drogę.

23

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

tak było.... wiem, ze nie pomoze mi nikt na forum bo nikt nie jest spychiatrą ale czuję, że przegrałam życie.

24

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

Kazda osoba w depresji tak mowi, bo czuje sie bezradna i co nie zrobi to będzie źle. Da sie z tego wyjsc, tylko trzeba zaczac wspomagac sie u specjalistów. Ty masz mnostwo chorób w sobie i to jest droga do nikąd, albo do autodestrukcji.

25

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono
thepass napisał/a:

A zalany tłuszczem oczywiscie, bo to sie odkłada przy braku ruchu .Takze w organizmie zatrzymuje sie woda i mozna w niektorych miejscach puchnąć.

Zależy u kogo bo ja nie miałam takiego czegoś. Może zależy też od tego ile ruchu masz na co dzień. Ale ja nie miałam wielkiego, taki przeciętny, do szkoły chodziłam zawsze pieszo, na w-fie często nie ćwiczyłam, czasem grałam w badmintona na wakacjach z koleżankami

26

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

ja często próbuję znaleźć przyczyne tych chorób, dlaczego je mam ale wtedy stwierdzam, ze odkad pamiętam....

27 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-01 23:14:21)

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

Ale tez wszystko zalezy od predyspozycji jakie się ma do takich rzeczy. Tak samo dziewczyny mogą mieć cellulit w wieku 20 lat, a niektóre po 30stce są całkiem jędrne. Hormony tez tu decydują, ale najczęściej organizm podupada jednak przez choroby. To samo z tendencją do tycia. Jedni w ogole nie tyją, drudzy bardzo szybko. Tak samo nie kazdy tyje tak samo w tych samych częściach ciała. Ale nad wszystkim da sie popracować.

28

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

Dziewczyno, ja mam 34 lata i zero cellulitu, chociaż wcale nie uprawiam sportu codziennie, a tylko chodzę na spacery. Nie jestem też najchudsza, bo przy 158 cm wzrostu, ważę 58 kg.

29

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

chciałabym mieć takie podejście jak Ty

30

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

Wiesz, też sią mega odchudzałam kiedy miałam 20 lat. Ważyłam 45 kg i wyglądałam jak szkieletor. Dupa mnie bolała od siedzenia na podłodze, tak mi kości wystawały.

Od tego czasu nauczyłam się cenić własne ciało dzięki terapii.

31

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

odchudzanie jest strasznie uzależniające ciagle chcę więcej i wiecej

32

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

Dlatego należy się LECZYC.

33

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

a ja myslę, że wcale nie zaburzenia odżywiania są problemem.
Ja myslę, że one są tylko objawem innych, głębszych problemów.

34

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono
ziemniaczana napisał/a:

a ja myslę, że wcale nie zaburzenia odżywiania są problemem.
Ja myslę, że one są tylko objawem innych, głębszych problemów.

Zgadza się i ja nawet wiem jakie to są problemy

35

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono
ziemniaczana napisał/a:

a ja myslę, że wcale nie zaburzenia odżywiania są problemem.
Ja myslę, że one są tylko objawem innych, głębszych problemów.

tak tez i ja myslę chociaż nie do końca wiem co u mnie jest problemem głownym, który pociąga za sobą kolejne

36

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono
Beyondblackie napisał/a:

Wiesz, też sią mega odchudzałam kiedy miałam 20 lat. Ważyłam 45 kg i wyglądałam jak szkieletor. Dupa mnie bolała od siedzenia na podłodze, tak mi kości wystawały.

Od tego czasu nauczyłam się cenić własne ciało dzięki terapii.

Ja mam tyle samo wzrostu co Ty. Ważę 43 kg i nie wyglądam jak szkieletor. Wszystko niestety (może stety) zależy od budowy ciała, kości. Wystają mi żebra tylko jak leżę i to jedyne co w sobie lubie. Jednak do anoreksji wracać nie chcę, bo zniszczyło mi to psychikę strasznie

37

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

Black Dragon, a DLACZEGO w ogóle zaczęłaś się odchudzać?

38

Odp: Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

To wyszło samo z siebie, zakochałam się i nie miałam apetytu, a potem jak stwierdziłam, że mogę schudnąć to mi się to spodobało i zaczęłam, opisałam to w temacie Vian, przyczyna tam jest tongue

Co do wagi moja mama przy 168cm wzrostu waży 50-53 waga się waha, ale jest drobnej kości i proporcje ma jak bajka (nie to co ja xD) w sensie, pewnie jest odpowiednikiem 90-60-90 czy coś w takim stylu, i wszyscy jej gadają, że jest CHUDA tym słowem, nie że szczupła tylko chuda, wszyscy ją pytają czy zawsze taka była, ona sama twierdzi że ma niedowagę xD

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Anoreksja- jak się z niej wyleczyłam, albo raczej jak mnie wyleczono

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026