Witam, jestem tu nowa przed chwilą odkryłam te forum i wydaje sie ciekawe dlatego tu jestem ![]()
Mam pewnien problem ale nie mam pojęcia czy wlasnie od tego jest to forum i czy moge sie wyżalic i zapytac o poradę.
No ale mniejsza więc tak
Od ostatniej wizyty w szpitalu która była miesiac temu wykryto u mnie anemię.Pamiętam że przed pobytem w tym szpitalu nagle spadła u mnie energia. W szpitalu okazało sie ze mam anemie z braku żelaza tak więc przepisali mi żelazo w kapsułkach i w proszku który sie wsypuje i zalewa wodą biore dwa razy dziennie albo kapsułke albo piję wodę z żelazem dwa razy dziennie zalezy co jest w aptece .... zaczeło sie piekło! po prostu nic nie czuje w sensie takim że jestem jak powietrze. Ciągłę zmęczenie najlepiej to bym usiadła i wpatrywała sie w jeden punkt na ścianie.DOSŁOWNIE..! Nie mam na nic chęci. Boli mnie głowa. Kołata mi serce gdy próbuje zasnąć ( z tym są największe problemy bo gdy sie położe to serce zaczyna mi bic jak szalone a czytałam ze kołatanie serca i przyspieszony rytm to takze jeden z objawów anemii)..nie mam wogole w sobie życia trudno mi sie z czegos śmiać.. jestem ospała i to bardzo. W szkole mam dużo problemy z koncentracją i zapamiętywaniem, nie radze sobie juz z tym wszystkim.Wypadają mi włosy i mam kruche paznokcie. Jeszcze jest dziwna jedna rzecz że codziennie jest może jakieś z pół godziny na to że zaczyna boleć mnie skroń.. wiem ze to dziwne ale naprawdę mówię wam, tak mam. Codziennie po pół godziny moze mniej lub więcej ehh nie wiem co sie ze mną dzieje czy to juz będzie tak zawsze? najlepiej bym ciągle leżała kub chodziła jak jakaś zahinotyzowana, zero jakiś okazywania emocji. Totelane NIC.Mozna to jakos zmienić? Chciałabym normalnie funkcjonowac a niestety anemnia nie jest ode mnie zależna ... nie da sie tego usunąć. Moze są na to jakieś sposoby? hm ? bardzo dziekuje wszystkim za odpowiedź. Już mi lżej i mniej sie płakac chce gdy sie wyżaliła.
Pozdrawiam.
Podobne tematy
Po pierwsze musi byc znany powód anemii. Jesli jest to tylko niedobór żelaza, to trzeba poznać skąd biorą się te niedobory.
Przykładowo mozesz byc wyczerpana, mozesz miec wieksze krwawienia, ale mozesz tez slabo przyjmowac z pokarmu.
Po drugie człowiek wyczerpany najczęściej czuje sie zdołowany, rozczarowany, smętny, apatyczny.
Z jednej strony uzupelnienie niedoborów moze pomoc, z drugiej - mozna sie wspomoc leczeniem psychiatrycznym.
Po trzecie wiele dziewczyn tak ma i są to normalne objawy. Dopoki nie znajdzie sie dokladnej tego przyczyny,to i nie wyleczy się tego dobrze. Powinnas byc odpowiednio pouczona w szpitalu co dalej z tym robic i co gdyby nie było poprawy.
Szukanie porad lekarskich na forum chyba nie jest rozsądnym pomysłem? Może pójdź do lekarza...
Moja siostra miała anemię, przeszło jej po wielotygodniowej kuracji żelazem. Nie miała wszystkich takich samych objawów ale większość z tego co piszesz - tak.
Zacznij kurację sokiem z buraka,ewentualnie jeżeli nie lubisz smaku kup w aptece burak w tabletkach.Przy anemii nie wystarczy przyjmować żelazo,żeby je przyswoić potrzebujesz też witamin z grupy B,C,E oraz minerałów.Polecam też picie soku z pokrzywy,który ma silne właściwości krwiotwórcze.
Witam, jestem tu nowa przed chwilą odkryłam te forum i wydaje sie ciekawe dlatego tu jestem
Mam pewnien problem ale nie mam pojęcia czy wlasnie od tego jest to forum i czy moge sie wyżalic i zapytac o poradę.
No ale mniejsza więc tak
Od ostatniej wizyty w szpitalu która była miesiac temu wykryto u mnie anemię.Pamiętam że przed pobytem w tym szpitalu nagle spadła u mnie energia. W szpitalu okazało sie ze mam anemie z braku żelaza tak więc przepisali mi żelazo w kapsułkach i w proszku który sie wsypuje i zalewa wodą biore dwa razy dziennie albo kapsułke albo piję wodę z żelazem dwa razy dziennie zalezy co jest w aptece .... zaczeło sie piekło! po prostu nic nie czuje w sensie takim że jestem jak powietrze. Ciągłę zmęczenie najlepiej to bym usiadła i wpatrywała sie w jeden punkt na ścianie.DOSŁOWNIE..! Nie mam na nic chęci. Boli mnie głowa. Kołata mi serce gdy próbuje zasnąć ( z tym są największe problemy bo gdy sie położe to serce zaczyna mi bic jak szalone a czytałam ze kołatanie serca i przyspieszony rytm to takze jeden z objawów anemii)..nie mam wogole w sobie życia trudno mi sie z czegos śmiać.. jestem ospała i to bardzo. W szkole mam dużo problemy z koncentracją i zapamiętywaniem, nie radze sobie juz z tym wszystkim.Wypadają mi włosy i mam kruche paznokcie. Jeszcze jest dziwna jedna rzecz że codziennie jest może jakieś z pół godziny na to że zaczyna boleć mnie skroń.. wiem ze to dziwne ale naprawdę mówię wam, tak mam. Codziennie po pół godziny moze mniej lub więcej ehh nie wiem co sie ze mną dzieje czy to juz będzie tak zawsze? najlepiej bym ciągle leżała kub chodziła jak jakaś zahinotyzowana, zero jakiś okazywania emocji. Totelane NIC.Mozna to jakos zmienić? Chciałabym normalnie funkcjonowac a niestety anemnia nie jest ode mnie zależna ... nie da sie tego usunąć. Moze są na to jakieś sposoby? hm ? bardzo dziekuje wszystkim za odpowiedź. Już mi lżej i mniej sie płakac chce gdy sie wyżaliła.
Pozdrawiam.
Historia zaiste...niesamowita! Co kieruje ludźmi umieszczającymi swoje posty w tym dziale?