Anoreksja... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 3 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 409 ]

Temat: Anoreksja...

Witajcie,
zwracam się z prośbą o pomoc i poradę - może któraś słyszała o takiej sytuacji, może mi coś podpowiedzieć...
Od kilku miesięcy choruję na anoreksję. W czerwcu ubiegłego roku zaczęłam się intensywnie odchudzać, zeszłam z 65 kg na 45 w 4 miesiące, później przytłoczyły mnie problemy rodzinne i nie zapanowałam nad wagą. Nagle na liczniku pojawiło się 41 kg. W domu miałam piekło, rodzice wychodzili z siebie, żebym się opamiętała. Kiedy zdałam sobie sprawę z choroby, zaczęliśmy szukać pomocy.
Pierwszy lekarz mnie olał, zbagatelizował problem.
Drugi obiecał się mną zająć, zlecił mnóstwo badań z krwi, wyszły mi nieprawidłowości w wynikach wątrobowych i nerkowych. Zalecił dietę wysokobiałkową i powiedział że tak ma zostać, bo psychiatra i dietetyk mi nie są potrzebne, mam po prostu starać się funkcjonować.
Nie dawałam rady, moja obolała przez chorobę psychika nie pozwalała mi żyć, wpadałam w histerię, płakałam, choroba wygrywała i wygrywa do dzisiaj.
Wymusiliśmy na lekarzu kolejne badania, skierował mnie do nefrologa, który kazał mi iść do endokrynologa (prawie rok nie miesiączkuję, mam meszek na całym ciele, spękaną, pokrwawioną skórę). Endokrynolog po 3 minutach rozmowy wysłał mnie do psychiatry, kazał wrócić jak przytyję 10 kg.
Zaczęła mi schodzić skóra miejscowo, zrobiłam się bardzo słaba, rodzinny dalej utrzymywał, że jest ok i mam czekać aż wrócę do zdrowia. Moje ciśnienie wynosi 60/35 i tętno maksymalnie 40. Wszystko mnie boli, mam sztywnienie, drętwienie pod oczami.
Na własną rękę poszukaliśmy psychiatry, kiedy rodzinny powiedział że jestem jego pierwszą anorektyczką i nie wie jak ma mnie leczyć, ale wydaje mu się że powinnam wyzdrowieć i bez szpitala damy rade.
Mam BMI 14,5.
Psychiatra się załamała. Po moich błaganiach nie wysłała mnie od razu na szpital, ale była już temu bliska. Dała mi czas do 1 kwietnia, jeśli waga się utrzyma (ważę około 37 kg), to mam zrobić mnóstwo badań i będziemy myśleć co dalej. Jeśli waga spadnie, to od razu oddział.
Skierowała mnie do dietetyka, ale ona nie widzi zaburzeń w mojej diecie, więc czekam tylko na jadłospis. Jem, a nie tyję, tylko chudnę.
Dzwoniliśmy po kilku szpitalach, nigdzie mnie nie chcą przyjąć, a jeśli już, to za kilka miesiecy i na odżywianie sondą.
Czy zwykłe kroplówki z witaminami, elektorolitami coś by pomogły na ten moment? Jestem osłabiona, każdy ruch mi sprawia ból. Od kilku tygodni po jedzeniu umieram z bólu, jem po plasterku chleba co godzinę/dwie, bo mam biegunki i silne bóle.
Co powinnam zrobić? Będę wdzięczna za każdą radę i pomoc.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-03-16 22:02:37)

Odp: Anoreksja...

Jezu dziewczyno ty powinnaś leżeć na odziale intesywnej terapii z dożylnym żywieniem. Nie ma żartów. Twoj stan zagraża już nie tylko zdrowiu ale życiu.
Bardzo niskie ciśnienie. Już nie wspomnę o BMI i tętnie. To jest skandal, że lekarze nie skierowali ciebie do szpitala. To jest skandal, że żaden szpital nie chce ciebie przyjąć. Z tego co napisałaś to twój stan jest agonalny.

Kroplówki z wartościami odżywczymi swoją drogą. Ale co z terapią ? Co z lekami ?

A co z rodziną ? Masz ich wsparcie ? Pisałaś w poprzednich postach, że jesteś z przyjacielem twojego zmarłego partnera. Możesz liczyć na jego wsparcie ?

Powinnaś jak najszybciej trafić do szpitala. Jakiś szpital musi ciebie przyjąć. Dlaczego twój lekarz nie wypisał skierowania ?

Możesz jeszcze poszukać pomocy w jakieś fundacji zajmującej się tymi chorobami. Na pewno pomogą.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

3

Odp: Anoreksja...

Od dawna jestem sama, mieszkam z rodzicami i bratem. Mam silne wsparcie w mamie, tata różnie podchodzi do choroby, uważa to za fanaberie.
Leków żadnych nie otrzymałam poza takimi nasennymi, ale niewiele pomagają.
I nie wiem co mam robić, ta bezradność mnie wykańcza...

4

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Od dawna jestem sama, mieszkam z rodzicami i bratem. Mam silne wsparcie w mamie, tata różnie podchodzi do choroby, uważa to za fanaberie.
Leków żadnych nie otrzymałam poza takimi nasennymi, ale niewiele pomagają.
I nie wiem co mam robić, ta bezradność mnie wykańcza...

Musisz jak najszybciej trafić do szpitala. Twój stan jest zagrażającym życiu.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

5

Odp: Anoreksja...

Mordimer, problem jest tu:

Angel91 napisał/a:

Po moich błaganiach nie wysłała mnie od razu na szpital.


Wielu pacjentow boi się szpitala, tym samym watek pewnie na namawianiach sie zakończy.

6

Odp: Anoreksja...

Ja tutaj widzę raczej bagatelizowanie jej choroby przez lekarzy.

Angel91 jakie bierzesz leki ?

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

7 Ostatnio edytowany przez Angel91 (2019-03-17 10:32:52)

Odp: Anoreksja...

Jeśli waga do 1 kwietnia spadnie poniżej 37 kg, obecnie mam 36, to psychiatra od razu wysyła mnie na szpital.
Jeśli waga się utrzyma, to wyśle mnie na terapię.
Ale zastanawiam się sama dla siebie czy nie szukać pomocy i wzmocnienia w szpitalu, tylko gdzie, skoro nikt mnie nie chciał przyjąć jak dzwonilismy? I czy muszę być karmiona sonda? Przyjmuje jedzenie, mam bóle brzucha ale chce jeść normalnie...

Żadnych leków, witamina d3 tylko. Dostałam trittico na sen, ale nie pomaga, śpię na nich tak samo jak bez nich..

8

Odp: Anoreksja...

Wydaje mi sie, ze w takim stanie najlepiej jest podkarmić sie dożylnie, staniesz trochę na nogach. Przeciez pewnie jesteś b slaba teraz. I na miejscu zrobia ci badania.

9

Odp: Anoreksja...

Zmień psychiatrę. Idź do psychoterapeuty. Nie jedź chleba, bo to mało wartościowe pożywienie. Lepiej juz koktajle z owoców i warzyw. Pij wodę z solą himalajska i magnez albo kupuj sobie wode typu Jan. Ona ma duzo minerałów. Cieszy mnie, ze chcesz wyzdrowieć smile życzę Ci dużo wiary i sily w drodze po zdrówko!

"Nic cenniejszego nad wątpliwość w odpowiednim czasie"
G.Marquez
"I klęska może być zwycięstwem, jeśli przyjdzie w porę"
D.Opolski

10

Odp: Anoreksja...

Nie, nie zmieniaj psychiatry, bo tylko ten skieruje Cie na leczenie. Psychoterapeuta nie jest lekarzem, może pomoc w dalszej kolejności.

11

Odp: Anoreksja...

Również polecam zacząć odżywianie na sokach owocowych. Oczywiście najlepiej z wolnoobrotowej wyciskarki. Powoli stopniowo przechodzi na normalną żywność.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

12

Odp: Anoreksja...

Czekam na dietę od dietetyka, jutro znowu idę do lekarza, może ma jakiś pomysł... Czyli kroplowki wystarczylyby, żeby chociaż mnie wzmocnić..

13

Odp: Anoreksja...

Nie mam praktycznego doświadczenia w postępowaniu z osobą chorą na anoreksję, ale jeśli chodzi o Twoją dietę, to sądzę, że powinna być podobna do zalecanej pacjentom onkologicznym, bowiem i tu, i tu chodzi o odżywienie i wzmocnienie organizmu. Dlatego polecam to wszystko, co można kupić w aptece, a co przeznaczone jest dla organizmu wyniszczonego i walczącego z chorobą, czyli na przykład różne odżywki wysokobiałkowe albo coś w typie Nutridrinków - są to wysokokaloryczne, dobrze zbilansowane, a przy tym o niewielkiej objętości posiłki. To wszystko, jeśli wziąć pod uwagę potrzebną ilość, nie jest tanie, ale wartościowe i na początek może okazać się bardzo pomocne.
Jedz też lekkostrawne kaszki, kleiki, kisiele, ale żeby podnieść kaloryczność dodawaj do nich masło, jakieś banany, inne miękkie owoce. Używaj wartościowych olejów, sięgaj raczej po gotowane warzywa i owoce, które są delikatniejsze dla przewodu pokarmowego od surowych.
Owszem, osoby w Twojej sytuacji można doskonale odżywiać kroplówkami, ale niestety są bardzo drogie i z reguły żeby dostać się na refundowane leczenie, to trzeba 'zaliczyć' pobyt w szpitalu, a dopiero potem - w razie konieczności i po odpowiednim przeszkoleniu - można je kontynuować w warunkach domowych.

To tyle jeśli chodzi o dietę, a jeśli szukasz pomocy stricte psychologicznej, to na pewno nie powinnaś, wręcz nie możesz rezygnować z psychiatry, zaś psychoterapia będzie dobrym uzupełnieniem.

Mocno trzymam kciuki za powodzenie w leczeniu. Ważne, że dostrzegłaś problem, masz wsparcie i chcesz zdrowieć.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

14

Odp: Anoreksja...
Benita72 napisał/a:

Nie, nie zmieniaj psychiatry, bo tylko ten skieruje Cie na leczenie. Psychoterapeuta nie jest lekarzem, może pomoc w dalszej kolejności.

Mialam na myśli zeby zmieniła obecnego psychiatrę na innego. A nie na psychoterapeute  smile

"Nic cenniejszego nad wątpliwość w odpowiednim czasie"
G.Marquez
"I klęska może być zwycięstwem, jeśli przyjdzie w porę"
D.Opolski

15

Odp: Anoreksja...

O matko, dziewczyno Ty powinnaś być  w szpitalu!

Na szybko popędziłabym do apteki po preparaty specjalnego żywienia.
Jeśli masz biegunki, to może humana z mct, po tym się pięknie przybiera na wadze, są też inne gotowe odżywki. Do tej humany można dorzucać żółtko.
Soki owocowe i warzywne mogą ci podrażniać śluzówkę na tym etapie. Potrzebujesz łatwo przyswajalnych białek, wegli i tłuszczy.
Z poszukaniem fundacji to chyba dobry pomysł, mają w tym doświadczenie.

16

Odp: Anoreksja...

Kjara, no ok, ale jakie masz zastrzeżenia do obecnego psychiatry? Z tego, co autorka pisze (albo ja cos zle zrozumiałam) psychiatra chce ją na oddzial (rozumiem psychiatryczny) od razu, ale dziewczyna z jakiegoś powodu ma opory. A tam by pewnie się nia zajeli kompleksowo - i wzmocnienie, i odżywienie, i badania, rownolegle pewnie terapia.
Pamietam, ze jak na studiach mielismy zajecia na bloku psychiatrycznym, to tak to wygladalo w przypadku osob z zaburzeniami odżywiania. A jej waga jest w tym momencie naprawdę niepokojąca.

17

Odp: Anoreksja...

ja przy wadze 45 kg i stresie, przez który nie dałam rady nic przełknąć, kupowałam w aptece preparaty odżywcze do picia. Mają 125 ml a dużo wartości odżywczych. Lepiej to niż skubać kawałki chleba, serka czy jablka. Dasz radę z tego wyjść:) Trzymam kciuki

18

Odp: Anoreksja...
Benita72 napisał/a:

Kjara, no ok, ale jakie masz zastrzeżenia do obecnego psychiatry? Z tego, co autorka pisze (albo ja cos zle zrozumiałam) psychiatra chce ją na oddzial (rozumiem psychiatryczny) od razu, ale dziewczyna z jakiegoś powodu ma opory. A tam by pewnie się nia zajeli kompleksowo - i wzmocnienie, i odżywienie, i badania, rownolegle pewnie terapia.
Pamietam, ze jak na studiach mielismy zajecia na bloku psychiatrycznym, to tak to wygladalo w przypadku osob z zaburzeniami odżywiania. A jej waga jest w tym momencie naprawdę niepokojąca.

Ja zrozumialam, ze psychiatra chce ja wyslac na oddział dopiero jak waga sie obniży do kwietnia. Dla mnie to brzmi jak zachęcanie do pogarszania stanu zdrowia. Stad moja propozycja.

"Nic cenniejszego nad wątpliwość w odpowiednim czasie"
G.Marquez
"I klęska może być zwycięstwem, jeśli przyjdzie w porę"
D.Opolski

19

Odp: Anoreksja...

Psychiatra czeka do 1 kwietnia i jeśli waga spadnie poniżej 37 kg to wtedy wysle mnie na szpital. Jeśli się nie obniży to nie wiem jakie podejmie kroki..

20

Odp: Anoreksja...

Dlatego właśnie skorzystalabym z opinii innego lekarza.

"Nic cenniejszego nad wątpliwość w odpowiednim czasie"
G.Marquez
"I klęska może być zwycięstwem, jeśli przyjdzie w porę"
D.Opolski

21

Odp: Anoreksja...

Dzisiaj mój rodzinny dał mi skierowanie na oddział wewnętrzny mówiąc "nie daliśmy rady" sad

22 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-03-18 19:23:25)

Odp: Anoreksja...

post deprecjonujący autorkę, nieregulaminowe osobiste wycieczki

23 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-03-18 19:24:31)

Odp: Anoreksja...
uzytkownik444 napisał/a:
Angel91 napisał/a:

(...)Psychiatra się załamała. Po moich błaganiach nie wysłała mnie od razu na szpital, ale była już temu bliska.(...)
Co powinnam zrobić? Będę wdzięczna za każdą radę i pomoc.

Mordimer, jeśli raportujesz jakiś post, to proszę, nie cytuj go już w dalszych wypowiedziach. Wtedy trzeba g edytować tylko raz, a nie kilkanaście razy. Z góry dziękuję.

Co za pogarda. Wiesz, że przez takie głupie posty dziewczyna może się całkowicie załamać ? Gdzie twoja empatia ?

Zgłosiłem post.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

24 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-03-18 19:26:27)

Odp: Anoreksja...

Jeszcze jeden nieregulaminowy off top, a z całą pewnością otrzymasz zasłużone ostrzeżenie.

25

Odp: Anoreksja...

Chce się leczyć.

26

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Chce się leczyć.

I bardzo dobrze. To pierwszy krok w zdrowieniu. Musisz mieć motywację do wyjścia z tego. Nie słuchaj rad pełnych jadu. Zadbałbym na początku o żołądek i jelita. To tam musi być największe spustoszenie dlatego ciebie odrzuca po posiłku. Musisz odbudować florę bakteryjną w jelitach oraz wyściółkę w żołądku. Pewnie poziom kwasu solnego też bardzo niski. Jelita nieszczelne to i witaminy i minerały się nie wchłonią jak należy. O białku nie wspomnę.

Te kroplówki to początek aby odbić się od dna. Będziesz czekać do 1 kwietnia aż ta waga jeszcze bardziej spadnie ? Dziwne te przepisy.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

27

Odp: Anoreksja...

Ocenicie menu, które dostałam wczoraj od dietetyka?

WTOREK

ŚNIADANIE 8:00

- parówki Sokoliki – 2,5 sztuki

-2 plastry chleba

ŚNIADANIE 10:00

- plaster chleba

- ½ pomidora śliwkowego

- pierś z kurczaka 20 g

ŚNIADANIE 12:00

- 2 plastry chleba

- tuńczyk z wody (1/3 puszki)

- ½ pomidora śliwkowego

OBIAD 14:30

- pierś z kurczaka 130 g

- ziemniaki 60 g

- buraczki/surówka 100 g

- ogórek konserwowy/kiszony/konserwowa papryka

PODWIECZOREK 17:00

- 2 plastry chleba

- tuńczyk z wody (1/3 puszki)

- ½ pomidora śliwkowego

KOLACJA 19:00

- 3 plastry chleba

- tuńczyk z wody (1/3 puszki)

- ½ pomidora śliwkowego

- ogórek zielony

KOLACJA 21:00

- jogurt naturalny 0 % 400 g



ŚRODA

ŚNIADANIE 8:00

- jajecznica na wodzie z 1 jajka

- szczypiorek

-2 plastry chleba

ŚNIADANIE 10:00

- plaster chleba

- 1 parówka Sokoliki

- ½ pomidora śliwkowego

ŚNIADANIE 12:00

- 2 plastry chleba

- pierś z kurczaka 35 g

- ½ pomidora śliwkowego

OBIAD 14:30

- pierś z kurczaka 130 g

- ziemniaki 50 g

- buraczki/surówka 100 g

- ogórek konserwowy/kiszony/konserwowa papryka

PODWIECZOREK 17:00

- 2 plastry chleba

- pierś z kurczaka 35 g

- ½ pomidora

KOLACJA 19:00

- 2 plastry chleba

- 1,5 parówki Sokoliki

- ½ pomidora

KOLACJA 21:00

- jogurt naturalny 0 % 400 g/jogurt pitny 0 % 400 g

28

Odp: Anoreksja...

Żywienie rozpocznij się od przyjmowania diety niskoenergetycznej, najlepiej płynno-papkowatej (na bazie ryżu, warzyw), przechodząc w dietę obfitującą w energię, białko oraz inne składniki odżywcze i mineralne. Do diety zalecane jest włączenie odżywek białkowych i węglowodanowych dla sportowców albo osób niedożywionych (Nutridrinki).

Nieco inaczej wygląda sytuacja z tłuszczem, który nie jest dobrze tolerowany przez rekonwalescentów i z reguły powoduje u nich obniżenie łaknienia. Dlatego tłuszcze wprowadzaj do diety powoli, najlepsze będą pochodzące z takich produktów, jak: masło, śmietanka, mleko 3,5%, lody.
Energię dostarczaj z węglowodanów – produkty zalecane to miód, cukier, dżemy, a także ryż, kasze, makarony, pieczywo. Na początku niewskazany jest błonnik, może być bowiem przyczyną braku łaknienia i wzdęć.

Pij soki wielowarzywne i owocowe (uzupełnią witaminy i sole mineralne), natomiast surówki i sałatki są gorzej trawione.

To dieta od dietetyka czy samemu ją wymyśliłaś ?

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

29 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-03-18 19:20:54)

Odp: Anoreksja...

W Twojej diecie na chwilę obecną MOIM ZDANIEM nie powinno być w ogóle surowizny - skoro masz biegunki i problemy żołądkowe, to surowe owoce i warzywa pogorszą sprawę.

Ja przy diecie refluksowej przez pół roku miałam zakaz surowizny.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

30

Odp: Anoreksja...

Od psychodietetyka, przepisana "na polskie" żeby rodzice mogli mi szykować jedzenie.
Ja nie jestem przekonana do tego jedzenia..

31

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Od psychodietetyka, przepisana "na polskie" żeby rodzice mogli mi szykować jedzenie.
Ja nie jestem przekonana do tego jedzenia..

Moim zdaniem powinnaś odrzucić surowe warzywa i owoce. Będziesz miała po nich zgagę, biegunkę.

Gotowałabym delikatne zupy na drobiu. Możesz miksować na papkę albo zjadać normalnie.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

32

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Od psychodietetyka, przepisana "na polskie" żeby rodzice mogli mi szykować jedzenie.
Ja nie jestem przekonana do tego jedzenia..

Ja również. Zwłaszcza do tych parówek.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

33

Odp: Anoreksja...

Tak szczerze, to ta dieta w ogóle wydaje mi się mało mało wartościowa i mało odżywcza, jest dosyć monotonna, oparta na tych samych produktach. Wprowadziłabym na przykład gotowane na wywarze z kurczaka zupy warzywne - składające się z wielu składników, różnorodne, które można zblendować, by mniej obciążały układ pokarmowy, w tym osłabiony żołądek i jelita. 

Bliska mi osoba, chora na chorobę nowotworową, której powikłaniem były problemy z jelitami, miała w zaleceniach od dietetyk klinicznej szynki z indyka. Kupowałam takie z 95% zawartością mięsa indyczego - są wartościowe, delikatne i mają sporo potrzebnego białka. Takim indykiem zastąpiłabym te kontrowersyjne parówki. Bardzo dobry jest też ryż z gotowanym kurczakiem z dodatkiem duszonych lub gotowanych warzyw. Opcji jest naprawdę wiele, ale to wszystko musi być wartościowe i lekkostrawne, a surowe warzywa i owoce takie nie są.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

34

Odp: Anoreksja...

Angel
nie podoba mi się bardzo ta dieta, a konkretnie:

- tuńczyk, bo z puszki --- zamiast niego ryba pieczona w folii aluminiowej bez dodatku tłuszczu albo delikatna ryba gotowana
- pomidorki  - bo w tej chwili są pozbawione wartości, z upraw mocno nawożonych
- szczypiorek - bo zbyt ciężki jak na Twój delikatny żołądek
- konserwowe warzywa (aż w szoku jestem , że coś takiego można było zalecić  - warzywa na occie, brrr)


Parówki sokoliki są z szynki, mają całkiem niezły skład, niemniej jednak lepiej by było zjeść ugotowaną z warzywami i zblendowaną pierś z kurczaka, cielęcinę, indyka, polędwicę wieprzową.  Jajka jak najczęściej, zwykłe gotowane na miękko.
Zupy wielowarzywne z mięsem to bardzo dobry pomysł, lepszy od chleba z wędliną czy konserwą. Na początek trzeba zbierać tłuszcz, bo Cię przeczyści, potem już nie. Uważaj na warzywa wzdymajace, jak kalafior, brokuły czy fasolę. Przynajmniej na początku, potem można dodawać. Najpiej na początek krem w marchewki, dyni, pietruszki, selera. Są fajne warzywa na krem mrożone. Do tego kawałek mięska, potem to zblendować i jeść małymi porcjami co 2 godziny. Nie ruszaj się po jedzeniu, leż i odpoczywaj. 
Uważaj na tłuszcz, bo będzie Cię po nim bolał brzuch. Powoli można go zwiększać.

Dżemów nie polecam, chyba że masz domowe. Kupne mają syrop glukozowo - fruktozowy. Miód może być.
Humana z MCT ma tłuszcze, po których nie będziesz miała biegunek. Ona jest nie tylko dla niemowląt, w smaku jest ok smile

35

Odp: Anoreksja...
mallwusia napisał/a:

- konserwowe warzywa (aż w szoku jestem , że coś takiego można było zalecić  - warzywa na occie, brrr)

O właśnie, miałam o tym wspomnieć, a ostatecznie zapomniałam. Nie wiem skąd w ogóle ten pomysł w sytuacji Autorki?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

36

Odp: Anoreksja...

Ta dieta i tak była z 10 razy poprawiana, bo np. miałam cały dzień jeść jajka, a dietetyczka wie, że nie mogę jeść żółtek. Dzisiaj dostałam kolejny jadłospis i znowu w jednym dniu 3 jajka x.x Załamuje mnie to.
Co do wędlin, to jem wędliny domowej roboty. Rodzice samodzielnie wędzą, więc mam piersi z kurczaka oraz z indyka, bez soli, tylko zamarynowane w naturalnych ziołach, lekko wędzone i długo parzone. Są delikatne i wiem co jem smile
Przed ustalaniem diety przez dietetyka jadłam 3 dni w tygodniu kurczaka (z piekarnika, z grilla), 3 dni dorsza/mintaja (z piekarnika) i 1 dzień coś innego, np. kalafior gotowany, leczo wegetariańskie, czasami kulki śledziowe oraz placki z cukinii z piekarnika (uwielbiam, więc raz w miesiącu miałam święto i sobie pozwalałam).

Jestem załamana wszystkim, nie daję już rady psychicznie i fizycznie sad

37

Odp: Anoreksja...

Wędzone wędliny w Twoim przypadku to również pomyłka. Wędzone rzeczy obciążają żołądek, są ciężkostrawne.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

38

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Ta dieta i tak była z 10 razy poprawiana, bo np. miałam cały dzień jeść jajka, a dietetyczka wie, że nie mogę jeść żółtek. Dzisiaj dostałam kolejny jadłospis i znowu w jednym dniu 3 jajka x.x Załamuje mnie to.
Co do wędlin, to jem wędliny domowej roboty. Rodzice samodzielnie wędzą, więc mam piersi z kurczaka oraz z indyka, bez soli, tylko zamarynowane w naturalnych ziołach, lekko wędzone i długo parzone. Są delikatne i wiem co jem smile
Przed ustalaniem diety przez dietetyka jadłam 3 dni w tygodniu kurczaka (z piekarnika, z grilla), 3 dni dorsza/mintaja (z piekarnika) i 1 dzień coś innego, np. kalafior gotowany, leczo wegetariańskie, czasami kulki śledziowe oraz placki z cukinii z piekarnika (uwielbiam, więc raz w miesiącu miałam święto i sobie pozwalałam).

Jestem załamana wszystkim, nie daję już rady psychicznie i fizycznie sad

To Twoja domowa dieta była lepsza niż ta od dietetyczki. Spróbuj tę humanę MCT, tzn ja bym Cię nią podkarmiła, jak niemowlaczka wink
A dlaczego nie możesz jeść żółtek? Bardzo szkoda, bo są niezwykle wartościowe.

Na forum wizażu jest wątek o diecie dla anorektyczek, czytałaś? Bo właśnie zajrzałam z ciekawości, co podają w szpitalu.

39

Odp: Anoreksja...

Może coś jeszcze prostszego: Kup sloiczki z jedzeniem dla dzieci- wypróbuj co Ci smakuje i zjadaj gdy robisz coś co lubisz- np jak piszesz tu czy ogladasz  coś w internecie. A może codzeinnie jakaś pożywna zupa, którą lubisz?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

40

Odp: Anoreksja...
Ela210 napisał/a:

Może coś jeszcze prostszego: Kup sloiczki z jedzeniem dla dzieci- wypróbuj co Ci smakuje i zjadaj gdy robisz coś co lubisz- np jak piszesz tu czy ogladasz  coś w internecie.

I to jest świetna podpowiedź smile. Mojemu przyjacielowi, kiedy jeździłam do niego w odwiedziny do szpitala, a był już wychudzony, też zawoziłam takie słoiczki - deserki, zupki, gotowe obiadki. Jest tego ogromny wybór.
Przypomniało mi się przy okazji, że bardzo delikatne jest mięso z królika.

Angel91 napisał/a:

Przed ustalaniem diety przez dietetyka jadłam 3 dni w tygodniu kurczaka (z piekarnika, z grilla), 3 dni dorsza/mintaja (z piekarnika) i 1 dzień coś innego, np. kalafior gotowany, leczo wegetariańskie, czasami kulki śledziowe oraz placki z cukinii z piekarnika (uwielbiam, więc raz w miesiącu miałam święto i sobie pozwalałam).

Na tym etapie zalecałabym jednak nie grillować mięsa, a jeśli piec w piekarniku, to w folii bez dodatku tłuszczu - to jest zresztą w ogóle bardzo zdrowy i świetny sposób. Oczywiście grillowanie i tak jest o niebo lepsze od smażenia, ale w ten sposób przygotowane mięso wcale nie jest takie delikatne, jak można byłoby sądzić. Pamiętaj też, by z kurczaka zdejmować skórę. Ogólnie chodzi o to, żeby Twój przewód pokarmowy miał teraz jak najmniej pracy z trawieniem.

Angel napisał/a:

Jestem załamana wszystkim, nie daję już rady psychicznie i fizycznie sad

Przykro mi, naprawdę, ale nie masz innego wyjścia, jak o siebie zawalczyć i przez to przejść, potem będzie już tylko lepiej. Jak będziesz mieć chwile zwątpienia, to wpadaj do nas, tu zawsze ktoś jest.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

41

Odp: Anoreksja...

Co do zupek, to robię od czasu do czasu zupy krem ze świeżych warzyw, z pomidora, brokuła najczęściej. W niedzielę piję wywar z kurczaka (ze zdjętym tłuszczem) z warzywami.
Strasznie mnie ciągnie do mącznych: do pierogów, naleśników, do makaronu z serem twargowym, ale jakoś nie potrafię się przełamać sad
Może ryż z cynamonem i jabłkami?
A z mięska zawsze zdejmuję skórę smile

42

Odp: Anoreksja...

Na mącznych się szybko tyje. A lubisz kaszę mannę? Taka kaszka na rosole często jest w przedszkolach, nazywają ją zupą foliową.
Ja w ogóle widzę, że Ty miałaś dietę całkiem ok, ale problem był chyba w mikro ilościach sad
Tu pomogą gotowe odżywki z apteki.

43

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Co do zupek, to robię od czasu do czasu zupy krem ze świeżych warzyw, z pomidora, brokuła najczęściej. W niedzielę piję wywar z kurczaka (ze zdjętym tłuszczem) z warzywami.
Strasznie mnie ciągnie do mącznych: do pierogów, naleśników, do makaronu z serem twargowym, ale jakoś nie potrafię się przełamać sad
Może ryż z cynamonem i jabłkami?
A z mięska zawsze zdejmuję skórę smile

Ryż z cynamonem i duszonymi jabłkami będzie idealny, możesz dodatkowo, dla podniesienia kaloryczności, dodać do niego odrobinę roztopionego masła.
Naleśniki, makarony czy pierogi byłyby super, ale pod warunkiem, że będziesz uważać na to z czym je zjesz. Moim zdaniem twaróg jest w porządku, ale naleśniki czy makaron mogłabyś też zjeść z serkiem ziarnistym - chyba jest delikatniejszy. Jeżeli nie możesz się przełamać, to spróbuj za kilka dni, a nuż coś się zmieni.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

44

Odp: Anoreksja...

Najgorsze jest to uczucie po jedzeniu, przez godzinę - półtorej, jak umieram z bólu brzucha. Nic mi chyba nie pozostaje jak skierować się na szpital, przynajmniej na wewnętrzny, na badania i kroplowki..

45

Odp: Anoreksja...

Wiem, że brzmi drastycznie, ale chodzi o to, że swój organizm musisz stopniowo przyzwyczajać do tego, że będzie otrzymywał normalne posiłki i musi na nowo nauczyć się sobie z nimi radzić. Tych kilka miesięcy zrujnowało pewne mechanizmy, narządy nie pracują prawidłowo, stąd bóle po zjedzeniu nawet niewielkich porcji.
Jestem przekonana, że nikt z nas nie chce trafić do szpitala, ale na Twoim miejscu wybrałabym to mniejsze 'zło'. Oni są tam naprawdę po to, by Ci pomóc. Sama możesz nie dać sobie rady, choćby dlatego, że nie masz wystarczającej wiedzy i błądzisz we mgle, nie wiesz co tak naprawdę Ci szkodzi, a co pomaga i - jak napisałaś - również po to, żeby wykonano Ci badania i wzmocniono wycieńczony organizm. 

Przypomniało mi się przed chwilą, że znam co najmniej jedną osobę, która chorowała na anoreksję. Poznałam ją w szkole średniej, piękna, mądra dziewczyna, ale miała trudne wczesne dzieciństwo i problemy w domu, dlatego wychowywała ją babcia. Kiedy spotkałyśmy się po latach, opowiadała, że zachorowała i jaką drogę przeszła. Z tego, co pamiętam, to szpitalu przebywała dwukrotnie, na szczęście w tamtym czasie po chorobie nie było już śladu - była szczupła, ale wyglądała bardzo ładnie, wyszła za mąż, była szczęśliwą mamą, choć na pewno wciąż musi być czujna.

Swoją drogą nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale podłożem anoreksji zwykle jest coś więcej niż tylko chęć utraty wagi. Problem siedzi głęboko ukryty w głowie. Wspomniałaś, że w ubiegłym roku przytłoczyły Cię problemy rodzinne - nie będę pytać jakie, ale jest to wyraźny sygnał, że jak już fizycznie wyjdziesz na prostą, czego z całego serca Ci życzę, to musisz nauczyć się radzić sobie z takimi stresującymi sytuacjami, a równocześnie samą siebie kochać taką, jaka jesteś. Psychoterapia wydaje się konieczna.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

46

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Najgorsze jest to uczucie po jedzeniu, przez godzinę - półtorej, jak umieram z bólu brzucha. Nic mi chyba nie pozostaje jak skierować się na szpital, przynajmniej na wewnętrzny, na badania i kroplowki..

Jak najbardziej. Widocznie coś jest nie tak z żołądkiem. Należy to zbadać. Skoro potrafisz coś zjeść to sprawy psychiczne nie są jeszcze taką tragedią.

Przy odpowiedniej diecie i leczeniu powinnaś przybierać na wadzę ok. 1 kg na tydzień. Ten proces musi byś stopniowy.

Tak jak Olinka napisała. Wychodząc z tego możesz znowu zapaść na anoreksję jeśli nie uporzadkujesz spraw w psychice. Narazie skup się na przybraniu masy a potem to już tylko terapia. No i oczywiście trzymanie diety. smile

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

47

Odp: Anoreksja...

Jem, walczę, staram się jak mogę, mam nadzieję że uda mi się z tego wyjść będąc w domu sad mam ciężką sytuację rodzinną, bardzo nie chce iść do szpitala..

48

Odp: Anoreksja...

A chcesz żyć?
Szpital ratuje życie.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

49

Odp: Anoreksja...

Muszę żyć i chce. Strasznie boję się tego momentu, jak zacznę tyc, ale wiem że muszę, że moja waga jest stanowczo zbyt niska i zagraża mojemu życiu.
Wiecie może jakie jest ryzyko, co mi grozi jeśli ten stan będzie się utrzymawal?

50

Odp: Anoreksja...

A jak myślisz?

"Nic cenniejszego nad wątpliwość w odpowiednim czasie"
G.Marquez
"I klęska może być zwycięstwem, jeśli przyjdzie w porę"
D.Opolski

51

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Muszę żyć i chce. Strasznie boję się tego momentu, jak zacznę tyc, ale wiem że muszę, że moja waga jest stanowczo zbyt niska i zagraża mojemu życiu.
Wiecie może jakie jest ryzyko, co mi grozi jeśli ten stan będzie się utrzymawal?

A jak chcesz wyzdrowieć bez przytycia?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

52

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Muszę żyć i chce. Strasznie boję się tego momentu, jak zacznę tyc, ale wiem że muszę, że moja waga jest stanowczo zbyt niska i zagraża mojemu życiu.
Wiecie może jakie jest ryzyko, co mi grozi jeśli ten stan będzie się utrzymawal?

Dlaczego boisz się momentu tycia ? Chcesz tylko przybrać na wadze ze względu na niechęć do pobytu w szpitalu ? Czy może chcesz przybrać na wadze aby wyzdrowieć i wyglądać jak człowiek ?

No jeśli twój stan nadal będzie się utrzymywał to dojdzie do niewydolności wielonarządowej a w ostateczności do TWOJEJ ŚMIERCI.

Ile mierzysz wzrostu ?

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

53

Odp: Anoreksja...

Boi się przytyć jak każda anorektyczka.
Zaburzenia odżywiania leczy się u psychiatry i terapeuty.

Jak nie przytyjesz, to umrzesz. Jeśli chcesz żyć, zgódź się na szpital.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

54

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Muszę żyć i chce. Strasznie boję się tego momentu, jak zacznę tyc, ale wiem że muszę, że moja waga jest stanowczo zbyt niska i zagraża mojemu życiu.
Wiecie może jakie jest ryzyko, co mi grozi jeśli ten stan będzie się utrzymawal?


nikt ci tego Angel nie zdiagnozuje przez internet, nie zadawaj takich pytań, idź proszę Cię do szpitala, daj sobie szansę

55

Odp: Anoreksja...

Mam 158 cm, rano ważyłam 36,2 kg.

Posty [ 1 do 55 z 409 ]

Strony 1 2 3 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018