Chciałabym poruszyć kwestię zdrowego kręgosłupa; w mojej rodzinie rozgorzała ostatnio dyskusja na temat kręgarzy, jedni sceptycznie podchodzili, inni wychwalali pod niebiosa.
Czy miał ktoś z Was może doświadczenia związane z kręgarzami?
Podobne tematy
właśnie przedwczoraj była u mnie znajoma która miał ostatnio problemy z kręgosłupem,żaden lekarz i leki jej nie pomogły
ktoś jej polecił kręgarza znanego w okolicy,choć też nie wierzyła to jednak pojechała do niego,twierdzi że pomógł, i to bardzo ![]()
No ja mam mnóstwo sprzecznych informacji, bo tak; jeden co był u jakiegoś w Krakowie, to zadowolony po jakimś czasie był, ale sam określił, że po kilku razach dopiero coś tam podziałało,
inny (po wizycie u jeszcze kolejnego) - że czuł się gorzej. I być tu mądry ![]()
nikomu nie dogodzisz,tak jak z bioenergoterapeutami,
mam w swojej miejscowości jednego,osobiście jakoś nie do końca wierzę w jego moc,
ale są osoby którym niby pomógł
w mojej rodzinie był przypadek że chłopak zachorował na nowotwór,brał chemię ale tez przyjeżdżał do niego,tak ze 3 razy wyleczony został,nie wiadomo co pomogło ale chłopak jest zdrowy
Z kregarzami jest roznie, jesli jest to czlowiek ktory robi to tylko dla kasy i skonczyl "szkolenie"skkt to narobi wiecej szkody niz pozytku.Znalem jednego bardzo dobrego chinczyka , ktory przyjmowal w Czechach ,ale zawiesil dzialalnosc.Pomogl mnie i wielu znajomym , ale nie ma czegos takiego ze po 1 wizycie bedzie oki. Trzeba 3-6 wizyt by byla poprawa na dluzszy czas.
Witam
Kręgarz a kręgarz, to taka sama różnica jak lekarz a lekarz, jeden pomaga a drugi może zaszkodzić, ja osobiście korzystam z pomocy kręgarzy, gdyż mam problem z kręgosłupem , ciągle coś mi się z nim dzieje, pierwszy raz trafiłam do kręgarza, gdy miałam problemy ze wzrokiem i poszłam do okulisty, a ona zapytała mnie czy nie mam wyskoczonych kręgów szyjnych, gdyż ma to wpływ na nasz wzrok i faktycznie w czasie pierwszej wizyty po prostu przejrzałam bez problemu na oczy, było to dla mnie dziwne ale prawdziwe, potem gdy coś mi się działo trafiałam do tego pana i mi pomagał, choć bałam się tych wizyt, bo było to dla mnie trochę jak szarlataństwo
ale najważniejsze, że pomagało. Raz potrzebowałam pomocy a On wyjechał, wtedy musiałam jej szukać gdzie indziej, i trafiłam do fizjoterapeuty po studiach, czyli fachowo wyszkolonego i w razie W korzystam z jego usług do dziś ![]()
A czy moglibyście polecić jakiegoś kręgarza na śląsku? lub nieopodal?:)
Nie wiem w której części Śląska mieszkasz i jak odległość wchodzi w grę, bo ja mam ale w Małopolsce
możesz napisać do mnie na priva to dam Ci namiary.
Ja to bardziej dla wujka; jeden jest bardzo mobilny i do Małopolski zawitać też może, drugi tak średnio ![]()
Stanowczo polecam kręgarzy. Sama mam problemy z kręgosłupem i kilka razy mnie pewien pan w kościach łamał. Niestety nie robiłam regularnie ćwiczeń na kręgosłup, więc niestety wszystko wracało do stanu poprzedniego, niemniej jednak to tylko i wyłącznie moja wina. Ten sam pan zresztą mojego tatę ratował kilka razy, gdy mu coś strzyknęło i się prawie nie mógł ruszać.
Nigdy nie byłam u kręgarza, ale byłam u masażysty, który robił "rękoczyn". I jego mogę z czystym sumieniem polecić. Wie co robi, nie skrzywdzi.
Mnie wtedy diagnozowali i "leczyli" lekarze ponad tydzień, ból był taki że w końcu brałam tramal i xanax, nie mogłam się ruszyć, niemożliwy był głębszy oddech, przy każdym oddechu prawie omdlewałam z bólu, wyglądałam jak rodzona siostra kostuchy, z bólu nie mogłam zasnąć, po lekach byłam senna i półprzytomna.
Po jednej wizycie, jednym "pstryknięciu" mogłam odstawić leki i normalnie spać. Jeszcze trochę bolało, ale dało się wytrzymać. Potem seria zabiegów i byłam zdrowa. No i kazał ćwiczyć.
Ja kiedyś jeździłam do Ostrowa Wlkp., do kręgarki, która była rewelacyjna. Niestety już nie żyje. Znacie może kogoś zaufanego w Poznaniu?