Cześć Dziewczyny, piszę tu aby poznać zdanie innych i mieć szersze spojrzenie na sprawę.
No więc chodzi o to, że moi rodzice podzielili (z przyczyn losowych, żebyśmy nie zostali bez dachu nad głową) jedno mieszkanie na dwa. W jednym mieszkają oni z moim bratem(2 pokoje) , a drugie ma być dla mnie(2 pokoje). Oni są zadowoleni, dumni , że dadzą mi jakiś start, możliwość... W tym roku będę zaczynać studia, więc oni zobligowali się, że póki się uczę to będą mnie utrzymywać. Oczywiście ja się będę starać zawsze sobie coś dorobić. Jestem w związku od ponad 5 lat, planujemy z Tż wspólną przyszłość, on za rok kończy studia inżynierskie. Chciał iść do pracy w swoim kierunku aby zdobyć doświadczenie i móc nas powoli zacząć utrzymywać, a magisterkę zrobić zaocznie. Wszystko wygląda pięknie...
lecz problem polega na tym , że jego mama stwierdziła " Masz 22 lata i póki ja Cię utrzymuję będziesz mieszkać z nami ""Co to za rodzice, że tak dają pieniądze, żeby dziecko samo mieszkało""Nie wiesz jak to jest ciężko""My Ci możemy pomóc jak skończysz studia" i to są jej argumenty . Ogólnie jego rodzice nie są w złej sytuacji finansowej-jego mama nie musi pracować i nie pracuje, jego ojciec całe życie pracuje za granicą, u mnie sprawa wygląda gorzej, ale rodzice chcę bym powoli się usamodzielniła itd. Na początku przed rozmową Tż z jego matką nie widzieliśmy problemu ponieważ sytuacja rodziców Tż jest bardzo dobra.Dostaje codziennie 30 zł , mama mu gotuje itd. Dlatego nie widzieliśmy problemu gdyby dostawał te np 1000- 1200 zł jeśli i tak tyle dostaje, a wliczając prąd, wodę to nawet mieszkając z matką więcej to wychodzi. Moi rodzice oczywiście by mi także dawali na opłaty, jedzenie itd. Czynsz kosztuje ok 350 zł, do tego należy doliczyć prąd, internet. On będzie jeszcze rozmawiał z tatą, bo to w sumie on utrzymuje dom, no ale nie wiadomo. Jeśli takie będzie dalej ich zdanie to będę mieszkać sama.
Więc co o tym myślicie dziewczyny ? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź, bo już sama nie wiem...
P.S Dodam , że jego mama nie kupuje ani nie gotuje oszczędnie, więc koszt jedzenia by był u nas zdecydowanie niższy.
1 2014-04-24 17:23:54 Ostatnio edytowany przez Majka100 (2014-04-24 17:24:40)
Podobne tematy
Skoro czujecie się na tyle dorośli, żeby razem zamieszkać, powinniście czuć się równocześnie na tyle dojrzali, aby podziękować zarówno Twoim jak i jego rodzicom za pomoc w utrzymaniu, i zacząć żyć na własny rachunek. Lekko nie będzie, ale przynajmniej nikt nie będzie wam narzucał swojej woli.
Nie zrozumiałaś mojej sytuacji. Jestem zmuszona przez rodziców do mieszkania samemu i to oni tak zadecydowali.
uważam że twoje teściówa ma rację.chce rodziny niech utrzyma się sam.
czyli on się nie wyprowadzi od mamy bo mu upierze ugotuje da codziennie kase -ja i moje siostry tak dobrze nie mialysmy nawet za nastolatki, a tu dorosły chlop i chce mieszkac z dziewczyna, ale mama...........................
zawsze musialysmy pomagać mamie co jest normalne w domu, mama dużo pracowala, taty nie miałam, szybko wyszlysmy za maz (ja i siostra po licencjacie) i każdy się utrzymuje sam (oczywiście jest sporadyczna pomoc rodziny, czasem wieksza czasem mniejsza)
może poczekajcie z wspólnym zamieszkaniem ten rok az on skończy studia i pojdzie do pracy, dlaczego maja was rodzice utrzymywać,
Nie zrozumiałaś mojej sytuacji. Jestem zmuszona przez rodziców do mieszkania samemu i to oni tak zadecydowali.
Ale rodzice nie zmuszają Cię do mieszkania z chłopakiem, a tego właśnie dotyczyła moja poprzednia wypowiedź. ![]()
Przeczytaj jeszcze raz. ![]()
7 2014-04-25 09:39:12 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-04-25 09:39:36)
Jakie to byłoby wygodne... takie dorosłe-NIEdorosłe życie ![]()
Sp. z.o.o?
Z ograniczeniem przykrzejszych stron dorosłości i korzystaniem z samych li tylko przyjemności
MNiód!
Jak się bierze pieniążki to niestety należy się liczyć z wolą płacącego. czy to usługodawca, pracodawca czy mamusia ![]()
To by było tyle na temat Waszej domniemanej dorosłości ![]()
Można wrócić na mamusine garnuszki a mieszkanko wynająć studentom. Pieniążki jak znalazł na podreperowanie budżetu rodziców - skoro lekko im nie jest ![]()
Jakie to byłoby wygodne... takie dorosłe-NIEdorosłe życie
Sp. z.o.o?
Z ograniczeniem przykrzejszych stron dorosłości i korzystaniem z samych li tylko przyjemnościMNiód!
Jak się bierze pieniążki to niestety należy się liczyć z wolą płacącego. czy to usługodawca, pracodawca czy mamusia
To by było tyle na temat Waszej domniemanej dorosłości
Można wrócić na mamusine garnuszki a mieszkanko wynająć studentom. Pieniążki jak znalazł na podreperowanie budżetu rodziców - skoro lekko im nie jest
No opcja wynajmu nie wchodzi w grę, bo ja muszę tam mieszkać i taka jest decyzja moich rodziców. Po prostu problem jest w tym, że ona cały czas marudzi, że ma dosyć mu gotowania itd więc nie widział problemu.
9 2014-04-25 10:48:05 Ostatnio edytowany przez Majka100 (2014-04-25 10:49:25)
Anhedonia, tak po za tym super blog! Podziwiam Twój zapał i wiarę w siebie, czego nie może Ci zniszczyć żaden "facet", aż zazdroszczę, dla mnie to już za późno chyba "na posiadanie" takiego cuda
...No opcja wynajmu nie wchodzi w grę, bo ja muszę tam mieszkać i taka jest decyzja moich rodziców...
I pewnie ZAKAZALI brać Ci do domu sublokatorkę/studentkę, której czynsz by wystarczał na rachunki?
Za to z radością przyjmą "darmozjada" w postaci twego chłopaka? I wizją (ups) nieplanowanej ciąży na dokładkę?
Sorry, że tak "walę prosto" w oczy. Ale niedomówienia NICZEMU dobremu nie służą... ![]()
Anhedonia, tak po za tym super blog! Podziwiam Twój zapał i wiarę w siebie, czego nie może Ci zniszczyć żaden "facet", aż zazdroszczę, dla mnie to już za późno chyba "na posiadanie" takiego cuda
Poprawka - blog jest dziełem ZBIOROWYM
nikła moja zasługa...
Jak dla Ciebie "za późno" to ja powinnam przelecieć się po gromnicę i ułożyć wygodnie w trumience...
Majka100 napisał/a:...No opcja wynajmu nie wchodzi w grę, bo ja muszę tam mieszkać i taka jest decyzja moich rodziców...
I pewnie ZAKAZALI brać Ci do domu sublokatorkę/studentkę, której czynsz by wystarczał na rachunki?
Za to z radością przyjmą "darmozjada" w postaci twego chłopaka? I wizją (ups) nieplanowanej ciąży na dokładkę?
Sorry, że tak "walę prosto" w oczy. Ale niedomówienia NICZEMU dobremu nie służą...Nie no nie ma opcji, żeby utrzymywali mnie i jego, no ogólnie można znaleźć kogoś na drugi pokój, tylko tam jest aneks kuchenny i nie jest to dosyć komfortowe mieszkać z kimś obcym przechodzącym Ci do kuchni przez Twój pokój.
Majka100 napisał/a:Anhedonia, tak po za tym super blog! Podziwiam Twój zapał i wiarę w siebie, czego nie może Ci zniszczyć żaden "facet", aż zazdroszczę, dla mnie to już za późno chyba "na posiadanie" takiego cuda
Poprawka - blog jest dziełem ZBIOROWYM
nikła moja zasługa...
Jak dla Ciebie "za późno" to ja powinnam przelecieć się po gromnicę i ułożyć wygodnie w trumience...
Nie jest to spowodowane tym problemem !! Haha to by było bardzo zabawne jeśli to by było powodem. Ale bardzo fajny mimo, że zbiorowy. Będę wpadać ![]()
majka twoja teściowa jest mądra.
aż zazdroszczę
majka twoja teściowa jest mądra.
aż zazdroszczę
No na pewno mówiąc swojemu synowi że może u niej mieszkać bez problemu mając nawet 30 lat ![]()
Też dostrzegam bardzo wybiórczą wizję dorosłości.
Mieszkać z matką to za stary; ale żulić kase od tejże matki- a jakże, wszak to jej zas###y obowiązek utrzymywać synusia.By synuś bawił się w mężczyznę przy swojej ukochanej.
nokiaaa napisał/a:majka twoja teściowa jest mądra.
aż zazdroszczęNo na pewno mówiąc swojemu synowi że może u niej mieszkać bez problemu mając nawet 30 lat
Chyba nie do końca rozumiesz Waszą sytuację
Pozwól, że wyjaśnię
Twój chłopak jest dorosłym człowiekiem, czyli takim, który może zupełnie prawnie wyprowadzić się z domu gdzie sobie tylko chce i podjąć prace jaką chce i sam się utrzymywać. Ergo jeśli Twój chłopak chce mieszkać sam, sam ma się też UTRZYMAĆ. Jeśli chce korzystać z dobrodziejstwa rodziców, to musi dostosować się do ich warunków. Jego mama ma racje, skoro go utrzymują, to niech mieszka u nich. A Ty nie rozporządzaj tak łatwo cudzym majątkiem
Jeśli Twój chłopak jest dorosły także umysłowo, odpowiedzialny i faktycznie gotowy do usamodzielnienia, to się sam wyprowadzi, znadzie prace i utrzyma, spokojna Twoja poczochrana.