netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...

18 odpowiedzi6 655 wyświetleńzałożony przez pieriestrojka, 02.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1 Ostatnio edytowany przez pieriestrojka (2014-12-02 19:07:21)

Temat: Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...

Jak w tytule wątku.
Dzień w dzień się umawiają na kawki, chodzą po restauracjach. Niby nic w tym złego by nie było gdyby nie to, że ta była ma ciągle nadzieje wrócić do mojego chłopaka... Mam wrażenie, że po to ta cała szopka żeby się znowu do niego zbliżyć poprzez jego matke... Może obie chcą żeby znowu sie zeszli, nie wiem.

Dzisiaj coś we mnie pękło - dowiedziałam się paru rzeczy o niej, że jaka to ona mądra nie jest itp, że wszystkie byłe mojego chłopaka były mądre. Poczułam się jak idiotka? Po prostu mnie to zabolało. Boli nadal. A takich informacji udzielił mi osobiście.

Od jakiegoś czasu już mnie to boli, wiem od dawna że sie razem spotykają (matka i była).
Na domiar złego ta była chodzi z nami na jedną uczelnię, na tym samym wydziale, tylko że 2-3 lata wyżej na tym samym kierunku...
I podobno już się z nią mijaliśmy, i "cześć" mu mówiła.
Nie wiem czy to moja wybujała chora zazdrość, o moich poprzednich chłopaków nie byłam zazdrosna, nigdy nie odstawiam żadnych scen.
Dzisiaj po zajęciach jak zwykle chciał żebym go odwiedziła w domu, niestety mając łzy w oczach odmówiłam, on tego nie widział ale chyba się obraził. Całą drogę do domu leciały mi łzy, całe szczęście że mam swój samochód i obyło się bez świadków.
Nie mam ochoty póki co tam zachodzić. Czuje się źle...
Po prostu boli mnie ta cała sytuacja... oczywiście również to strach przed tym, że to początek drogi do rozpadu związku...


może ktoś coś doradzi/pocieszy? Cokolwiek, za wszelkie wpisy z góry dziękuję i pozdrawiam!

2

Odp: Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...

Witam..
Wypowiem  się krotko.. Walcz o swoje szczęście, nie ryzygnuj, nie placz.Kochasz swojego ''mężczyznę'' - to nie ustępuj.
To dla Was '' test'' , waszej milości, związku i przyszlości.. Uwierz mi , ze te 2 ''damy'' z czasem odpuszczą (jeżeli to prawda co myślisz, ze byla probuje odzyskać.. tw. obecnie partnera).. Powodzenia

3

Odp: Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...
pieriestrojka napisał/a:

Jak w tytule wątku.
Dzień w dzień się umawiają na kawki, chodzą po restauracjach. Niby nic w tym złego by nie było gdyby nie to, że ta była ma ciągle nadzieje wrócić do mojego chłopaka... Mam wrażenie, że po to ta cała szopka żeby się znowu do niego zbliżyć poprzez jego matke... Może obie chcą żeby znowu sie zeszli, nie wiem.

Dzisiaj coś we mnie pękło - dowiedziałam się paru rzeczy o niej, że jaka to ona mądra nie jest itp, że wszystkie byłe mojego chłopaka były mądre. Poczułam się jak idiotka? Po prostu mnie to zabolało. Boli nadal. A takich informacji udzielił mi osobiście.

Od jakiegoś czasu już mnie to boli, wiem od dawna że sie razem spotykają (matka i była).
Na domiar złego ta była chodzi z nami na jedną uczelnię, na tym samym wydziale, tylko że 2-3 lata wyżej na tym samym kierunku...
I podobno już się z nią mijaliśmy, i "cześć" mu mówiła.
Nie wiem czy to moja wybujała chora zazdrość, o moich poprzednich chłopaków nie byłam zazdrosna, nigdy nie odstawiam żadnych scen.
Dzisiaj po zajęciach jak zwykle chciał żebym go odwiedziła w domu, niestety mając łzy w oczach odmówiłam, on tego nie widział ale chyba się obraził. Całą drogę do domu leciały mi łzy, całe szczęście że mam swój samochód i obyło się bez świadków.
Nie mam ochoty póki co tam zachodzić. Czuje się źle...
Po prostu boli mnie ta cała sytuacja... oczywiście również to strach przed tym, że to początek drogi do rozpadu związku...


może ktoś coś doradzi/pocieszy? Cokolwiek, za wszelkie wpisy z góry dziękuję i pozdrawiam!

Znam to kochana. Sama kilka lat temu przez to przechodziłam . wiadomo miłe to nie jest. W dodatku jak słyszysz, że jego ex do pięt nie dorastasz... musisz to jakoś przetrwać . Może im przejdzie. Choć mojej teściówce nie przeszło. Z jego byłą już się nie spotyka od dawna (tylko na początku, zaraz po zerwaniu miały wspólny front), ale nadal jestem gorsza od tej byłej smile
Najważniejsze, żeby Twój partner Cię kochał i był za tobą, a mamusia niech sobie robi co tam chce. Dopóki on im nie ulega i stoi po za Tobą murem to nie masz się o co martwić. No niestety na zachowanie mamy pewnie niewiele może wpłynąć...

4

Odp: Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...

Najważniejsze, żeby Twój partner Cię kochał i był za tobą, a mamusia niech sobie robi co tam chce. Dopóki on im nie ulega i stoi po za Tobą murem to nie masz się o co martwić.

Dokładnie. Jeśli on stoi za Tobą to nic Was nie ruszy.

A mamusia koszmarna. Niech sobie dalej na kawki śmiga z jego byłą. Obie widać siebie warte

5

Odp: Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...
Wątłusz Pierwszy napisał/a:

A mamusia koszmarna. Niech sobie dalej na kawki śmiga z jego byłą. Obie widać siebie warte

Doprawdy? A na jakiej podstawie tak ją oceniłeś?
Nie wiemy ile czasu ten chłopak był ze swoją ex. Nie wiemy kiedy zakończyli związek. Nie znamy relacji między tą kobietą a byłą dziewczyną jej syna w czasie trwania tego związku.
Wiemy natomiast, że autorka jeszcze 3 miesiące temu nie miała chłopaka (jej dylematy z poprzedniego wątku). Czy w takim razie matka ma obowiązek zerwać wszelkie kontakty z osobą, którą lubi, z którą jej się dobrze spędza czas tylko dlatego, bo nowa (bardzo nowa) dziewczyna syna nie umie odnaleźć się w sytuacji?
Co kieruje byłą też nie wiemy. Mamy tu tylko "wrażenie" autorki.

O tu:

pieriestrojka napisał/a:

Dzień w dzień się umawiają na kawki, chodzą po restauracjach. Niby nic w tym złego by nie było gdyby nie to, że ta była ma ciągle nadzieje wrócić do mojego chłopaka... Mam wrażenie, że po to ta cała szopka żeby się znowu do niego zbliżyć poprzez jego matke... Może obie chcą żeby znowu sie zeszli, nie wiem.

Skąd niby autorka wie o planach byłej? Chyba nie od niej? Raczej od osób, którym też "się wydaje". Wydawanie, wrażenia, może - to jest obrazek sytuacji w głowie autorki, który może mieć niewiele wspólnego z prawdą.

pieriestrojka napisał/a:

Dzisiaj coś we mnie pękło - dowiedziałam się paru rzeczy o niej, że jaka to ona mądra nie jest itp, że wszystkie byłe mojego chłopaka były mądre. Poczułam się jak idiotka? Po prostu mnie to zabolało. Boli nadal. A takich informacji udzielił mi osobiście.

A kto tych informacji udzieli? Ano ukochany. Czy na pewno więc to z jego matką jest coś nie tak?

pieriestrojka napisał/a:

Od jakiegoś czasu już mnie to boli, wiem od dawna że sie razem spotykają (matka i była).

Dziwne by było jakby się spotykały od niedawna...

pieriestrojka napisał/a:

Dzisiaj po zajęciach jak zwykle chciał żebym go odwiedziła w domu, niestety mając łzy w oczach odmówiłam, on tego nie widział ale chyba się obraził. Całą drogę do domu leciały mi łzy, całe szczęście że mam swój samochód i obyło się bez świadków.
Nie mam ochoty póki co tam zachodzić. Czuje się źle...
Po prostu boli mnie ta cała sytuacja... oczywiście również to strach przed tym, że to początek drogi do rozpadu związku...

Jeśli to jest początek końca to tylko za Twoją sprawą. Unikając matki chłopaka chcesz, żeby Cię polubiła? Obawiasz się tego, że ona może Cię uważać za gorszą od poprzedniczki i jednocześnie zachowujesz się tak, żeby pokazać się z gorszej strony. Niechęć jest wyczuwalna, jeśli jego matka czuje Twoją niechęć to możesz być pewna, że to uczucie odwzajemni. I będzie gloryfikować byłą. Na Twoje własne życzenie.

Skup się na faktach, nie na tym co "Ci się wydaje". Matka chłopaka zna tamtą dziewczynę znacznie dłużej niż Ciebie. Daj się jej poznać z dobrej strony, nie jako sfochowana księżniczka. No i proponowałabym bardziej przyjrzeć się chłopakowi niż jego matce. Teksty o mądrości jego byłych nie są najlepszym świadectwem jego wielkiej miłości do Ciebie. A już na pewno nie są świadectwem taktu.

6 Ostatnio edytowany przez Wątłusz_Pierwszy (2014-12-03 10:13:47)

Odp: Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...

Doprawdy? A na jakiej podstawie tak ją oceniłeś?
Nie wiemy ile czasu ten chłopak był ze swoją ex. Nie wiemy kiedy zakończyli związek. Nie znamy relacji między tą kobietą a byłą dziewczyną jej syna w czasie trwania tego związku.

Jasne ale tak się nie robi. Matka mu w ten sposób "podkopuje" jego aktualny związek. Za synem się stoi murem a nie odwala takie numery. Jak chce mu przekazać, że wolała jego byłą to może z nim o tym pogadać a nie umawiać się z jego ex na spotkania przy kawce. Nie mówię, że nie mogą się lubić i spotykać ale matka mogłaby to inaczej rozegrać

7

Odp: Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...

Wątłusz, ale skąd wiesz, ze one spotykają się w celu "podkopywania", a nie dlatego, ze w trakcie trwania tamtego związku stały się bliskimi koleżankami? Jak inaczej miałaby kontynuować znajomość, jeśli nie spotykając się ze znajomą? Skąd założenie, że ona woli jego byłą? Obecnej "woleć" nie może, bo jej jeszcze praktycznie nie zna. Gdyby autorka dała szansę się poznać to może z nią też umawiałaby się na kawki na podobnym (a może większym) poziomie sympatii.

8

Odp: Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...

Hm... no może faktycznie za szybko oceniłem. Niemniej nie uważam, żeby umawianie się na spotkania z była swojego syna  w momencie, kiedy ten właśnie wchodzi w nowy związek było dla owego związku korzystne

9

Odp: Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...
pieriestrojka napisał/a:

Dzisiaj coś we mnie pękło - dowiedziałam się paru rzeczy o niej, że jaka to ona mądra nie jest itp, że wszystkie byłe mojego chłopaka były mądre. Poczułam się jak idiotka? Po prostu mnie to zabolało. Boli nadal. A takich informacji udzielił mi osobiście.

Tu trzeba coś wyjasnić.
Zjadłaś "a" w wyrazie "udzielił" w zdaniu "A takich informacji udzielił mi osobiście.", czy to Twój chłopak tak określił swoje byłe dziewczyny?

10

Odp: Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...

Korzystne na pewno nie jest. Ale wydaje mi się, że autorka przypisuje temu znacznie większe znaczenie, niż ma w rzeczywistości. I dopisuje ideologię, która może mieć niewiele wspólnego z prawdą.
Uważam też, że matka może, ale nie musi, kibicować raczkującemu związkowi syna. Przecież to jej syn ma dbać o nowy związek, nie ona. Żeby między nią a nową dziewczyną syna wytworzyła się nić sympatii i porozumienia potrzeba czasu i pozytywnego nastawienia z obu stron. Autorka zakłada, ze owa matka jest jej wybitnie nieprzychylna - co zapewne zaowocuje faktyczną nieprzychylnością, nawet jeśli  teraz kobiecina byłaby całkowicie neutralna.

11

Odp: Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...
Excop napisał/a:
pieriestrojka napisał/a:

Dzisiaj coś we mnie pękło - dowiedziałam się paru rzeczy o niej, że jaka to ona mądra nie jest itp, że wszystkie byłe mojego chłopaka były mądre. Poczułam się jak idiotka? Po prostu mnie to zabolało. Boli nadal. A takich informacji udzielił mi osobiście.

Tu trzeba coś wyjasnić.
Zjadłaś "a" w wyrazie "udzielił" w zdaniu "A takich informacji udzielił mi osobiście.", czy to Twój chłopak tak określił swoje byłe dziewczyny?

to chyba jest kluczowe pytanie. Czy to on powiedział, czy ona?

12

Odp: Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...

Tesciowej nie wychowasz. Mozesz albo ignorowac albo unikac czasem tez warto postawic sprawe jasno przy swiadkach, wobec tesciowej i chlopaka w obecnosci wszystkich. Poza tym ta liczba bylych nie sugeruje raczej tego, ze jego zwiazek z toba okaze sie ostatnim? Moze stad ta niepewnosc? W kazdym razie facetowi, bo zykle jest nieswiadomy problemu, trzeba to uswiadomic, rozmawiajac, podajac za przyklad jakby sie czul w sytuacji odwrotnej, gdyby rodzice dziewczyny w jego obecnosci ciagle mowili o jej bylym. A do odciecia pepowiny sie dojrzewa. Sam musi zobaczyc ze matka dziala przeciwko nie mu. Wogole nie rozumiem sytuacji w tym sensie na jakies stopie byly te byle ze tak otwarcie to wszystko wychodzi? To byly wolne zwiazki? Pomieszkiwanie z kolejnymi w domu chlopaka za przyzwoleniem rodzicow? Itp?

13

Odp: Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...
vinnga napisał/a:
Wątłusz Pierwszy napisał/a:

A mamusia koszmarna. Niech sobie dalej na kawki śmiga z jego byłą. Obie widać siebie warte

Doprawdy? A na jakiej podstawie tak ją oceniłeś?
Nie wiemy ile czasu ten chłopak był ze swoją ex. Nie wiemy kiedy zakończyli związek. Nie znamy relacji między tą kobietą a byłą dziewczyną jej syna w czasie trwania tego związku.
Wiemy natomiast, że autorka jeszcze 3 miesiące temu nie miała chłopaka (jej dylematy z poprzedniego wątku). Czy w takim razie matka ma obowiązek zerwać wszelkie kontakty z osobą, którą lubi, z którą jej się dobrze spędza czas tylko dlatego, bo nowa (bardzo nowa) dziewczyna syna nie umie odnaleźć się w sytuacji?
Co kieruje byłą też nie wiemy. Mamy tu tylko "wrażenie" autorki.

O tu:

pieriestrojka napisał/a:

Dzień w dzień się umawiają na kawki, chodzą po restauracjach. Niby nic w tym złego by nie było gdyby nie to, że ta była ma ciągle nadzieje wrócić do mojego chłopaka... Mam wrażenie, że po to ta cała szopka żeby się znowu do niego zbliżyć poprzez jego matke... Może obie chcą żeby znowu sie zeszli, nie wiem.

Skąd niby autorka wie o planach byłej? Chyba nie od niej? Raczej od osób, którym też "się wydaje". Wydawanie, wrażenia, może - to jest obrazek sytuacji w głowie autorki, który może mieć niewiele wspólnego z prawdą.

pieriestrojka napisał/a:

Dzisiaj coś we mnie pękło - dowiedziałam się paru rzeczy o niej, że jaka to ona mądra nie jest itp, że wszystkie byłe mojego chłopaka były mądre. Poczułam się jak idiotka? Po prostu mnie to zabolało. Boli nadal. A takich informacji udzielił mi osobiście.

A kto tych informacji udzieli? Ano ukochany. Czy na pewno więc to z jego matką jest coś nie tak?

pieriestrojka napisał/a:

Od jakiegoś czasu już mnie to boli, wiem od dawna że sie razem spotykają (matka i była).

Dziwne by było jakby się spotykały od niedawna...

pieriestrojka napisał/a:

Dzisiaj po zajęciach jak zwykle chciał żebym go odwiedziła w domu, niestety mając łzy w oczach odmówiłam, on tego nie widział ale chyba się obraził. Całą drogę do domu leciały mi łzy, całe szczęście że mam swój samochód i obyło się bez świadków.
Nie mam ochoty póki co tam zachodzić. Czuje się źle...
Po prostu boli mnie ta cała sytuacja... oczywiście również to strach przed tym, że to początek drogi do rozpadu związku...

Jeśli to jest początek końca to tylko za Twoją sprawą. Unikając matki chłopaka chcesz, żeby Cię polubiła? Obawiasz się tego, że ona może Cię uważać za gorszą od poprzedniczki i jednocześnie zachowujesz się tak, żeby pokazać się z gorszej strony. Niechęć jest wyczuwalna, jeśli jego matka czuje Twoją niechęć to możesz być pewna, że to uczucie odwzajemni. I będzie gloryfikować byłą. Na Twoje własne życzenie.

Skup się na faktach, nie na tym co "Ci się wydaje". Matka chłopaka zna tamtą dziewczynę znacznie dłużej niż Ciebie. Daj się jej poznać z dobrej strony, nie jako sfochowana księżniczka. No i proponowałabym bardziej przyjrzeć się chłopakowi niż jego matce. Teksty o mądrości jego byłych nie są najlepszym świadectwem jego wielkiej miłości do Ciebie. A już na pewno nie są świadectwem taktu.

to on ją rzucił, zdradziła go i do dzisiaj jej za to nienawidzi. O tych planach co do "odzyskania go" sam też mi mówił, wie po co ona się z jego matką spotyka.
Właśnie tu się pojawia problem - ja bardzo lubię moją "teściową" i wydaje mi się że ona mnie również. Nie było nigdy żadnej nieprzyjemnej sytuacji, zawsze miła itp. Ja do niej tak samo.
Niestety po analizie pewnych faktów zrobiło mi się najzwyczajniej przykro, że tak na "dwa fronty" działa. No niestety już na to wpływu nie mam i mieć nie będę.
Chłopak się wścieka z tego powodu że się spotykają ale nie bardzo z tym cokolwiek ma zamiar robić, poza kilkoma uwagami na ten temat.
Ano udziela mi takich informacji, pomimo tego że wyraźnie go prosiłam żebyśmy nie rozmawiali w ogóle na temat naszych ex bo to tylko psuje relacje. Skutecznie jak widać.
Dzisiaj do niego jadę pogadać, może coś niecoś się wyjaśni.
dziękuję za wszystkie odp smile

14

Odp: Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...
maniek_z_maniek napisał/a:

Poza tym ta liczba bylych nie sugeruje raczej tego, ze jego zwiazek z toba okaze sie ostatnim?

właśnie pewna nie jestem, to tym bardziej mnie boli.  Wiem, że swego czasu "zaliczał" na prawo i lewo, ale to był tzw. szczeniakiem wtedy, gimnazjum/liceum. Każdy robi czasem głupoty większe lub mniejsze.

maniek_z_maniek napisał/a:

Wogole nie rozumiem sytuacji w tym sensie na jakies stopie byly te byle ze tak otwarcie to wszystko wychodzi? To byly wolne zwiazki? Pomieszkiwanie z kolejnymi w domu chlopaka za przyzwoleniem rodzicow? Itp?

Nie, nie mieszkały u niego z tego co mi wiadomo, nie wiem ile w ogóle on miał tych dziewczyn do związków, ale z informacji jakie ktoś gdzieś kiedyś palnął to chyba było ich więcej niż 5...
Trochę się dystansuje, widzę to. Nie chce od razu angażować się uczuciowo w 100% bo zwyczajnie się boję.

15 Ostatnio edytowany przez pieriestrojka (2014-12-03 17:28:52)

Odp: Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...
majka1986 napisał/a:
Excop napisał/a:
pieriestrojka napisał/a:

Dzisiaj coś we mnie pękło - dowiedziałam się paru rzeczy o niej, że jaka to ona mądra nie jest itp, że wszystkie byłe mojego chłopaka były mądre. Poczułam się jak idiotka? Po prostu mnie to zabolało. Boli nadal. A takich informacji udzielił mi osobiście.

Tu trzeba coś wyjasnić.
Zjadłaś "a" w wyrazie "udzielił" w zdaniu "A takich informacji udzielił mi osobiście.", czy to Twój chłopak tak określił swoje byłe dziewczyny?

to chyba jest kluczowe pytanie. Czy to on powiedział, czy ona?

on, wczoraj po zajęciach.

16

Odp: Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...

wiesz jakby to jego mama powiedziała, to jeszcze byłabym w stanie zrozumieć... Ale Twój facet mówi ci, że wszystkie jego byłe były mądre to chyba jest coś nie hallo smile a to ty niby jaka jesteś?

17

Odp: Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...

Nie odpuszczaj, w sensie nie rezygnuj ze spotkań z nim itp. A to, że się teściowa z byłą spotyka, Tobie chyba nic do tego. Ja się z moją byłą teściową też się na kawki umawiam, a mam nowego chłopaka i do byłego nie wróciłabym, nawet gdyby padł przede mną na kolana.

18

Odp: Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...

Wiesz co może to i trochę dziwna sytuacja, ale to chyba właśnie o to chodzi, żeby Ciebie sprowokować, wytrącić, żebyś zaczęła się złościć, a Ty im życz dobrej kawki, więc jak to spisek to im zbrzydnie. Chyba, że nie wierzysz swojemu chłopakowi.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Matka mojego chłopaka spotyka się z jego byłą...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026