netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Brak zainteresowania budowaniem związku?

6 odpowiedzi2 566 wyświetleńzałożony przez metall2, 12.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Brak zainteresowania budowaniem związku?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Brak zainteresowania budowaniem związku?

Witam.
Mam 26 lat i piszę z być może dosyć nietypowym problemem... Nigdy nie byłem w żadnym poważnym w związku, w niepoważnym tym bardziej, bo nie mam za dużego dystansu w wielu sprawach, jestem konserwatystą i nie mam zamiaru tego zmieniać (dobrze mi z tym, a uważam, że pewne rzeczy to coś nad wyraz ważnego). Owszem, raz się zakochałem, ale była to miłość jednostronna, platoniczna, która przyniosła mi nieco bólu.

Zaznaczę, że nie jestem osobą nieśmiałą, brzydką, czy nie posiadającą własnych pasji. Kiedyś tak, byłem bardzo nieśmiały, byłem też brzydki (wg. własnego siebie), ale pracowałem nad tym i zmieniłem to. Jedno się jednak nie zmieniło, co nieco mnie dziwi... w zasadzie nie jestem zainteresowany budowaniem jakiegokolwiek związku. Zdecydowanie nie należę do osób, które oglądają się za panienkami, które chwytają każdą możliwą okazję itd. - nie, nic takiego nie ma miejsca, bo jak już napisałem, pewne rzeczy to dla mnie sacrum i noszę je w sobie z myślą o kimś wyjątkowym, o ile jest szansa, że się pojawi. Jeśli zwracam uwagę, to na 1 osobę na... 100, albo i 200 i tu wcale nie chodzi o urodę, miss itd. Reszta to kompletny brak zainteresowania z mojej strony. Oczywiście stanowi to spore uproszczenie. Nie mam żadnego parcia na kontakt fizyczny i po tym co można wnioskować, moje życie seksualne z innymi osobami było i jest zerowe. Dla mnie to nie stanowi problemu, po prostu to tutaj zaznaczam dla jasności.

Zastanawiając się nad sobą, nad niektórymi kwestiami pytam się: czy to normalne? Nie mam z pewnością żadnej fobii społecznej, choć nie lubię ani tłumów, ani zabaw, ani imprez (alkohol czy inne używki to rzecz zdecydowanie nie dla mnie) - raczej cisza i spokój. Miałem kilka okazji zbudowania jakiejś głębszej relacji, ale nie realizowałem ich. Nie ze względu na strach czy nieśmiałość, ale... myśl o tej drugiej osobie. Widziałem zainteresowanie z drugiej strony (a przynajmniej tak to odczytywałem), ale nie było go po mojej stronie, brak tego czegoś, tej magii... No to po co robić coś na siłę, a potem jeszcze sprawiać tej osobie przykrość, prawda? To nie ma na nic szans, więc nie walczę, odpuszczam. Obecnie czuję się bardzo dobrze sam ze sobą. Realizuję się w tym co lubię, pracuję nad sobą i bywa, że nawet obecność rodziny mi przeszkadza... taki odludek, choć tak było od zawsze. Owszem, bywa, że z nutką zazdrości patrzę na zakochane pary, tym bardziej że sam dowiedziałem się, jakie to piękne... z drugiej strony wcale nie chce mi się w nic angażować.

W sumie to nie wiem, co napisać jeszcze... czy ktoś ma podobnie? Czy coś tu jest nie tak, bo ja sam już nie wiem? Może to tylko głupie, zbędne wątpliwości, które należy wrzucić do kosza i zająć się tym, co ważne tj. postawionymi sobie zadaniami?

2 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-12 00:37:51)

Odp: Brak zainteresowania budowaniem związku?

Ja tak miałem do 23 roku zycia. Po prostu nie poczułem CHEMII. Tez zastanawialem sie co jest nie tak, ale wszystko jest dobrze, tylko nie było osoby która mnie umiała oczarować.

Czy moze chodzi o aseksualnosc? Nie podniecaja Cie panienki ogólnie?

3 Ostatnio edytowany przez metall2 (2014-04-12 00:59:40)

Odp: Brak zainteresowania budowaniem związku?

Nie nazwałbym siebie samego aseksualnym. Ta osoba w której kiedyś się zakochałem obudziła we mnie pożądanie - tam była chemia o której wspominasz. Motylki w brzuchu itd. Nie wyszedłem wtedy poza namiętne pocałunki i dotyk, niemniej nie miałem oporów, po prostu było za wcześnie (taka kalkulacja racjonalna) no i teraz sądzę, że dobrze zrobiłem ze względu na samego siebie.

Z wyglądu kobiety zdecydowanie mnie nie podniecają. Wielu znajomych ogląda się za osobami, które nazywają pięknością, ja nie odczuwam wtedy żadnego zainteresowania nimi. Mam swój "wzorzec", który pasuje biorąc pod uwagę osoby, które zainteresowanie moje wzbudziły: przede wszystkim naturalność, do tego coś innego niż nieskazitelność, raczej coś, co nazwane jest przeciętnością. Nie powiem, jestem ciekawy zbliżenia, ba, jestem nawet ciekawy eksperymentowania z nim... ale tylko z kimś, kto obudzi we mnie pożądanie, a takich przypadków jest mniej niż na lekarstwo.

Ten problem więc odpada, na pewno. Kłamałbym gdybym powiedział, że to nie jest ważne ale... zdecydowanie nie jest najważniejsze.
Musi być chemia, inaczej zero zaangażowania.

4

Odp: Brak zainteresowania budowaniem związku?

Więc gdzie widzisz problem? Gdyby była chemia i byłaby obustronna, to chciałbyś się związać wtedy z kimś takim i zaczac budować związek?

5

Odp: Brak zainteresowania budowaniem związku?

Tak, zdecydowanie. Jestem trudnym człowiekiem, często marudzę (choć z drugiej strony robię to co mam robić), jak napisałem jestem konserwatystą w wielu kwestiach. Wiele mi nie pasuje, w tym naruszanie mojej przestrzeni i chwil gdy jestem sam ze sobą. Do tego urodzony obserwator, który ocenia ludzi po ich zachowaniach i szybko wydaje "wyroki" względem nich. Wiem jednak ze w wypadku wystąpienia chemii jestem zdolny wiele swoich przyzwyczajeń i zasad złamać, poświęcić to co mi pasuje. Niemniej tylko przy odczuwanej od razu chemii. To chyba przekreśla nieco przypadki gdy uczucie pojawia się z czasem - z mojej strony zainteresowania nie będzie,  widząc takiego marudnego typa można zrezygnować :-)

Gdzie problem... Chyba ta moja wybrednosc. To jest coś co nieco mnie dziwi.

6

Odp: Brak zainteresowania budowaniem związku?

Byłam do niedawna taka, potem spotkałam taką jedną dziewczynę i to mnie tak otworzyło, więc może prędzej czy później znajdziesz taki klucz i też zaczniesz inaczej patrzeć na dziewczyny tongue Nie przejmuj się zbytnio swoim brakiem zainteresowania, czasem czuje się je, czasem nie, tak już jest.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Brak zainteresowania budowaniem związku?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026