Być może niektóre użytkowniczki pamiętają mnie z innego mojego wątku dotyczącego przypadkowej ciąży. Przez to, że ojciec mojego dziecka bardzo mnie skrzywdził, przez to, że się go bałam, nie wiedział o dziecku aż do niedawna. Sama poznałam kogoś i stworzyłam z nowym chłopakiem związek. Jest on ode mnie nieco starszy. Układało nam się dobrze, aż do mojego porodu. Od tego czasu zmienił się. Zaakceptował fakt, że mam dziecko. Jeśli potrzebowałam pomocy przy opiece nad dzieckiem, migał się od tego. Mimo że twierdził że to, że jestem matką mu nie przeszkadza, to widziałam jak nieswojo czuł się od kiedy to dziecko miałam. Kocham go na pewno, ale nie jestem pewna, czy kocham go tak jak dawniej. Pewna tragedia popchnęła mnie do wielu przemyśleń. W końcu zrozumiałam, że nie powinnam zataić przed byłym chłopakiem jego ojcostwa. Udało mi się zdobyć na niego namiar i ściągnęłam go do Polski. Jest tu od ponad dwóch tygodni. Wraz z jego powrotem, zachowanie mojego chłopaka zmieniło się jeszcze na gorsze. Wykazywał wobec niego wrogość, co jestem s tanie zrozumieć, ale zaczął również oddalać się ode mnie. Mojemu byłemu chłopakowi wszystko wytłumaczyłam, gdy już był w Polsce. Na początku był na mnie bardzo zły, ale zmieniło się to, gdy zobaczył w końcu swojego syna. Widzę, że bardzo się zmienił. Nie jest już taki buntowniczy, uspokoił się i w miarę spoważniał. Bardzo często odwiedza Adasia i nie kryje swoich uczuć do mnie. Zapewniał, że jego uczucia wobec mnie się nie zmieniły, że nadal mnie kocha. Traktowałam go chłodno, trzymałam na dystans. Z czasem moje uczucia do niego zaczęły odżywać. Kilka dni temu nasz synek zachorował. Obydwoje spanikowaliśmy. Nie mogłam wtedy liczyć na mojego obecnego chłopaka, który twierdził, że był pochłonięty pracą, a ojciec Adasia cały czas był na miejscu na każdą moją prośbę. Zaproponowałam mu, żeby został na noc, żeby nie tłukł się w nocy przez pół miasta. Świadomość że śpi on zaraz za ścianą, spowodowała że po prostu zapragnęłam go. Skończyło się tak, że spędziliśmy upojną noc. Zdradziłam chłopaka i zdaje sobie z tego sprawę. Wszystko się skomplikowało, ponieważ mój chłopak zaczął się bardziej starać. Boje się, że całkiem stracę mojego chłopaka który jest dla mnie kimś ważnym. Z drugiej strony jest mój były, z którym przez prawie rok nie miałam żadnego kontaktu. Zmienił się i czuję, że wciąż go kocham i nie chce go zwodzić dłużej. Sama nie wiem już co powinnam zrobić. Czy dać szansę obecnemu chłopakowi, czy wrócić do byłego?
Podobne tematy
2 2014-04-10 14:32:13 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-04-10 14:34:00)
Powiedz swojemu chłopakowi, że go zdradziłaś i problem sam sie rozwiąże. Ty nie masz prawa wybierać w tej sytuacji. I jeden z większych błędów to to, że zataiłaś ciąże.
Najrozsadniej bedzie zrezygnowac z obu, bo jak widac, poki co myslisz nie ta czescia ciala, co trzeba.
Hm, kocham pytania "którego z nich wybrać". Bo na jakiej podstawie mamy doradzić? Przecież to tak, jakbyś sobie wypunktowała cechy idealnego partnera, puściła kwestionariusz i wybrała kogoś o profilu najbardziej zbliżonym do ideału albo rozpisała drzewko decyzyjne z wadami i zaletami powyższych panów. A ee... nie mówię, że tak nie wolno, ale ee... no tak mi się zawsze wydawało, że do związku to trochę jakby no... uczucia potrzeba. Miłości. Taki drobiazg.
A na poważnie - raczej nikt Ci nie doradzi obiektywnie, biorąc pod uwagę wszystkie aspekty, bo te znasz tylko Ty. Chyba że oczekujesz odpowiedzi "wybierz byłego, bo to ojciec dziecka", "wybierz obecnego, bo go kochasz", "zostaw obecnego, bo go zdradziłaś" itd. Naprawdę w wyborze partnera, konkretnym wyborze, będziesz sugerować się ankietą na forum?
No, ale skoro pytasz... zostaw obu, bo skoro się zastanawiasz, to na żadnym Ci specjalnie nie zależy. Nie musisz przecież koniecznie być w związku.
Skup się na dziecku, nie popadaj w skrajności, a życio samo wszystko zweryfikuje. Za bardzo myślisz popędami, chwilami. Warto przemyśleć wszystko na spokojnie, nie rob nikomu niepotrzebnej nadziei i i nie zwodz facetów. Nie usprawiedliwiaj byłego, przypomnij sobie dlaczego się rozstaliście. Zastanów się co Ci daję nowy partner? czy akceptuję Twoje dziecko, czy jest gotowy na to? Potrzebny jest dla Ciebie teraz czas i wyciszenie.