Witam, jestem tu nowa. Potrzebuje żeby ktoś spojrzał na mój problem innymi oczyma. A więc jestem młoda matką i mężatką jednocześnie a to dlatego że mam tylko 18 lat. Na początku wszystko było pięknie. Po ślubie zaraz zamieszkaliśmy w swoim własnym mieszkaniu dogadywaliśmy się i było ok. Jednak po pewnym czasie kiedy weszła w nasze życie codzienność (zaznaczam że byłam wtedy w ciąży) nasze małżeństwo przestało być sielanka zaczęły się kłótnie itp. Myślałam że gdy urodzi się mała połączy nas to i będzie jak dawniej i było ale tylko jakiś czas potem to wszystko wróciło ze zdwojoną siłą. Teraz malutka ma 7 miesięcy a nasz związek coraz bardziej się rozpada. Kłócimy się prawie codziennie najgorsze jest to że bardzo ranimy się słowami potrafimy się wyzywać i traktować jak najgorsze wrogi. Od ok 3 miesięcy jestem bardzo nerwowa chodzę taka naładowania ze przy byle okazji wybucham złością. Cały czas boję się ze doprowadzi to do rozwodu . Mój mąż twierdzi że mam nerwicę i powinnam się leczyć. Najgorze jest to że on w ogóle nie próbuje mi pomóc . Nie chce rozmawiać. Wszystko stało się dla niego obojętne. Chciałabym żeby było dobrze ale boję się ze nie potrafię się zmienić.
Podobne tematy
Wiesz, wydaje mi sie ze codzienne obowiazki poprostu cie przerastaja,i dlatego jestes taka nerwowa i z blachego powodu robi sie wielka awantura.niedawno zostalam mama,natlok obowiazkow troche mnie przytlacza,i nie raz wybucham z byle powodu,ale maz stara sie mnie wtedy wysluchac,a gdy juxz mi przejdzie zabiera mnie na szczera rozmowe.postaraj sie troszke zapanowac nad emocjami,wiem latwo sie mowi,ale moze ci die uda nad nimi zapanowac,gdy bedziesz spokojniejsza moze maz wtedy zgodzi sie porozmawiac. Powodzenia:-)
Tak obowiązków dużo przybyło ale najgorzej brakuje mi takiego zrozumienia ze mi wcale nie jest łatwo w tej całej sytuacji. Bardzo chciałabym żeby mąż w końcu zrozumiał że kiedy próbuje z nim porozmawiać to chcę dojść do jakiegokolwiek porozumienia a on każda moja próbę rozmowy odbiera jako atak i olewa wszystko co do niego mówię kiedy ja się produkuje przez godzinę, on odpowie coś na odczepkę i to tyle wychodzi z tej naszej rozmowy.