Drogie NETKOBIETKI!
Ostatnio ze zwyklej ciekawosci na wirtualnej trafilem na artykul ze kobiety chetnie by odebraly mezczyznie golarke bo kochaja zarost np trzydniowy. Osobiscie spotykalem kobiety gdzie musialem byc gladko ogolony codziennie,inne wprost lubialy mnie w niego calowac.
Prosilbym o opinie NETKOBIETEK w tej kwesti.
Dziekoweczka :)
Podobne tematy
Mnożysz swoje tematy w nieskończoność ![]()
Naprawdę nie domyślasz się jakie będzie zdanie kobiet?
Mam pewne przeczucie ale nie znam opini Naszych NETKOBIETEK :)
Zbytnio analizujesz,zakochanej kobiecie nie będzie przeszkadzało czy masz zarost czy nie, do oddania pocałunku wówczas nie będzie to żadną przeszkodą.
Wydawało mi się, że zarostu nie lubię, do czasu aż poznałam swojego faceta
Jedyne co mi w zaroście przeszkadza, to właśnie dwudniowy zarost, bo najzwyczajniej w świecie drapie i jest nieprzyjemny.
Znaczy co? Jak wiekszosc kobiet napisze, ze woli zarost, to od jutra zaczniesz zapuszczac?
(Dziewczyny! Wpisujemy, ze naszym wymarzonym idealem jest Rumcajs! Niech nie ma za latwo! ;D )
Iceni regularnie nosze zarost...
Pytanie mialo charakter sondazowy...
Ja też ![]()
Ostatnio ze zwyklej ciekawosci na wirtualnej trafilem na artykul ze kobiety chetnie by odebraly mezczyznie golarke bo kochaja zarost np trzydniowy. Osobiscie spotykalem kobiety gdzie musialem byc gladko ogolony codziennie,inne wprost lubialy mnie w niego calowac.
No właśnie. Jak sam napisałeś, spotkałeś takie które nie lubiły, a w artykule jest napisane że kobiety lubią zarost. Tylko nie napisano jakie ![]()
Jednym odpowiada, innym nie. A zresztą dana cecha wyglądu (czy też "cecha dotyku") może nie podobać się u większości ludzi, a u kogoś tak ![]()
Ja jako kobieta moge sie wypowiedziec... uwielbiam zarost mojego męża i wrecz nie chciala bym aby czesto sie golil. nie ogolony staje sie męski ,twardy.
Michst
lubię zarost, od zawsze kojarzy mi się z mężczyzną, tak po prostu
ale jego brak nie dyskwalifikuje faceta ![]()
Iceni... mówisz Rumcajs
aż tak? ![]()
Ja powiem tak - uwielbiam gdy chłopak, który mi się podoba ma własnie taki 2-dniowy zarost, ładnie to wygląda i lubię go dotykać dłońmi. Przy całowaniu nie mam również z tym żadnego problemu. Problem pojawia się dopiero gdy dochodzi do większego zbliżenia. Niestety źle wspominam swoje pierwsze zbliżenia z moim eks, gdyż wszędzie drapał mnie swoją nieogoloną buźką, na dekolcie miałam czerwone kreski, jakby rzuciło się na mnie jakieś zwierze, tak mnie podrapał aż do krwi. Ale to może tylko dlatego że on był taki narwany.. W każdym razie, mały zarost podoba mi się
dodaje męskości facetowi. Gdy jest gładki też lubię, ale jednak lekki zarost jest dla mnie bardziej pociągający
Gdyby mój facet wolał się cały czas golić to nie robiłabym mu wyrzutów, gdyby miał ciągle zarost też, jednak nie wiem czy wytrzymałabym z takim który ma wąsy, brodę, baczki i to takie że można warkoczyki pleść...
Zarost rządzi!
Osobiście uwielbiam jak facet ma taki kilkudniowy
Nie każdemu jednak pasuje, mój kolega wygląda wtedy jak... szkoda mówić
Z kolei mój luby po zgoleniu zarostu wygląda na 5 lat młodszego, co mnie się nieszczególnie podoba.
ojjj nie lubie ! tego drapania:P wiele moich koleżanek też, chyba ze taki 1-2dniowy;) ale napewno znajdą się miłośniczki
Zarost rządzi!
Osobiście uwielbiam jak facet ma taki kilkudniowy
Nie każdemu jednak pasuje, mój kolega wygląda wtedy jak... szkoda mówić
Z kolei mój luby po zgoleniu zarostu wygląda na 5 lat młodszego, co mnie się nieszczególnie podoba.
Mój mąż też bez zarostu wygląda na znacznie młodszego (dałabym mu nawet -10 lat). Na całe szczęście ma zarost cały czas. Mi to nie przeszkadza w żadnej sytuacji, a wygląda zabójczo. Ale to prawda że nie wszystkim pasuje, tak samo jak nie wszystkim pasuje ogolona buźka.
Wydawało mi się, że nie lubię zarostu, hehe do czasu. Zawsze ścigałam męża że nie ogolony, a teraz wcale mi to nie przeszkadza, wręcz taki kilkudniowy jest ok, bo juz tak nie drapie ![]()
Zarost 3-dniowy wielu facetom nie pasuje, do tego potrzeba specyficznej mieszanki wyczucia stylu i nonszalancji, przeciętny polski Kowalski będzie w 3-dniowym zaroście wyglądać w najlepszym razie zaniedbanie, w najgorszym jak menel.
Mnie się osobiście podobają brody i nie kojarzę faceta, który w brodzie wyglądałby gorzej niż bez. No, tyle, że dojrzalej, na starszego, ale to akurat mi nie przeszkadza.
Zarost 3-dniowy wielu facetom nie pasuje, do tego potrzeba specyficznej mieszanki wyczucia stylu i nonszalancji, przeciętny polski Kowalski będzie w 3-dniowym zaroście wyglądać w najlepszym razie zaniedbanie, w najgorszym jak menel.
Mnie się osobiście podobają brody i nie kojarzę faceta, który w brodzie wyglądałby gorzej niż bez. No, tyle, że dojrzalej, na starszego, ale to akurat mi nie przeszkadza.
O to to. Sama uwielbiam brody, ale bez żadnych udziwnień typu jakieś paseczki, kozie bródki- fuj.
Niestety, chłopak który nie ma gęstego (i najlepiej ciemnego) zarostu wygląda strasznie w jakimkolwiek zaroście, dosłownie jak menel- i do tej kategorii należy niestety mój chłopak! ;( Jest ciemnym blondynem, i ma wielokolorową brodę (większość ciemna, ale zdarzają się jaśniejsze rejony), w dodatku ma dziury
Może gdyby się poświęcił i zapuszczał ją dłuuuugo, to wyglądałoby to lepiej, ale on nie ma cierpliwości... ech. Biedna ja.
Powiem Ci tak- moj maz ma czarne wlosy, ogolnie ma ciemna karnacje (tacy mi sie najbardziej podobaja, nie mylic tylko mojego polskiego meza z jakims Arabem, bo Ci to juz w ogole nie moj typ hehe). I bardzo mi sie podoba jego 2-dniowy zarost. Uwazam, ze jest bardziej meski i mnie to kreci. Natomiast nie jest juz tak fajnie, gdy chodzi o przytulanie...
Jak komus pasuje kilkudniowy zarost to sie spodoba i tym ktore lubia i tym ktore nie ![]()
Ja lapie sie na tym ze czesciej zwroce uwage na facetow wlasnie z takim kilku dniowym zarostem. W czulosciach tez nie przeszkadza do momentu kiedy na drugi dzien wychodza mi krostki na brodzie ![]()
Zarost mojego ex zawsze mnie rozśmieszał. Był taki dziewiczy, dziurawy
Mój obecny partner ma bujną brodę, która w moich oczach dodaje mu atrakcyjności. Ogólnie stronię od gładko ogolonych twarzyczek ![]()
Bardzo lubię brodatych facetów.Taki jest mój gust. Mój były facet, gdy go poznałam, gładki był jak niemowlę. Wystarczyło że tylko napomknełam że lubię brodatych, a już pożegnał się z maszynką. Jednak poszło mu w drugą stronę i zapuścił się niemożliwie...
Podpowiedziałam mu, jaka broda mi się podoba i od tamtej pory w ten właśnie sposób się golił. Czasem tylko zarastał jak dziad, bo nie chciało mu się golić. Niestety nie wyglądał ładnie.
Jednego razu przyszło mu do głowy, by brodę zafarbować. I niestety plan wcielił w życie. Najpierw broda była biała, potem czerwona, później pomarańczowa. Koleżanka z pracy zaoferowała mu że kupi mu fioletową, bo jej się taki kolor spodoba. To już był szczyt. Wymogłam, żeby tę brodę zgolił bo wygląda głupio, niepoważnie, po prostu brzydko. Po wielu dniach w końcu zgolił. I wiesz co? Znów gładki jak niemowlę, spodobał mi się bardziej niż z tą brodą która tak mi się podobała ![]()
Po prostu już tyle lat (7) widziałam go brodatego, że zapomniałam jakie ma ładne rysy twarzy, kości policzkowe. Odsłoniły się jego usta, tak ładne a zawsze tak schowane. I spodobał mi się bez brody znacznie bardziej. Niestety on stwierdził, że woli siebie z brodą i znów zaczął zapuszczać. I to taką gęstą, mocną. Wyglądał jak lump, niestety.
No a jak teraz wygląda - nie wiem. Pewnie wie jego koleżanka z pracy. Może kupiła mu tę fioletową farbę i się nim zachwyca. No cóż.
Tak więc - gusta gustami, a jednak czasem punkt widzenia się zmienia. Jak juz zbyt długo mężczyzna wygląda tak samo, to choćby na początku zachwycał, po latach przestaje się to podobać ![]()
Codzienne golenie obowiązkowe! Co dwa dni w nagłych przypadkach!
Nie ma to tamto! Elegancka twarz, gładka, wygładzona kremem po goleniu.
Buzia to wizytówka!
Akurat jest zwolnenniczką amiszowych bród. Taki fetysz mam.
Uwielbiam brodatych mężczyzn albo takich z kilkudniowym zarostem, ale takim kontrolowanym i zadbanym oczywiście. Vian (choć już lata temu) dobrze napisała, przeciętny polski Kowalski będzie w 3-dniowym zaroście wyglądać w najlepszym razie zaniedbanie, w najgorszym jak menel. Ryzyko podrażnienia czy krostek na twarzy po kontakcie z brodatym/zarośniętym Panem można zniwelować jeśli owy Pan będzie dobrze pielęgnować ten zarost choćby przez zmiękczanie go różnymi preparatami typu olejki.
26 2021-05-02 18:32:38 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-05-02 18:35:33)
Bo o 3 dniowy zarost spora część facetów po prostu musi dbać.
Taki zarost to trymer na 2-3 mm i golenie codziennie. Do tego regulacja po bokach.
Oczywiście są faceci którzy nie muszą tego robić i jest idealnie. Ja do takich nie należę i faktycznie jak nie dbam to mój 3 dniowy zarost daje mi wygląd menela spod żabki.
Sam mam dość miękki i nierównomierny zarost. Z racji jasnych włosów, zarost widać wyraźnie na twarzy jak się nie golę tak przez 4-5 dni
Nawet bym nie pomyślał, że można nad zarostem pracować inaczej, niż maszynką
Cieszę się, że nie mam ciemnej karnacji, bo po 4 dniach wyglądałbym jak afgański mudżahedin ![]()
Ale ktoś odkopał... temat sprzed 7 lat.
Ja napiszę tak: każdemu to, co mu pasuje i dodaje urody ![]()
Podobają mi się mężczyźni ogoleni na gładko, z delikatnym zarostem i z brodą, to wszystko zależy, co im pasuje do twarzy, bo z zarostem jest jak z fryzurą, albo prawie tak samo. Jeśli zarost jest widoczny, to musi jednak być zadbany, a tym bardziej dłuższa broda. "Styl menela" to nie to.
Jedno, co nie podoba mi się nigdy, to wąsy.
Ale ktoś odkopał... temat sprzed 7 lat.
Ja napiszę tak: każdemu to, co mu pasuje i dodaje urody
Podobają mi się mężczyźni ogoleni na gładko, z delikatnym zarostem i z brodą, to wszystko zależy, co im pasuje do twarzy, bo z zarostem jest jak z fryzurą, albo prawie tak samo. Jeśli zarost jest widoczny, to musi jednak być zadbany, a tym bardziej dłuższa broda. "Styl menela" to nie to.
Jedno, co nie podoba mi się nigdy, to wąsy.
Ja wąsów nie znoszę. Dla mnie każdy facet z wąsami to Janusz ![]()
niepodobna napisał/a:Ale ktoś odkopał... temat sprzed 7 lat.
Ja napiszę tak: każdemu to, co mu pasuje i dodaje urody
Podobają mi się mężczyźni ogoleni na gładko, z delikatnym zarostem i z brodą, to wszystko zależy, co im pasuje do twarzy, bo z zarostem jest jak z fryzurą, albo prawie tak samo. Jeśli zarost jest widoczny, to musi jednak być zadbany, a tym bardziej dłuższa broda. "Styl menela" to nie to.
Jedno, co nie podoba mi się nigdy, to wąsy.Ja wąsów nie znoszę. Dla mnie każdy facet z wąsami to Janusz
Też tak to postrzegam ![]()
Tylko jak są same wąsy? Bo cały zarost z brodą bez wąsów wyglądałby dość komicznie ![]()
Ale ktoś odkopał... temat sprzed 7 lat.
Kiedyś brody zupełnie mi się nie podobały, ale zmieniła się moda, panowie zaczęli o swój zarost dbać i sama również zdecydowanie zmieniłam na ten temat zdanie. Mimo wszystko wciąż uważam, że zarost musi pasować do danej twarzy i typu urody, jego kształt musi być odpowiednio dobrany, a całość starannie wypielęgnowana. Wtedy broda nadaje charakteru, w przeciwnym razie pojawia się efekt zaniedbania.
Z trzydniowym zarostem jest podobnie, bo to naprawdę nie chodzi o to, żeby się po prostu nie golić i na tym koniec, jak to niektórzy zdają się myśleć
.
Człowiek głowi się i głowi, co to można zrobić ze swoim zarostem, aby prezentowął się dobrze. No staje przed lustrem z wymytą twarzą, po kilku dniach od golenia i nie wiem co ja jeszcze muszę z tym futerkiem zrobić, aby wyglądał przyzwoicie, cokolwiek to znaczy..Są jakieś wzorce czy standardy, że to tak ważne? Mam ten zarost nierónomierny, ale nie będę się golił codzinnie, bo wtedy cżłowiek traci jakieś 10-15 lat ze swojego wyglądu
W tym okresie życia to raczej nie jest wskazane ![]()
Bo o 3 dniowy zarost spora część facetów po prostu musi dbać.
Taki zarost to trymer na 2-3 mm i golenie codziennie. Do tego regulacja po bokach.Oczywiście są faceci którzy nie muszą tego robić i jest idealnie. Ja do takich nie należę i faktycznie jak nie dbam to mój 3 dniowy zarost daje mi wygląd menela spod żabki.
To ja życzę, by każdy Pan posiadł tę wiedzę, bo jak patrzę na ulicach to różnie
No i zdecydowanie nie każdemu pasuje zarost czy też broda. Mojemu przyjacielowi to się marzyła broda, ale zarost ma tak szczypiorkowaty i nierównomierny, że się poddał i chodzi gładziutki.
PS No dopiero potem zauważyłam, że Klara44 odkopała temat z 2014 i że go podbiłam ![]()
Człowiek głowi się i głowi, co to można zrobić ze swoim zarostem, aby prezentowął się dobrze. No staje przed lustrem z wymytą twarzą, po kilku dniach od golenia i nie wiem co ja jeszcze muszę z tym futerkiem zrobić, aby wyglądał przyzwoicie, cokolwiek to znaczy..Są jakieś wzorce czy standardy, że to tak ważne? Mam ten zarost nierónomierny, ale nie będę się golił codzinnie, bo wtedy cżłowiek traci jakieś 10-15 lat ze swojego wyglądu
W tym okresie życia to raczej nie jest wskazane
Ciesz się, że młodo wyglądasz
Serio.
Lepiej tak niż w drugą stronę.
36 2021-05-03 12:44:50 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-05-03 12:45:46)
Dobrze w takim razie, że pozostaję przy swoim sposobie dbania o zarost
Inaczej złapałbym się za głowę, co bym musiał zrobić, aby uchodził on za zadbany.
niepodobna Naprawdę wszystko ma swoje granice, nawet odmładzanie się ![]()
wg mnie rzadko sie zdarza, ze zarost danemu mezczyznie pasuje. moze gora u 3 mi sie podobalo. takze zazwyczaj wole bez.
tak samo siwe wlosy. nie rozumiem, skad sie wzielo, ze mezczyzni z siwymi wlosami sa pociagajacy. raczej staro to wyglada, choc i tu zdarzylo mi sie u jakis 3 wyjatkow przyznac, ze akurat im serio dodawalo uroku.
sa gusta i gusciki. tak samo jak jedna zwraca uwage na klate, drugiej sie podobaja plecy,a jeszche innej jedrne posladki xD
38 2021-05-03 14:14:59 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-05-03 14:16:13)
Ktoś dba o zarost lub po prostu goli się na zero.
Innej opcji nie widzę aby wyglądać po prostu dobrze.
Brak zarostu moim zdaniem pasuje bardziej facetom, ale to trzeba mieć "zero tłuszczu" aby ta szczęka była uwidoczniona, a nie pod tłuszczem ![]()
nie rozumiem, skad sie wzielo, ze mezczyzni z siwymi wlosami sa pociagajacy. raczej staro to wyglada, choc i tu zdarzylo mi sie u jakis 3 wyjatkow przyznac, ze akurat im serio dodawalo uroku.
A to mnie akurat się podobają
lubię posiwiałe włosy przy skroniach.
40 2021-05-03 14:50:54 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-05-03 14:53:04)
wg mnie zadko sie zdarza, ze zarost danemu mezczyznie pasuje. moze gora u 3 mi sie podobalo. takze zazwyczaj wole bez.
tak damo siwe wlosy. nie rozumiem, skad sie wzielo, ze mezczyzni z siwymi wlosami sa pociagajacy. raczej staro to wyglada, choc i tu zdarzylo mi sie u jakis 3 wyjatkow przyznac, ze akurat im serio dodawalo uroku.
sa gusta i gusciki. tak samo jak jedna zwraca uwage na klate, drugiej sie podobaja plecy,a jeszche innej jedrne posladki xD
To u mnie wszystko prócz zarostu się w facetach podoba, począwszy od siwych włosów na skroniach, na jędrnych pośladkach kończąc. ![]()
Moda na drwala nawet mi się podobała, natomiast kompletnie do mnie nie przemawiały ścięcia gdzie facet miał wygolone boki, a na środku zaczesany na bok tupecik (pewnie ta fryzura miała jakąś nazwę ale myślę, że wiadomo o jaką chodzi bo jakiś czas temu co drugi facet miał taką
).
41 2021-05-03 14:55:55 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-05-03 14:56:09)
blueangel napisał/a:wg mnie zadko sie zdarza, ze zarost danemu mezczyznie pasuje. moze gora u 3 mi sie podobalo. takze zazwyczaj wole bez.
tak damo siwe wlosy. nie rozumiem, skad sie wzielo, ze mezczyzni z siwymi wlosami sa pociagajacy. raczej staro to wyglada, choc i tu zdarzylo mi sie u jakis 3 wyjatkow przyznac, ze akurat im serio dodawalo uroku.
sa gusta i gusciki. tak samo jak jedna zwraca uwage na klate, drugiej sie podobaja plecy,a jeszche innej jedrne posladki xD
To u mnie wszystko prócz zarostu się w facetach podoba, począwszy od siwych włosów na skroniach, na jędrnych pośladkach kończąc.
Moda na drwala nawet mi się podobała, natomiast kompletnie do mnie nie przemawiały ścięcia gdzie facet miał wygolone boki, a na środku zaczesany na bok tupecik (pewnie ta fryzura miała jakąś nazwę ale myślę, że wiadomo o jaką chodzi bo jakiś czas temu co drugi facet miał taką).
Pewnie jakaś wariacja undercut side part.
Ja bardzo lubię u siebie french crop. Mam fabrycznie kręcone włosy i według mnie wygląda to bosko w wersji z takimi włosami.
Pewnie jakaś wariacja undercut side part.
O tak, właśnie. Przy odpowiedniej stylizacji (po wyjściu z salonu) może to i wyglądało stylowo ale na co dzień, kiedy te włosy trochę odrosły lub po prostu były zostawione dłuższe i żyły własnym życiem wyglądało to wręcz komicznie, przynajmniej dla mnie. I na pewno nie dodawało męskości ani uroku.
Dla mnie automatycznie kojarzyło się to z ptakami czy tam drobiem. Gołoszyjki czy coś w tym stylu ![]()
Ja bardzo lubię u siebie french crop. Mam fabrycznie kręcone włosy i według mnie wygląda to bosko w wersji z takimi włosami.
Ta fryzura może dobrze wyglądać przy kręconych włosach, o ile strzyżenie jest profesjonalne, a włosy nie za długie.
To u mnie wszystko prócz zarostu się w facetach podoba, począwszy od siwych włosów na skroniach, na jędrnych pośladkach kończąc.
Moda na drwala nawet mi się podobała, natomiast kompletnie do mnie nie przemawiały ścięcia gdzie facet miał wygolone boki, a na środku zaczesany na bok tupecik (pewnie ta fryzura miała jakąś nazwę ale myślę, że wiadomo o jaką chodzi bo jakiś czas temu co drugi facet miał taką).
Na pośladki nie narzekam
co do skroni niestety strzygę co parę dni na zero ale niżej jak widać siwizny nie brak. Zapuściłem brodę kiedy zdaje się moda na drwala przebrzmiewa. Do tej pory zdarzały mi się tylko jakieś incydenty z zarostem miesięcznym, może trochę dłuższym. Były eksperymenty z wariacjami na temat hiszpańskich bródek itp. Samych wąsów nie miałem. Teraz broda ma już ponad pół roku i o dziwo dobrze się z nią czuję.
Roxann napisał/a:To u mnie wszystko prócz zarostu się w facetach podoba, począwszy od siwych włosów na skroniach, na jędrnych pośladkach kończąc.
Moda na drwala nawet mi się podobała, natomiast kompletnie do mnie nie przemawiały ścięcia gdzie facet miał wygolone boki, a na środku zaczesany na bok tupecik (pewnie ta fryzura miała jakąś nazwę ale myślę, że wiadomo o jaką chodzi bo jakiś czas temu co drugi facet miał taką).
Na pośladki nie narzekam
co do skroni niestety strzygę co parę dni na zero ale niżej jak widać siwizny nie brak. Zapuściłem brodę kiedy zdaje się moda na drwala przebrzmiewa. Do tej pory zdarzały mi się tylko jakieś incydenty z zarostem miesięcznym, może trochę dłuższym. Były eksperymenty z wariacjami na temat hiszpańskich bródek itp. Samych wąsów nie miałem. Teraz broda ma już ponad pół roku i o dziwo dobrze się z nią czuję.
No i spoko, ważne by czuć się ze sobą dobrze. Ja nigdy nie przepadałam za typem drwala ale sama miałam kilka lat temu faceta co miał wąs i bródkę. Ale taką bez zarośniętych polików. Tylko ładnie wszystko wystrzyżone i mi się podobało.
Natomiast chyba nie będę jedyna, która powie, że nie znosi kilkudniowego zarostu u faceta. Pillingi lubimy, nawet działają korzystnie na urodę, ale chyba nie w tej wersji ![]()
Ee, to ja w takim razie świetnie się czuję ze swoim kilkudniowym zarostem. Jak jest za dlugi i gęsty to swędzi, jak go nie ma - to trzeba wyciągać dowód w sklepie ![]()
46 2021-05-03 18:03:28 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-05-03 18:05:41)
Ee, to ja w takim razie świetnie się czuję ze swoim kilkudniowym zarostem. Jak jest za dlugi i gęsty to swędzi, jak go nie ma - to trzeba wyciągać dowód w sklepie
Zarost dodaje lat i powagi, może i męskości ale...nie taki kilkudniowy. Masakra. ![]()
PS. Sorry Bagienni_k ale nie wiem czy dla faceta 30+, proszenie o dowód w monopolowym to zaleta.
47 2021-05-03 18:12:08 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-05-03 18:12:22)
Zarost dodaje lat i powagi, może i męskości ale...nie taki kilkudniowy. Masakra.
To chyba zależy od ogólnego zadbania i tego na ile o ten zarost się dba. Bo jak już zostało wcześniej zaznaczone, mowa tu chyba o zaroście kontrolowanym, przy użyciu trymera. Mój partner jakby się miał golić na gładko to nawet jakby to robił wieczorem, to rano musiałby znowu... a i wieczorem musiałby znowu. Ale to racja, zdecydowanie dodaje lat i powagi, jak dla mnie i męskości
Co do brody, to brat mojego byłego nosił dość długą brodę (tak do klatki piersiowej) i zwężał ją naciąganymi na nią trzema koralikami, trochę jak u niektórych metalowców. Wizualnie bomba.
Roxann napisał/a:Zarost dodaje lat i powagi, może i męskości ale...nie taki kilkudniowy. Masakra.
To chyba zależy od ogólnego zadbania i tego na ile o ten zarost się dba. Bo jak już zostało wcześniej zaznaczone, mowa tu chyba o zaroście kontrolowanym, przy użyciu trymera. Mój partner jakby się miał golić na gładko to nawet jakby to robił wieczorem, to rano musiałby znowu... a i wieczorem musiałby znowu. Ale to racja, zdecydowanie dodaje lat i powagi, jak dla mnie i męskości
![]()
Co do brody, to brat mojego byłego nosił dość długą brodę (tak do klatki piersiowej) i zwężał ją naciąganymi na nią trzema koralikami, trochę jak u niektórych metalowców. Wizualnie bomba.
Facet z brodą do klatki piersiowej? No nie... to absolutnie odpada...
49 2021-05-03 19:39:21 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-05-03 20:18:56)
Rox, napisałem to z ironią, bo sam bynajmniej nie jestem z tego zadowolony, dlatego wolę nosić zarost
Najlepiej się czuję w takim 4 dniowym, bo jest lekko ciemny i w miare twardy, potem wygląda już dużo gorzej..
Nie wiem doprawdy, co można zrobić, aby ten zarost jeszcze poprawić, bo skoro go równo przycinam czy golę, to co mam jeszcze z nim zrobić?
Co do brody, to raz widziałem gościa w typie metalowca, który miał małą bródkę związaną...recepturką ![]()
Drogie NETKOBIETKI!
Ostatnio ze zwyklej ciekawosci na wirtualnej trafilem na artykul ze kobiety chetnie by odebraly mezczyznie golarke bo kochaja zarost np trzydniowy. Osobiscie spotykalem kobiety gdzie musialem byc gladko ogolony codziennie,inne wprost lubialy mnie w niego calowac.
Prosilbym o opinie NETKOBIETEK w tej kwesti.
Dziekoweczka
Ja raczej wolę ogolonych. To zależy, bo różny zarost różnie wygląda na różnych osobach. Czasem wiele dodaje.
Nie lubię tylko długiej brody.
A to mnie akurat się podobają
lubię posiwiałe włosy przy skroniach.
To jesteśmy już dwie
. Niestety mój mąż uparcie mi nie wierzy, że czekam aż skronie przyprószy mu siwizna i póki co ostro walczy z każdym pojawiającym się siwym włosem. Buuu... Muszę jednak dodać, że podoba mi się tzw. szpakowatość, niekoniecznie cała czupryna w platynie.
Większości mężczyzn zadbana broda pasuje .
Co zrobić by się dobrze układała? Wizyta u barbera i odpowiednie kosmetyki..
Najgorsze co może być to zaniedbane wąsiska solo.
Drogie NETKOBIETKI!
Ostatnio ze zwyklej ciekawosci na wirtualnej trafilem na artykul ze kobiety chetnie by odebraly mezczyznie golarke bo kochaja zarost np trzydniowy. Osobiscie spotykalem kobiety gdzie musialem byc gladko ogolony codziennie,inne wprost lubialy mnie w niego calowac.
Prosilbym o opinie NETKOBIETEK w tej kwesti.
Dziekoweczka
Uwielbiam 3 dniowy zarost u faceta ale brody s tym bardziej wąsów nie cierpię.
Drogie NETKOBIETKI!
Ostatnio ze zwyklej ciekawosci na wirtualnej trafilem na artykul ze kobiety chetnie by odebraly mezczyznie golarke bo kochaja zarost np trzydniowy. Osobiscie spotykalem kobiety gdzie musialem byc gladko ogolony codziennie,inne wprost lubialy mnie w niego calowac.
Prosilbym o opinie NETKOBIETEK w tej kwesti.
Dziekoweczka
Lubię zarost. Ale nie każdy zarost pasuje każdemu facetowi.
Zarost musi być odpowiedni do odpowiedniego typu urody. Lubię u mężczyzn 3 dniowy zarost ale przy tym facet musi być zadbany i elegancki, wówczas taki zarost dodaje facetowi uroku, tajemniczości i męskości. Kiedyś mój mąż nosił taki zarost i bardzo go w tym wydaniu lubiłam. Z wiekiem 3 dniowy zarost, który już niezbyt dobrze wygląda kiedy pojawia się siwizna ustąpił miejsca brodzie i wąsom i w tym wydaniu też wygląda super.
Broda i wąsy u mężczyzny wyglądają dobrze ale pod warunkiem, że muszą być odpowiednio wyprofilowane i ładnie przycięte inaczej facet zamiast efektu eleganckiej nonszalancji osiąga efekt zaniedbanego menela, co działa odpychająco na kobiety, a przynajmniej na mnie.
Mój barber jest damski (pozdrawiam uroczą, rudą, młodą damę) ale że zakład jako taki wstrzymał działanie ostatnim lockdownem, co mnie bardzo ubodło, to w miarę ogarnąłem temat strzyżenia brody samemu. Robię to dużą maszynką do strzyżenia co jest trochę niewygodne czy też mało precyzyjne ale chyba zainwestuję w dedykowany trymer i będzie ok. Choć uroczej rudaski trochę żal... No i fajnie tak siąść sobie w fotelu, a ktoś wokół ciebie lata. Niemniej nie lubię zawodów więc pewnie poszukam tego trymera.