PRZEZ NIEGO NIE MOGĘ SOBIE UŁOŻYĆ ŻYCIA - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » PRZEZ NIEGO NIE MOGĘ SOBIE UŁOŻYĆ ŻYCIA

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: PRZEZ NIEGO NIE MOGĘ SOBIE UŁOŻYĆ ŻYCIA

Marzyłam o nim już od podstawówki. Mieszkamy blisko siebie, ale znaliśmy się tylko z widzenia. W LO koleżanka nas poznała. Okazało się, że jest w związku, tak więc postanowiłam zapomnieć. Pół roku później, gdy zerwał z dziewczyną po 3 letnim związku zdobył do mnie numer i się zaczęło poważniej. Pisał, zapraszał na kawę, ja odmawiałam, tak więc urywał się kontakt, miał jakąś tam dziewczynę, a gdy zrywali "wracał". Bawiliśmy się tak przez 3 lata, spotykając się na większych imprezach w gronie wspólnych znajomych. W końcu z dwojgiem znajomych w nocy po imprezie spotkaliśmy się u niego - nieoficjalnie. Piliśmy. Wtedy zaczęliśmy poważnie rozmawiać. Wstawiona powiedziałam mu wiele rzeczy: że mi zależy, że zawsze tak było i że nie mogę z nim być. Sama nie wiem czemu na jego pytanie o związek odpowiedziałam: nie. Spędziliśmy ze sobą noc. Potem pisał, często rozmawialiśmy. Chciał się spotkać, wiedziałam, że pewnie chodzi o seks. Zerwałam kontakt, przestałam odpisywać. Okazało się, że ma kogoś. Znajoma. Bardzo lubiana przez naszych wspólnych znajomych. Od tamtej pory minął rok, a oni wciąż są razem. Przez ten okres się odzywał, pisał wiele razy, nie zawsze odpisywałam. 2 razy pijany dzwonił, a wczoraj po 3 miesiącach ciszy znowu się odezwał. Powiedziałam mu, że nie spotykam się z facetami, którzy mają dziewczyny. Twierdził, że chce tylko pogadać.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że się w nim zakochałam. Nie chciałam, ale tak się stało. Jestem bardzo zazdrosna o jego dziewczynę, zazdrosna o to że jego znajomi tak ją uwielbiają. Starałam się zapomnieć, spotykałam się z innymi mężczyznami, kilka miesięcy temu poznałam super faceta, ale...nie potrafię z nikim wejść w związek, nie umie zapomnieć i te jego telefony raz na jakiś czas. Czego chce? O co mu chodzi? Gdyby chciał czegoś więcej to zrobiłby coś ponad...sama już nie wiem ...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: PRZEZ NIEGO NIE MOGĘ SOBIE UŁOŻYĆ ŻYCIA

Przez niego sobie życia ułożyć nie możesz?! Ależ bzdura... Przez siebie sobie życia ułożyć nie możesz i pytanie nie powinno być, czego on chce, tylko czego Ty chcesz.

Marzyłaś o nim, ale jak się odzywał, proponował związek, kręcił się koło Ciebie, to odmawiałaś. Dostałaś pomroczności jasnej, albo tak sobie nakićkałaś wyobrażeniami głowę, że nie ogarniałaś rzeczywistości. Dziewczyno, walnij się w czereb, ogarnij, daj chłopakowi spokój, zerwij kontakt definitywnie i zajmij się własnym życiem.

3

Odp: PRZEZ NIEGO NIE MOGĘ SOBIE UŁOŻYĆ ŻYCIA
Teo napisał/a:

Przez niego sobie życia ułożyć nie możesz?! Ależ bzdura... Przez siebie sobie życia ułożyć nie możesz i pytanie nie powinno być, czego on chce, tylko czego Ty chcesz.

Marzyłaś o nim, ale jak się odzywał, proponował związek, kręcił się koło Ciebie, to odmawiałaś. Dostałaś pomroczności jasnej, albo tak sobie nakićkałaś wyobrażeniami głowę, że nie ogarniałaś rzeczywistości. Dziewczyno, walnij się w czereb, ogarnij, daj chłopakowi spokój, zerwij kontakt definitywnie i zajmij się własnym życiem.

Fakt, kręcił się wokół mnie, próbował, kilka razy dawał do zrozumienia, że chciałby ze mną być, ale czemu się nie zgodziłam? Przerosła mnie ilość jego dziewczyn, to że jest takim babiarzem i to jakie chodziły o nim plotki i opinie. Bałam się, że mnie będzie zdradzał.

4

Odp: PRZEZ NIEGO NIE MOGĘ SOBIE UŁOŻYĆ ŻYCIA

Jeśli już na początku zakładasz, że będzie Cię zdradzał, to życzę powodzenia w dalszym życiu i budowaniu związków smile
Zgadzam się z Teo całkowicie, do tego jeszcze brawo! Za to, że zamiast zbudować własną opinię o kimś, Ty słuchasz plotek i pomówień. Można mieć czyjeś zdanie na uwadze, ostrożniej podchodzić do relacji i się wycofać, kiedy coś jest nie tak, a nie kierować się tym, co mówią inni. Ci inni za Ciebie życia nie przeżyją...

5

Odp: PRZEZ NIEGO NIE MOGĘ SOBIE UŁOŻYĆ ŻYCIA
JA_skółka napisał/a:

Jeśli już na początku zakładasz, że będzie Cię zdradzał, to życzę powodzenia w dalszym życiu i budowaniu związków smile
Zgadzam się z Teo całkowicie, do tego jeszcze brawo! Za to, że zamiast zbudować własną opinię o kimś, Ty słuchasz plotek i pomówień. Można mieć czyjeś zdanie na uwadze, ostrożniej podchodzić do relacji i się wycofać, kiedy coś jest nie tak, a nie kierować się tym, co mówią inni. Ci inni za Ciebie życia nie przeżyją...

X (tak go nazwę) ma u mnie w miejscowości opinię faceta, który zmienia kobiety jak rękawiczki. Moja bliska koleżanka, która mnie z nim poznała, przestrzegała mnie przed nim. Wiem, że była dziewczyna, z którą był a w której rzekomo był zakochany, nie chce teraz utrzymywać z nim kontaktu, twierdząc, że nie chce mieć z kimś takim do czynienia. A on.. on jest egoistą, jedynakiem, w dodatku charakter - sam przyznał. Nie wiedziałam, czy będę potrafiła poradzić sobie z kimś takim, nie wiem sama co mnie skłoniło do tego, że się nie zgodziłam z nim być. Strach przed związkiem ogólnie?

6

Odp: PRZEZ NIEGO NIE MOGĘ SOBIE UŁOŻYĆ ŻYCIA
zołzowata21 napisał/a:
JA_skółka napisał/a:

Jeśli już na początku zakładasz, że będzie Cię zdradzał, to życzę powodzenia w dalszym życiu i budowaniu związków smile
Zgadzam się z Teo całkowicie, do tego jeszcze brawo! Za to, że zamiast zbudować własną opinię o kimś, Ty słuchasz plotek i pomówień. Można mieć czyjeś zdanie na uwadze, ostrożniej podchodzić do relacji i się wycofać, kiedy coś jest nie tak, a nie kierować się tym, co mówią inni. Ci inni za Ciebie życia nie przeżyją...

X (tak go nazwę) ma u mnie w miejscowości opinię faceta, który zmienia kobiety jak rękawiczki. Moja bliska koleżanka, która mnie z nim poznała, przestrzegała mnie przed nim. Wiem, że była dziewczyna, z którą był a w której rzekomo był zakochany, nie chce teraz utrzymywać z nim kontaktu, twierdząc, że nie chce mieć z kimś takim do czynienia. A on.. on jest egoistą, jedynakiem, w dodatku charakter - sam przyznał. Nie wiedziałam, czy będę potrafiła poradzić sobie z kimś takim, nie wiem sama co mnie skłoniło do tego, że się nie zgodziłam z nim być. Strach przed związkiem ogólnie?

No to skoro ma taką straszną opinię, to po co tutaj łzy wylewasz? Nie Twój problem, Ciebie nie zdradza, więc o co chodzi? Chyba o to, że jest z dziewczyną już rok i wcale nie jest taki zły jak mówili, co? smile

Wiesz, mój też był babiarz jakich mało, dziewczyn miał na pęczki, ale co z tego? Ja to ja - jego jedyna smile Nic nie zapowiada, że będzie skoki robił, a tez nic nie zapowiadało, że wytrzyma w monogamii dłużej niż miesiąc ^^

7

Odp: PRZEZ NIEGO NIE MOGĘ SOBIE UŁOŻYĆ ŻYCIA

Chyba już i tak "po ptokach" skoro on jest w związku. Może teraz tak przeżywasz, bo myślisz jednak, że mogłoby być naprawdę fajnie? No cóż, pora zacząć wymazywać go z pamięci, wyciągnąć odpowiednie wnioski, głowę zadrzeć do góry i ruszać dalej smile Zerwij kontakt z tamtym, niech żyje w swoim związku, Ty zacznij żyć swoim życiem i robić to, na co masz ochotę.

8

Odp: PRZEZ NIEGO NIE MOGĘ SOBIE UŁOŻYĆ ŻYCIA

Dopóki będziesz odpowiadała na jego zaczepki, dopóty on będzie zawracał Ci tyłek.
Skoro się wygadałaś, że Ci się podoba to on po prostu się Tobą bawi, bo wie, że Ci zależy.
Tak jak napisałam wyżej. Jeśli będziesz odpowiadać na jego zaczepianie to nigdy sobie nikogo nie znajdziesz bo będziesz się łudzić i zastanawiać 'co by było gdyby'...

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

9

Odp: PRZEZ NIEGO NIE MOGĘ SOBIE UŁOŻYĆ ŻYCIA

Możesz sobie ułożyć życie ,ale nie chcesz. Sama to sobie wmawiasz. Miałaś szansę i ją zmarnowałaś. Teraz musisz się wziąść w garść i żyć dalej.

Miłość jest grzechem... jeżeli nie możemy całego życia spędzić z człowiekiem, którego kochamy.

10

Odp: PRZEZ NIEGO NIE MOGĘ SOBIE UŁOŻYĆ ŻYCIA

Przecież to Ty podejmowałaś takie a nie inne decyzje - nie możesz mieć pretensji do nikogo, również do niego.
Obawiałaś się jego niewierności, teraz, kiedy jest w związku i dalej do Ciebie wydzwania, nagle zaczęłaś go uważać za super wierny ideał faceta?
Nie wydaje mi się, żeby faceci po pijaku dzwoniący do dziewczyn, z którymi kiedyś coś ich łączyło byli dobrymi materiałami do związku. Więc się przestań nakręcać, rozpatrywać "co by było gdyby" i zajmij się własnym życiem. Uparte myśli też można tępić, trzeba tylko potrenować smile

11

Odp: PRZEZ NIEGO NIE MOGĘ SOBIE UŁOŻYĆ ŻYCIA

Teo ma rację.
Trzeba było brać jak była okazja. Ty ją przegapiłaś.
Teraz nie on przeszkadza Ci ułożyć sobie życie, przeszkadza Ci siedzące w Twojej głowie "co by było gdyby?"

GG: 1464002
"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy"

12

Odp: PRZEZ NIEGO NIE MOGĘ SOBIE UŁOŻYĆ ŻYCIA
zołzowata21 napisał/a:

Marzyłam o nim już od podstawówki. Mieszkamy blisko siebie, ale znaliśmy się tylko z widzenia. W LO koleżanka nas poznała. Okazało się, że jest w związku, tak więc postanowiłam zapomnieć. Pół roku później, gdy zerwał z dziewczyną po 3 letnim związku zdobył do mnie numer i się zaczęło poważniej. Pisał, zapraszał na kawę, ja odmawiałam, tak więc urywał się kontakt, miał jakąś tam dziewczynę, a gdy zrywali "wracał". Bawiliśmy się tak przez 3 lata, spotykając się na większych imprezach w gronie wspólnych znajomych. W końcu z dwojgiem znajomych w nocy po imprezie spotkaliśmy się u niego - nieoficjalnie. Piliśmy. Wtedy zaczęliśmy poważnie rozmawiać. Wstawiona powiedziałam mu wiele rzeczy: że mi zależy, że zawsze tak było i że nie mogę z nim być. Sama nie wiem czemu na jego pytanie o związek odpowiedziałam: nie. Spędziliśmy ze sobą noc. Potem pisał, często rozmawialiśmy. Chciał się spotkać, wiedziałam, że pewnie chodzi o seks. Zerwałam kontakt, przestałam odpisywać. Okazało się, że ma kogoś. Znajoma. Bardzo lubiana przez naszych wspólnych znajomych. Od tamtej pory minął rok, a oni wciąż są razem. Przez ten okres się odzywał, pisał wiele razy, nie zawsze odpisywałam. 2 razy pijany dzwonił, a wczoraj po 3 miesiącach ciszy znowu się odezwał. Powiedziałam mu, że nie spotykam się z facetami, którzy mają dziewczyny. Twierdził, że chce tylko pogadać.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że się w nim zakochałam. Nie chciałam, ale tak się stało. Jestem bardzo zazdrosna o jego dziewczynę, zazdrosna o to że jego znajomi tak ją uwielbiają. Starałam się zapomnieć, spotykałam się z innymi mężczyznami, kilka miesięcy temu poznałam super faceta, ale...nie potrafię z nikim wejść w związek, nie umie zapomnieć i te jego telefony raz na jakiś czas. Czego chce? O co mu chodzi? Gdyby chciał czegoś więcej to zrobiłby coś ponad...sama już nie wiem ...

To nie jemu o coś chodzi i to nie on czegoś chce - niestety to Ty sama nie wiesz czego chcesz. Wcześniej chciał się z Tobą umówić, odmawiałaś,prosił Cię o związek,twardo stałaś przy swoim NIE,a teraz masz pretensje o to,że ma  dziewczynę już rok? wreszcie ułożył sobie życie, bo jakoś na Ciebie liczyć nie mógł.Chciałabyś aby bawił się z Tobą w podchody? to było dobre w harcerstwie,a nie w dorosłym życiu. W tej chwili,ale niestety musisz o nim zapomnieć,to jedyna mądra rzecz jaką możesz zrobić,a to z bardzo prostego powodu, chłopak jest zajęty,a jak zapewne wiesz - nie buduje się swojego szczęścia na nieszczęściu innych.Miałaś wiele okazji,ale zaprzepaściłaś je.Niestety.

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

13

Odp: PRZEZ NIEGO NIE MOGĘ SOBIE UŁOŻYĆ ŻYCIA
Teo napisał/a:
zołzowata21 napisał/a:
JA_skółka napisał/a:

Jeśli już na początku zakładasz, że będzie Cię zdradzał, to życzę powodzenia w dalszym życiu i budowaniu związków smile
Zgadzam się z Teo całkowicie, do tego jeszcze brawo! Za to, że zamiast zbudować własną opinię o kimś, Ty słuchasz plotek i pomówień. Można mieć czyjeś zdanie na uwadze, ostrożniej podchodzić do relacji i się wycofać, kiedy coś jest nie tak, a nie kierować się tym, co mówią inni. Ci inni za Ciebie życia nie przeżyją...

X (tak go nazwę) ma u mnie w miejscowości opinię faceta, który zmienia kobiety jak rękawiczki. Moja bliska koleżanka, która mnie z nim poznała, przestrzegała mnie przed nim. Wiem, że była dziewczyna, z którą był a w której rzekomo był zakochany, nie chce teraz utrzymywać z nim kontaktu, twierdząc, że nie chce mieć z kimś takim do czynienia. A on.. on jest egoistą, jedynakiem, w dodatku charakter - sam przyznał. Nie wiedziałam, czy będę potrafiła poradzić sobie z kimś takim, nie wiem sama co mnie skłoniło do tego, że się nie zgodziłam z nim być. Strach przed związkiem ogólnie?

No to skoro ma taką straszną opinię, to po co tutaj łzy wylewasz? Nie Twój problem, Ciebie nie zdradza, więc o co chodzi? Chyba o to, że jest z dziewczyną już rok i wcale nie jest taki zły jak mówili, co? smile

Wiesz, mój też był babiarz jakich mało, dziewczyn miał na pęczki, ale co z tego? Ja to ja - jego jedyna smile Nic nie zapowiada, że będzie skoki robił, a tez nic nie zapowiadało, że wytrzyma w monogamii dłużej niż miesiąc ^^

Wiesz co mu powiedziałam, gdy byłam pijana? Zaczął mi się żalić, że ludzie opowiadają różne rzeczy na jego temat, a ja powiedziałam mu, że jest k******** i nigdy z nim nie będę. Może nie dosłownie, ale o to mi chodził. Po miesiącu zobaczyłam ich zdjęcie na fb, po połowie roku miała zdjęcie z nim i wielkim bukietem czerwonych róż i wtedy właśnie uświadomiłam sobie, że zapewne się okropnie pomyliłam... sama nie wiem.

14

Odp: PRZEZ NIEGO NIE MOGĘ SOBIE UŁOŻYĆ ŻYCIA

Tak. Macie wszyscy rację. To już koniec, zresztą nawet gdyby zerwał z nią dla mnie, to byłabym zabita, bo wszyscy jego znajomi stoją za tą dziewczyną murem. Tak to jest jak się mieszka w miejscowości, gdzie każdy Cię zna i każdy jest dla siebie znajomym. Zresztą nie potrafiłabym czegoś takiego zrobić innej kobiecie, odbić jej faceta, oni musieliby sami ze sobą z jakiegoś powodu zerwać.
Jednak to nie jest tak, że byłam w nim zakochana od podstawówki. Podobał mi się, nie zwracałam później uwagi na jego zaczepki, zaczęło mi zależeć gdy 2 lata temu się do siebie zbliżyliśmy. Wtedy widziałam, że mu zależy, pisał codziennie, dzień w dzień zapraszał na kawę, próbował - ja rozstałam się akuratnie z chłopakiem, kompletnie nie myślałam żeby wchodzić z kimś w związek. Po kilku tygodniach cisza i okazało się, że ma już inną, potem byli ze sobą 8 miesięcy. Odzywał się co jakiś czas. Najbardziej żałuję tamtego czasu właśnie, wszystko było w nieodpowiednim momencie. Potem już taki nie był, owszem patrzył na mnie w ten sam sposób, ale już się nie starał, powiedział, że to dlatego, że próbował a ja nie chciałam.
Ktoś powiedział, że się nabija z tego, że powiedziałam mu że mi zależało....
Gdy mu o tym powiedziałam, z miejsca zaproponował byśmy spróbowali, zresztą nie raz robił podchody, kilka razy chciał ze mną być, tylko tym razem powiedział mi to prosto w oczy. Nie potrafię powiedzieć czemu się nie zgodziłam. To nie jest tak, że miałam jakieś zasady czy reguły i się trzymałam zaciekle, po prostu powiedziałam: nie. Tak wtedy czułam. Zresztą po jakimś czasie dowiedziałam się, że kręcił z tą swoją obecną już w tym okresie a nawet kilka miesięcy wstecz, więc mogłabym się nawet zastanawiać, czy nie był wtedy z nią i czy ją ze mną nie zdradził, a ja nie byłam świadoma.

15

Odp: PRZEZ NIEGO NIE MOGĘ SOBIE UŁOŻYĆ ŻYCIA

Twój problem polega na tym, że słuchasz plotek i przejmujesz się opiniami innych. Ktoś Ci powiedział, że on się nabijał, znajomi stoją murem za tamtą, ktoś Ci nagadał, że on jest podrywaczem. A to ciekawe, że z jedną był 8 miesięcy, z kolejną rok, a nie dziwnym trafem co noc z inną... Otwórz oczy i wyrób sobie własną opinię na dane tematy. A to, że kręcił z nią i robił podchody do Ciebie... no cóż, mi też się podobał znajomy, kręciłam z nim, w tym czasie poznałam mojego chłopaka, latał za mną trochę czasu, a ja w głowie miałam tamtego. W końcu na szczęście otworzyłam oczy wink To znaczy, że któregoś z nich zdradzałam?
Ten Facet się po prostu rozeznawał która z was jest bardziej interesująca, która też zainteresuje się nim. Ty byłaś niedostępną, niezdecydowaną panienką, to wybrał dostępniejszą, która dała się poderwać.
A tak w ogóle to rzeczywiście, straszny z niego flirciarz i babiarz, jeśli jednej kobiety się uczepi na parę miesięcy i cały czas próbuje, a nie skacze z kwiatka na kwiatek...

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » PRZEZ NIEGO NIE MOGĘ SOBIE UŁOŻYĆ ŻYCIA

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018