Chciałam opisać swoją historię i poprosić o Waszą opinię w tej sprawie, wiem też, że kobiety i mężczyźnie patrzą różnie na wiele spraw stąd moja prośba o wasze wypowiedzi. 2 lata temu poznałam w autobusie super przystojnego chłopaka, nigdy nikt nie pociągał mnie tak jak on. Umówiliśmy się na spotkanie było miło, ale ja wtedy nie chciałam się wiązać z nikim, bo przeszłam bardzo bolesne rozstanie z moim byłym, zależało mi na tym, żeby się z kimś przespać, żeby się dowartościować - a tutaj taki przystojny chłopak prosi mnie o nr w autobusie, marzenie. W końcu dopięłam swego poszłam z nim do łóżka i koniec. Dowiedziałam się też, że miał wtedy dziewczynę, więc go skreśliłam. Jednak po jakimś czasie odezwałam się, nie liczyłam na wiele, ale historia powtórzyła się. Później chciałam ułożyć sobie życie, jednak ciągle coś nie wychodziło, coś się psuło, i znowu się spotkaliśmy, zaprosiłam go na imprezę i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu przyszedł. Nie odzywaliśmy się kolejne kilka miesięcy do siebie i nie wiem co mnie natchnęło, żeby po raz kolejny się do niego odezwać, i co od nowa ta sama historia. Nie ukrywam, że robię sobie nadzieję w związku z nim, ale nie wiem czy powinnam, mam wrażenie, że może i go kręcę i pociągam, ale to tyle. Bardzo chciałabym, żeby coś z tego wyszło, ale boję się, że będę zbyt nachalna, więc pewnie będę czekała kolejne pół roku, żeby się odezwać i sprawdzić czy odpisze, czy się umówi... Nie wiem czy to co czuję to tylko pociąg fizyczny do przystojnego chłopaka, za którym piszczą dziewczyny, czy coś więcej. Nie wiem też jak mam interpretować jego zachowanie, czy po prostu jestem laską, którą chce przelecieć, czy może jednak za swoją maską chłopaka, który nie wierzy w miłość kryje się coś więcej... Zastanawiałam się też, dlaczego ciągle wraca, skoro tak naprawdę może mieć wiele innych...
Podobne tematy
Chciałam opisać swoją historię i poprosić o Waszą opinię w tej sprawie, wiem też, że kobiety i mężczyźnie patrzą różnie na wiele spraw stąd moja prośba o wasze wypowiedzi. 2 lata temu poznałam w autobusie super przystojnego chłopaka, nigdy nikt nie pociągał mnie tak jak on. Umówiliśmy się na spotkanie było miło, ale ja wtedy nie chciałam się wiązać z nikim, bo przeszłam bardzo bolesne rozstanie z moim byłym, zależało mi na tym, żeby się z kimś przespać, żeby się dowartościować - a tutaj taki przystojny chłopak prosi mnie o nr w autobusie, marzenie. W końcu dopięłam swego poszłam z nim do łóżka i koniec. Dowiedziałam się też, że miał wtedy dziewczynę, więc go skreśliłam. Jednak po jakimś czasie odezwałam się, nie liczyłam na wiele, ale historia powtórzyła się. Później chciałam ułożyć sobie życie, jednak ciągle coś nie wychodziło, coś się psuło, i znowu się spotkaliśmy, zaprosiłam go na imprezę i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu przyszedł. Nie odzywaliśmy się kolejne kilka miesięcy do siebie i nie wiem co mnie natchnęło, żeby po raz kolejny się do niego odezwać, i co od nowa ta sama historia. Nie ukrywam, że robię sobie nadzieję w związku z nim, ale nie wiem czy powinnam, mam wrażenie, że może i go kręcę i pociągam, ale to tyle. Bardzo chciałabym, żeby coś z tego wyszło, ale boję się, że będę zbyt nachalna, więc pewnie będę czekała kolejne pół roku, żeby się odezwać i sprawdzić czy odpisze, czy się umówi... Nie wiem czy to co czuję to tylko pociąg fizyczny do przystojnego chłopaka, za którym piszczą dziewczyny, czy coś więcej. Nie wiem też jak mam interpretować jego zachowanie, czy po prostu jestem laską, którą chce przelecieć, czy może jednak za swoją maską chłopaka, który nie wierzy w miłość kryje się coś więcej... Zastanawiałam się też, dlaczego ciągle wraca, skoro tak naprawdę może mieć wiele innych...
Bo ciupciam mozna na x frontow. To samo liczysz na cos wiecej a poszlas do lozka od tak
pociupvial i tyle czego oczekujesz wiecej ? Skoro sama tego chcialas. Myslisz ze jak poszlas do lozka jak x innych tak samo myslacych to zwrocisz na siebie uwage ? zainteresujesz chlopaka ? uwierzy nagle w wielka milosc haha nie nie uwierzy. Nie zakocha sie to nie film. zostalas panna do towarzystwa i tyke ale to byla Twoja decyzja , moze Cie dalej ciupciac jak chcesz dlatego sie pojawia
ktos komu zalezy nie opiera znajomosci na samym seksie.
Racja na początku tylko o to mi chodziło. Tylko teraz zaczęłam sobie robić nadzieję, że skoro co jakiś czas wraca to może mu jednak w jakimkolwiek stopniu zależy na tej znajomości. Wydawało mi się, że jeśli ktoś pamięta o mnie większość rzeczy, które opowiadałam, nie skasował nr przez taki czas to może jednak... Gdybym miała kogoś w całkiem głębokim poważaniu to nie odpisałabym już więcej
Bardzo chciałabym, żeby coś z tego wyszło, ale boję się, że będę zbyt nachalna, więc pewnie będę czekała kolejne pół roku, żeby się odezwać i sprawdzić czy odpisze, czy się umówi...
Sypiasz z nim ale boisz się, ze będziesz nachalna bo chcesz się z nim umówić? Naprawdę???
Nie wiem czy to co czuję to tylko pociąg fizyczny do przystojnego chłopaka, za którym piszczą dziewczyny, czy coś więcej.
Na to pytanie tylko ty możesz sobie odpowiedzieć.
Nie wiem też jak mam interpretować jego zachowanie, czy po prostu jestem laską, którą chce przelecieć, czy może jednak za swoją maską chłopaka, który nie wierzy w miłość kryje się coś więcej...
Kryje się coś więcej...tak już dorabianie ideologii się zaczyna
. Gdyby chciał cokolwiek więcej to by nie przychodził tylko na bzykanie. Chyba, że nie chce być nachalny.
Zastanawiałam się też, dlaczego ciągle wraca, skoro tak naprawdę może mieć wiele innych...
A skąd wiesz, że nie ma?
Skoro mieliście odwagę iść do łóżka to chyba nie problem usiąść i porozmawiać szczerze czy coś z tego będzie czy nie?
Racja na początku tylko o to mi chodziło. Tylko teraz zaczęłam sobie robić nadzieję, że skoro co jakiś czas wraca to może mu jednak w jakimkolwiek stopniu zależy na tej znajomości. Wydawało mi się, że jeśli ktoś pamięta o mnie większość rzeczy, które opowiadałam, nie skasował nr przez taki czas to może jednak... Gdybym miała kogoś w całkiem głębokim poważaniu to nie odpisałabym już więcej
To ze teraz Tobie sie odwidzialo , nic nie zmienia .. mozesz sobie probowac gadac dla niego jestes tylko do seksu sama taka siebie przedstawilas. Wiec masz dwa wyjsvia , dawac mu dalej D i czuc sie laska do towarzystwa niektorym to odpowiada lub zerwac kontakt ale i tak bedziesz sie czuc laska do towaezystwa czyli ta glupia ktora dala poprostu D , co lepsze jak poznasz kogos kto bedzie chcial cos wiecej bd musiala klamac bo malo ktory zaakceptuje Twoja przygode... a budowanie zwiazku na klamstwie nigdy sie nie oplaca czyli bledne kolo. mozesz jedynie liczyc ze to zaakceptuje w co nie wierze. To sa Twoje konsekwencje powodzenia.
To teraz tak z całkiem innej beczki pytanie, czy nie związalibyście się z dziewczyną, która spała z kimś innym w czasie kiedy była sama? Serio, aż tak święci i poukładani sami byliście? Dla mnie to nie miałoby znaczenia, chyba że chodziło by o zdradę, to zastanowiłabym się chwilę nad taką osobą...
Loopez, nie wiem w jakim świecie żyje Alienek, ale w moim świecie mężczyźni nie oceniają wartości potencjalnej partnerki na podstawie tego z kim i kiedy spała jak się nie znali. Owszem, są tacy jak Alienek i oni, być może, będą mieli problem z akceptacją Twojej przeszłości, ale jest też całe mnóstwo takich, którzy problemu mieć nie będą. Więc spokojnie ![]()
Odnośnie tego konkretnego chłopaka - wkręcasz sobie coś czego nie ma. Gdyby był zainteresowany czymś więcej to by to pokazał. Odzywanie się raz na x czasu po to, żeby się z Tobą przespać nie jest zainteresowaniem związkiem. Jeśli Ci taki układ nie odpowiada - zakończ go. Ale nie łudź się, ze z tego może być coś więcej.
To teraz tak z całkiem innej beczki pytanie, czy nie związalibyście się z dziewczyną, która spała z kimś innym w czasie kiedy była sama? Serio, aż tak święci i poukładani sami byliście? Dla mnie to nie miałoby znaczenia, chyba że chodziło by o zdradę, to zastanowiłabym się chwilę nad taką osobą...
Co było a nie jest nie pisze się w rejestr. Chyba ze trafisz na jakiegoś prawiczka co sam nigdy nic wcześniej to może wymagać nieskazitelnej przeszłości od dziewczyny.
Wracając do chłopaka o ktorym wspomniałaś prawdopodobnie odzywa się kiedy hmm... jest w potrzebie i chce się zaspokoić.
Jeśli robisz sobie nadzieje na coś więcej lepiej urwij kontakty.