netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zostawił mnie samą, po tylu latach...

15 odpowiedzi4 425 wyświetleńzałożony przez Nina200, 02.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawił mnie samą, po tylu latach...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Zostawił mnie samą, po tylu latach...

Nie wiem co mam myśleć , nie potrafie racjonalnie myślec. Byliśmy 4 lata ze sobą , 2 mieszkaliśmy razem. Pracujemy razem w korporacji, jest moim opiekunem grupy i kierowanikiem zespołu. Nigdy sie nie kłociliśmy byliśmy idealną parą, planowaliśmy rodzinę ,dzieci , wszystko robiliśmy wspolnie (mieszkanie ,praca, porzadki domowe,znajomi) zawsze potrafiliśmy się dogadać ,pocałować sobie dłoń ,powiedzieć ze bedzie dobrze,przeprosic.3 lata temu byłam bardzo chora ,podejrzewali u mnie białeczkę ,spał przy łożku i trwał przy mnie 2 miesiace gdy leżałam w szpitalu ,potem rok biegał po szpitalach ze mną i obiecywał ze wszystko bedzie dobrze. Wytrwał przy mnie. Zaczeło się układać z moim zdowiem, byliśmy bardzo szczesliwi. Ostatnio Miałam trudny okres w pracy "góra" dała mi do zrobienia projekt ktory zaważył na tym czy zostane w pracy czy nie (on nie miał nic do powiedzenia). Odciełam sie w prace na 2 msc ,by obronić sie w pracy,przełożyło sie to na seks,ale stale informowałam go jak mi zależy i że niedługo wracam do żywych. Musiał zając się sobą gdy ja siedziałam w papierach. Pare dni temu po tym jak wygrałam przetarg  na projekt powiedział ze , mnie nie kocha , że nie jest pewny czy to jest miłość. ze widzi jak ja go kocham i boi sie ze nie czuje tak samo jak ja, ze musi byc szczery i mi to powiedziec bo nie moze mnie okłamywać. Zawalił mi sie swiat, powiedział ze nie musze sie wyprowadzac dopoki nie znajde sobie czegos ze on sie wyprowadzi do siostry-wyszedł. Tego samego dnia i ja sie wyprowadziłam. SPotkalismy sie po3 dniach i powiedział ze nie wiedział ze tak zareaguje ,ze wyszedl bo nie mogl patrzec jak cierpie ze w zyciu nie chcial mnie tak skrzywdzic, ze nie wie czy dobrze zrobił i ogolnie to nie wie czego chce ,ze jest w rozsterce i nie chciał to tak powiedziec ale nigdy nie był w takiej sytuacji i powiedzial 2 zdania i uciekl bo nie wierzyl sam w to co sie dzieje. Stwierdził ze po tylu latach powienien wiedziec ze chce slubu a on sie boi .Ma wątpliwosci. Poprosil o czas ,ze musi nad tym pomsylec. Prosił ze chce miec ze mną kontakt a sie nie odzywa..Nie radze sobie bez niego,tak bardzo go kocham. Nie wiem co o tym myslec, czuje ze mam obowiazek pomoc mu gdy sie zagubił bo na tym polega zwiazek ze musze podac mu reke gdy zwatpil... wiem ze boi sie dorosłego zycia ,a ma juz 32 lata .Strasznie za nim tesknie nie wiem jak sie zachowac czy pisac mu o swoich uczuciach? jestem na urlopie w pracy który zaraz sie konczy . Prosze o rady z zycia wziete i wyrozumiałosc.Co o tym mysliscie ? to jest kryzys ? czy rzeczywiscie nie było w nas milosci ?

2

Odp: Zostawił mnie samą, po tylu latach...

Masz pewność, że nie ma numeru 3 ??

Jeśli nie ma to poczekaj, nie narzucaj się. Daj czasowi czas. Swoją drogą związki w pracy średnio wychodzą, dochodzi do "zmęczenia materiału".

PS Jak dużo czasu minęło od rozejścia ?

3

Odp: Zostawił mnie samą, po tylu latach...

miałam do tej pory jego hasła do poczty ,fb i telefonu, nic sie nie działo.Zapytał sie dlaczego oglosiłam to na fb i sie chyba zdenerwował i zmienił swoje hasła. W pracy; pracujemy w grupie 30 os juz od 5 lat wszysty jestesmy przyjaciołmi w pracy(wszyscy sa tak lojalni wobec mnie ze pisza mi jak sie zachowuje w pracy czy jest wesoły,z kim rozmawia)a my zawsze potrafiliśmy oddzielić prace od zycia prywatnego i naprawde dobrze nam to wychodziło .Rozstalismy sie 10 dni temu. Po rozstaniu Mowił ze zawsze moge na niego liczyc , gdy dowiedzial sie o tym ze nie moge nic jesc i wymiotuje chcial przywozic mi obiady . Najgorsze jest to ze wiem ze nie jest złym człowiekiem i nie moge przez to wytłumaczyc sobie jego zachowania..

4

Odp: Zostawił mnie samą, po tylu latach...

wiem wszyscy mowia mi o czasie ,ale czy to nie głupota oddawac swoj zwiazek w rece czasu/losu ktory ma za nami kierowac?

5

Odp: Zostawił mnie samą, po tylu latach...
Nina200 napisał/a:

wiem wszyscy mowia mi o czasie ,ale czy to nie głupota oddawac swoj zwiazek w rece czasu/losu ktory ma za nami kierowac?

Nie pisz postów 1 pod 2 tylko używaj edycji, bo moderatorki czuwają wink
Dać czasowi czas - chodzi mi o to że może jeszcze to przemyśli, bo to w sumie 4 lata. Nie prowokuj rozmów o Was, bo to może utwierdzić go w tej decyzji. I nie obiecuj  sobie, że to skończy się happyendem.
W wieku 30 paru lat facet powinien wiedzieć czego chce i nie może zasłaniać się dojrzałością. Jeśli rzeczywiście nie dorósł do tego to może jednak lepiej, że Ci o tym powiedział i wiesz na czym stoisz. Może uznał, że małżeństwo z całym inwentarzem to nie dla niego, wówczas należałoby docenić jego uczciwość względem Ciebie.
PS Moim zdaniem informacje na fb o waszym związku były błędem.

6

Odp: Zostawił mnie samą, po tylu latach...
Nina200 napisał/a:

miałam do tej pory jego hasła do poczty ,fb i telefonu, nic sie nie działo.Zapytał sie dlaczego oglosiłam to na fb i sie chyba zdenerwował i zmienił swoje hasła. W pracy; pracujemy w grupie 30 os juz od 5 lat wszysty jestesmy przyjaciołmi w pracy(wszyscy sa tak lojalni wobec mnie ze pisza mi jak sie zachowuje w pracy czy jest wesoły,z kim rozmawia)a my zawsze potrafiliśmy oddzielić prace od zycia prywatnego i naprawde dobrze nam to wychodziło .Rozstalismy sie 10 dni temu. Po rozstaniu Mowił ze zawsze moge na niego liczyc , gdy dowiedzial sie o tym ze nie moge nic jesc i wymiotuje chcial przywozic mi obiady . Najgorsze jest to ze wiem ze nie jest złym człowiekiem i nie moge przez to wytłumaczyc sobie jego zachowania..

Nie wiem... Ale dla mnie jest dziwne posiadanie haseł do poczty, fb drugiej osoby. Zakrawa na totalny brak zaufania i brak poszanowania prywatności.

7

Odp: Zostawił mnie samą, po tylu latach...

z jego fb korzystałam gdy nie miałam swojego konta i chciałam wiedziec co słychac u znajomych, poczta -wspolne zakupy internetowe ,nic nadzwyczajnego..

8

Odp: Zostawił mnie samą, po tylu latach...

W życiu nie chciałabym mieć haseł do fb swojego faceta i do poczty. Trzeba mieć jakieś poczucie indywidualiści i intymności. Może facet miał dość aż takiej bliskości?

9

Odp: Zostawił mnie samą, po tylu latach...

Słuchaj. Jeśli nie ma nikogo na boku i nie jest to powód Waszego rozstania, zgadzam się z przedmówcą daj mu czas. Postaraj się go zrozumieć, może faktycznie się boi, nie wie co czuje (tzn. wie ale przerasta go myśl np. o ślubie). I nie dlatego, że Cię nie kocha, tylko właśnie dlatego, że czuje podświadomie, że powinien już zapewnić Ci stabilizację - czyt. ślub - a się tego panicznie boi. Tacy są faceci.
Ja osobiście dałabym mu czas. Nie ogłaszała niczego na fejsbuku?!!! Dziwne to trochę z Twojej strony. Tak się zaafiszowałaś. Nie bądź w gorącej wodzie kąpana. Jeśli też go kochasz i to jest mężczyzna Twoje życia daj mu ten czas. Nie wyznaczaj ile. Sama będziesz czuła. Co bym zrobiła? Tak jak piszę każdemu prawie. Weź się za siebie. Nie jest za bardzo zdrowe, że wszystko razem robiliście. Miej swoje hobby. Pójdź na basen. Wykorzystaj ten czas właśnie na to żeby przekonać się czy to ten jedyny. Zrób coś tylko dla siebie. Jesteś dorosła i wykształcona. Masz jakieś swoją przestrzeń na pewno o której przez te lata zapomniałaś. Może on też potrzebuje tego wytchnienia i dlatego tak powiedział.
Z tego co napisałaś uważam, że on Cię kocha, tylko facet potrzebuje luzu więcej.
p.s. nie baw się w odbieranie informacji od znajomych co on robi, z kim, gdzie. Powiedz im, że nie jest Ci to potrzebne. To jakaś niezdrowa nagonka.

p.s. z tymi hasłami to akurat też nic zdrożnego w tym nie widzę, bo skoro mu nie przeglądała nagminnie wiadomości to przecież ma prawo je mieć. Z uwagi chociaż na to, że czasami coś Ci potrzeba a samemu nie można spojrzeć na pocztę etc.

10

Odp: Zostawił mnie samą, po tylu latach...

Ktoś wyżej napisał o zmęczeniu materiału. Całkiem możliwe, że to jest etap "przed". WYLUZUJ.  Prawdziwa miłość się nie skończy jak nie będziecie mieli ze sobą kontaktu np. 3 miesiące. To jest chore myślenie. Jeśli Cię kocha nie wskoczy innej do łóżka, nie masz się czego bać i jak cerber go pilnować. Nie rób mu jakiś rozmów i emocjonalnych przedstawień. Zacznij jeść i nie wymiotuj. USPOKÓJ SIĘ PO PROSTU.

11

Odp: Zostawił mnie samą, po tylu latach...

Ja,bardzo Ci współczuję, bo rozstania są takie bolesne.
Wygląda na to, że nic nie możesz zrobić w tej sytuacji.
On nie widzi z Tobą wspólnej przyszłości i pewnie nic się w tym temacia nie zmieni.
A te 4 lata to takie typowe, mówi się, że chemia właśnie trwa te 3,4 lata. Potem albo się przechodzi na głębszy poziom związku, albo zaczyna się umieranie relacji.

Z tego co piszesz nie ma wątpliwości, że jesteś dla niego bardzo ważna, i że bardzo był w Tobie zakochany. Ale chyba coś się w nim wypaliło.
Uważam, że powinnaś uszanować jego decyzję i dać mu odejść bez wbijania go w poczucie winy. On wie, że Tobie zależy, więc nie ma sensu udowadnianie mu tego. To przykre, lecz czasem po prostu trzeba pozwolić ukochanej osobie odejść, chociaż strasznie boli.

12

Odp: Zostawił mnie samą, po tylu latach...

sama jestem w sytuacji rozstania i to wieloletniego związku...
koszmar, współczuję...

jestem mamą faceta i...dlatego napiszę jak może to wyglądać z drugiej strony, bo mój syn ze mną rozmawia o swoich problemach

on po prostu się boi,że nie da rady...
że to jednak chyba nie to, może też poznał kogoś innego i powiał wiatr emocji

nie wiem czy coś możesz zrobić, może tylko poczekać ...
na pewno nie naciskać, bo to chyba nic nie da

mój syn przyszedł do mnie a jest z dziewczyna krócej niż u Was, powiedziałam mu - nie szalej życie to nie zabawa, przeanalizuj wszystko jeszcze raz...
są nadal razem ale chyba się nie uda

powód - różnica temperamentów...

13

Odp: Zostawił mnie samą, po tylu latach...

To przykre ,że 32-letni facet nie potrafi się określić. Przykre przede wszystkim dla Ciebie, bo skoro w tym wieku i po tylu latach nie wie co czuje to czym to wszystko było dotychczas? Jeżeli u kogoś kogo się kocha pojawiają się wątpliwości , których skutkiem jest rozstanie to nie wróży nic dobrego...Nie napiszę nic oryginalnego , bo jedyne co możesz zrobić to nie robić nic. I żyć . Przede wszystkim. Jeść,pić, spać, odpoczywać, pracować, cieszyć się, smucić. Oglądać telewizję, jeździć rowerem, pływać, czytać ,śpiewać, tańczyć.

Pewnie boli nieziemsko.Ale NA PEWNO dasz radę. Nic w tym momencie nie zależy od Ciebie. Może to i dobrze? Spróbuj się podnieść. Ze wszystkich sił . I nie przestawaj wierzyć w to,że ból minie i będziesz szczęśliwa:)

Bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki!

14

Odp: Zostawił mnie samą, po tylu latach...
ananaasowa_ napisał/a:

To przykre ,że 32-letni facet nie potrafi się określić. Przykre przede wszystkim dla Ciebie, bo skoro w tym wieku i po tylu latach nie wie co czuje to czym to wszystko było dotychczas? Jeżeli u kogoś kogo się kocha pojawiają się wątpliwości , których skutkiem jest rozstanie to nie wróży nic dobrego...Nie napiszę nic oryginalnego , bo jedyne co możesz zrobić to nie robić nic. I żyć . Przede wszystkim. Jeść,pić, spać, odpoczywać, pracować, cieszyć się, smucić. Oglądać telewizję, jeździć rowerem, pływać, czytać ,śpiewać, tańczyć.

Pewnie boli nieziemsko.Ale NA PEWNO dasz radę. Nic w tym momencie nie zależy od Ciebie. Może to i dobrze? Spróbuj się podnieść. Ze wszystkich sił . I nie przestawaj wierzyć w to,że ból minie i będziesz szczęśliwa:)

Bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki!

Dzisiaj się będe z nim widzieć jak oczywiście cos nie "wypadnie" , chce z nim uzgodnić pare spraw jak mają wyglądać nasze relacje w pracy , napisalam do niego list , nie wiem być może pożegnalny-zależy jak to odbierze..napisałam co czuje , nie prosze o szanse czy powrót. Mieszkam teraz u brata który stwierdził ,że chyba odwiezie mnie do szpitala bo sam sobie nie poradzi z tym,że nie moge nic jesc i wymiotuje ..zważył mnie rano i z 56 kg które miałam zawsze pojawiło sie 47 i to go wystraszyło-mnie tez. Wiem ze musze jesc i jem małymi porcjami ale psychika wypycha i to z oragnizmu ,stach tez robi swoje..

15

Odp: Zostawił mnie samą, po tylu latach...
in_ka napisał/a:

sama jestem w sytuacji rozstania i to wieloletniego związku...
koszmar, współczuję...

jestem mamą faceta i...dlatego napiszę jak może to wyglądać z drugiej strony, bo mój syn ze mną rozmawia o swoich problemach

on po prostu się boi,że nie da rady...
że to jednak chyba nie to, może też poznał kogoś innego i powiał wiatr emocji

nie wiem czy coś możesz zrobić, może tylko poczekać ...
na pewno nie naciskać, bo to chyba nic nie da

mój syn przyszedł do mnie a jest z dziewczyna krócej niż u Was, powiedziałam mu - nie szalej życie to nie zabawa, przeanalizuj wszystko jeszcze raz...
są nadal razem ale chyba się nie uda

powód - różnica temperamentów...

powiedział mi że sie boi ,ale nigdy na niego nie naciskałam ,mowiłam mu zawsze ze na wszystko przyjdzie czas,sami to poczujemy by sie pobrać. Całe trzy lata powtarzałam mu ze to normalne ze moga podobac mu sie inne dziewczyny , ze bedzie uwazal je za atrakcyjne wazne jest by wiedział ze ja jestem najwazniejsza i nic pozatym sie nie liczy. Prosiłam by mi mowił jakby pojawił sie ktos 3 ci ze zrozumiem bo taka natura ludzka ,ale ze razem mozemy sobie pomoc i mowic sobie o wszystkim . mysle ze jestem wyrozumiała naprawde..wiec watpie zeby kogos poznał... aczkolwiek czy moge mu teraz ufac? to tez pytanie..

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawił mnie samą, po tylu latach...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026