witam .mam 29 lat mieszkam z tesciami.mam zone i dwójke dzieci. nie dogaduje się z tesciami,z zoną też przestałem pic jestem trzeżwym akoholikiem , wszysko podporządkowałem zyciu w rodzinie przestałem grac w piłkę . odizolowałem się od życia towarzyskiego aby miec swoja rodzinę. ale jednak nie wytrzymałem i opusciłem dom żony bo nie wyrabiam. jest mi smutno bo zona wybrala swoich rodziców . co ma robiĆ
Podobne tematy
2 2014-03-02 22:53:26 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-02 22:53:54)
Przyznaj czy twoja zona tu psiała pewnie tak i w ten sposób tu trafiłeś. Ja uważam że dobrze postąpiła bo znam kilku alkoholików i wiem że alkoholikiem jest się na całe życie ponieważ bardzo łatwo jest znów wrócić do nałogu wystarczy połowa kieliszka alkoholu bądź nawet leżąca na widoku flaszka.
Przyznaj czy twoja zona tu psiała pewnie tak i w ten sposób tu trafiłeś. Ja uważam że dobrze postąpiła bo znam kilku alkoholików i wiem że alkoholikiem jest się na całe życie ponieważ bardzo łatwo jest znów wrócić do nałogu wystarczy połowa kieliszka alkoholu bądź nawet leżąca na widoku flaszka.
A ja uważam ,że mogła dać mu szanse. Mój tata był alkoholikiem ,ale skończył z nałogiem. Dla rodziny. Miał determinacje .Jeśli ktoś bardzo chce to może wszystko.Mój tata nie pije już 5 lat. Może czasem w weekend piwko ,góra dwa. I naprawde każdy może się zmienić,jeśli bardzo tego chce.
Ciężka sprawa - walcz
A ja uważam ,że mogła dać mu szanse. Mój tata był alkoholikiem ,ale skończył z nałogiem. Dla rodziny. Miał determinacje .Jeśli ktoś bardzo chce to może wszystko.Mój tata nie pije już 5 lat. Może czasem w weekend piwko ,góra dwa. I naprawde każdy może się zmienić,jeśli bardzo tego chce.
Niby tak, można się zmienić, ale zanim to nastąpi czasem miłość zdąży się wypalić. Jeśli do tego dochodzą wspomnienia i strach przed powtórką z przeszłości, to żona może nie mieć już żadnego celu, żadnej motywacji, aby chcieć dać tę szansę. Weźmy też pod uwagę, że takich decyzji nie podejmuje się z dnia na dzień, tak jak miłość zwykle nie kończy się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Na pewno jednak warto spróbować naprawić tę relację, choćby po to, aby nigdy sobie nie zarzucać, że się nie próbowało. Jeśli dotąd takiej nie było, to poproś żonę o szczerą rozmowę, zapytaj wprost co nią kieruje i czy na pewno zamknęłą za sobą ten rozdział, czy może jeszcze się waha. Spokojnie, bez emocji i nacisku. Musisz też wziąć pod uwagę, że Twoje słowa w jej oczach będą puste, ona musi zobaczyć, że zmiana jest trwała, ale na to potrzeba czasu.
A nie pomyślałeś że Twoja żona wiele przez Ciebie wycierpiała a w rodzicach zawsze miała oparcie?? Może dlatego wybrała ich?? Zerwanie z nałogiem i ogłaszanie tego światu nie jest zbyt dużym krokiem do odzyskania zaufania swojej drugiej połówki. Po prostu musi Ci znów zaufać a to nie jest proste i nie dziw się teściom że są przeciwko Tobie krzywdziłeś ich dziecko i wnuki.