Zaczęłam spotykać się z pewnym chłopakiem, nie jesteśmy razem, ani nic z tych rzeczy. Znamy się niedługo, kolegujemy się. Pierwsze zaproponował on, byliśmy w parku. Na drugie zaprosił mnie do domu. Później to ja wyszłam z inicjatywą i zaprosiłam go do siebie. Teraz żadne z nas nic nie proponuje już przez tydzień, mimo, że on pisze do mnie codziennie i często dzwoni.
Na kogo teraz kolej?
Jeśli na mnie, to gdzie mogłabym go zaprosić?
Podobne tematy
Nie ma czegoś takiego, że obowiązuje sztywna kolejka. Poznaliście się już trochę, więc jeżeli masz ochotę na kolejne spotkanie to zaproś go tam gdzie chcesz. Możecie się spotkać w domu na film czy coś ugotować, iść do kina, zrobić sobie wycieczkę za miasto itp.
To musi być spontan, a nie wyliczanie.
Zresztą wydaje mi się, że nigdy nie jest tak, że obie strony tak samo inicjują spotkania, podsuwają pomysły.