Witam! Jestem nowym użytkownikiem(tak użytkownikiem:) ) ale potrzebuję rady od Was, dziewczyny.
Jakiś czas temu zainteresowałem się pewną dziewczyną, którą widziałem ostatni raz... ponad 10 lat temu. Byliśmy wtedy razem na wycieczce szkolnej. Po tej wycieczce kontakt sie urwał aż do pewnego dnia 2 lata temu kiedy to ,odnalazłem' ją na pewnym popularnym portalu społecznościowym. Jednak wtedy byłem w związku i po bardzo krótkiej konwersacji i zaproszeniu do ,znajomych' nic więcej nie pisaliśmy do siebie. Przez te 10 lat chyba jakies uczucie do niej gdzieś tam się tliło i postanowiłem spotkać się z nią. I własnie tutaj mam dylemat - nie wiem w jaki sposób zaprosić ją na randkę. Czy wogóle wypada odrazu zaproponować spotkanie? Sądzę, że trochę zdziwiłaby się gdybym zaczął do niej pisać o spotkaniu żęby powspominać wycieczkę 10 lat temu;) Nie mam do niej numeru telefonu, tylko kontakt poprzez portal społecznościowy. Nie wiem czy jest z kimś w związku wnioskuję że nie ale to tylko z profilu na tym portalu.Dodam na koniec, że nie mam problemu z zapoznaniem się z dziewczynami tylko mam wątpliwości w jakis sposób zacząć rozmowę - odrazu randka czy jednak nie? Jak Wy, drogie dziewczyny czułybyście się w takiej sytuacji gdzie dawno niewidziany znajomy zaprosiłby Was na spotkanie?:)
Liczę na Wasze rady i opinie:)
Podobne tematy
osobiście nie odstraszałbym jej od razu propozycją spotkania - 10 lat, to jednak szmat czasu, a i tylko wspólna wycieczka szkolna - trochę mało... podtrzymuj kontakt, zaproponuj wymianę numerów telefonów, powoli musisz ją tam jakoś zaintrygować, z czasem powinno dojść do spotkania... tyle tylko, że ona to teraz już zupełnie inną osobą może być, niż Ty ją pamiętasz...
Zdaję sobie sprawę , że jedna wycieczka 10 lat temu to prawie nic:) Mam świadomość, że po tylu latach może być kompletnie inną osobą niż ją sobie zapamiętałem, ale przez te wszystkie lata miałem ją cały czas w pamięci. Dlatego chcę się z nią spotkać
4 2013-03-24 21:52:50 Ostatnio edytowany przez gen (2013-03-24 21:58:19)
Zdaję sobie sprawę , że jedna wycieczka 10 lat temu to prawie nic:) Mam świadomość, że po tylu latach może być kompletnie inną osobą niż ją sobie zapamiętałem, ale przez te wszystkie lata miałem ją cały czas w pamięci. Dlatego chcę się z nią spotkać
to musisz ją na tyle zaintrygować, aby chciała się spotkać, pierwsze "zdobądź" jej numer, potem już powinno być z górki, ale to może być orka na dłużej... patrząc na chłodno, to będzie jak każdy zwyczajny podryw, tyle, że masz łatwiej, bo jakiś punkt zaczepienia masz... a to już dużo...
Wielkie dzięki gen! Zastosuję się do Twojej rady i najpierw spróbuję zainteresować ją swoją osobą a dopiero później ewentualne spotkanie:)
Może jeszcze jakaś Pani wypowie się jakby czuła się w takiej sytuacji?:)