Witam ![]()
Mam 22 lata, moje dwie przyjaciolki maja juz swoich facetow, mieszkaja z nimi i jedna jest nawet w ciazy.
Wszyscy mi mowia, ze tez powinnam juz z kims byc itd, wywieraja na mnie presje, nawet te kolezanki bardzo by chcialy zebym z kims byla ( nie robia tego zlosliwie)
Moi rodzice tak samo mowia ze jak nie znajde sobie faceta to zostane sama.
Na poczatku olewalam to ale z czasem zrobilo sie to uciazliwe i sama zaczelam wierzyc w to, ze tak bedzie i ze faktycznie powinnam sobie kogos znalezc....mialam poczucie winy i zaczelam sie zastanawiac czy wszystko jest ze mna ok. Mialam wczesniej faceta, ale tylko przez jakies dwa miesiace (jak juz wspominalam we wczesniejszych watkach) ale wyszlo tak, ze to on ze mna zerwal tak jakby dla innej wiec po tym zalamalam sie calkowicie i uwierzylam w to, ze jest cos ze mna faktycznie nie tak.
Po tym wszystkim pomyslalam, ze tak naprawde chyba nie jest tak zle- przeciez jestem jeszcze mloda i co z teego ze znajde faceta teraz, ktory znowu mnie zrani i znowu bede cierpiec i bede marnowac czas na smutek, placz itp- pozniej jak bede starsza nabiore do tego wszystkiego dystansu i latwiej bedzie mi samej sobie wytlumaczyc np rozstanie z facetem, bede miec w zyciu jeszcze pewnie tyle problemow, ze chce teraz zyc normalnie i cieszyc sie tym zycie dopoki jestem mloda.
Nie chce wiecej sie zamartwiac tym co bedzie bo ucieka mi czas a ja go marnuje na takie cos.
Byl ktos moze w takiej sytuacj? i powiedzcie mi czy takie myslenie i zycie "chwila" jest dobrym rozwiazaniem na takie cos?
Podobne tematy
DZIEWCZYNO !! jesteś młodziutka nie słuchaj tych bzdur. Znajdziesz sobie kogoś kiedy będziesz na to gotowa. nikt nie ma prawa się wtracac w Twoje życie-Ty ustalasz jak ono będzie wyglądało. Najpierw postaw na wykształcenie a potem na chłopaków ![]()
takie jest moje zdanie
22 lata i już masz mieć męża, będziesz starą panną? to chyba jakieś wiejskie myślenie. Myślę, że masz jeszcze duzo czasu, i pamiętaj, nic na siłę ![]()
Po tym wszystkim pomyslalam, ze tak naprawde chyba nie jest tak zle- przeciez jestem jeszcze mloda i co z teego ze znajde faceta teraz, ktory znowu mnie zrani i znowu bede cierpiec i bede marnowac czas na smutek, placz itp- pozniej jak bede starsza nabiore do tego wszystkiego dystansu i latwiej bedzie mi samej sobie wytlumaczyc np rozstanie z facetem, bede miec w zyciu jeszcze pewnie tyle problemow, ze chce teraz zyc normalnie i cieszyc sie tym zycie dopoki jestem mloda.
Skup się na akceptacji cierpienia jako nieuniknionego elementu życia. Wyciągnij wnioski z tamtego związku i wybacz, żeby wyjść z tego wzmocniona. Samo z wiekiem to się nic nie zrobi...
Nie chce wiecej sie zamartwiac tym co bedzie bo ucieka mi czas a ja go marnuje na takie cos.
I bardzo dobrze, ale zadrę z serca warto wyciągnąć ![]()
i powiedzcie mi czy takie myslenie i zycie "chwila" jest dobrym rozwiazaniem na takie cos?
Odreagowanie jest dobrym rozwiązaniem na takie coś o ile za bardzo Ci się nie spodoba taki styl życia
Później może być trudno zbudować trwałą relacje opartą na miłości. Podsumowując, baw się, ale nie uciekaj od tego co było ![]()
Olivio - moim zdaniem odpowiedź na Twoje pytania "Byl ktos moze w takiej sytuacj? i powiedzcie mi czy takie myslenie i zycie "chwila" jest dobrym rozwiazaniem na takie cos?" w ocenie jest jedna:
1. tak, jest wiele osób w takiej sytuacji (22 lata i brak partnera - czasami też nacisków)
2. Tu z kolei odpowiedź jest i tak i nie. Dobrym rozwiązaniem jest, bo jak słusznie zauważasz - masz jeszcze czas, jesteś młoda (jak my wszyscy) i pewnie nie jeden jeszcze będzie zabiegał o Twoje względy. "Nie" dlatego, że czas (nie ukrywajmy) szybko leci i ani się obejrzymy a będzie 30 na karku. Sam nieraz się dziwię, że - przecież dopiero co zdałem maturę a tu już trzeba bronić się z pracy licencjackiej (gdzie te 3 lata?! Jak to szybko zleciało.). Stwierdziłem jednak, że skoro dotychczas nikogo nie miałem to trzeba troszkę się wziąć za siebie - zadbać o wygląd, prezencję, pozytywne nastawienie i emanowanie pozytywną energią itp. To też uczyniłem. No bo skoro wszędzie tak piszą, odpowiedzi się powtarzają no to siłą rzeczy coś musi w tym być.
Oczywiście - nie daj sobie wmówić, że coś z Tobą jest nie tak. Twoje myślenie w tej kwestii jest bardzo na miejscu.
Ma być to będzie niespodziewanie ![]()