Czy na prawdę w tak dużym mieście jak Kraków nie ma samotnych kobiet po 50-ce,które szukają bratniej duszy,koleżanek ,przyjaciółek,aby sie spotkać ,pogadać,pospacerować itp.Myślę że są i dlatego mam nadzieję,że się odezwą do mnie.
Ja 55-letnia sympatyczna krakowianka czekam na kontakt od was kobitki.
Temat: Samotność