Witajcie. Jak myslicie na jakie tematy rozmawiac z dziewczyna, gdybym jakas z internetu zaprosil na randke? Jestem malomowny, nie jest mi latwo. Nie chce dziewczyny zanudzic na smierc, albo ze ona wysle smsa do kolezanki, ona zadzwoni i koniec randki. Ucieknie w polochu
To standardowy numer. Raz mi sie przytrafil. Mam 23lata.
Podobne tematy
Witaj,
Kolego a co Ciebie interesuje? Masz jakieś pasje? Jakiej muzyki słuchasz? Uprawiasz jakiś sport? Jak lubisz spędzać wolny czas? Jakie książki lubisz czytać?
Zauważ chociażby z moich pytań do Ciebie jak wiele można mieć tematów do rozmowy
...moim zdaniem błędem jest próba "zabłyśnięcia" na pierwszym spotkaniu, ponieważ sam fakt, że jakaś dziewczyna chce się z Tobą spotkać daje Ci coś w rodzaju "kredytu zaufania" dla Twojej osoby, że jesteś interesującym facetem i warto Cię poznać bliżej...w związku z tym Ty automatycznie powinieneś się rozluźnić i przyjąć, że masz szanse na fajną znajomość.
Dlatego nie skupiaj się na tym jak wielką mądrością oraz przerysowaną pseudo-męskością chciałbyś przed nią zabłysnąć bo na to przyjdzie jeszcze czas, poza tym w takich sytuacjach czlowiek niepotrzebnie się denerwuje i spina, co powoduje w konsekwencji blokadę i zamknięcie się w sobie z obawy chociażby przed wyśmianiem itd. itp.
, teraz moim zdaniem najważniejsze jest zbudowanie podstaw poczucia swobody w swoim towarzystwie oraz zaufania...krótko mówiąc, proponowałbym nastawić się na spotkanie nie jak na próbę sił Twojej męskości, mądrości itp. a po prostu na mile spędzony czas ze znajomą.
Poza tym, jesli czujesz, że masz jakieś trudności w rozmowie, to wartą rozważenia propozycją jest np. zorganizowanie "randki aktywnej", czyli takiej gdzie więcej jest czystych emocji niż stricte rozmowy, np. ścianka wspinaczkowa, wycieczka rowerowa, tańce, wspólne słuchanie ulubionej muzyki każdego z Was itp.
Bądź sobą. Jeśli będziesz cytował formułki, albo podążał za jakimś "mega podręcznikiem podrywu" ona nie pozna Ciebie, tylko kogoś kim nie jesteś. Nawet jeśli zadziała, prędzej czy później fakt że jesteś inny wyjdzie na jaw, i może być rozczarowana. Będąc sobą zaoszczędzisz czas jej i swój.
Bądź sobą. Jeśli będziesz cytował formułki, albo podążał za jakimś "mega podręcznikiem podrywu" ona nie pozna Ciebie, tylko kogoś kim nie jesteś. Nawet jeśli zadziała, prędzej czy później fakt że jesteś inny wyjdzie na jaw, i może być rozczarowana. Będąc sobą zaoszczędzisz czas jej i swój.
Racja, podręcznikowe porady podrywaczy są jedną z najbardziej żałosnych form budowania znajomości.
Masz jakąś pasję w życiu? Uwierz mi że jeśli masz jakąś zajawkę o której możesz bez zająknięcia opowiadać to będziesz w stanie dziewczynę zainteresować. Jeśli nie czujesz się na siłach, usiądź w domu i rozpisz sobie scenariusz.
Witaj,
Kolego a co Ciebie interesuje? Masz jakieś pasje? Jakiej muzyki słuchasz? Uprawiasz jakiś sport? Jak lubisz spędzać wolny czas? Jakie książki lubisz czytać?Zauważ chociażby z moich pytań do Ciebie jak wiele można mieć tematów do rozmowy
...moim zdaniem błędem jest próba "zabłyśnięcia" na pierwszym spotkaniu, ponieważ sam fakt, że jakaś dziewczyna chce się z Tobą spotkać daje Ci coś w rodzaju "kredytu zaufania" dla Twojej osoby, że jesteś interesującym facetem i warto Cię poznać bliżej...w związku z tym Ty automatycznie powinieneś się rozluźnić i przyjąć, że masz szanse na fajną znajomość.
Dlatego nie skupiaj się na tym jak wielką mądrością oraz przerysowaną pseudo-męskością chciałbyś przed nią zabłysnąć bo na to przyjdzie jeszcze czas, poza tym w takich sytuacjach czlowiek niepotrzebnie się denerwuje i spina, co powoduje w konsekwencji blokadę i zamknięcie się w sobie z obawy chociażby przed wyśmianiem itd. itp.
, teraz moim zdaniem najważniejsze jest zbudowanie podstaw poczucia swobody w swoim towarzystwie oraz zaufania...krótko mówiąc, proponowałbym nastawić się na spotkanie nie jak na próbę sił Twojej męskości, mądrości itp. a po prostu na mile spędzony czas ze znajomą.
Poza tym, jesli czujesz, że masz jakieś trudności w rozmowie, to wartą rozważenia propozycją jest np. zorganizowanie "randki aktywnej", czyli takiej gdzie więcej jest czystych emocji niż stricte rozmowy, np. ścianka wspinaczkowa, wycieczka rowerowa, tańce, wspólne słuchanie ulubionej muzyki każdego z Was itp.
O wlasnie zawsze uwazalem, ze powinienem zorganizowac randke aktywna. Kiedys nawet szukalem do wspolnej przejazdzki rowerowej, ale nie bylo odzewu. Na standardowym spotkaniu, typu na kawe, to poleglbym. Zbyt malomowny jestem.
Żelek jesteś taki jak mój mąż, my poznaliśmy się na necie i tak dalej żyjemy
Był strasznie nieśmiały i 2 miesiące się szykował na spotkanie bo nie miał odwagi. Moje zdanie jest takie że jeżeli się zobaczycie i macie odrazu o czym ze sobą gadać np.wspólne zainteresowania to nie trzeba żadnych atrakcji szykować bo randka przeminie nawet nie bd wiedział kiedy
trzeba mieć o czym gadać pisząc juz tylko wirtualnie bo jeżeli to nie wychodzi to nie ma co wg się spotykać. Wiem bo parę osób poznałam w sposób internetowy. A z moim J gadaliśmy dniami i nocami
Żelek jesteś taki jak mój mąż, my poznaliśmy się na necie i tak dalej żyjemy
Był strasznie nieśmiały i 2 miesiące się szykował na spotkanie bo nie miał odwagi. Moje zdanie jest takie że jeżeli się zobaczycie i macie odrazu o czym ze sobą gadać np.wspólne zainteresowania to nie trzeba żadnych atrakcji szykować bo randka przeminie nawet nie bd wiedział kiedy
trzeba mieć o czym gadać pisząc juz tylko wirtualnie bo jeżeli to nie wychodzi to nie ma co wg się spotykać. Wiem bo parę osób poznałam w sposób internetowy. A z moim J gadaliśmy dniami i nocami
Hmm. Sam nie wiem o czym mialbym rozmawiac z kobieta... kobieta raczej nie interesuje sie motoryzacja, historia, geografia i tym co sie dzieje na swiecie.
Nic nie sttoi na przeszkodzie żeby zaczac trenowac ;P
A internet to swietne miejsce do tego, Netkobiety zwlaszcza. Wpinaj się do jakiejs kafejki i nawijaj z pannami
one cie zaraz uswiadomia czy jestes nudnyy a jak bedzie trzeba to i przetrenuja ![]()
Wnioskuję, że skoro przez internet, to będziecie mieli ze sobą kontakt tego typu (gg, e-mail, portale społecznościowe), także jeżeli masz o czym rozmawiać z drugą osobą w ten sposób, to i będziesz miał o czym na żywo. A tak swoją drogą to poznałam w ten sposób swojego chłopaka, dobrze nam się ze sobą pisało, później się spotkaliśmy, no i jesteśmy szczęśliwą parą.
Myślę, że oprócz rozmowy równie ważne jest to, czy się czujesz dobrze w czyimś towarzystwie, czy nie. Też mam problemy z nawiązywaniem kontaktu z kimkolwiek i o ile zawsze czułam się skrępowana gdy zapadała cisza, tak przy swoim facecie tego nie mam - myślę, że to równie istotne, co rozmowa.
Nic nie sttoi na przeszkodzie żeby zaczac trenowac ;P
A internet to swietne miejsce do tego, Netkobiety zwlaszcza. Wpinaj się do jakiejs kafejki i nawijaj z pannamione cie zaraz uswiadomia czy jestes nudnyy a jak bedzie trzeba to i przetrenuja
Przetrenowac to by mogla mnie kobieta w innej kwestii hehe ![]()
12 2014-03-01 12:21:40 Ostatnio edytowany przez Żelek (2014-03-01 12:22:59)
Wnioskuję, że skoro przez internet, to będziecie mieli ze sobą kontakt tego typu (gg, e-mail, portale społecznościowe), także jeżeli masz o czym rozmawiać z drugą osobą w ten sposób, to i będziesz miał o czym na żywo. A tak swoją drogą to poznałam w ten sposób swojego chłopaka, dobrze nam się ze sobą pisało, później się spotkaliśmy, no i jesteśmy szczęśliwą parą.
Myślę, że oprócz rozmowy równie ważne jest to, czy się czujesz dobrze w czyimś towarzystwie, czy nie. Też mam problemy z nawiązywaniem kontaktu z kimkolwiek i o ile zawsze czułam się skrępowana gdy zapadała cisza, tak przy swoim facecie tego nie mam - myślę, że to równie istotne, co rozmowa.
Mam przyjaciolke wirtualna z ktora pisze smsy od 5lat. Zawsze mamy o czym rozmawiac. Nigdy nie spotkalismy sie w realu. Nie jestesmy ze soba chociazby ze wzgledu na dzielaca nas odleglosc. Oj ja tez tak mam,czuje skrepowanie gdy zapada cisza. Ale jest to takze w stosunku do osob, ktore znam bardzo dobrze. Np.rodzina.
Podryw.. jak dla mnie to słowo jest nacechowane negatywnie