Witam tu Gabi mam 50 lat jestem mężatką. Mąż mnie nie docenia wszystko jest na mojej głowie czasami nie mogę sobie poradzić ze sobą widzę w sobie kobietę nie zaradną,nie atrakcyjną. Chciałabym porozmawiać z kimś na ten temat będzie mi miło jak będą to osoby z podobnym problemem w moim wieku pozdrawiam Gabi.
Podobne tematy
To przykre, gdy najbliżsi nas nie doceniają, ale pamiętaj, że Twoja wartość nie powinna być zależna od tego co o Tobie myśli mąż. Dlaczego napisałaś, że widzisz się niezaradną? Nie musisz wszystkiego wiedzieć ani umieć, nikt nie jest alfą i omegą.
Gabi, może porozmawiaj z mężem,powiedz mu o tym jak się czujesz.. czego od niego oczekujesz. Czasami najprostsze metody są najskuteczniejsze.
Gabi, ja co prawda jestem młodą osobą, ale stawiając siebie na Twoim miejscu porozmawiałabym z mężem. Wiem jednak, że w tym wieku małżeństwa często nie umieją już ze sobą rozmawiać, co tylko utrudnia zdobycie danego celu. Pokaż swojemu mężowi, że Ty umiesz się cieszyć z tego co robisz. Doceniaj siebie i szanuj - to najważniejsze. Jak już pisała Picea, nie uzależniaj własnej wartości od innych, bo to sprowadzi Cię tylko na manowce.
Życzę dużo odwagi i siły do tego, by żyć tak jak chcesz. Ciesz się, że jesteś kobietą i bądź z tego dumna ![]()
Witam rozmawiałam z mężem nawet mówiłam mu że jak się nie zmieni odejdę od niego ,ale on woli pic z kumplami ucieka od problemów wszystko na mojej głowie ,zdawałam prawo jazdy to nawet się nie spytał jak mi poszło ,nie zdałam miałam doła nie pocieszył mnie czułam się strasznie myślałam że jestem matoł czuje się samotna i nie wierze w siebie mam w sobie pustkę miłość wygasła mam 50 lat a czuje się jak bym miała 60 lat .czasami mi się chce płakać tak czuje się samotna i nie doceniona . pozdrawiam.
Witaj gabi.
Jak bym o sobie czytała.Uśmiechnęłam się na wspomnienie o prawie jazdy.Ja zrobiłam sobie na 40 te urodziny.Taki prezent,który ułatwił moje życie.
Ty masz 50lat .Dzieci pewnie na swoim.Przyzwyczaiłaś małżonka,że dajesz sobie zawsze radę.Trudno to teraz odkręcić.Trudno radzić.Na pewno zredukuj pracę w domu i dodaj coś co spowoduje ,że się lepiej poczujesz,np zajecia z jogi(albo coś innego).
Nie śmiem radzić radykalnie,bo to Twoje życie.
Pozdrawiam serdecznie