Otoż zacznę od początku zaczęło się to w marcu 2012r. poznałam faceta nazwijmy go T przez internet od pierwszej rozmowy zaczęły sie rozmowy codziennie mnóstwo smsów poczułam że naprawdę się ze sobą rozumiemy nigdy z nikim tak dobrze mi sie nie rozmawiało jak z nim całość po jakims czasie doprowadziła do tego że się zakochałam. Planowalismy spotkanie na wakacje 2012r, gdy bylam od niego niemal 50km (a normalnie jest 500km) on nie przyjechał stchórzył stwierdzając nagle że musi gdzieś jechać. Okazało że mnie cały czas przez 4 miesiące oszukiwał podawał się za inną osobę nie znałam nawet jego imienia... może byłam naiwna ale wybaczyłam mu to po pokochałam jego a nie jego stanowisko tłumaczył się że myślał że inaczej się nim nie zainteresuję. Nie wiedzialam jak wyglądał nie wiedzialam już nic, potem chciałam by przyjechał znow sie nie pojawił a potem przez tydzien sie nieodzywał mówiąc że jest beznadziejny że nie moze mi nic zaoferować a ja wciąż tłumaczyłam mu że pokochałam jego serce to jaki jest dla mnie i jakoś się pogodzilismy. Nie nalegałam na spotkanie bo tłmaczył że nie ma pieniędzy na przyjazd zrozumialam to ale przez rok... w czerwcu 2013 znalazł prace juz na coraz częściej się kłóciliśmy doszło do tego że chciałam z nim zerwać mając już tego dość planowane spotkania nie dochodzily do skutku znajdując coraz lepsze wymowki tłumacząc ze pewnie mi sie nie spodoba nie rozumiałam już jego zachowania, dosłownie błagał mnie czy może przyjechać przyjechał w sierpniu 2013 na trzy dni było cudownie lecz potem znów to samo coraz rzadziej pisał nie dzwonil tak lecz, chciałam by przyjechał wiem że urlopu tak nie dostanie ale dwoch dni wolnych nie dostał by do teraz do lutego 2014 nie chce mi sie uwierzyc. Jestem przekonana o tym że on mnie kocha ja go też lecz W ciągu niemal dwóch lat widziałam go jeden raz przez dwa dni wciąz obiecuje ze przyjedzie ale juz nie wiem co mam mysleć przez 1,5 roku wiernie na niego cierpliwie czekałam nie spotkałam się ani razu z żadnym kolegą ale wszystko się odwróciło poznałam kogoś zaczęłam spotykać ale na gruncie kolega nic więcej nazwijmy go J niedługo wszedł w związek z inną dziewczyną ale mimo to wciąż się spotykaliśmy rozmawialiśmy codziennie ze sobą na tel na skypie i w końcu J powiedział mi że na mnie mu zależy zerwał z nią mówiąc mi że chce być ze mną a co gorsza ja czuję że się zakochałam, czuję się podle i perfidnie że tak postępuję w sprawie T ale ja nie wiem czy jest sens ciągnać dłużej to z T jego wciąż nie ma nie chce do mnie przyjechać powoli mam dosyć i wciąż płacze bo nie wiem do mam zrobić, z T mysłałam o poważnym związku jestem przekonana że był by idealnym męzem... sam coraz częsciej o tym mowi a ja już sama nie wiem czułam sie samotna dlaczego zaczełam się spotykać z J. Wiem że moje zachowanie jest nie do przyjęcia, ale sama już nie wiem co serce mi mówi... Zależy mi n T i na J również ale nie wiem co powinnam zrobić ![]()
Podobne tematy
Widzialas chlopaka przez dwa dni w ciagu dwoch lat i jestes przekanana, ze bylby dobrym mezem?
Seriously?!
Ty serio myslicz w taki sposob? ![]()
Powiem Ci tak...jeżeli znajomemu jak go określiłaś "T"by naprawdę zależało to dawno byście się spotkali i inaczej by to wszystko wyglądało mimo tej odległości a sama widzisz jak jest.On tak naprawdę sam nie wie czego chce a nie można tak grać na czyiś uczuciach.Za długo zwleka i to już powinno Ci dać odpowiedz co powinnaś zrobić Zrobisz owszem jak czujesz ale z mojego punktu widzenia to nie ma sensu, lepiej chyba zostać po prostu znajomymi na tel i nie marnować czasu.Zycie jest zbyt krótkie i trzeba dostrzegać to co jest też blisko jak wiesz co mam teraz na myśli...(J).
Zastanawiam się, czemu piszesz, że Twoje zachowanie "jest nie do przyjęcia"? . Moim zdaniem to naturalne, że spodobał Ci sie ktoś na miejscu, z kim mogłaś sie spotkać, pogadać, kto się Tobą zainteresował. Co do T i związku na odległość (dziś akurat pisałam o tym na swoim blogu:) - uważam, że można przetrwać, ale trzeba się angażować mocno. Czytając to, co opisujesz.. nie wygląda to dobrze, z takimi rzadkimi spotkaniami i "odwoływaniem" ich.
Pamiętaj, że związek tworza dwie osoby i ważne jak Ty się z tym czujesz, i odpowiedź na pytanie, czego oczekujesz. Może znając odpowiedź, będzie Ci latwiej podjąć decyzję.
Powodzenia!
Widzialas chlopaka przez dwa dni w ciagu dwoch lat i jestes przekanana, ze bylby dobrym mezem?
Seriously?!
Ty serio myslicz w taki sposob?
Znam pare która wzięła z sobą ślub po 3 miesiącach od poznania i są z sobą już prawie 50 lat ![]()