Ponad dwa lata temu na portalu internetowym poznałam D,był uroczy,chociaż zdziwiło mnie ,ze juz na pierwszym spotkaniu pokazał mi filmik ,na ktorym była jego ex-pijana,a filmik nagrywała ich córka.Potrakowałam to jako ciekawostkę.Potem nie widzialam go miesiac,o wyjechałam z Polski ,pózniej sie okazało iz zabawial sie z inna kobita z portalu,ale tak los zrzadzil,iz sie obie poznałysmy.On sie zaklinał,iz z nia nie chce byc i wybral(o zgrozo)mnie.Po miesiacu mieszkal juz u mnie w domu.Super tylko,ze gosc bez grosza,nie dokladał sie do zycia a na dodatek alkoholik(3 litry piwa wieczor w wieczor).Poprosilam aby do siebie wrocil,ale jak bumerang wracal,a ja ciagle wierzyłam,ze cos sie zmieni.Omamiał mnie pieknymi slowkami,i ja dalej nosilam siaty z zakupami,pomagalam jego corce w nauce,o ktorej on nie mial dobrego zdania,mowiac,iz jest taka sama jak jej matka k....... .Potem jeszcze doszła nopwa inormacja od jego jeszcze jednej exi,z ktora byl 11 lat.Napisała:poczekaj az Cie bedzie bil,pil,ze narcyz i ze na mnie tez wezmie kredyt(ona spłaca jego 40 tys).Sam tez jest uwikłany w dlugi,nie placil alimentow,nie placi czynszu za komunalne mieszkanie.Jest typowym psychopatą,ktory przy ludziach jest uroczy,a sam na sam ze mna wycofany,nudny i chamski.Ale gdy juz czul,ze ja chce sie wycofac,zaczynał miodowy miesiac.Jaka ja bylam wtedy piekna i kochana i madra.Potem znow na odwrot,ze jestem poje........a,spie,,,,,,,czuku itd.Wg nie wszyscy to głupki.Odseparowal mnie od przyjaciol,zreszta oni dawali mi syganaly,ze cos jest nie ok.No,ale ja-zaprzeczałam.Ciagle wszystko bylo przeze mnie,przeze mnie był,twn,gnoj bo poskarzylam przyjaciolce na niego itd,nie chce mi sie wymienac.Ludzie znajacy mnie wczesniej mowili,ze sie zmienilam,ze chodze ciagle podminowana i juz niew tak usmiechnieta jak dawniej.Przedrzeznial mnie,wyzywal,krytykowal.Jest totalnym leniem ,malkontentem,pesymistą.Ja bylam nienormalna,gotowałam,mu kotły a on ostatnio wykrzyczal,ze jak moge go tak nie szanowac otujac caly rondel na kilka dni,ze ma takie nieurozmaicone menu.Suma sumarum zostawilam go 12 stycznia,niestety jeszcze mielismy zdawkowy kontakt-teraz wiem,ze to żle.On juz jest na wszystkich mozliwych portalach randkowych-kłamiac znow w swoim profilu.Jest mi ciezko nie z jego powodu,bo ta totalny despota i wampir,ale chce sie uczy jak ropoznac toksyka od normalnego w przyszlosci.Pozdrawiam Renata i polecam lekturę "Moje dwie głowy"jest tez blog o takim tytule.
Podobne tematy
Czego oczekujesz po swym poście? Masz jakieś pytania czy miał on być przestrogą dla innych?
Dobre pytanie Janix-szuakłam potwierdzenia,ze uciekając zrobiłam dobrze,chciałam sie wyżalić,wypisać a jednocześnie ostrzec kobiety,ktore kochają za bardzo,aby miały oczy szeroko otwarte.renata
Zrobiłaś bardzo dobrze. To był chory, toksyczny związek bez przyszłości.
Zrobiłaś bardzo dobrze. Pytasz, jak uniknąć podobnych typów: zwracaj uwagę na czyny, nie na słowa. Co z tego, że mówił "jesteś piękna", skoro jednocześnie nazywał swoją nieletnią córkę k....? To ma być normalny człowiek?
Chodzę teraz na terapię grupową dot.wspołuzależnienia oraz na indywidualną, chcę mocno pracować nad sobą,aby nie dać szansy następnemu dewiantowi spaprać mi zadnej minuty mojego życia.Trochę glupia sprawa,ze w moim wieku tak sie zapętliłam.Od 7 lat jestem wdową a po 5 latach zachciało mi sie losować na portalu randkowym-no to sobie wylosowałam.
Zrobiłaś bardzo dobrze. Pytasz, jak uniknąć podobnych typów: zwracaj uwagę na czyny, nie na słowa. Co z tego, że mówił "jesteś piękna", skoro jednocześnie nazywał swoją nieletnią córkę k....? To ma być normalny człowiek?
Jestem pewna,ze nie był normalny.Mało tego na pewno był psychopatą i juz współczuję następnej,ktore juz zacał zwabiał na portalach.No cóz świata nie zbawię ,ale wiem ,ze będzie biedaczka sie meczyc.Pozdrawiam i dziekuję -Renata
Pozdrawiam Cię serdecznie, Renato. Najważniejsze, że pracujesz nad sobą i Twoje kolejne związki mają szansę być udane. Szukaj dobrego człowieka, nie czarusiów.
No właśnie z tym "czarusiowaniem"muszę sie też uporac i wykopac z głębin mnie dlaczego to mnie wciąga.Juz od samego początku czułam ,ze tu cos sie dziwnego dzieje,ale poszłam na lep.
Renato, dobrze, że o tym napisałaś. Jeszcze możesz podać nick, gdzie szaleje na portalu.
Choć czy ja wiem czy na wiele to pomoże. Taki manipulator, jak rzadko się trafia..
MAM obawy przed podaniem jego nicka,bo sie domysli,ze to moja sprawka,a mam jeszcze moj klucz od domu,a jeszcze nie wymieniłam zamków.
Jeszcze możesz podać nick, gdzie szaleje na portalu.
A do czego Ci potrzebny jego nick? Krucjatę chcesz prowadzić przeciw niemu?
13 2014-02-11 17:49:14 Ostatnio edytowany przez Summerka (2014-02-11 17:51:53)
Summerka napisał/a:Jeszcze możesz podać nick, gdzie szaleje na portalu.
A do czego Ci potrzebny jego nick? Krucjatę chcesz prowadzić przeciw niemu?
![]()
Mnie? A po co?
A inne kobiety powinny wiedzieć, z kim mają do czynienia i omijać szerokim łukiem.
14 2014-02-11 18:05:18 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-11 18:06:38)
Janix2 napisał/a:Summerka napisał/a:Jeszcze możesz podać nick, gdzie szaleje na portalu.
A do czego Ci potrzebny jego nick? Krucjatę chcesz prowadzić przeciw niemu?
Mnie? A po co?
A inne kobiety powinny wiedzieć, z kim mają do czynienia i omijać szerokim łukiem.
Nie to forum, temat trudny do zweryfikowania. Zaraz ktoś inny napisze że miał tak samo (chociaż to będzie nieprawda) i poda nicka osoby na której będzie chciał się np. zemścić. Zresztą dla mnie szukanie partnera na portalach randkowych jest trochę dziwne.
Summerka napisał/a:Janix2 napisał/a:A do czego Ci potrzebny jego nick? Krucjatę chcesz prowadzić przeciw niemu?
Mnie? A po co?
A inne kobiety powinny wiedzieć, z kim mają do czynienia i omijać szerokim łukiem.Nie to forum, temat trudny do zweryfikowania. Zaraz ktoś inny napisze że miał tak samo (chociaż to będzie nieprawda) i poda nicka osoby na której będzie chciał się np. zemścić.
Prawo serii?
No nie wiem.
Zresztą dla mnie szukanie partnera na portalach randkowych jest trochę dziwne.
Dlaczego dziwne?
16 2014-02-11 18:36:54 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-11 18:37:52)
Janix2 napisał/a:Summerka napisał/a:
Mnie? A po co?
A inne kobiety powinny wiedzieć, z kim mają do czynienia i omijać szerokim łukiem.Nie to forum, temat trudny do zweryfikowania. Zaraz ktoś inny napisze że miał tak samo (chociaż to będzie nieprawda) i poda nicka osoby na której będzie chciał się np. zemścić.
Prawo serii?
No nie wiem.
Zresztą dla mnie szukanie partnera na portalach randkowych jest trochę dziwne.Dlaczego dziwne?
1.Bo potrafię odróżnić świat virtualny od realnego. 2. Z powodu jak temat topicu.
Z tym prawem serii to nie czaję.
Jak pozałatwiasz wszystkie sprawy to wyślij mi na pocztę jego nicka a ja sobie poradzę ![]()
Trzymam kciuki ![]()
Jak pozałatwiasz wszystkie sprawy to wyślij mi na pocztę jego nicka a ja sobie poradzę
Trzymam kciuki
Powiem Tobie Marku,iz zdaję sobie sprawe,ze swiata nie zbawię a i tak chętne na jego piekne słówka będą.On i tak jest juz ugotowany finansowo,alkoholowo i emocjonalnie,ze niech mu ziemia lekką będzie.
19 2014-02-12 00:35:47 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-02-13 00:40:48)
link usunięty POLECAM,to ratuje życie w trudnych chwilach-pozdrawiam Renata
Summerka napisał/a:Janix2 napisał/a:Nie to forum, temat trudny do zweryfikowania. Zaraz ktoś inny napisze że miał tak samo (chociaż to będzie nieprawda) i poda nicka osoby na której będzie chciał się np. zemścić.
Prawo serii?
No nie wiem.
Zresztą dla mnie szukanie partnera na portalach randkowych jest trochę dziwne.Dlaczego dziwne?
1.Bo potrafię odróżnić świat virtualny od realnego. 2. Z powodu jak temat topicu.
Z tym prawem serii to nie czaję.
Dziękuję za odpowiedź.
Jeśli chodzi o prawo serii, miałam na myśli, że dużo innych osób może napisać, że miało tak samo lub podobnie po przeczytaniu postu i utożsamić się z autorką. Być może, źle to ujęłam. To zbyt może daleko idące porównanie.
Renatofbm, pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia!
Jeśli chodzi o prawo serii, miałam na myśli, że dużo innych osób może napisać, że miało tak samo lub podobnie po przeczytaniu postu i utożsamić się z autorką. Być może, źle to ujęłam. To zbyt może daleko idące porównanie.
Tak masz rację. Jak się zacznie pisanie że "i ja tak miałam tylko z gościem o nicku xxxx" to temat się pogmatma i po pewnym czasie nikt nie będzie wiedział o co chodzi.
Droga autorko
przyznam,że mi zaświeciłaby się czerwona lampka po tym jak facet pokazuje mi taki filmik.Bez znaczenia jakie miał relacje z byłą żoną- jest matką jego dziecka i choćby przez ten wzgląd należy się względny szacunek.
Kolejna alarmująca sprawa- traktowanie własnej córki.I generalnie wszelkie epitety.
To by mi wystarczyło by zniknął z mego życia i więcej się nie pojawił.
Gojka!
Autorka potraktowała filmik z byłą jako ciekawostkę. Wiele kobiet tak myśli, otumanione słodkimi słówkami, że są tymi jedynymi, a poprzedniczki są złe i nie rozumieją jej ukochanego mężczyzny i traktują ją jak rywalkę. (Facet był niezłym manipulatorem).
A potem już trudno było się go pozbyć. A jeśli chodzi o córkę, to zgadzam się z tobą, To nie było normalne.
W sumie to dobrze, że zwróciłaś na to uwagę.
24 2014-02-12 14:30:11 Ostatnio edytowany przez renatafbm (2014-02-12 14:30:57)
Gojka-dokładnie to wiem,jego exi,ktora pisała do mnie prawdę z ostrzeżeniem nie posłuchałam.Przysięgam myslałam,ze ona zazdrosna jest-ludzie słuchajcie bylych partnerek!!
Wampir pisze mi straszne maile-uderzajac w moje czułe punkty
Wampir pisze mi straszne maile-uderzajac w moje czułe punkty
Załóż nowego maila a z tego nie korzystaj.A już na pewno nie odpowiadaj.
27 2014-02-12 16:47:50 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-12 16:49:33)
renatafbm napisał/a:Wampir pisze mi straszne maile-uderzajac w moje czułe punkty
Załóż nowego maila a z tego nie korzystaj.A już na pewno nie odpowiadaj.
Dokładnie. Ustaw w Outlooku że ten adres ( jego e-mail i blokuj) to spam i po problemie.
28 2014-02-13 00:23:06 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-02-13 00:38:16)
Post edytowany ze względu na naruszenie regulaminu forum.
Witajcie dzis-wczoraj wieczorem wkleiłam linka ,ale w związku na naruszniem regulaminu forum-ten został usunięty.Trudno-w owym linku poruszony był problem socjopatii.niestety coraz bardziej snującej się po świecie jak poranna mgła.Socjopaci powolutku zakradaja sie w nasze zycie.Nie myślcie,ze mam obsesję i dla mnie jeden symptom psychopatii to juz oznaka pełnej dysfunkcji.Zdaję sobie sprawę,ze nie ludzi perfekcyjnych.Natomiast ,to co mnie niepokoi,ze w domu internetu,pełnej anonimowości,pracy od rana do wieczora,zwykle juz nie mamy czasu,aby poznawac ludzi w realu.Dotyczy to przede wszystkim tzw.kobiet wolnych (z wielu powodów).Znużona a nawet przestraszona swoją samotnościa kobieta loguje sie np.na portalach internetowych,bo słyszła,ze gdzies w świecie ,jakas kobieta poznala w ten sposob ktosia i zyją długo i szczęśliwie.Tak pewnie bywa,ale to co sie dzieje na naszym rodzimym rynku w tej branzy wola o pomstę do niebios.Czytajac juz profile ew.kandydatów,mozna sie zakochac i umrzec.Jacy wyksztalceni,bogaci,z iloma pasjami(dobrze ze na portalach sa obcje wyboru hobby),bo prawdziwy dewiant nawet nie ,ze takowe istnieja.Mój np.wpisał,ze lubi psy,tylko tak sie dziwnie złozylo,ze do dzis opatrznosc czuwała,ze nie ugotował mojego.Następne -wykszt.-no moj tym razem jest inzynierem elektronikiem-tłumacz elektryk /średnie.Jedyną prawdę ,ktora napisał,to to ze lubi ziemniaki i mieso,ale przyszla kandydatka jeszcze nie wie,ze musi robic codziennie w innym wydaniu,bo bedzie posądzona o brak szacunku.Jedyne bogactwo ,to bogate słownictwo,w zaleznosci od nastroju-mozesz np.sluchac treli słowiczych,jaka jestes piekna,madra(to tka jak pieniadze sie konczyly na piwo)badz tez-zaraz po wypłacie -jakim jestem debilem i juz wiecej nie przytocze.Jezyki obce-no moj na portalu zna angielski(jestem nauczycielem angielskiego)ale tego narzecza angielskiego nie znam.Jezyk obcy,ktorym włada swietnie to łacina kuchenna-mogłby zostac tlumaczem przysiegłym.Dziewczyny- błagam,ja tak moge wyliczac jeszcze tydzien,wiemy,ze jestesmy spragnione milosci,ale blagam badzcie czujne,zanim zaloguje sie na jakims portalu,poczytajcie jak wyglada zachowanie psychopaty,socjopaty,narczyza,mizogina.Na poczatku jest uroczo,ale w pewnym momencie czujesz ze energii z ciebie uchodzi...zostaniesz okradziona z godnosci,pieniedzy,wiary w drugiego człowieka,nie mowcie o sobie za duzo-wiem ,ze swiata nie zbawie,ale moze chociaz jedna osobę.Moj niestety mial wszystkie dysfunkcje razem-fajny-prawda.Pozdrawiam Renata
Witajcie dzis-wczoraj wieczorem wkleiłam linka ,ale w związku na naruszniem regulaminu forum-ten został usunięty.Trudno-w owym linku poruszony był problem socjopatii.niestety coraz bardziej snującej się po świecie jak poranna mgła.Socjopaci powolutku zakradaja sie w nasze zycie.Nie myślcie,ze mam obsesję i dla mnie jeden symptom psychopatii to juz oznaka pełnej dysfunkcji.Zdaję sobie sprawę,ze nie ludzi perfekcyjnych.Natomiast ,to co mnie niepokoi,ze w domu internetu,pełnej anonimowości,pracy od rana do wieczora,zwykle juz nie mamy czasu,aby poznawac ludzi w realu.Dotyczy to przede wszystkim tzw.kobiet wolnych (z wielu powodów).Znużona a nawet przestraszona swoją samotnościa kobieta loguje sie np.na portalach internetowych,bo słyszła,ze gdzies w świecie ,jakas kobieta poznala w ten sposob ktosia i zyją długo i szczęśliwie.Tak pewnie bywa,ale to co sie dzieje na naszym rodzimym rynku w tej branzy wola o pomstę do niebios.Czytajac juz profile ew.kandydatów,mozna sie zakochac i umrzec.Jacy wyksztalceni,bogaci,z iloma pasjami(dobrze ze na portalach sa obcje wyboru hobby),bo prawdziwy dewiant nawet nie ,ze takowe istnieja.Mój np.wpisał,ze lubi psy,tylko tak sie dziwnie złozylo,ze do dzis opatrznosc czuwała,ze nie ugotował mojego.Następne -wykszt.-no moj tym razem jest inzynierem elektronikiem-tłumacz elektryk /średnie.Jedyną prawdę ,ktora napisał,to to ze lubi ziemniaki i mieso,ale przyszla kandydatka jeszcze nie wie,ze musi robic codziennie w innym wydaniu,bo bedzie posądzona o brak szacunku.Jedyne bogactwo ,to bogate słownictwo,w zaleznosci od nastroju-mozesz np.sluchac treli słowiczych,jaka jestes piekna,madra(to tka jak pieniadze sie konczyly na piwo)badz tez-zaraz po wypłacie -jakim jestem debilem i juz wiecej nie przytocze.Jezyki obce-no moj na portalu zna angielski(jestem nauczycielem angielskiego)ale tego narzecza angielskiego nie znam.Jezyk obcy,ktorym włada swietnie to łacina kuchenna-mogłby zostac tlumaczem przysiegłym.Dziewczyny- błagam,ja tak moge wyliczac jeszcze tydzien,wiemy,ze jestesmy spragnione milosci,ale blagam badzcie czujne,zanim zaloguje sie na jakims portalu,poczytajcie jak wyglada zachowanie psychopaty,socjopaty,narczyza,mizogina.Na poczatku jest uroczo,ale w pewnym momencie czujesz ze energii z ciebie uchodzi...zostaniesz okradziona z godnosci,pieniedzy,wiary w drugiego człowieka,nie mowcie o sobie za duzo-wiem ,ze swiata nie zbawie,ale moze chociaz jedna osobę.Moj niestety mial wszystkie dysfunkcje razem-fajny-prawda.Pozdrawiam Renata
Renato, jak to się stało, że nie wydało się, że na przykład nie jest nauczycielem angielskiego? A co to znaczy, że przyszła kandydatka musi gotować wybrane potrawy? A jak nie ugotuje, to co się stanie?
Dzis wampir zabiera swoje rzeczy z mojego garazu i juz pocieszył następną zdobyczą na forum randkowym.Chętnie ostrzegłabym tę biedaczkę,ale wiadomo-pomysli,ze jestem zazdrosna.Co robić?
No to szykuje się prawdziwe pożegnanie z wampirem:)
Chyba się cieszyć trzeba, że poszedł?
A co zrobisz, to chyba od ciebie zależy. Przecież byłaś w podobnej sytuacji, co nowa zdobycz.
Co robic ?
Przestac tesknic ale jak to był wampir to pewnie trudno ![]()
Uffffff,juz po wyprowadzce-jestem w pracy,akcją kierował mój szwagier.Poprosilam szwagra ,aby nie wdawał się z nim w dyskusję,co tez zrobił.I wiecie co,tak mi jakoś lekkko, bo wiem,iz w moim domu nie został juz po nim kamien na kamieniu.Zostawil juz klucze od domu.Bogu niech będą dzięki.Mam nadzieję,iz "koniec będzie będzie pierwszym dniem".Wkurzam się,ze takie palanty chodzą po świecie i nabierają następne i az mnie ręka swędzi ,aby biedaczkę ostrzec.Podobnie jak mam ochotę,aby zapytac sie w ZARZADZIE KOMUNALNYM,dlaczego taki nie ponosi odpowiedzialnosci za nieplacony od 6 lat czynsz za mieszkanie komunalne.Noż ku..........!
I kolejna psychofaża jazda-zostawil mi w prezencie rower.No i oczywiscie wywolalo to u mnie płacz i wspomnienia naszych pięknych chwil.Ale długu nie oddał.
36 2014-02-21 19:17:51 Ostatnio edytowany przez renatafbm (2014-02-21 20:55:12)
Oczywiscie nie posadzcie mnie ,ze bed dzwonic z podziekowaniami,nic z tych rzeczy.Tylko te jego zachowania przeszkadzaja mi w terapii i samouleczenia mojej okaleczonej psyche.Z drugiej strony cieszę sie ,iz ma juz następną,ktora szukała ksiecia z bajki,no to sobie znalazła.
Masakra-poranki sa okropne.Pustka jak cholera.Włączające sie dobre wspomnienia.Wiem,ze jest facetem zaburzonym,ale i zagubionym.Cierpię okropnie-moze niepotrzebnie to zakonczyłam?
Masakra-poranki sa okropne.Pustka jak cholera.Włączające sie dobre wspomnienia.Wiem,ze jest facetem zaburzonym,ale i zagubionym.Cierpię okropnie-moze niepotrzebnie to zakonczyłam?
Czyli co? Nie będzie pożegnania?
Pozegnanie fizyczne bylo 12 stycznia.Nachodzą mnie poranne smutki.Oczywiscie,ze wszystko skonczone.
Pozegnanie fizyczne bylo 12 stycznia.Nachodzą mnie poranne smutki.Oczywiscie,ze wszystko skonczone.
Pożegnanie fizyczne?!
Nie rozumiem. Ale ja nie muszę. Sprawiasz wrażenie, jakbyś nie była zdecydowana do końca.
to ja od niego odeszlam 12 stycznia i tyle mnie widzial.Potem jak juz wiesz-maile,teraz ta wyprowadzka z garażu.Chcialam to skonczyc,bo czułam od dluzszego czasu ,iz na tym podwórku traciłam za dużo energii.TO DEFINITYWNY KONIEC.Tylko mi teraz najnormalniej smutno.NIE MOGŁAM JUZ ZNIEŚĆ TYCH JEGO PRZEKLENSTW,pesymizmu,narzekania ,obwiniania,chlania piwa i zycia "aby dziś".Nie mowiac juz o stosunku do innych ludzi,jego corki.Moja z kolei corka niestety pd poczatku wyczuwała u niego jakis fałsz i po prostu go nie lubiła .Ciagle mowila,ze to człowiek nie dla mnie.W lipcu urodził sie moj wnuk,a on sie obrazil,ze moja corka nie wyslala mu mmsa ze zdjeciem dziecka.Przesłałam mu ja,a wieczorem myslalam ,ze mi pogratuluje nowego statusu-babci,a on na to,ze on to dziecko pier............,bo nie dostał zdjecia.
to ja od niego odeszlam 12 stycznia i tyle mnie widzial.Potem jak juz wiesz-maile,teraz ta wyprowadzka z garażu.Chcialam to skonczyc,bo czułam od dluzszego czasu ,iz na tym podwórku traciłam za dużo energii.TO DEFINITYWNY KONIEC.Tylko mi teraz najnormalniej smutno.NIE MOGŁAM JUZ ZNIEŚĆ TYCH JEGO PRZEKLENSTW,pesymizmu,narzekania ,obwiniania,chlania piwa i zycia "aby dziś".Nie mowiac juz o stosunku do innych ludzi,jego corki.Moja z kolei corka niestety pd poczatku wyczuwała u niego jakis fałsz i po prostu go nie lubiła .Ciagle mowila,ze to człowiek nie dla mnie.W lipcu urodził sie moj wnuk,a on sie obrazil,ze moja corka nie wyslala mu mmsa ze zdjeciem dziecka.Przesłałam mu ja,a wieczorem myslalam ,ze mi pogratuluje nowego statusu-babci,a on na to,ze on to dziecko pier............,bo nie dostał zdjecia.
No to dlaczego ci smutno, a się nie cieszysz, że zerwałaś? kto inny skakałby z radości,
bo jest uzależniona, rozstanie, zaprzestanie nałogu nie powoduje że człowiek nie jest już w nałogu.
44 2014-02-22 12:30:25 Ostatnio edytowany przez renatafbm (2014-02-22 12:32:10)
poniewaz on pozostawil mnie w poczuciu winy,ze wszystko przeze mnie.I zastanawiam sie,ze moze rzeczywiscie gdzieś przegięłam.Poniewaz nie mogłam do niego dotrzec,aby cos zmienic ,pójśc na kompromis,szlag mnie juz trafial,bo żadne ustalenia nie były realizowane.Jak samarytanka,organizowałam mu pracę,gotowałam,organizowałam angielski(CHCIAŁAM ,załatwic mu pracę w Norwegii) i wiele innych rzeczy.Byłam juz tym wszystkim zmeczona-żyłam na dwa domy-juz sie gubiłam co jest w ktorej lodówce.Przestałam sie ładnie ubierac,poniewaz siedzielismy tylko przy telewizorze(ktory w moim domu dla mnie mogłby nie istniec),ogladalismy tylko programy kriminalne,te o Kubach rozpruwaczach na faktach autentycznych ID.On mowil,ze tylko takie programy uczą go logicznego myslenia.Moje programy typowe dla kobiet-wyszydzał i kazał natychmiast przełączac.
To straszne uzależnienie, skoro nie umiesz się z tego cieszyć.
Życzę ci, żebyś w końcu wyzwoliła się z tego nałogu i poczucia winy.
Sluu ty na pewno wiesz, jak się leczy takie uzależnienia?
Jestem w trakcie, ale nie można ufać swoim emocją, one zostały błędnie nauczone by chronić ten stan uzależnienia. Cóż psycholog, znajdywanie sobie zajęć (choć na początku wcale nie chcesz). Najważniejsze to przyznanie się do problemu. Niby łatwe, a jednak trudne. Będzie dobrze.
ja w mojej terapii chce sie nauczyc odcztywania "czerwonych lampek"who is who.Mysle,ze 12 krokow o ktorych pewnie myslisz ,to chyba nie dla mnie.
on wpakowal mnie w tak glebokie pocizucie winy,ze juz sama nie wiem co mam o sobie myslec.Zdaje sobie sprawe,ze nie jestem perfect i jestem zawzieta,ale nigdy nikogo nie wyzywam i nie ponizam.
Witajcie dzis-wczoraj wieczorem wkleiłam linka ,ale w związku na naruszniem regulaminu forum-ten został usunięty.Trudno-w owym linku poruszony był problem socjopatii.niestety coraz bardziej snującej się po świecie jak poranna mgła.Socjopaci powolutku zakradaja sie w nasze zycie.Nie myślcie,ze mam obsesję i dla mnie jeden symptom psychopatii to juz oznaka pełnej dysfunkcji.Zdaję sobie sprawę,ze nie ludzi perfekcyjnych.Natomiast ,to co mnie niepokoi,ze w domu internetu,pełnej anonimowości,pracy od rana do wieczora,zwykle juz nie mamy czasu,aby poznawac ludzi w realu.Dotyczy to przede wszystkim tzw.kobiet wolnych (z wielu powodów).Znużona a nawet przestraszona swoją samotnościa kobieta loguje sie np.na portalach internetowych,bo słyszła,ze gdzies w świecie ,jakas kobieta poznala w ten sposob ktosia i zyją długo i szczęśliwie.Tak pewnie bywa,ale to co sie dzieje na naszym rodzimym rynku w tej branzy wola o pomstę do niebios.Czytajac juz profile ew.kandydatów,mozna sie zakochac i umrzec.Jacy wyksztalceni,bogaci,z iloma pasjami(dobrze ze na portalach sa obcje wyboru hobby),bo prawdziwy dewiant nawet nie ,ze takowe istnieja.Mój np.wpisał,ze lubi psy,tylko tak sie dziwnie złozylo,ze do dzis opatrznosc czuwała,ze nie ugotował mojego.Następne -wykszt.-no moj tym razem jest inzynierem elektronikiem-tłumacz elektryk /średnie.Jedyną prawdę ,ktora napisał,to to ze lubi ziemniaki i mieso,ale przyszla kandydatka jeszcze nie wie,ze musi robic codziennie w innym wydaniu,bo bedzie posądzona o brak szacunku.Jedyne bogactwo ,to bogate słownictwo,w zaleznosci od nastroju-mozesz np.sluchac treli słowiczych,jaka jestes piekna,madra(to tka jak pieniadze sie konczyly na piwo)badz tez-zaraz po wypłacie -jakim jestem debilem i juz wiecej nie przytocze.Jezyki obce-no moj na portalu zna angielski(jestem nauczycielem angielskiego)ale tego narzecza angielskiego nie znam.Jezyk obcy,ktorym włada swietnie to łacina kuchenna-mogłby zostac tlumaczem przysiegłym.Dziewczyny- błagam,ja tak moge wyliczac jeszcze tydzien,wiemy,ze jestesmy spragnione milosci,ale blagam badzcie czujne,zanim zaloguje sie na jakims portalu,poczytajcie jak wyglada zachowanie psychopaty,socjopaty,narczyza,mizogina.Na poczatku jest uroczo,ale w pewnym momencie czujesz ze energii z ciebie uchodzi...zostaniesz okradziona z godnosci,pieniedzy,wiary w drugiego człowieka,nie mowcie o sobie za duzo-wiem ,ze swiata nie zbawie,ale moze chociaz jedna osobę.Moj niestety mial wszystkie dysfunkcje razem-fajny-prawda.Pozdrawiam Renata
Z Twojego postu wnioskuję że nie do końca znasz pojęcie "socjopata". Jestem socjopatą, nie mam oporów przed kłamaniem, nie odczuwam wyrzutów sumienia na co dzień, do tego jestem niepoprawnym narcyzem i geniuszem.
Nie przeszkadza mi to w traktowaniu mojej Kobiety jak księżniczki, i okazywaniu jej głębokiego uwielbienia i szacunku. Nie wykorzystuje jej, nigdy jej nie uderzyłem i nie uderzę. Jest nam ze sobą cudownie, i obydwoje jesteśmy bardzo szczęśliwi. Nie używaj słowa które ogólnie definiuje rodzaj mózgu człowieka do nazywania konkretnego typu który masz na myśli, ponieważ to krzywdzące dla wielu ludzi.
on wpakowal mnie w tak glebokie pocizucie winy,ze juz sama nie wiem co mam o sobie myslec.Zdaje sobie sprawe,ze nie jestem perfect i jestem zawzieta,ale nigdy nikogo nie wyzywam i nie ponizam.
Czemu pozwalasz innym wpływać na to co o sobie myślisz? Trzeba umieć w swoim umyśle odróżnić obrazy siebie- te które pokazują Ci inni ludzie, i te które tworzysz sama. Potem zrozum, że nikt nie zna Cię lepiej od Ciebie samej.
Pan powyżej dobrze to zdefiniował. Najwyraźniej rola ofiary daje Ci jakieś nieświadome profity.
on wpakowal mnie w tak glebokie pocizucie winy,ze juz sama nie wiem co mam o sobie myslec.Zdaje sobie sprawe,ze nie jestem perfect i jestem zawzieta,ale nigdy nikogo nie wyzywam i nie ponizam.
Czasem przydaje się odrobina dystansu zeby stwierdzić czy żyje się w symbiozie czy układzie pasozytniczym.
najogólniej rzecz ujmując po prostu twój model nie obsługuje jego modelu w sposób dostarczający ci wystarczające poczucie komfortu.
ma pewnie silniejsza osobowość od ciebie ty może pasujesz do kogoś takiego ale ulegasz mu za bardzo i w końcu czujesz się zupełnie nie komfortowo
Pan powyżej dobrze to zdefiniował. Najwyraźniej rola ofiary daje Ci jakieś nieświadome profity.
Rola ofiary rozgrzesza, i zezwala na bezczynność, stagnację. "Jestem skrzywdzona, mam pełne prawo do robienia absolutnie niczego poza byciem skrzywdzoną". Rola ofiary ułatwia sympatyzowanie z samym soba, gdy podświadomie coś sobie mamy za złe.
No proszę taki młody, a taki mądry.
O matko Boska,ja chcę się własnie wydobyć z tej matni ofiary.Znam swoją wartość we wszystkich dziedzinach zycia ,ale w tworzeniu związkow ze zdrowym nietoksycznym partnerem tu się gubię-poniewaz ściągam powyzszych.
renatafbm napisał/a:on wpakowal mnie w tak glebokie pocizucie winy,ze juz sama nie wiem co mam o sobie myslec.Zdaje sobie sprawe,ze nie jestem perfect i jestem zawzieta,ale nigdy nikogo nie wyzywam i nie ponizam.
Czasem przydaje się odrobina dystansu zeby stwierdzić czy żyje się w symbiozie czy układzie pasozytniczym.
najogólniej rzecz ujmując po prostu twój model nie obsługuje jego modelu w sposób dostarczający ci wystarczające poczucie komfortu.
ma pewnie silniejsza osobowość od ciebie ty może pasujesz do kogoś takiego ale ulegasz mu za bardzo i w końcu czujesz się zupełnie nie komfortowo
I oto ,to stwierdzenie daje mi duzo do myślenia.Dziekuję
No więc autorko, w czym widzisz swoją wartość, a on jej nie widzi?
O matko Boska,ja chcę się własnie wydobyć z tej matni ofiary.Znam swoją wartość we wszystkich dziedzinach zycia ,ale w tworzeniu związkow ze zdrowym nietoksycznym partnerem tu się gubię-poniewaz ściągam powyzszych.
Nawet nie wiesz jak bardzo masz rację- Ty ich przyciągasz. Naukowo udowodniono że wyboru w kontaktach damsko-męskich w dzisiejszych czasach dokonują kobiety. Na pierwszym, podświadomym etapie mowy ciała, Ty wybierasz któremu facetowi dasz sygnał by spróbował szczęścia, a któremu okazujesz obojętność, co za tym idzie- taki facet nie jest zainteresowany (oczywiście są wyjątki , jak dresy które myślą że każda da sobie rękę uciąć, żeby z nimi się przespać, bo mają golfa 2kę, itp, ale wyjątki potwierdzają regułę).
Gra flirtu to nauka przyzwyczajenia, ustaliłaś już jak flirtujesz, jak traktujesz facetów zależnie od oczekiwań itp. Jeśli chcesz innych efektów, musisz zacząć od nowa. Wyrobić w podświadomości inne nawyki.
59 2014-02-22 18:00:07 Ostatnio edytowany przez renatafbm (2014-02-22 18:01:41)
Jak ja wam zazdrosze takiego trzezwego postrzegania spraw.Ale jeszcze przyjdzie czas,kiedy bedziecie ze mnie dumni.
Jak ja wam zazdrosze takiego trzezwego postrzegania spraw.Ale jeszcze przyjdzie czas,kiedy bedziecie ze mnie dumni.
Wierz mi na słowo, gdybyś była na moim miejscu, nie cieszyłabyś się z przymiotów, które umożliwiają mi takie czyste, pozbawione emocji podejście
Ciesz się tym co masz, i wykorzystuj życie najlepiej jak się da.
renatafbm napisał/a:Jak ja wam zazdrosze takiego trzezwego postrzegania spraw.Ale jeszcze przyjdzie czas,kiedy bedziecie ze mnie dumni.
Wierz mi na słowo, gdybyś była na moim miejscu, nie cieszyłabyś się z przymiotów, które umożliwiają mi takie czyste, pozbawione emocji podejście
Ciesz się tym co masz, i wykorzystuj życie najlepiej jak się da.
Najpierw sprobuję a potem będę się cieszyc.Mam wiele powodow do radosci-cudny wnuczek,mądra córka z doktoratem,super ziec,siostra,ktora jest moja ostoją,dobrze prosperująca firma i mnostwo znajomych i przyjaciol.No i oczywiscie zdrowie.
Trudno mi coś powiedzieć, bo nie jestem znawcą, ale normalne to nie jest.
Na terapii pewno cię uczą, jak się pozbyć poczucia winy?
Po czym poznać, to nie wiem, może po notorycznych kłamstwach bez żadnej potrzeby?
"Jeśli czasem wydaje ci się, że facet jest za bardzo czarujący, coś może być na rzeczy" - to z linku.
Trudno mi coś powiedzieć, bo nie jestem znawcą, ale normalne to nie jest.
Na terapii pewno cię uczą, jak się pozbyć poczucia winy?
Po czym poznać, to nie wiem, może po notorycznych kłamstwach bez żadnej potrzeby?
"Jeśli czasem wydaje ci się, że facet jest za bardzo czarujący, coś może być na rzeczy" - to z linku.
Można być notorycznym kłamcą, nie będąc psychopatą, wampirem energetycznym/emocjonalnym.
Summerka napisał/a:Trudno mi coś powiedzieć, bo nie jestem znawcą, ale normalne to nie jest.
Na terapii pewno cię uczą, jak się pozbyć poczucia winy?
Po czym poznać, to nie wiem, może po notorycznych kłamstwach bez żadnej potrzeby?
"Jeśli czasem wydaje ci się, że facet jest za bardzo czarujący, coś może być na rzeczy" - to z linku.Można być notorycznym kłamcą, nie będąc psychopatą, wampirem energetycznym/emocjonalnym.
Rozmywasz troszeczkę.
Jeśli ciągle ktoś kłamie bez potrzeby, to już wymaga zastanowienia. Może być albo nie być wampirem czy psychopatą, ale ja bym się głębiej zastanowiła, zanim bym chciała pogłębiać taką znajomość. Czerwona lampka.
Sith'ari napisał/a:Summerka napisał/a:Trudno mi coś powiedzieć, bo nie jestem znawcą, ale normalne to nie jest.
Na terapii pewno cię uczą, jak się pozbyć poczucia winy?
Po czym poznać, to nie wiem, może po notorycznych kłamstwach bez żadnej potrzeby?
"Jeśli czasem wydaje ci się, że facet jest za bardzo czarujący, coś może być na rzeczy" - to z linku.Można być notorycznym kłamcą, nie będąc psychopatą, wampirem energetycznym/emocjonalnym.
Rozmywasz troszeczkę.
Jeśli ciągle ktoś kłamie bez potrzeby, to już wymaga zastanowienia. Może być albo nie być wampirem czy psychopatą, ale ja bym się głębiej zastanowiła, zanim bym chciała pogłębiać taką znajomość. Czerwona lampka.
A z czerwoną lampką się zgodzę jak najbardziej.