Witajcie,
Jestem z moim chłopakiem już o 1.5 roku - z zewnątrz nasz związek wygląda na idealny, ale ja nie do końca czuje się w nim dobrze. Posłuchajcie mojej historii
Na początku naszej relacji bardzo często rozmawialiśmy o homoseksualizmie, nie wiem czemu ten wątek tak często padał w naszych rozmowach (czy to ja go zaczynałam czy on), aż mu powiedziałam, ze już mam dosyć tego tematu i więcej go nie poruszajmy.
Jak jesteśmy na zakupach, na mieście, w restauracji zauważyłam, ze bardzo często geje (którzy tego nie ukrywają) zwracają uwagę na mojego faceta! Chętnie podejmują z nim tematy ( a on chętnie z nimi rozmawia), obserwują go. Czytałam na forach, ze gej zawsze wyczuje geja. Bylo to dla mnie dziwne, ze facet patrzy sie na mojego faceta kiedy ja jestem atrakcyjna kobieta.
Jest z natury bardzo wrażliwy i delikatny. Nie lubi agresji, nie przeklina, chodzi co niedziele do kociola. Pochodzi z rodziny tradycyjnej - konserwatywnej, gdzie homoseksualizm jest mocno tępiony i wyśmiewany.
Przede mną nie miał dziewczyn, w wieku 22 lat nie miał doświadczenia z dziewczynami, jak uważał nie spotkał nikogo wyjątkowego w kim mógłby się zakochać.
Nie uprawialiśmy ze sobą seksu. Lecz nie stroni od tego, widzę, że mu na tym zależy, to raczej ja jestem niedostępna. Widzę również po nim, że reaguje na mnie podnieceniem, ekscytacją seksualną, ale z tego co czytam nie wykluczone jest to, że biseksualny mężczyzna może mieć dzieci z kobietą...
Nie interesuje go piłka nożna, woli jeździć na rowerze z kumplami. Wśród cyklistów jest bardzo dużo homoseksualistów o których mi również opowiadał
Ma kolegę, który jest kryptogejem. Ukrywa swoją orientację, nawet do tego stopnia, że jest w związku z dziewczyną. Jest to jego bardzo dobry przyjaciel. Spytałam się go kiedyś 'jakbyś się czuł gdyby Twój przyjaciel się w Tobie zakochał i Cię podrywał?', on odpowiedział coś w tym stylu, że 'czuł by się niezręcznie, ale by go nie odtrącił i nadal się z nim spotykał'
Mój Tata nie zna mojego faceta ze względu na to, że mieszka za granicą. Natomiast zostawiłam u mojego Taty aparat i on zobaczył nasze wspólne zdjęcia i nagrania. Dwa dni temu mój Tata powiedział, że był przerażony, jak zobaczył nasze wspólne nagrania i spytał się mnie wprost 'czy on nie jest homoseksualistą?' , ponieważ 'jego ruchy, ta jego delikatność i głos - zmiękczanie jest dziwne i niepokojące'
Myślałam, że nikt tego nie zauważa, a jednak mój Tata to zobaczył. To znaczy dostrzegł to na nagraniach na których on zachowuje się super sobą, bo zauważyłam, że mój facet ma dwie osobowości, dwie twarze - super męską i super kobiecą. Super męska jest przy innych, taka publiczna twarz, natomiast super kobieca jest przy mnie, a te nagrania były zrobione przeze mnie, jak byliśmy sam na sam i nie wiedział o tym, że go nagrywam.
Przypomniało mi się jeszcze, że w gimnazjum bardzo uwielbiał chodzić ze swoim kolegą na zakupy. Mówił, że prawie codziennie byli w centrum handlowym i fascynowała ich moda, że znali każdą kolekcję. Ten jego kolega teraz tańczy w klubach nago dla kobiet i dla facetów i chciał, żeby on też z nim poszedł do tego biznesu. Ponadto ten jego kolega pytał się go 'za ile kasy by zrobił facetowi loda?' a mój facet odpowiedział, że 'nigdy by tego nie zrobił'. Zerwało się ich koleżeństwo
Jest bardzo delikatny i uwrażliwiony na swoim punkcie. Tego nie zje, już pora snu, warto się wyspać, nie pije, nie pali, nie bierze, nosi tylko rzeczy z bawełny, najlepiej super markowe, wzrusza się, nie wstydzi się łez
Kiedyś mi również powiedział, że ja to jestem fajna, bo mam wnętrze faceta a ciało kobiety.
Z drugiej strony czuję jego miłość do mnie. Zawsze podkreśla słownie 'Moja Kochana, najlepsza, moja miłość', na portalach społecznościowych często zamieszcza ze mną zdjęcia, chwali się mną, lubi pieścić moje ciało. To on dąży do tego by się jak najczęściej całować, przytulać. Myśli o mnie w dłużej perspektywie narzeczeństwa, małżeństwa. Ale dużo jest związków, gdzie dziewczyna po latach dowiaduje się, że jej facet jest gejem...
Nie wiem co mam o tym myśleć, nie chcę z nim o tym porozmawiać, by go pochopnie nie oskarżać, wiem też, że się ewentualnie wyprze oskarżeń.
Natomiast interesuje mnie to, czy Wy na moim miejscu też miałybyście podobną refleksję? Czy jest się nad czym zastanawiać? Czy stwarzam nie potrzebnie problemy?