Dzień dobry , od dłuższego czasu śledzę wątki , które pojawiają się na forum widzę ze odpowiedzi są sensowne więc postanowiłam opisać w skrócie swój problem . A więc mam 23 lata (wiek zmieniony ) nie mam problemów z płcią przeciwną , aktualnie jestem sama . Chodzi o kolegę , nie mam ZIELONEGO POJĘCIA (autentycznie 1 raz w życiu mam taką sytuację z facetem ) o co mu chodzi . Więc tak znamy się ze szkoły tak się złożyło , że od czasu do czasu widzimy się wypad do kina itp . Jednak chodzi o jego zachowanie z tego co wiem nie ma żadnego doświadczenia z kobietami osobiście nie wyczuwam , że jest spięty jak z nim gdzieś idę , kilka razy zdarzyło mu się stwierdzić , że jestem SPOKO , że mi ufa , no fakt faktem jest ze mną tak bardzo szczery , że wiem nawet o dziewczynach z którymi piszę na portalu społecznościowym . Ostatnio oznajmił , że znalazł sobie dziewczynę i pytał sie mnie co oniej myślę .... krótka wymiana zdań i pożarliśmy się jak dzieci ...z tym , że ja obraziłam się o to , że w chamski sposób mi odpisał . Powiedziałam mu , że nie będę już z nim rozmawiać i ze to koniec naszej znajomości po dwóch dniach oczywiscie do mnie zadzwonił , ale nie odebrałam bo musiałam ochłonąć , miałam inne sprawy na głowie a i tak musieliśmy się spotkac z przyczyn praktycznych w następnym tygodniu . Oczywiście po tygodniu emocje opadły ja miałam mega humor i znowu ze sobą rozmawiamy . Jak rozmawialiśmy stwierdził , że olał juz portale społecznosciowe i że nie jest już z tamtą kobieta. Nie powiem lubię go bardzo , ale nie mam zielonego pojęcia o co mu chodzi . Wcześniej spotykałam się z facetami , którzy potrafili jasno określić o co im chodzi więc nie było żadnych niedomówień . Jak myślicie o co w tym wszystkim chodzi ....Z góry dziękuję za sensowne odpowiedzi , pozdrawiam ![]()
Podobne tematy
no wyglada ze wasza znajomosc zmierza ku przyjazni, skoro Tobie sie zwierza z dziewczyn do ktorych pisze, to nie wiem, pewnie by sie doradzic? podejrzewasz cos innego?
Narazie nic nie podejrzewam . Jak ja zaczynam mówić , że poznałam jakiegoś faceta to słyszę tylko od niego, że lepiej będzie jak oleję tego nowo poznanego bo on jest taki czy owaki i lepiej z nim nie flirtować . Nie wydaję mi się , że to zmierza ku przyjaźni .
dlaczego nie ? moj przyjaciel tez by mi odradzil jakiegos typa , ktory wydawalby sie niewlasciwy dla mnie . uwazam to za calkiem normalne. przejaw troski