netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

kłótnie w najbliższej rodzinie plus wyzywanie...

11 odpowiedzi4 389 wyświetleńzałożony przez minnka1990, 03.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » kłótnie w najbliższej rodzinie plus wyzywanie...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: kłótnie w najbliższej rodzinie plus wyzywanie...

Cześć,
nie wiem komu teraz mam się wygadać bo dziś znowu była wielka kłótnia... Może streszczę. Chodzi o to, że u mnie w rodzinie od 20 lat panuje jedna wielka zimna atmosfera. 20 lat temu coś się stało i do tej pory moja mama nie wybaczyła czegoś teściowej i rodzinie mojego taty. Ale jakoś z tym żyła bo nasze dobro ( moje i mojej siostry) było najważniejsze.
Nie wiem wydaje mi się,że wszystkiemu winna jest mama mojego taty- moja babcia, która ma takie usposobienie, że zawsze musi komuś wejść za skórę i jest powodem kłótni nie tylko w moim domu ale i w domu mojej cioci- siostry mojego taty.
Ja mam 23 lata moja siostra 21. Jesteśmy w środku naszej edukacji akademickiej, czasem zarobimy własne pieniądze, czasem dostaniemy stypendium socjalne- bo mimo, że jakby tu powiedzieć, jesteśmy dobrymi uczennicami i może dobrze wyglądamy, na tle innych osób odstajemy majątkowo. Ja teraz będę miała praktyki - nie wiem czy płatne czy nie a później muszę zdać na 2 stopień studiów, jeśli chciałabym kontynuować naukę w zawodzie - a chciałabym
Już mam po dziurki od nosa kłótni rodziców..Zawsze jest tak, że mama się broni, a tata jej nie ( nawet przed własną matką, która ubliża mojej mamie, albo się wtrąca w nieswoje sprawy, albo wścibuje nosa wszędzie..., też dopiero teraz to zauważam... jest taka dwulicowa, ale daje mnie i mojej siostrze pieniądze na wydatki itp , spędzamy Święta razem, mimo ,że atmosfera jest napięta i nikt nie chce poruszać tematu)/
Nie wiem co mam robić. Rodzice chcą się rozwieść- tzn moja mama najbardziej, tata nie chce - bo nie miałby gdzie iść.. W takich kłótniach, gdzie dla mojego taty jego matka jest najważniejsza, on może mojej mamie powiedzieć że jest chamem bydlakiem i czasem ją uderzyć..

Ja już mojej mamie mówiłam 3 lata temu, że jest to starszne, każdy powtarza, żeby się rozwiedli, ale mój tata nie chce... nei wiem co mam robić... Bo jak są razem i moja babcia się nie wtrąca to wsyztsko jest okej.. Pamietam jak w zeszłym roku pojechali razem za granicę we dwójkę ( mama i tata) to po powrocie byli jak nowe małżeństwo... Nie wiem co się dzieje.
Czuję taki niesmak i ogólną bezradność..
Zastanawiam się czy te kłótnie w domu nie są przypadkiem powodem tego, że ja mam problemy w relacjach z płcią przeciwną ( bo to mama jest jakby mężczyzną w tym związku). I ja też gram silną kobietę, a wcale taką nie jestem... Nawet przy chłopakach staram się być taka cool - chociaż wewnętrznie nie jestem... To mnie gubi. Nie mogę sobie faceta znaleźć- ale nie wiem czy też przez to..

Co mam zrobić? Nakłonić tatę na rozwód? Czy sama się wyprowadzić? Ja mam swoje życie, znajomych więc nie wiem... ehh ale rodzina najważniejsza...
Przepraszam za taki chaos,pisze pod wpływem chwili i emocji.

2 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-02-03 21:05:48)

Odp: kłótnie w najbliższej rodzinie plus wyzywanie...

aż babcia umrze.
ja bym babce nawtykała, bo inaczej wymęczy twoich rodziców.

3

Odp: kłótnie w najbliższej rodzinie plus wyzywanie...
nokiaaa napisał/a:

aż babcia umrze.
ja bym bace nawtykała, bo inaczej wymęczy twoich rodziców.

szczerze? czasem mam takie myśli, chociaż wiem, że są bardzo złe....

4

Odp: kłótnie w najbliższej rodzinie plus wyzywanie...

jakie złe.
ja czesto mysle, ze swiat bylby piekniejszy bez mojego tescia...

5

Odp: kłótnie w najbliższej rodzinie plus wyzywanie...

Przede wszystkim sie nie wtrącać i nie dać się wciagnąć. Wiem, że bardzo trudno, ale tak trzeba. Twoi rodzice na pewno Cię kochają, chyba że z Tobą też wojne prowadzą.

Masz dwa wyjścia:
1. Żyć tak jak do tej pory, uczyć się, mieszkać z rodzicami i brac od mamy kase na wydatki i nie zwracać uwagi na to, co się między nimi dzieje.

2. Wyprowadzić się, odciąć i nie żyć ta atmosferą.

W relacjach z chłopakami wrzuć na luz. Pewnie wpływ miało wychowanie i zachowanie matki, ale to nie znaczy, że jesteś skazana na taki model i wzór.

6

Odp: kłótnie w najbliższej rodzinie plus wyzywanie...

Twoja mama zdecydowanie powinna odejść. Na bicie i tego typu wyzywanie nie ma żądnego tłumaczenia! ŻADNEGO!
Swoją droga nie odcinaj się od problemu bo twoja mama bardzo potrzebuje pomocy, sądzę, że jeszcze powinna zaangażować się twoja siostra. I obie ze zdwojoną siłą powinniście nawtykać ojcu i babci. I wygonić obydwoje niektórzy nie zasługują na drugą szansę!

7

Odp: kłótnie w najbliższej rodzinie plus wyzywanie...

Szczerze, podziwiam twoją mamę mnie by rękoczynu i takich wyzwisk żadne wakacje za granicą nie Przekonały. A już na pewno bym pozbyła się teściowej i nawet nie była z nią na dzień dobry.
Ale skora mama sobie pozwala.
Przyszedł mi do głowy taki pomysł może jest brutalny ale skuteczny. Babcię oddać do domu starców i powiedzieć, ze w domu twojej mamy nie jest mile widziana bo tylko skłóca rodzinę.
A z ojcem separacja jak d... pod mostem zmoczy przez dwa miesiące to mu może podkreślam MOŻE bo nie na pewno rozum wróci. Chyba, ze w tym czasie mama kogoś pozna, wtedy nie miej pretensji.
Jak to mówią każdy ma kapelusz na jaki zasłużył.

8

Odp: kłótnie w najbliższej rodzinie plus wyzywanie...

To nie takie proste. Oddac do domu starcow? Watpie, czy tesciowa by sie zgodzila- a zgodzic sie musi, jezeli jest jeszcze w miare sprawana i nie potrzebuje, by wycierac jej tylek. Sila sie jej nie zmusi. Po drugie, watpie, by sam maz sie zgodzil. Po wpisie autorki wnioskuje, ze jest bardziej za matka niz zona, wiec to predzej zone odda do jakiegos przytulku. Po trzecie, nie wiemy, czyje jest dom. Moze tesciowa ma w nim dozywocie? Po czwarte, zeby pozwolic sobie na "komfort" domu starcow, trzeba miec nie mala emeryture. No chyba ze dzieci by doplacaly do pobytu matki. Ale po co? Nie dosc, ze baba wredna to jeszcze do niej doplacac? A tego, jaka ma emeryture nie wiemy...

9 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2014-02-07 12:58:10)

Odp: kłótnie w najbliższej rodzinie plus wyzywanie...

Z tego co zrozumiałam to dom mamy autorki. Bo mówi, że po rozwodzie to ojciec zostałby na lodzie. A co do babci no najważniejsze czy ona w ogóle mieszka z Wami i na jakiej zasadzie. A skoro syn tak za matką bardziej niż za żoną to niech razem z nią idzie do domu starców.

10

Odp: kłótnie w najbliższej rodzinie plus wyzywanie...
Ludmiłaa napisał/a:

Z tego co zrozumiałam to dom mamy autorki. Bo mówi, że po rozwodzie to ojciec zostałby na lodzie. A co do babci no najważniejsze czy ona w ogóle mieszka z Wami i na jakiej zasadzie. A skoro syn tak za matką bardziej niż za żoną to niech razem z nią idzie do domu starców.

A no faktycznie, umknelo mi. Ale to nadal nie zmienia faktu, ze tesciowa moze miec dozywocie. Przeciez moze miec takowe w domu synowej. Hmm, Ludmilo, nie podpowiadasz autorce. Logicznym jest, ze ojciec nie pojdzie z matka do domu starcow. To nie tedy droga. Ale jezeli dom faktycznie nalezy do matki autorki, to dlaczego ta matka pozwala tak soba pomiatac w jej wlasnym domu??? A moze na poczatek grozba, ze ich wyrzuci (meza i tesciowa), jezeli nie zmienia swego zachowania? Malymi krokami. Autorko, sprobuj sie dowiedziec od mamy, co takiego wydarzylo sie 20 lat temu. Bedzie Ci latwiej pomoc matce. Mysle, ze obie z siostra powinnyscie pokazac, ze nie zgadzacie sie na takie traktowanie matki. Stancie w jej obronie- raz, drugi, trzeci. Niech tamtych dwoje delikwentow nie mysli, ze moze sobie do woli na kims uzywac.

11

Odp: kłótnie w najbliższej rodzinie plus wyzywanie...

No gdyby u synowej teściowa miało dożywotkę to byłby szczyt głupoty!
Ale autorka nadal nam nie odpowiedziała na pytanie czy mieszkają razem. Jeżeli tak koniecznie to zmienić, jeżeli nie ograniczyć kontakty. W tym wypadku żona i córki powinny postawić facetowi ultimatum albo one ich rodzina albo mamusia. Swoja droga twój ojciec powinien nieźle od kogoś oberwać. Odechciałoby mu się rękoczynu używać. Może zanim co do rozwodu to po prostu ,,zerwać'' z babcią i nie przyjmować od niej przeprosin, a już na pewno pieniędzy.
A żona męża niech do muru przyciśnie ja bym takiego do łóżka nie wpuściła  niech śpi miesiąc na ganku z psem, zero czułości zero pomocy czy zrozumienia. Urządzić tatusiowi militakrę to się opamięta!

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » kłótnie w najbliższej rodzinie plus wyzywanie...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026