netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

ja już nic nie rozumiem

3 odpowiedzi1 989 wyświetleńzałożony przez kinga.p23, 03.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: ja już nic nie rozumiem

Hej,
może powiecie mi jak to interpretować i czy wgl da się to interpretować? Czy ja przesadzam czy nie?

Jest on i ja, przyjaciele od 1 roku studiów. Niby nic nas nie łączy oprócz sympatii, ale czasem pojawia się chemia, czasem nie można tego ukryć. On rozstaje się z dziewczyną, ja mu pomagam się wykaraskać. Jako kumplowi, przyjacielowi. Ciocia i wujek jak to mówią na nas. Jadę na 10 miesięcy za granicę, ciągle piszemy jak dobrzy znajomi, on jest sam. Wracam, umawiamy się kilka razy przez rokiem akademickim, jest fajnie. On okazuje zainteresowanie moim życiem, moim wszystkim, ja jego też, Lubi mnie. W czasie roku akademickiego okazuje się, że do grupy chłopaków ( do której ja nie należę) dołączyła inna dziewczyna, wygadana, mała, cwana wulgarna, powie co zechce. Zaczyna się z nim bardzo zadawać, on już ze mną nie. Trochę czułam się oszukana, mimo, że ona też jest moją koleżanką. Ona próbuje zainteresować go swoim ubiorem, on jak to młody szczeniak leci na krótkie miniówki itp. ALe zawsze jak się na mnie spojrzy to jakby przestaje. W końcu coś między nami jest, chemia, ale niestety do niczego nie dochodzi.W tym momencie ta dziewczyna zaczyna robić fochy, obrażać się. Jest zazdrosna. Po prostu dla nas to był zły czas, miejsce, szkoła, znajomi.. ZA dużo wszystkiego, zero intymności. On zaczyna flirtować z kimś innym. Ja ustępuję miejsca jego dziewczynie ( zrozumiałe), ta koleżanka znowu stroi fochy, jest poobrażana itp. On też nie wiem czemu chamsko się do mnie odzywa, a później 1000 razy przeprasza za zachowanie, błągając i mówiąc, ze między nami musi być super, i że nie możemy się kłócić. Ta koleżanka chodzi czasem sfochana, czasem nie. Najbardziej udziela się w internecie kiedy z nim pisze komentarze pod postami na fejsbuku. Ona nie ma życia i znajomych. On ma już tą dziewczynę - ja się nie wtrącam jego zycie, ona nadal za nim łazi na fajeczkę to tu to tam jak ogon.
Mimo, że jesteśmy przyjaciółmi on znowu zaczyna do mnie się łasić kleić mówić że mnie bardzo lubi i ubóstwia. A nastęnego dnia znowu lata z tym 'ogonem w postaci tej kolezanki'.  Poźniej znowu mi mówi, że jestem jego przyjaciółką od serca itp iżebym się nie zrażała tym co mi powie, bo zawsze w towarzystwie on jest taki a kiedy razem siedzimy i rozmawiamy jest zupełnie inaczej. I to prawda. On zgrywa błazna w towarzystwie, tylko nie wiem czemu -_-
Teraz mam pytanie, czy on pogrywa mną jak i tą koleżanką, traktując nas jako dziwne swoje 'zdobycze' żeby sobie podreperować ego na uczelni, a później i tak wraca do dziewczyny? Jak ja mam to rozumieć, jeśli od 1 semestru się zadajemy ( z partnerami swoimi czy bez) a tutaj nagle między nas wpada jakaś dziewczyna? Bo wiem że on kiedyś tez z nią rozmawiał, ale jakby nie tyle co ze mną...
Czy ja wychodze na osobę zazdrosną i taką której zależy? Czy właśnie prawidłowo reaguję na to, że on jakby 'zamienia koleżanki'?
Bo ja naprawdę czułam się z nim związana emocjonalnie w pewnym sensie ( jak brat i siostra mimo tej chemii) mimo, że mam pełno znajomych. czy mam nie zawracać sobie głowy? bo to jakieś dziwne gierki???

2

Odp: ja już nic nie rozumiem
kinga.p23 napisał/a:

ale niestety do niczego nie dochodzi........................ jak brat i siostra

Masz kazirodcze skłonności?

3

Odp: ja już nic nie rozumiem
pitagoras napisał/a:
kinga.p23 napisał/a:

ale niestety do niczego nie dochodzi........................ jak brat i siostra

Masz kazirodcze skłonności?

Dobre :-)

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026