netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

okłamałam go w ważnej sprawie

2 odpowiedzi1 893 wyświetleniazałożony przez kararabi, 26.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » okłamałam go w ważnej sprawie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1

Temat: okłamałam go w ważnej sprawie

Mam 28 lat, byłam ze swoim TŻ 6 lat. To była ogromna, bardzo silna miłość, zgodność charakterów, związek spokojny, stabilny. Żadnych zdrad, awantur, 100% zrozumienia i przyjaźń między nami.Ostatnio zaczęło się psuć. Zaczął się ode mnie oddalać, zwiększał dystans, teraz wiem, że był zestresowany nową pracą, że nie chodziło o mnie. Przez wszystkie lata mówił i pokazywał, że kocha mnie nad życie, że jestem najważnieszą osobą w jego życiu. Ale kiedy się oddalał, straciłam grunt pod nogami, zrobiłam najbardziej płytką i perfidną rzecz jaką mogłam zrobić. Okłamałam go, że chyba jestem w ciąży. Chciałam ściągnąć na siebie z powrotem jego uwagę, chciałam żeby się zainteresował, chciałam powiedzieć mu za kilka dni, że to fałszywy alarm. On wiedział, że kłamię.

Różnymi sposobami próbował nakłonić mnie żebym się przyznała, ale było mi tak wstyd, że nie potrafiłam. W końcu powiedział "wiem, że zrobisz wszystko żeby mnie zatrzymać i wiem, że robisz to z miłości, jeśli się przyznasz, że mnie okłamałaś, wybaczę ci i zapomnę o całej sprawie, ale jeśli tego nie zrobisz i okaże się, że to nieprawda wymaże cię z życia". Wymiękłam. Przyznałam się. Tylko, że to była pułapka. Powiedział, że za wszelką cenę musiał mieć pewność, czy to kłamstwo, czy nie. Pytał jak mogłam mu zrobić, widziałam jaki był zestresowany mimio to brnęłam w kłamstwo. Powiedział, że czuje do mnie pogardę i obojętność, że jestem złą kobietą, oszustką. W jego głosie była gorycz, niedowierzanie. Powiedział, że nie będzie z kimś takim, że żałuje, że mnie poznał, że nigdy więcej nie chce mnie widzieć. Sparaliżowało mnie kiedy to usłyszałam. Zablokował wszelką możliwość kontaktu ze sobą. Straciłam cudowny związek i z cudownym mężczyzą i pluję sobie w twarz za swoje wyrachowanie i perfidię. Oddałabym wszystko jak stoję, żeby cofnąć czas.

Jestem tak zdruzgotana, że nie zjadłam nic od 2 dni, nie śpię, nie wstaję z łóżka, momentami nie mogę oddychać, kręci mi się w głowie. Spieprzyłam najważniejszą sprawę w moim życiu na własne życzenie.

Nigdy sobie nie wybaczę tego co zrobiłam i na jego miejscu też bym tego nie zrobiła. Nie próbowałam przepraszać, ani tłumaczyć, bo uważam, że nie mam prawa po czymś takim (choć i tak nie mam takiej możliwości, bo zablokował wszytko). W jednej chwili runęło wszystko. Błagam Was o wsparcie, nie umiem z tym żyć, jestem tak przestraszona, że nie umiem funkcjonować.

2 Ostatnio edytowany przez kate0876 (2014-01-26 19:44:51)

Odp: okłamałam go w ważnej sprawie

Umiesz .... naważyłaś piwa teraz je musisz tylko wypić . I poradzisz sobie z tym, nie teraz , nie jutro ale za jakiś czas.Spokojnie , na początku mówi się ,że ''Nie dam rady , gadacie głupoty '' . Dasz , tylko musi minąć trochę czasu .
Jestem w stanie sobie wyobrazić co on czuł i wcale mu się nie dziwię . Każde kłamstwo , nawet te w dobrej wierze ( bo myśli tak osoba która kłamie) zrani . Twojego zraniła bardzo jak widać .
Wprowadził cię w pułapkę i też sie mu nie dziwię , podejrzewał coś i musiał się upewnić . Tylko ,że sam też cię oszukał . Co też nie jest fajne , ale może nie miał innego wyjścia . Przecież ,kto by się przyznał do czegoś takiego .
Skoro cię zablokował na wszystkich ''frontach'' i nie masz z nim jak nawet porozmawiać , to daj mu spokój , w tej chwili on czuje tylko złość a to nie jest dobry moment na rozmowy . Może przyjdzie czas ,że pogadacie na spokojnie . Narazie to odetnij się od niego i zajmij się sobą .
Musisz zrozumieć ,że walący się wg. ciebie świat nie musi oznaczać koniecznie tego ,że nie umiesz żyć . Jesteś wystraszona , bo zdajesz sobie sprawę co zrobiłaś ale twój strach też jest uwarunkowany tym,że nagle nie ma go przy tobie ....i jak ty sobie poradzisz? Poradzisz . Za swoje czyny odpowiadamy sami , nikt za nas tego nie zrobi .Popełniamy błędy ,ale nie oznacza to ,że to koniec świata .....Zrozumiesz kiedyś ;-)
Stracił do ciebie zaufanie a je naprawdę bardzo ciężko odzyskać ....:(

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » okłamałam go w ważnej sprawie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026