Jak w tytule od razu uprzedzam, że wiem że zrobiłam źle i wina leży po mojej stronie.
Sprawa wygląda tak - jestem ze swoim chłopakiem od 2 lat i 5 mies. Bardzo go kocham i naprawdę nie wyobrażam sobie życia bez niego. Jest troskliwy , uprzejmy , miły.. lepszego nie mogła bym sobie wymarzyć . Owszem zdarzały się kłótnie , ale jakoś zawsze się pogodziliśmy i było dobrze. Niestety około miesiąca temu bardzo się z nim pokłóciłam ( tak naprawdę nie pamiętam już nawet o co poszło) między innymi nie rozmawialiśmy przez następny miesiąc. W końcu się spotkaliśmy i mogliśmy na spokojnie porozmawiać . Zapytał co robiłam przez ten miesiąc , odpowiedziałam że nic. Uwierzył mi wiec wszystko było tak jak dawniej. Po paru dniach przyjechał do mnie , bardzo się cieszyłam i nie mogłam się doczekać jego przyjazdu. Gdy już przyjechał wziął mój telefon by zobaczyć z kim pisałam itp . Gdy wszedł na moją konwersacje z koleżanką zobaczył wiadomości w których pisałam z nią o zdjęciach z Dnia Młodzieży. ( to taki dzień w którym młodzież z różnych miast zjeżdża się i rozmawia na rożne tematy np. religijne ) Nie pytając się o co chodzi , od razu stwierdził, że byłam na jakiejś imprezie. Po dość długim tłumaczeniu w końcu uwierzył że byłam na Dniu Młodzieży , jednakże wciąż był zły, że nie powiedziałam mu o tym od razu gdy pytał się mnie co robiłam przez ten miesiąc. Powiedział , że nie chce być z kimś kto go okłamuje. Wytłumaczyłam mu , że go nie okłamałam , że po prostu zapomniałam że tam byłam. Dla pewności zapytał się jeszcze raz , czy robiłam coś innego poza tym , odpowiedziałam nie . Niestety tym razem okłamałam go , nie miałam odwagi powiedzieć mu w prost , że do jednej z koleżanek przyjechał kolega(kolega za którym mój chłopak nie przepada) i po prostu wpadłam do nich tak dla towarzystwa. Udając , że wszystko jest w porządku poszliśmy oglądać film . Z samą myślą , że go okłamałam , czułam się bardzo źle , chciałam mu powiedzieć jednakże nie wiedziałam jak . W końcu nabrałam odwagi , stwierdziłam że najgorsza prawda jest lepsza niż kłamstwo. Myślałam że jak mu o tym powiem , zrozumie mnie, nie wkurzy się tak bardzo , bo przecież sama od siebie przyznaje się .. niestety tak go to wkurzyło od razu wyszedł z domu , pojechał do siebie , powiedział że mam do niego nie dzwonić . Nie wiem co mam teraz robić. Zrozumiałam że źle postąpiłam , bardzo mi jest głupio , ale nawet nic złego nie zrobiłam gdy byłam z tym kolegą .. Boję się że już nigdy z nim nie będę.Proszę dajcie jakieś rady , jak mam go przeprosić,czy dać mu czas na przemyślenie , jak udowodnić mu że go kocham i że to ostatni raz jak go okłamałam.
Podobne tematy
Takie kłamstwa to nie kłamstwa.
Nic nie rób. Czekaj.On tylko gra w to, żebyś za nim łaziła i pompowała mu ego.
Żenujące dziecinady.
3 2014-10-31 18:40:24 Ostatnio edytowany przez Lucyfer00 (2014-10-31 18:41:33)
Czy ty byś wybaczyła od razu ? Sądzę że nie
sądzę że to nie wszystkie kłamstwa które powinien wiedzieć
szukasz poparcia ?
noo cóż
według mnie zrobiłaś źle
według innych pewnie wezmą cię na obroty psychologiczne i że jesteś niewinna itp
mam to gdzieś
gdyby mi moja tak zrobiła
dostałby również kopa
ale każdy jest inny
i inaczej odbiera związki ![]()
Moim zdaniem nie powinnaś kłamać, ale jednakże takie kłamstwo to nie kłamstwo co innego gdybyś na tej imprezie czy gdzie tam byłaś u tej koleżanki bys go zdrasziła, a ty tam tylko pojechalas posiedziec z nimi nic więcej , wiec nie powinien sie wściekać wybiegac z domu i kazać nei dzwonić , bo co przez ten miesiąc mialas cały czas siedziec zamknieta w domu? daj mu czas a sam sie odezwie zobaczysz , bo nic nie zrobiłaś ![]()
a ja obstawiam, że to będzie teraz dłużej niż miesiąc
tak sądzę, iż to będzie już wieczne czekanie
bo koles da sobie spokój ![]()
ale za co ma dać sobie spokój ? za to ze dziewczyna nei przyznala sie ze poszła posiedziec do kolezanki do której przyjechał chłopak ? ![]()
ale za co ma dać sobie spokój ? za to ze dziewczyna nei przyznala sie ze poszła posiedziec do kolezanki do której przyjechał chłopak ?
jeśli jest w jednej dziesiątej podobny do mnie
to tak
ale cóż ja mogę wiedzieć ![]()
Nie myslcie dziewczyny ze jak facet tak sie zachowuje to zwswze chce zeby ona za nim latala wtedy oni naprawde sie zle czuja czy wkurzaja i obrazaja nie zawsze ,musi to byc sztuczne udawanie. /co do tematu to pierwsze jezeli zapomnialas to ok moglo sie zdarzyc chodz wiejksze sprawy mozna pamietac, zas w drugim przypadku to bylo klamstwo chodz ja osobiscie jak bys sie przyznala to nie reagowalbym jak on ale czujny bym juz byl bardziej a wies ze to potem zle wplywa na zwiazej jak ktos ma podejrzenia czy ktos go nie oklamie. Najlepiej od razu nie klamac. /troch za mocno zareagowal a jak sie prze ztydzien nie bedzie odzywal to daj sobie spokoj. Zreszta ja nie rozumiem czemu zawsze wszyscy sie nie odzywaja do siebie jak cos sie stanie nie lepiej obgadac sorawe powieziec co kimu lezy i zyc dalej mozna sie jeden dzien trohe pochofowac i tyle a nie tygodnie.
9 2014-10-31 22:37:31 Ostatnio edytowany przez Jozefina (2014-10-31 22:38:56)
Szczerze to chłopak chyba idiota. Przecież nie robiłaś nic specjalnego. Zylas i spotykalas się z znajomymi. Czego on oczekuje że będziesz się spowiadać z każdego swojego dnia? Że siedzialas w 4.ścianach przez ten czas? Naprawdę spowiadacie się sobie z każdego ruchu?
Świetny związek w którym po kłótni nie odzywają się do siebie przez miesiąc a potem gość wymaga relacji i sprawdza
Nie nie zrobiłaś nic źle.
Ja bym sie autorko zaczęła poważnie zastanawiać nad tym związkiem. Wydaje mi sie, ze jesteście od siebie toksycznie uzależnieni. Masz mu sie tłumaczyć co robiliście przez ten miesiac? Rozumiem, jakies tam chodzenie do klubu nie jest przyjemne, ale sama nie rovilabym z tego problemu o ile z nikim nic nie zaszło. Ale takie cos? Szczerze? Miałabym w dupie co pomyśli moj chłopak bo moze sobie nie lubić kogos tam, ale to nie powód do takiego zachowania. I co ty niby złego zrobilas? Dla mnie wasz zwiazek jest chory
Z calym szacunkiem ale to jakiś imbecyl musi być.
Codziennością nazywać kłamstwem?? przesada. To co robiłaś to była Twoja codzienność, Twoje życie, Twoje spędzanie czasu, nie uprawiałaś seksu, nie całowałaś się, nie obściskiwałaś się, zapełniałaś pustkę po nim, a on jeszcze się obraża i wychodzi, co za dureń. Nie ma nic gorszego na świecie niż fochy i muchy w nosie u faceta ![]()
2 lata i 5 miesiecy . Chcesz to wymienic na cale zycie podejrzliwosci i tlumaczenia sie gdzie i z kim bylam chocby wylacznie na stopie przyjacielskiej ? Przede wszystkim zadaj sobie pytanie czy chce byc z kims za wszelka cene i jeli juz to jakiej przekroczyc nie mozesz a po drugie jaka juz placisz ?
Znaj swoja wartosc i pamietaj ze innych czesto oceniamy wedlug wlasnej miary , skoro on w ten sposob do Ciebie podchodzi to jak sam siebie postrzega.
Przy najblizszej okazji Ty weź jego telefon i zobacz z kim pisał. Ciekawe czy Ci na to pozwoli.
Takie galopujące podejrzenia wobec innych mają często osoby, które same mają coś za uszami.
Gdybyś nawet była na jakiejś imprezie - to co z tego?
"powiedział że mam do niego nie dzwonić . Nie wiem co mam teraz robić."
Nie dzwoń. Olej. I zastanów się, czy chcesz żeby tak wyglądało Twoje życie: że będziesz karana za najzwyczajniejsze w świecie rzeczy, podejrzewana o nie wiadomo co, i sumie wychowywana na niewolnicę Pana.
A Ty, Lucyfer, daruj sobie to trollowanie.
Przy najblizszej okazji Ty weź jego telefon i zobacz z kim pisał. Ciekawe czy Ci na to pozwoli.
Takie galopujące podejrzenia wobec innych mają często osoby, które same mają coś za uszami.Gdybyś nawet była na jakiejś imprezie - to co z tego?
"powiedział że mam do niego nie dzwonić . Nie wiem co mam teraz robić."
Nie dzwoń. Olej. I zastanów się, czy chcesz żeby tak wyglądało Twoje życie: że będziesz karana za najzwyczajniejsze w świecie rzeczy, podejrzewana o nie wiadomo co, i sumie wychowywana na niewolnicę Pana.A Ty, Lucyfer, daruj sobie to trollowanie.
nie trolluje
patrzę szerzej niż reszta
bo jeśli sądzicię że wiemy wszystko to jesteście w błędzie ![]()
Moim zdaniem chłopak przesadził i to grubo. Spotykałaś się na randki w tym czasie? Flirtowałas? Nie. On powinien normalnie odpowiedzieć "ok". Czy on Tobie też tak się spowiadał ze wszystkiego? Chyba nie.
On Tobą manipuluje, robi w siebie pokrzywdzonego. Strasznie.
16 2014-11-01 11:15:25 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-11-01 11:32:45)
Dla pewności zapytał się jeszcze raz , czy robiłam coś innego poza tym , odpowiedziałam nie . Niestety tym razem okłamałam go , nie miałam odwagi powiedzieć mu w prost , że do jednej z koleżanek przyjechał kolega(kolega za którym mój chłopak nie przepada) i po prostu wpadłam do nich tak dla towarzystwa.
Jak dla mnie to chodzi mu o tą sytuacje przede wszystkim, a nie o ten Dzień Młodzieży.
Nie wiem czemu nie lubi tego gościa, ale ma może jakiś powód, może widzi w nim konkurencje, albo były jakieś inne sytuacje z nim o których autorka nie napisała. Za coś go w końcu nie lubi, a jak by chodziło raczej o poczucie humoru to autorka nie miała by powodu, żeby to ukrywać. Sam nie wiem ![]()
Ciekawe czy jak by chłopak autorki spotkał sie za plecami z jakąś koleżanką, za którą ona nie przepada i by to wyszło jak czuła by sie autorka ![]()
ale za co ma dać sobie spokój ? za to ze dziewczyna nei przyznala sie ze poszła posiedziec do kolezanki do której przyjechał chłopak ?
Kolega, nie chłopak.
17 2014-11-01 11:39:46 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2014-11-01 11:46:31)
Lucek
Tak, to stres. Silny stres. Wcale nie jesteś śmieszny, jesteś kontrowersyjny, a Twą ścieżkę znaczą popijający melisę byli adwersarze. ![]()
Majki
"Ciekawe czy jak by chłopak autorki spotkał sie za plecami z jakąś koleżanką, za którą ona nie przepada i by to wyszło jak czuła by sie autorka"
Będąc w związku spotykasz się z tylko z tymi ludźmi, których lubi Twój partner, nawet jeśli nie rozmawiacie ze sobą od miesiąca. Acha.
18 2014-11-01 11:52:46 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-11-01 11:55:15)
Majki
"Ciekawe czy jak by chłopak autorki spotkał sie za plecami z jakąś koleżanką, za którą ona nie przepada i by to wyszło jak czuła by sie autorka"
Będąc w związku spotykasz się z tylko z tymi ludźmi, których lubi Twój partner, nawet jeśli nie rozmawiacie ze sobą od miesiąca. Acha.
Nie rozumiesz.. Nie chodzi o to spotkanie/spotykanie, a o kłamstwo. Widzisz różnice?
A już sie tu naczytałem historyjek dziewczyn, że mój chłopak spotkał sie z koleżanką, przyjaciółką, nic mi o tym nie powiedział. Zdradza mnie, dlaczego nie powiedział? I jescze jakieś jazdy bla bla bla.
19 2014-11-01 12:06:12 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2014-11-01 12:07:58)
A Ty widzisz, że skłamała tylko dlatego, ze przychrzanił się do tych Dni Młodzieży jakby było o co? Zależy jej na nim i bała się (słusznie) że zrobi z igły widły.
I teraz dla niego jest najważniejsze, że został straszliwie i podstępnie okłamany. Zdradzony. Ugodzony w serce. Coś w nim umarło. Zabiła go!!!
Na tym się skupia, nie widząc niczego innego. Sądzisz, że gdyby go nie okłamała, to by nie było awantury? Ja nie sądzę, bo pan wygląda na jednego z tych kontrolujących: sprawdza komórkę, ma pretensje o wyjście na imprezy, a jak kogoś nie lubi, to partnerka ma trzymać się od niego z daleka.
Chciałbyś być z kobietą o takich cechach charakteru?
Pretensje kobiet są o spotkania we dwójkę, a nie zwykłe, towarzyskie.
20 2014-11-01 12:10:41 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-11-01 12:12:11)
A Ty widzisz, że skłamała tylko dlatego, ze przychrzanił się do tych Dni Młodzieży jakby było o co? Zależy jej na nim i bała się (słusznie) że zrobi z igły widły.
I teraz dla niego jest najważniejsze, że został straszliwie i podstępnie okłamany. Zdradzony. Ugodzony w serce. Coś w nim umarło. Zabiła go!!!
Na tym się skupia, nie widząc niczego innego. Sądzisz, że gdyby go nie okłamała, to by nie było awantury? Ja nie sądzę, bo pan wygląda na jednego z tych kontrolujących: sprawdza komórkę, ma pretensje o wyjście na imprezy, a jak kogoś nie lubi, to partnerka ma trzymać się od niego z daleka.
Chciałbyś być z kobietą o takich cechach charakteru?
No dobrze
Spokojnie ![]()
Nie wiem co by było gdyby. I nie wydaje mi sie, żeby jej zabraniał sie spotkać czy coś czy po prostu kłamstewka go wkurzyły.
Co do przeglądania telefonu to akurat za to dostać po głowie powinien bo ja czegoś takiego nie toleruje, chyba, że pozwole ![]()
Nie, nie chciałbym ![]()
A we dwójke to towarzyskie nie może być? ![]()
21 2014-11-01 14:17:37 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-11-01 14:19:27)
Zapytał co robiłam przez ten miesiąc , odpowiedziałam że nic. Uwierzył mi wiec wszystko było tak jak dawniej.
Po paru dniach przyjechał do mnie , bardzo się cieszyłam i nie mogłam się doczekać jego przyjazdu. Gdy już przyjechał wziął mój telefon by zobaczyć z kim pisałam itp .
Czyli dla Twojego chłopaka, zaufanie objawia się sprawdzaniem telefonu i weryfikowaniem twojej prywatnej korespondencji.
Bardzo dziwne to jego zaufanie.
A co do tego spotkania, to z tego co zrozumiałam, autorka spotkała się z koleżanką a nie z jakimś chłopakiem. Ja idąc do kogoś w odwiedziny, nie sprawdzam kogo i po co ta osoba zaprasza oprócz mnie. To sprawa gospodarza domu a nie moja, a tym bardziej nie jest to sprawa mojego partnera.
Dziewczyna nie zrobiła niczego złego. To że ukryła te fakty przed chłopakiem, moim zdaniem dowodzą jednego... tego że boi się ona zachowania swojego chłopaka. Ukrywa przed nim takie pierdoły jak spotkanie ze znajomą, czy też obecność na Dniach Młodzieży. To jest bardzo smutne, bo coraz częściej dziewczyny poddają się despotycznym zachowaniom swoich partnerów. Boją się samotności (niepotrzebnie) i godzą się na rezygnacje ze swoich znajomości (bo chłopak nie lubi), z przyjemności (bo bez chłopaka nie może nigdzie wyjść), jakiejkolwiek prywatności (bo z chłopakiem trzeba spędzać każde 5 minut wolnego czasu).
To nie na tym polega związek, a chorobliwa zazdrość i kontrola zniszczy każde uczucie. Prędzej czy później...
Majki - co innego spotkać się we dwójkę, a co innego w większej ekipie.
Mnie najbardziej poraziła informacja o miesięcznym nieodzywaniu się do siebie w ponad dwuletnim związku. Wtf?
A we dwójke to towarzyskie nie może być?
Wyłącznie. ![]()
"Ty głupia kobieto, czy nie widzisz, że pocieszam to biedne dziecko"?
Majki - co innego spotkać się we dwójkę, a co innego w większej ekipie.
Niby tak, niby nie
Czy spotkabie we dwójke od razu musi oznaczać ten tego? ![]()
Majki napisał/a:A we dwójke to towarzyskie nie może być?
Wyłącznie.
"Ty głupia kobieto, czy nie widzisz, że pocieszam to biedne dziecko"?
Oj tam, oj tam ![]()