Co byście powiedzieli na dobrą znajomość między chłopakiem A a dziewczyną B, prawie przyjaźń.
B wyjeżdża na rok za granicę. Kontaktuje się z nim oczywiście. On w tym czasie ma dziewczynę, ale jego związek się wali. Jednak nie chce mieszać B i rozmawiają normalnie. Jednak przez rok jej miejsce u jego 'boku' lub w grupie znajomych zajmuje X. Jest ona osobą bardzo hejtującą świat, źle nastawioną do innych. Zachowuje się jak chłopak. Przez wyjazdem za granicę, X utrzymywała kontakt z B, ale nie tak bliski.
Po roku B wraca zmieniona. A jest wolny, zaczyna się interesować B. Widzi to X i się obraża, stroi fochy. On się pyta B co się z X dzieje, bo nie ogarnia jej zachowania. B ma także inną zagwozdkę- czy chłopak interesuje się nią na poważnie czy to tylko żarty chłopaków ( komentarze i jakieś dziwne spojrzenia) Po 3 tyg starań okazuje się, że A poznał kogoś innego . B jednak pokazuje przy znajomych zazdrość a także, że jej zależy. Jednak jedzie na tą samą imprezę kilkudniową, co całe towarzystwo, bo chce się świetnie bawić z innymi.
B pogodziła się z faktem, że A ma nową dziewczynę. W trakcie imprezy, X traktuje B ją jako najlepszą przyjaciółkę ( co B odbiera bardzo dziwnie) - zwierza jej się, że A do niej nie pisze jako kolega i że straciła z nim kontakt, bo on już ma nową laskę i nie interesuje się znajomymi..
Na imprezie B rozmawia z kimś o A. Ktoś zaleca jej olanie A bo widać, że za nim latała wcześniej razem z X. Poza tym wg niego A to manipulant i egoista, który robi tylko tak, aby mu było dobrze. A zapewnienia o przyjaźni z B sa nic nie warte. Poza tym ten ktoś mówi B że jest więcej warta niż A. I żeby nie zdziwiła się, że A do niej napisze po zerwaniu z obecną panną.
Po imprezie B zaczyna olewać chłopaka nawet jako przyjaciela. On zaczyna tym bardziej naciskać na znajomość.
W pewnym momencie A mówi B coś chamskiego. B się obraża, a on ją przeprasza dość długo - kilka dni, a także zapewnia o przyjaźni, i że bardzo mu na niej zależy. (Co dziwnie, wcześniej dostała od niego pracochłonny prezent na gwiazdkę, który dość dużo znaczył - znajomi coś podejrzewają jakieś uczucie).
B żyje normalnie, jednak widzi coraz bardziej, że na uczelni kontakt X z A jest dość dziwny. Staje się zazdrosna nie tyle o nową dziewczynę A , a co o X. B boi się , że X zabrała jej przyjaciela z dawnych lat, kumpla, z którym się zadawała przed wyjazdem za granicę. B obwinia się, że ten wyjazd zniszczył wszystko. Pamięta jak A mówił, żeby nie jechała, bo coś się popsuje. Jednak dla A obecnie jest ok.
Ma dwie koleżanki... B boi się,że mimo iż A ma dziewczynę to interesuję się X... A X za nim lata jak ogon ciągle. Wszyscy inni nawet się zastanawiają o co chodzi.
Im bardziej B chce olać A tym bardziej A do niej pisze. Im częściej B nie rozmawia z A ani na uczelni ani na fb po koleżeńsku tym bardziej A się nią interesuje i się dopytuje co jest.
Poza tym A zachowuje się dziwnie. Wysyła B linki z kwejkami o friendzone, a także na uczelni przy wszystkich śpiewa, że B jest bliższa mu niż brat i rodzina. B nie wie po co on to robi, bo interesuje się nim obecnie jako kolegą. Dziwi się, dlaczego A się jakoś tak ostentacyjnie zachowuje.
B chce olać X, jednak robi z nią dużo projektów na uczelni i musi mieć z nią kontakt. Boi się także, że A i X rozmawiają często na fb kiedy są dostępni. B boi się, że X zabrała jej przyjaciela. A X jest chytra i kiedy są w grupie ona rozmawia tylko z A. A on daje się wykorzystać. Jednak zawsze kiedy B jest źle czy coś, A napisze do niej i spyta o co chodzi. B ma dziwne wrażenie, że A ją wyczuwa. Co było powszechne przed jej wyjazdem za granicę. Mogli bez słów się zrozumieć ![]()
W tym momencie powstaje pytanie: czy A nie za bardzo sobie pozwala mając i dziewczynę i dwie przyjaciółki, z którymi utrzymuje kontakt? Co ma zrobić B? Olać całe towarzystwo i nawet nie odpowiadać A kiedy on coś się jej pyta ( ale znowu będzie wtedy wzrost zainteresowania). Co zrobić z X ? B najchętniej przestałaby z nią gadać, jednak zawsze popada w paranoję, kiedy są dostępni na fb, bo uważa, że rozmawiają ze sobą.
B nie martwi się o nową dziewczynę A, bo A zna ją od bardzo krótkiego czasu. Jednak boi się, że A odwróci się od B i zacznie rozmawiać znowu z X ( którą zna notabene już 4 lata - jak B; jednak przez rok nieobecności B spędzał z X dużo czasu jako kumple - co X nie może zrozumieć i jest w nim zakochana).
Czy po prostu olać sprawę? I poczekać czy A odezwie się w nowym semestrze do B? Jeśli nie, to gość niewarty niczego, a całe sytuacje dotyczące koleżeństwa, rozpowiadania problemów przez 4 lata to tylko mrzonki.
PS I jeszcze jedno , B ostatnio słyszała jak chłopaki radzili A, żeby nie podchodził do X. Bo wzyscy myślą, że między nimi coś się dzieje.
Jednak mimo tego A nadal rozmawia z X tak jak wcześniej. A jest poza tym trochę nadpobudliwy i bardzo otwarty i można jego zachowania różnie interpretować...