Cześć Wszystkim! Cześć mj
(za pozwoleniem pozdrowienia dla Maja84)
Sam się parę razy czerwieniłem, gdy dostałem emaila albo sms od pewnej Pani dyrektor w mojej firmie, który kończył się przesłaniem buziaków, ale ona tak pisze do wszystkich, z drugiej strony jest to miłe no nie oszukujmy sie, ale nic nie znaczy. Serdeczne pozdrowienie dla kobiet, to nic innego jak budowanie więźi emocjonalnej, która wcale nie jest podszyta erotycznym zabarwieniem.
Ale co do reszty, hmmm ... myślałem, że się pomyliłem czytając, że to ona rozbiła telefon. Nie zdziwiłbym się Tobie, ale ona? Słusznie, że to Cię drażni, takie rzeczy nie są codziennością i nie zdarzają się bez przyczyny. Nie mozna zostawić ich samym sobie, będzie to Cię męczyć i obrastać na każdym kroku w coraz to bardziej niepokojące skojarzenia.
Musisz to wyjaśnić do końca, bo inaczej będziesz kłębkiem nerwów. To że wziąłeś to na siebie, wcale jak widać nie załatwiło sprawy. Powiedz jej jakie to może mieć konsekwencje, powiedz, że jej zachowanie jest dla Ciebie niezrozumiałe, bo dla wielu tutaj jak widzisz jest to conajmniej podejrzane. Powiem wprost, wszyscy co tutaj piszą, że jest to rzeczywiscie podejrzane i warto jednak tego nie pozostawiać samemu sobie --- z całych sił nie chcieli by, żeby im coś podobnego się przytrafiło.... takie zachowanie powinno włączyć w Tobie wszystkie możliwe alarmy i stanowczego wyjaśnienia. Gdyby to było nic, czy ktoś normalny rozbił by telefoen ---- no tak jak napisałem, tobie bym się nie dziwiła, ale ona - to zwykłe zazcieranie śladów. Ja bym się na Twoim miejscu strasznie wkurzył. Ona prawdobpodobnie czegoś się boi i będzie zbywała Cię, bo wie że jest to dla niej nieprzyjemne. Będzie Cię zbywać głupotami, zapewne nawet jak jej przedstawisz logiczne argumenty mówiące o tym, że powinniście tą sytuację wyjasnić, mało tego, to jej powinno zależeć na tym by to zrobić. Jej zachowanie w takiej sytuacji jest NIENORMALNE, natomiast Twoje jak najbardziej tak.
Obojętnie jakie to by nie były okoliczności, dzięki którym dowiedziałeś się o tym sms, one przestają mieć znaczenie w obliczu jego treści. Zakładam, że agresję w niej wywołuje fakt tego, że wogóle przeczytałeś jej prwyatne wiadomości. Ale to nie tak:
1) to ona zachwiała Twoim zaufaniem, po czyms takim ja prawdopodobnie bym je stracił (nie żartuję)
2) to nie sąd, że musisz udowadniać legalność dowodów, zdaj sobie sprawę , że nie to jest problemem
3) to przestało być jej prywatną sprawą
4) przez głupoty nie rozbija się telefonu
5) jeśli czujesz że jest to niewporządku wymaga to wyjaśnienia od A do Z
6) masz prawo w takiej sytuacji wywierać na nią presję
7) to nie dla Twojego tylko jej dobrego smopoczucia , ona nie chce wracać do tematu, i masz racje jest to głupie tłumaczenie
8) myślę że powinieneś zarządać od niej pokazania bilingów, z których wyciągniesz wnioski.
Konkluzja, w najlepszym razie właśnie trafiłeś na moment, w którym musisz zacząć mocniej przyglądać sie swojej kobiecie, bo możesz ją stracić bo właśnie zaczyna Ci się wymykać z rąk związek. Zacznij romawiać, dużo rozmawiać i spędzać jak najwięcej czasu, co wyłącznie może mieć dobry wpływ na Wasz związek, a z czasem zatrze wspomnienie o tym momencie.
W najgorszym, czytałeś sms kierowane do faceta przed którym Twoja żona rozkłada nogi.