netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Męstik w głowie..

18 odpowiedzi2 814 wyświetleńzałożony przez lilusssxd, 27.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Męstik w głowie..

Witam. Piszę tutaj bo potrzebuję porady kogoś z zewnątrz. Poznałam przez internet chłopaka ułożony,szczery,otwarty po paru dniach pisanie ze sobą poinformował mnie że planuje wyjechać za granice ceniłam sobie jego szczerość bo nie musiał wogole o tym wspominać. Pomimo tego byłam dobrej myśli że jednak zostanie w Polsce i rozmawialiśmy dalej,planował nawet bym jechała z nim nie powiedziałam nie czy tak podchodziłam do tego sceptycznie.Pisaliśmy jakiś czas i w końcu zaproponował żeby się spotkać nigdy tak szybko się nie zgadzałam żeby sie z kimś spotkać ale tym razem było inaczej. Choć spotkanie nie wypaliło jedno drugie trzecie najpierw jemu nie pasowało potem mi. Proponował nawet wspólne wakacje choć nie dostałam wolnego w pracy..Bardzo się przyzwyczaiłam do pisania z nim choć wogole sie nie wydzielimy,dużo obiecywał mówił jakby to bylo gdybyśmy wyjechali razem i nic z tego nie wyszło..:( az nadszedł czas jego wyjazdu a nadal nie potrafiliśmy sie spotkać. Gdy juz był na miejscu odezwał sie i stwierdził ze bał sie zaangażowania,nie chcial mi zycia przewracac do gory nogami bo sam nie wiedział co zastanie na miejscu i czy da rade w nowym miejscu teraz znowu wyszła propozycja pojechania do niego i zamieszkania razem,spróbowania stworzenia czegoś razem gdyby mu nie zależało to by nie proponował choć nadal mam w pamieci to ze zawiódł moje oczekiwania i nie widziałam go w realu jest strach i obawa w końcu nie wiem czy mogę na niego liczyć boje sie mu znowu zaufać by nie stalo sie tak jak na początku. Nie należę do osób wylewnych nie potrafię pokazać tak jakby on chciał ze mi zalezy na znajomości z nim. Cały czas mi pisze że mam do niego dystans ze za malo sie stram. A ja po prostu boje sie. Nie wiem czy zaryzykować,rzucić wszystko i dołączyć do niego. Jak sie przełamać? Co zrobić podjąć to ryzyko wkoncu go nie widziałam?

2

Odp: Męstik w głowie..

Podsumujmy.
Nie spotkaliście się w realu, a chłopak rozpościera przed Tobą wizję wspólnego związku, i mieszkania (sic!) za granicą.
Spotkania z jego strony nie wypaliły, bo bał się zaangażowania, a teraz ma pretensje do Ciebie, że zachowujesz dystans, i mało się starasz, nie rozumiejąc, że masz o wiele więcej do zaryzykowania.
Zdążył już Cię kilka razy zawieść.
Tak naprawdę nie znasz go, tylko masz o nim swoje wyobrażenia.
Zastanów się, czy dalej ciągnąć tą znajomość, a nie czy rzucać wszystko i jechać nie wiadomo do kogo, nie wiadomo gdzie, i nie wiadomo dlaczego.

3

Odp: Męstik w głowie..

Nikt nie jest idealny.Dałam mu druga szanse na zrehabilitowanie się i jak narazie z niej korzysta na pozytyw. Nie mogę mieć mu za źle nieudanych spotkań bo z mojej strony spotkania tez nie wypaliły.A co do ryzyka on też je ponosi w końcu mnie również nie zna..
Jedno jest pewne nie chce stracić z nim kontaktu a wiem ze tak się stanie jeśli nie ogarnę jakoś tego całego bałaganu..

4 Ostatnio edytowany przez Ysis (2013-12-28 03:44:47)

Odp: Męstik w głowie..
lilusssxd napisał/a:

Dałam mu druga szanse na zrehabilitowanie się i jak narazie z niej korzysta na pozytyw.

Jak według Ciebie wygląda w takiej sytuacji zrehabilitowanie się?

lilusssxd napisał/a:

co do ryzyka on też je ponosi w końcu mnie również nie zna..

Ty: Rezygnujesz ze szkoły/pracy, zostawiasz w kraju bliskich, wyjeżdżasz w nieznane do człowieka, którego nie znasz.
On: Przyjmuje pod dach obcą dziewczynę.
W mojej skali ryzyko ponoszone przez Ciebie, i ryzyko ponoszone przez niego, jest nieporównywalne.

lilusssd napisał/a:

Jedno jest pewne nie chce stracić z nim kontaktu a wiem ze tak się stanie jeśli nie ogarnę jakoś tego całego bałaganu..

A zresztą po co ja się produkuje, jeśli decyzja i tak już została podjęta...

5

Odp: Męstik w głowie..

Ja na twoim miejscu odpuściłbym sobie gostka. Może to być podpucha ściągnięcia laski do burdelu. Za duże ryzyko, nie znasz go, nie widziałaś. Takie propozycje się nie składa dziewczynie jak się jej nie poznało w realu.

6 Ostatnio edytowany przez Summerka (2013-12-28 08:18:07)

Odp: Męstik w głowie..

Każdy się uczy sam na własnych błędach, choć lepiej na cudzych. Z opisu wynika, że chłopak niezdecydowany, bojący się zaangażowania, żeby cię tylko nie zostawił w krytycznym momencie.... Niejedna osoba ci radzi, byś odpuściła.

7

Odp: Męstik w głowie..

Nigdy się nie spotkaliście, nie zweryfikowałaś w rzeczywistości tego co pisze. Pisanie do siebie choćby latami to nie związek.  Ostatnią głupotą byłoby jechac za granicę do zupełnie obcego człowieka, który może nawet nie jest tym za kogo się podaje. Jeśli by mu zależało, to znalazł by czas na głupią kawę w publicznym miejscu.
Żyjesz marzeniem, tworzysz sobie w głowie obraz tego człowieka, a ten obraz ma więcej wspólnego z twoimi marzeniami niż z rzeczywistością. Możesz żyć w tym swoim "błogostanie" ale gdzie tu miejsce na rzeczywistość?

8 Ostatnio edytowany przez lilusssxd (2013-12-28 11:44:22)

Odp: Męstik w głowie..

Kontaktujemy się ze sobą przez Facebooka wiec zdjęcia ma całkiem realne. Posiadamy znaczna ilość wspólnych znajomych...
nie przedstawiłam może jednego rok czy dwa lata temu mniejsza z tym miał wyjechać tez za granice choć poznał dziewczynę zaangażował sie i dla niej został w kraju.Po jakimś czasie wszystko się rozleciało bo stwierdziła ze szuka kolegi. Oboje jestesmy po przejściach, zdradzono nas i mysl siedzaca w glowach nadal zostaje, stad strach w zaangażowanie..

9

Odp: Męstik w głowie..

Dla mnie, to jakieś magiczne myślenie, nic wiecej. Nie rozumiem, jak można zastanawiać sie nad tak ważnym krokiem w zyciu, opierając sie jedynie na wyobrażeniach.

10 Ostatnio edytowany przez lilusssxd (2013-12-28 12:11:40)

Odp: Męstik w głowie..
Ysis napisał/a:
lilusssxd napisał/a:

Dałam mu druga szanse na zrehabilitowanie się i jak narazie z niej korzysta na pozytyw.

Jak według Ciebie wygląda w takiej sytuacji zrehabilitowanie się?

Ja już naprawdę podchodziłam do jego osoby z podejściem ze mam to gdzieś, choć jednak odzywa się a we mnie coś pęka pokazuje ze chce ze mną rozmawiać,stara sie naprawić relacje takie jakie były na początku.Sam doszedł do wniosku ze lepiej było by spotkać się jak był jeszcze w Polsce teraz było by o wiele łatwiej z tym wszystkim.Wtedy był niezdecydowany a teraz mówi czego chce i rozumie ze mam obawy.


lilusssd napisał/a:

Jedno jest pewne nie chce stracić z nim kontaktu a wiem ze tak się stanie jeśli nie ogarnę jakoś tego całego bałaganu..

A zresztą po co ja się produkuje, jeśli decyzja i tak już została podjęta...

Nie podjęłam żadnych kroków w tym kierunku żeby lecieć,oprócz mojego myślenia nad tym..To nie jest tez tak ze ja nie jestem w jakiś sposób zabezpieczona mój wuja mieszka parę km od tego miasta w którym on jest. Mam znajomych w tym mieście w którym przebywa.Zawsze mogę na nich polegać wiec nie żyje magicznym myśleniem.



Kontaktujemy się ze sobą przez Facebooka wiec zdjęcia ma całkiem realne. Posiadamy znaczna ilość wspólnych znajomych...Pochodzimy z jednego miasta a nawet mieszkałam na tej dzielnicy co on kto wie czy kiedyś na siebie nie wpadliśmy smile
nie przedstawiłam może jednego rok czy dwa lata temu mniejsza z tym miał wyjechać tez za granice choć poznał dziewczynę zaangażował się i dla niej został w kraju.Po jakimś czasie wszystko się rozleciało bo stwierdziła ze szuka kolegi. Oboje jesteśmy po przejściach, zdradzono nas i myśl siedząca w głowach nadal zostaje, stad strach w zaangażowanie..Mieszka tam ze swoim kuzynem i z jego dziewczyna i dzieckiem i zarzeka się ze nie zostawi mnie na lodzie ze nigdy by tego nie zrobił mając świadomość ze jest sie zdala od domu.
Pytałam się jemu co oni na to ze chce ściągnąć obca osobę do siebie to odp ze oni są szczęśliwi ze kogoś sobie znalazł i układa życie że nie będzie sam.

11

Odp: Męstik w głowie..

Kobieto ludzie Ci tutaj dobrze radza (zakladam ze wlasnie tego chcialas) i nie wiem czego jeszcze oczekujesz? Ze ktos w koncu napisze "tak jedz zamieszkaj z nim bedziesz miala wspaniale zycie"? Wszystko wskazuje na to ze bardzo chcesz to uslyszec wiec mowie Tobie jedz badz szczesliwa szerokiej i bezpiecznej drogi.

12

Odp: Męstik w głowie..

Skoro w pobliżu mieszka Twoja rodzina, to świetny sposób na poznanie się. Można odwiedzić rodzinę i poznać tego człowieka w bezpieczny sposób.

13

Odp: Męstik w głowie..

Ile Ty masz lat??
Dziewczyno nie widziałaś w ogóle kolesia na oczy!! I mówisz coś o wspólnych planach...Żyjesz, bujasz w obłokach...Ile można pisać z kimś przez neta i to mu wystarczać...Ja jak poznałam kolesia przez neta to po tygodniu umawiałam się z nim na neutralnym gruncie gdzies na kawie i po tym spotkaniu wiedziałam czy dalej chce z nim utrzymywać kontakt czy nie..a Ty tracisz czas...na kogoś kto żyje tylko w Twoim wirtualnym świecie..

14

Odp: Męstik w głowie..
Filoletowa napisał/a:

Skoro w pobliżu mieszka Twoja rodzina, to świetny sposób na poznanie się. Można odwiedzić rodzinę i poznać tego człowieka w bezpieczny sposób.

Popieram.

Facebook nie jest żadną wyrocznią. Wspólni znajomi nie gwarantują, że chłopak jest w stosunku do Ciebie uczciwy.
To tak dziecinne proste, jak Twój brak instynktu samozachowawczego. Mnie też ciekawi ile masz lat - może to by trochę rozjaśniło tok Twojego rozumowania.

15

Odp: Męstik w głowie..

Mam 22 lata, nie napisałam że z nim zamieszkam i ze chce jechać na 100% tylko się zastanawiam a to wielka różnica..To tylko jego propozycje,wiem ze szaleństwem jest jechać i zamieszkać zupełnie z obca osoba mam na tyle wyobraźni wiadomo mogę trafić do burdelu itd

16

Odp: Męstik w głowie..
lilusssxd napisał/a:

Mam 22 lata, nie napisałam że z nim zamieszkam i ze chce jechać na 100% tylko się zastanawiam a to wielka różnica..To tylko jego propozycje, wiem ze szaleństwem jest jechać i zamieszkać zupełnie z obca osoba mam na tyle wyobraźni wiadomo mogę trafić do burdelu itd

A czy odważyłabyś się włożyć ręce do rozgrzanego piekarnika, zdając sobie sprawę z konsekwencji takiego posunięcia ?

17

Odp: Męstik w głowie..

no wiadomo że nie, czyli pozostaje mi wykorzystać resztkę urlopu i odwiedzić rodzinę,może w ten sposob uda mi sie go poznać,a jak nie to odpuscić..

18 Ostatnio edytowany przez Ysis (2013-12-28 22:49:00)

Odp: Męstik w głowie..

To jedyne, dobre wyjście. Powodzenia!

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026