Co maja w glowie faceci, ktorzy gwalca i wykorzystuja swoje dziewczyny? Za kogo oni je maja? Nie mowie tu o gwalcicelach wyskakujacych z krzaka, ale o ''partnerow''. Jakie moga miec motywy robiac to kiedy dziewczyna im odmawia a oni maja ochote na wspolzycie? Co to za przyjemnosc widzac, ze druga strona tej przyjemnosci nie dzieli, w wrecz bardzo przeciwnie. Czy oni posiadaja jakies okreslone cechy, kim sa tacy ludzie oprocz tego ze zazwyczaj lubianymi duszami towarzystwa? ;( Dlaczego tak krzywdza, a mowia ze kochaja, co oni z tego maja, jakie motywy, ach...nie mam wiecej slow...
Podobne tematy
Współczuje Ci , z tego tylko wynika że taki chłopak nie jest nic warty , zrobił to raz może zrobić drugi , jeśli naprawde by kochał nie skrzywdził by swojej ukochanej a napewno nie w taki sposób.. ;/
Takich powinno się lać po mordzie i wieszać za jaja... Zero tolerancji,
Mowie tez o zmuszaniu do stosunku, kieyd dziewczyna nie chce ale w koncu ulega zrezygnowana pod presja, nie wiem jak dla was ale dla mnie to tez gwalt - ze wzgledu na to co sie wtedy czuje, mimo ze nie zalicza sie to do definicji gwaltu
Przecież to tylko taka zabawa...
Przecież to tylko taka zabawa...
cooo?
Mowie tez o zmuszaniu do stosunku, kieyd dziewczyna nie chce ale w koncu ulega zrezygnowana pod presja, nie wiem jak dla was ale dla mnie to tez gwalt - ze wzgledu na to co sie wtedy czuje, mimo ze nie zalicza sie to do definicji gwaltu
Skoro ulegasz, to nie jest gwałt ;/ Kurcze, albo chcesz, albo nie chcesz, jak ja czegoś nie chce, to nie ma siły na tym świecie, zeby mnie do tego zmusić! To takie pierdzielenie, sorry... Nie chce, ale mu ulegam, a potem gram "ofiarę" i jak mi źle i ciężko... Jak nie chcesz, to mówisz nie i koniec. A jak zaczyna siłą, to zgłaszasz na policje.
Właśnie chciałem nieśmiało zauważyć, ze pewna grupa kobiet lubi być brana na sile...
Właśnie chciałem nieśmiało zauważyć, ze pewna grupa kobiet lubi być brana na sile...
Że jak?
10 2014-01-25 19:35:40 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-01-25 19:36:42)
marioosh666 napisał/a:Przecież to tylko taka zabawa...
cooo?
Zabawa ![]()
P. S. Nie słyszałaś o BDSM?
A jak zaczyna siłą, to zgłaszasz na policje.
Dokładnie
Po pierwszej takiej akcji sprawa powinna być zgłoszona na Policję już nie mówiąc o tym, że wypadałoby odejść od oprawcy. Inaczej to tylko zabawa ![]()
Właśnie chciałem nieśmiało zauważyć, ze pewna grupa kobiet lubi być brana na sile...
Brana na siłę, ciągnięta za włosy, a czasem uderzona w... pupę i nie tylko
Różne są upodobania. Jak facet za każdym razem będzie grzeczny i miły to pojawią się pytania w stylu - Czy on mnie jeszcze kocha? Dlaczego już go nie podniecam? Czy tak zachowuje się prawdziwy facet?
pitagoras napisał/a:Właśnie chciałem nieśmiało zauważyć, ze pewna grupa kobiet lubi być brana na sile...
Że jak?
Czego nie rozumiesz?
Że jak?
Mniej więcej tak, jak napisała Teo
Jababa napisał/a:Że jak?
Mniej więcej tak, jak napisała Teo
Dokładnie tak ![]()
Czegoś nie rozumiem.
Nie, to nie. Koniec.
Nie ma czegoś takiego, że lubi być brana siłą.
Kto lubi?
Ja nie........i nie znam nikogo, kto lubi.
Ale może ja mało wiem.....,
chociaż co nieco już się przeżyło i niejedno widziało.
Czegoś nie rozumiem.
Nie, to nie. Koniec.
Nie ma czegoś takiego, że lubi być brana siłą.
Kto lubi?
Ja nie........i nie znam nikogo, kto lubi.
Ale może ja mało wiem.....,
chociaż co nieco już się przeżyło i niejedno widziało.
No, mało wiesz
Bo wiele kobiet tak lubi
A jeśli nie lubią to właśnie "nie" oznacza "nie"
Proste ![]()
Zuzanna123 napisał/a:Mowie tez o zmuszaniu do stosunku, kieyd dziewczyna nie chce ale w koncu ulega zrezygnowana pod presja, nie wiem jak dla was ale dla mnie to tez gwalt - ze wzgledu na to co sie wtedy czuje, mimo ze nie zalicza sie to do definicji gwaltu
Skoro ulegasz, to nie jest gwałt ;/ Kurcze, albo chcesz, albo nie chcesz, jak ja czegoś nie chce, to nie ma siły na tym świecie, zeby mnie do tego zmusić! To takie pierdzielenie, sorry... Nie chce, ale mu ulegam, a potem gram "ofiarę" i jak mi źle i ciężko... Jak nie chcesz, to mówisz nie i koniec. A jak zaczyna siłą, to zgłaszasz na policje.
Zapoznaj się lepiej z definicją zgwałcenia, bo nie masz racji;)
W drugim akapicie zaprezentowałaś mentalność osób, które to ofiarę gwałtu biorą za winną całego zdarzenia. "Nie chce, ale mu ulegam, a potem gram "ofiarę" i jak mi źle i ciężko...". Te z krótkimi spódniczkami też same prosiły się o gwałt?
Nie chcę używać dosadnych słów ale powinnaś się wstydzić.
tykwer, ale do kogo Ty piszesz?
Te z krótkimi spódniczkami też same prosiły się o gwałt?
To zależy.Jak półnaga kobieta sobie spaceruje sama po parku nocą to faktycznie się prosi...
I wielka to dla niej satysfakcja, ze ja ktoś poklepie potem po główce i powie ''nie twoja wina''.
3/4 gwałtów by nie było, gdyby nie głupota najbardziej zainteresowanych.To jest fakt.
Podobnież w temacie wątku- jak któraś się czuje zgwałcona, to policja i definitywne bajbaj facetowi.Ok, wtedy uwierzę. Ale, jak rzekoma ofiara sama potem łazi za facetem jakby nigdy nic, to nie ma mowy o gwałcie, tylko najwyraźniej jej tak pasuje.
Teo napisał/a:Zuzanna123 napisał/a:Mowie tez o zmuszaniu do stosunku, kieyd dziewczyna nie chce ale w koncu ulega zrezygnowana pod presja, nie wiem jak dla was ale dla mnie to tez gwalt - ze wzgledu na to co sie wtedy czuje, mimo ze nie zalicza sie to do definicji gwaltu
Skoro ulegasz, to nie jest gwałt ;/ Kurcze, albo chcesz, albo nie chcesz, jak ja czegoś nie chce, to nie ma siły na tym świecie, zeby mnie do tego zmusić! To takie pierdzielenie, sorry... Nie chce, ale mu ulegam, a potem gram "ofiarę" i jak mi źle i ciężko... Jak nie chcesz, to mówisz nie i koniec. A jak zaczyna siłą, to zgłaszasz na policje.
Zapoznaj się lepiej z definicją zgwałcenia, bo nie masz racji;)
W drugim akapicie zaprezentowałaś mentalność osób, które to ofiarę gwałtu biorą za winną całego zdarzenia. "Nie chce, ale mu ulegam, a potem gram "ofiarę" i jak mi źle i ciężko...". Te z krótkimi spódniczkami też same prosiły się o gwałt?
Nie chcę używać dosadnych słów ale powinnaś się wstydzić.
No chyba się zapędziłaś nieco
I niczego się nie muszę wstydzić, bo nigdzie nie napisałam, że ona winna gwałtu była. Dla mnie takie gadanie, że się nie chce, a potem się ulega, gwałtem nie jest, bo gdzie przemoc? Jeśli mówimy o gwałcie symbolicznym, to już prędzej, ale Autorka raczej chyba dorosła jest (chyba że nie) i ma jako takie pojęcie o czymkolwiek, chyba... A jak nie jest asertywna i nie umie powiedziec "nie", to niech na kurs idzie, albo do psychologa. A jak faktycznie uważa, że została zgwałcona, to niech zgłosi sprawę na policję.
19 2014-01-25 20:38:29 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-01-25 20:40:45)
Czegoś nie rozumiem.
Nie, to nie. Koniec.
Kiedyś też tak myślałem, ale po wielokrotnych oskarżeniach, że mi nie zależy zmądrzałem ![]()
Nie ma czegoś takiego, że lubi być brana siłą.
Oczywiście, że lubi. Przynajmniej od czasu do czasu. Wtedy wie, że jest z prawdziwym facetem, który w razie potrzeby ją obroni. Czuje, że go podnieca, więc jest atrakcyjna. Do tego to podniecenie wynikające z uległości...
Kto lubi?
Ja nie........
W takim razie powinnaś się bronić. Jak on zobaczy, że to na serio to odpuści. Ulegasz, nie zgłaszasz sprawy na Policję, jesteś z nim - nie dziw się, że robi to nadal.
i nie znam nikogo, kto lubi.
Ale może ja mało wiem.....
Tutaj mogę się z Tobą zgodzić ![]()
Te z krótkimi spódniczkami też same prosiły się o gwałt?
Te z krótkimi spódniczkami zgłaszają sprawę na Policję i nie są w związku z gwałcicielem, ale starają się być jak najdalej od niego...
tykwer napisał/a:Te z krótkimi spódniczkami też same prosiły się o gwałt?
To zależy.Jak półnaga kobieta sobie spaceruje sama po parku nocą to faktycznie się prosi...
I wielka to dla niej satysfakcja, ze ja ktoś poklepie potem po główce i powie ''nie twoja wina''.
3/4 gwałtów by nie było, gdyby nie głupota najbardziej zainteresowanych.To jest fakt.
Podobnież w temacie wątku- jak któraś się czuje zgwałcona, to policja i definitywne bajbaj facetowi.Ok, wtedy uwierzę. Ale, jak rzekoma ofiara sama potem łazi za facetem jakby nigdy nic, to nie ma mowy o gwałcie, tylko najwyraźniej jej tak pasuje.
Właściwie to nie wiedziałem czy kliknąć przycisk "zgłoś redakcji" czy "cytuj". Zrobiłem to drugie, więc odniosę się do twojej wypowiedzi w ten sposób, ze nazwę cię troglodytą:)
Jababa napisał/a:Czegoś nie rozumiem.
Nie, to nie. Koniec.Kiedyś też tak myślałem, ale po wielokrotnych oskarżeniach, że mi nie zależy zmądrzałem
XD XD XD "Nie dzwoń do mnie nigdy więcej!" - "Czemu od tygodnia do mnie nie dzwonisz?!" Eh... klasyka... ![]()
ja to przerabiam w wersji ''chce być sama'':)
23 2014-01-25 20:52:18 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-01-25 20:53:51)
marioosh666 napisał/a:Jababa napisał/a:Czegoś nie rozumiem.
Nie, to nie. Koniec.Kiedyś też tak myślałem, ale po wielokrotnych oskarżeniach, że mi nie zależy zmądrzałem
XD XD XD "Nie dzwoń do mnie nigdy więcej!" - "Czemu od tygodnia do mnie nie dzwonisz?!" Eh... klasyka...
Dokładnie
W seksie też to się dzieje od czasu do czasu. Jak mówi NIE głosem staruszki, która za chwilę zejdzie z tego świata i odpycha z siłą niemowlaka to trzeba mieć swój rozum i działać, żeby za chwilę focha nie było ![]()
ja to przerabiam w wersji ''chce być sama'':)
Aaa... To akurat proste. Jak ją zostawisz to następne zadania będą trudniejsze ![]()
ja to przerabiam w wersji ''chce być sama'':)
A potem jest "mój chłopak jest taki zimny... jestem taka samotna..." Skąd się takie dziewczyny biorą?!
Ale Panowie, może to Wasza wina? Mnie mój luby momentalnie uświadomił, że jak mówię "nie" to znaczy "nie", "nie dzwoń" znaczy "nie dzwoń" itp. I dobitnie mi powiedział, że on się NIE domyśli za Chiny Ludowe. Przyjęłam to do wiadomości bez uszczerbku na moim honorze, dumie i psychice... Ale może jestem wyjątkiem... Może powinnam uważać, że skoro on to wszystko rozumie dosłownie, to znaczy, że mnie nie kocha i mu niezależy... Ojej... ![]()
@Teo
""No chyba się zapędziłaś nieco
I niczego się nie muszę wstydzić, bo nigdzie nie napisałam, że ona winna gwałtu była. Dla mnie takie gadanie, że się nie chce, a potem się ulega, gwałtem nie jest, bo gdzie przemoc? Jeśli mówimy o gwałcie symbolicznym, to już prędzej, ale Autorka raczej chyba dorosła jest (chyba że nie) i ma jako takie pojęcie o czymkolwiek, chyba... A jak nie jest asertywna i nie umie powiedziec "nie", to niech na kurs idzie, albo do psychologa. A jak faktycznie uważa, że została zgwałcona, to niech zgłosi sprawę na policję."
To co opisała autorka wątku nie ma nic wspólnego z gwałtem symbolicznym, gdyż ten z definicji nie odnosi się do stosunku płciowego.
Przemoc jest nie tylko fizyczna, ale także związana jest z wywieraniem presji na kimś.
Właściwie żeby powiedzieć czy mieliśmy do czynienia z gwałtem związku to musimy przeanalizować dokładnie każdy przypadek, to jakie relacje istnieją pomiędzy małżonkami.
@Teo
""No chyba się zapędziłaś niecoI niczego się nie muszę wstydzić, bo nigdzie nie napisałam, że ona winna gwałtu była. Dla mnie takie gadanie, że się nie chce, a potem się ulega, gwałtem nie jest, bo gdzie przemoc? Jeśli mówimy o gwałcie symbolicznym, to już prędzej, ale Autorka raczej chyba dorosła jest (chyba że nie) i ma jako takie pojęcie o czymkolwiek, chyba... A jak nie jest asertywna i nie umie powiedziec "nie", to niech na kurs idzie, albo do psychologa. A jak faktycznie uważa, że została zgwałcona, to niech zgłosi sprawę na policję."
To co opisała autorka wątku nie ma nic wspólnego z gwałtem symbolicznym, gdyż ten z definicji nie odnosi się do stosunku płciowego.
Przemoc jest nie tylko fizyczna, ale także związana jest z wywieraniem presji na kimś.
Właściwie żeby powiedzieć czy mieliśmy do czynienia z gwałtem związku to musimy przeanalizować dokładnie każdy przypadek, to jakie relacje istnieją pomiędzy małżonkami.
Nie ma tam małżonków, to raz
Dwa, patrząc na Twoje rozumowanie, to prawie każdy stosunek to gwałt, a juz na pewno ten z dziewicą, która boli ![]()
pitagoras napisał/a:ja to przerabiam w wersji ''chce być sama'':)
A potem jest "mój chłopak jest taki zimny... jestem taka samotna..." Skąd się takie dziewczyny biorą?!
Skąd się biorą? Rodzą się
Nie są pewne zaangażowania faceta, więc je testują. Na początku można kilka razy spełnić zachciankę, ale jak się to powtarza to trzeba zdemaskować. Nie wyobrażam sobie, żeby tak miał wyglądać normalny związek.
kiedyś pojechałem z koleżanką na grzyby/jagody czy coś tam, do lasu w każdym razie.No się trochę pogubiliśmy;na każdym skrzyżowaniu dróżek były debaty którędy teraz do auta .Późnawo było i mnie dyskusje przestały jarać, wiec chwyciłem panne za ramie i w prostacki sposób zmusiłem do podzielenia mojego poglądu, co do kierunku marszu.Bylem niesamowicie zdziwiony reakcja: fonia mówiła ''nie szarp mnie''; ale twarz jej się rozpromieniła w uśmiechu, z którym (było widać ze) próbuje walczyć, ale nie umiała powstrzymać.
Kilka razy powtarzałem ten manewr juz tylko dla zabawy i zawsze taka sama reakcja- oficjalne oburzenie i protest; faktyczny zachwyt.Z uwagi na luźny charakter znajomości nie sprawdziłem reakcji na mocniejsze bodźce...
29 2014-01-25 21:04:47 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-25 21:07:12)
tykwer napisał/a:Te z krótkimi spódniczkami też same prosiły się o gwałt?
To zależy.Jak półnaga kobieta sobie spaceruje sama po parku nocą to faktycznie się prosi...
I wielka to dla niej satysfakcja, ze ja ktoś poklepie potem po główce i powie ''nie twoja wina''.
3/4 gwałtów by nie było, gdyby nie głupota najbardziej zainteresowanych.To jest fakt.
Podobnież w temacie wątku- jak któraś się czuje zgwałcona, to policja i definitywne bajbaj facetowi.Ok, wtedy uwierzę. Ale, jak rzekoma ofiara sama potem łazi za facetem jakby nigdy nic, to nie ma mowy o gwałcie, tylko najwyraźniej jej tak pasuje.
Nie ma czegoś takiego że prosi, gwałciciel zawsze jest winien no chyba że jestes policjantem, bo później to policja sprawia problemy takiej kobiecie, a że większości policjantów to faceci to swój swego chroni, solidarność jąder.
Ja znam taki przypadek, to jest koleżanka mojej koleżanki miejscem gwałtu był parking za dyskoteką.
Przypominam że w Japonii faceci na widok półnagiej kobiety uciekają ponieważ tam bardzo łatwo oskarżyć o gwałt a także molestowanie, czyli np mruganie, dotykanie, starking.
Tam zazwyczaj wierzą osobie zgwałconej, w Polsce za to jest na odwrót, najpełniej jest w krajach skandynawskich nie ma tam jakiś skrajności.
Pitagoras w Japonii za coś takiego dostał byś 2 lata w zawiasach na 3 miechy, w Szwecji podobnie.
Jesteś dobrym materiałem na toksyka, to że ktoś się podnieca nie znaczy że chce, nie znasz psychiki kobiet to się nie wypowiadaj !!!
pitagoras napisał/a:tykwer napisał/a:Te z krótkimi spódniczkami też same prosiły się o gwałt?
To zależy.Jak półnaga kobieta sobie spaceruje sama po parku nocą to faktycznie się prosi...
I wielka to dla niej satysfakcja, ze ja ktoś poklepie potem po główce i powie ''nie twoja wina''.
3/4 gwałtów by nie było, gdyby nie głupota najbardziej zainteresowanych.To jest fakt.
Podobnież w temacie wątku- jak któraś się czuje zgwałcona, to policja i definitywne bajbaj facetowi.Ok, wtedy uwierzę. Ale, jak rzekoma ofiara sama potem łazi za facetem jakby nigdy nic, to nie ma mowy o gwałcie, tylko najwyraźniej jej tak pasuje.Nie ma czegoś takiego że prosi, gwałciciel zawsze jest winien no chyba że jestes policjantem, bo później to policja sprawia problemy takiej kobiecie, a że większości policjantów to faceci to swój swego chroni, solidarność jąder.
Ja znam taki przypadek, to jest koleżanka mojej koleżanki miejscem gwałtu był parking za dyskoteką.
Przypominam że w Japonii faceci na widok półnagiej kobiety uciekają ponieważ tam bardzo łatwo oskarżyć o gwałt a także molestowanie, czyli np mruganie, dotykanie, starking.
Tam zazwyczaj wierzą osobie zgwałconej, w Polsce za to jest na odwrót, najpełniej jest w krajach skandynawskich nie ma tam jakiś skrajności.
Pitagoras w Japonii za coś takiego dostał byś 2 lata w zawiasach na 3 miechy, w Szwecji podobnie.
Jesteś dobrym materiałem na toksyka, to że ktoś się podnieca nie znaczy że chce, nie znasz psychiki kobiet to się nie wypowiadaj !!!
Podpisuję się pod tym co napisałaś. Nie zdziwiłbym się gdyby napisał, że uśmiech dziewczyny jest już wyrażeniem chęci na seks.
Właściwie to nawet nie ma sensu komentować jego bredni.
31 2014-01-25 21:19:36 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-25 21:20:29)
Najlepsze jest to ze jak słuchałam w TOK FM pani profesor nazwiska nie pamiętam i ona mówiła że głównym motywem gwałtu jest chęć władzy a nie sam popęd więc nie ma dla gwałcicieli żadnego usprawiedliwienia !!
tykwer napisał/a:@Teo
""No chyba się zapędziłaś niecoI niczego się nie muszę wstydzić, bo nigdzie nie napisałam, że ona winna gwałtu była. Dla mnie takie gadanie, że się nie chce, a potem się ulega, gwałtem nie jest, bo gdzie przemoc? Jeśli mówimy o gwałcie symbolicznym, to już prędzej, ale Autorka raczej chyba dorosła jest (chyba że nie) i ma jako takie pojęcie o czymkolwiek, chyba... A jak nie jest asertywna i nie umie powiedziec "nie", to niech na kurs idzie, albo do psychologa. A jak faktycznie uważa, że została zgwałcona, to niech zgłosi sprawę na policję."
To co opisała autorka wątku nie ma nic wspólnego z gwałtem symbolicznym, gdyż ten z definicji nie odnosi się do stosunku płciowego.
Przemoc jest nie tylko fizyczna, ale także związana jest z wywieraniem presji na kimś.
Właściwie żeby powiedzieć czy mieliśmy do czynienia z gwałtem związku to musimy przeanalizować dokładnie każdy przypadek, to jakie relacje istnieją pomiędzy małżonkami.
Nie ma tam małżonków, to raz
Dwa, patrząc na Twoje rozumowanie, to prawie każdy stosunek to gwałt, a juz na pewno ten z dziewicą, która boli
Rozumiem, że twoje stanowisko jest takie: dopóki kobieta zdecydowanie nie wyrazi swojego sprzeciwu, nie można mówić o gwałcie, cokolwiek by się stało (oczywiście wykluczając te kobiety, które są pod wpływem środków odurzających).
Pozwól, że będę miał inne zdanie na ten temat:)
Nie zdziwiłbym się gdyby napisał, że uśmiech dziewczyny jest już wyrażeniem chęci na seks.
Właściwie to nawet nie ma sensu komentować jego bredni.
Nie mówimy o chęci, tylko o świadomym pchaniu się w niebezpieczeństwo. Przypomnę choćby głośna sprawę Iwony Wieczorek, która przepadła jak kamień w wodę, po tym jak postanowiła wrócić samotnie z dyskoteki w środku nocy, poprzez przez odludna okolice, zdaje się ze na procentach.
Czy jej wina?Nietaktowne określenie może...Co nie zmienia faktu, ze gdyby zachowała rozsadek, to by żyła.
A rozważając sprawy gwałtu z czysto formalnego punktu widzenia: co to za bzdura, ze tu bardziej wierzą osobie zgwałconej, u tu mniej.W sprawie karnej rzecz opiera się na dowodach, nie na wierze.Zeznanie jednej osoby przeciw zeznaniu drugiej.Nie można sobie wybrać komu się wierzy. Obowiązuje zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść oskarżonego i bardzo dobrze, bo tematyka seksualna i tak jest nader często stosowana do uwalania ludzi.
Cierpia na tym same ofiary autentycznych przestępstw, bo na wszelkiej maści molestowania, wykorzystania a ostatnio również pedofilie, patrzy się z rezerwa.
Bylem niesamowicie zdziwiony reakcja: fonia mówiła ''nie szarp mnie''; ale twarz jej się rozpromieniła w uśmiechu, z którym (było widać ze) próbuje walczyć, ale nie umiała powstrzymać.
Gdyby naprawdę jej się to nie spodobało to z pewnością dałaby Ci to odczuć w sposób jednoznaczny i nie budzący wątpliwości.
Rozumiem, że twoje stanowisko jest takie: dopóki kobieta zdecydowanie nie wyrazi swojego sprzeciwu, nie można mówić o gwałcie, cokolwiek by się stało (oczywiście wykluczając te kobiety, które są pod wpływem środków odurzających).
Do gwałtu potrzebna jest przemoc.
A rozważając sprawy gwałtu z czysto formalnego punktu widzenia: co to za bzdura, ze tu bardziej wierzą osobie zgwałconej, u tu mniej.W sprawie karnej rzecz opiera się na dowodach, nie na wierze.Zeznanie jednej osoby przeciw zeznaniu drugiej.Nie można sobie wybrać komu się wierzy. Obowiązuje zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść oskarżonego i bardzo dobrze, bo tematyka seksualna i tak jest nader często stosowana do uwalania ludzi.
U nas jeszcze działa zdrowy rozsądek, a tam już nie albo kraj jest opanowany przez feministki.
W Japonii tak jest, faceci boją się zbliżać do takiej kobiety, tam 16 latce zawsze wierzą ba nawet bez jej zeznań mogą skazać zboczeńca tzw perverta.
Wystarczy że facet podwiezie 16 letnią dziewczynę skąpo ubraną i już ma problem gdy nadgorliwy sąsiad zgłosi sprawę wiem bo oglądałam cały taki film dokumentalny o bardzo surowym traktowaniu gwałcicieli.
tykwer napisał/a:Nie zdziwiłbym się gdyby napisał, że uśmiech dziewczyny jest już wyrażeniem chęci na seks.
Właściwie to nawet nie ma sensu komentować jego bredni.Nie mówimy o chęci, tylko o świadomym pchaniu się w niebezpieczeństwo. Przypomnę choćby głośna sprawę Iwony Wieczorek, która przepadła jak kamień w wodę, po tym jak postanowiła wrócić samotnie z dyskoteki w środku nocy, poprzez przez odludna okolice, zdaje się ze na procentach.
Czy jej wina?Nietaktowne określenie może...Co nie zmienia faktu, ze gdyby zachowała rozsadek, to by żyła.
A rozważając sprawy gwałtu z czysto formalnego punktu widzenia: co to za bzdura, ze tu bardziej wierzą osobie zgwałconej, u tu mniej.W sprawie karnej rzecz opiera się na dowodach, nie na wierze.Zeznanie jednej osoby przeciw zeznaniu drugiej.Nie można sobie wybrać komu się wierzy. Obowiązuje zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść oskarżonego i bardzo dobrze, bo tematyka seksualna i tak jest nader często stosowana do uwalania ludzi.
Cierpia na tym same ofiary autentycznych przestępstw, bo na wszelkiej maści molestowania, wykorzystania a ostatnio również pedofilie, patrzy się z rezerwa.
Odnosząc się do pierwszej części twojej wypowiedzi, to masz rację, że kobiety powinny zachować szczególną ostrożność i ubierać się nie tak jak mają ochotę, tylko tak żeby nie daj Boże nie sprowokować sprawcy. Niestety tak jest... Nie mogą zachowywać się swobodnie, tylko swoje zachowanie muszą dostosowywać do tego jak jakiś debil może je postrzegać.
Opiszę pewien chwalebny przykład.
Znam pewnego gościa, który trenuje MMA, a swoim wyglądem może budzić strach. Wygląda co tu dużo mówić jak neandertalczyk:) Pewnego razu poszedł na imprezę i zarywał do panny jak to określasz "półnagiej". Dziewczyna odwzajemniła jego zaloty, zaczęli się miziać. Gość mocno się napalił, poszli razem do samochodu. Tam zaczął się do niej dobierać, opisując później ze szczegółami co robił. W pewnym momencie gdy już dochodził do celu, dziewczyna odsunęła go od siebie. Powiedziała, że musi już iść. On przyjął to z rozczarowaniem, ale też ze spokojem. Dziewczyna wyszła z samochodu.
Idąc twoim tokiem rozumowania to pewnie powinien dokończyć całą akcję, bo dziewczyna przez cały czas zachowywała się wobec niego prowokacyjnie. Wiła się wokół niego, całowała, w końcu była ubrana jak k..a. On jednak zachował się inaczej i muszę powiedzieć, że zachował się cywilizowanie.
Nie rozumiem za bardzo drugiej części twojej wypowiedzi. Polski system sprawiedliwości działa na niekorzyść ofiar gwałtu i to jest fakt, a że znajdują się kobiety, które symulują ofiary gwałtu, to nic dziwnego. Jednak ich liczba jest niewielka i nie ma wpływu na ogólne orzekanie w sprawach dotyczących gwałtu.
Fajne pytanie.
Ale co mają w głowie kobiety, które zostają z takimi facetami? SIAAAANO.
Aha - jak godzisz się na taki stosunek, to już nie jest to gwałt. Gwałt polega na tym, że zgody na seks nie ma.
Jenka, ale o czym Ty w ogóle piszesz- inny kraj, skrajnie inna kultura.Co to w ogóle ma do rzeczy?W Arabii Saudyjskiej nawet ofiara ewidentnego gwałtu dostaje wyrok, a jak wyjdzie z mamra, to rodzina ja ukatrupia.Przykre, oburzające, niesprawiedliwe-ok.Tylko jak to się ma do tematu?
Spróbujmy możne pogadać w kategoriach zdrowego rozsądku.Jednym z jego elementów jest unikanie ewidentnych niebezpieczeństw.W moich czasach, nie tak znowu dawno bo jakieś 10 lat temu było rzeczą oczywista ze dziewczyny nie chodzą same po nocy.Nikt nie postrzegał tej zasady w kategoriach dyskryminacji, zacofania itp.
Jenka, ale o czym Ty w ogóle piszesz- inny kraj, skrajnie inna kultura.Co to w ogóle ma do rzeczy?W Arabii Saudyjskiej nawet ofiara ewidentnego gwałtu dostaje wyrok, a jak wyjdzie z mamra, to rodzina ja ukatrupia.Przykre, oburzające, niesprawiedliwe-ok.Tylko jak to się ma do tematu?
Spróbujmy możne pogadać w kategoriach zdrowego rozsądku.Jednym z jego elementów jest unikanie ewidentnych niebezpieczeństw.W moich czasach, nie tak znowu dawno bo jakieś 10 lat temu było rzeczą oczywista ze dziewczyny nie chodzą same po nocy.Nikt nie postrzegał tej zasady w kategoriach dyskryminacji, zacofania itp.
Oczywiście, że jest tak, jak piszesz - należy zacząć od UWAŻANIA na siebie.
Tylko, że w tym wątku jest mowa o gwałtach, które dzieją się często w DOMU. I krzywdę robi ''ukochany'' mężczyzna.
Chociaż ja tego nie rozumiem... Ja bym nie dopuściła, by taka sytuacja się powtarzała. Gdyby mnie spotkało coś takiego, to bym dupkowi zamieniła życie w piekło.
Polski system sprawiedliwości działa na niekorzyść ofiar gwałtu i to jest fakt,
System działa tak, ze wyroki opiera na dowodach, czyli faktycznie zeznaniach świadków.W sytuacjach o charakterze seksualnym świadków przeważnie nie ma, wiec w razie czego nie będzie i wyroku.Morał z tego taki, ze jak dziewczyna idzie sobie ze świeżo poznanym kolesiem do samochodu na odludnym parkingu, to musi się liczyć z tym ze -de facto- zdaje się na jego kaprys. Jeżeli on uwzględni jej ''nie'', to chwała mu za to.Ale jeśli nie uwzględni, to ona jest na straconej pozycji.
tykwer napisał/a:Polski system sprawiedliwości działa na niekorzyść ofiar gwałtu i to jest fakt,
System działa tak, ze wyroki opiera na dowodach, czyli faktycznie zeznaniach świadków.W sytuacjach o charakterze seksualnym świadków przeważnie nie ma, wiec w razie czego nie będzie i wyroku.Morał z tego taki, ze jak dziewczyna idzie sobie ze świeżo poznanym kolesiem do samochodu na odludnym parkingu, to musi się liczyć z tym ze -de facto- zdaje się na jego kaprys. Jeżeli on uwzględni jej ''nie'', to chwała mu za to.Ale jeśli nie uwzględni, to ona jest na straconej pozycji.
Tu niestety muszę się z tobą zgodzić, że o dowody jest częstokroć bardzo trudno.
Mówiąc negatywnie o wymiarze sprawiedliwości miałem na myśli niskie wyroki oraz możliwość konfrontacji sprawców z ofiarą.
W Japonii tak jest, faceci boją się zbliżać do takiej kobiety.
Pewnie dlatego stworzyli najlepsze masturbatory na świecie ![]()
W pewnym momencie gdy już dochodził do celu, dziewczyna odsunęła go od siebie. Powiedziała, że musi już iść. On przyjął to z rozczarowaniem, ale też ze spokojem. Dziewczyna wyszła z samochodu.
Idąc twoim tokiem rozumowania to pewnie powinien dokończyć całą akcję, bo dziewczyna przez cały czas zachowywała się wobec niego prowokacyjnie.
Skoro go odsunęła i wyszła z samochodu to znaczy, że nie chciała. Gdyby mówiła, że nie chce, a dalej się z nim bawiła to co innego
Zresztą pewnie jakby facet nie zrozumiał to zaczęłaby krzyczeć, odpychać go mocno, wyrywać się itp. W takiej sytuacji można mówić o gwałcie. Inna sprawa, że to obca dziewczyna, a nie jego partnerka.
System działa tak, ze wyroki opiera na dowodach, czyli faktycznie zeznaniach świadków.W sytuacjach o charakterze seksualnym świadków przeważnie nie ma, wiec w razie czego nie będzie i wyroku.
Z tym, że jak ona się zacznie bronić, a on ją uderzy czy zerwie obranie to powstaną ślady, a z czymś takim można sobie zrobić obdukcję, która jest dowodem. Do tego rozmowa z psychologiem, a jak dojdzie do gwałtu to jego materiał genetyczny będzie w środku. Nie jest tak, że słowo przeciwko słowu.
43 2014-01-25 22:12:56 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-25 22:17:07)
Ja przecież napiłam że Japonia to skrajność tam obecnie ponad 60% mężczyzn nie ma kobiety.
Ja uważam że Szwecja jest krajem gdzie jest w miarę sprawiedliwie a za to co ty zrobiłeś to w całej europie za wyjątkiem demoludów prawdopodobnie dostałbyś wyrok w
44 2014-01-25 22:16:06 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-01-25 22:17:05)
Ja przecież napiłam że Japonia to skrajność tam obecnie ponad 60% mężczyzn nie ma kobiety.
Ja uważam że Szwecja jest krajem gdzie jest w miarę sprawiedliwie a za to co ty zrobiłeś to w całej europie za wyjątkiem demoludów prawdopodobnie dostałbyś wyrok w zawiasach bądź nawet nie.
Szwecja jest skrajnie sfeminizowana tak jak Kanada. To nie jest normalne. Oni mogą sobie pozwolić na takie stanie w miejscu, a Polska nie, więc mam nadzieję, że u nas jeszcze przez jakiś czas będzie normalnie.
Dlaczego Japończycy nie zrobią importu z biedniejszej części Azji?
45 2014-01-25 22:17:47 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-25 22:23:45)
Lepiej jak kraj jest sfeminizowany niż jak jest zmaskulinizowany ![]()
więc mam nadzieję, że u nas jeszcze przez jakiś czas będzie normalnie.
Autentyczny przypadek: w pewnej firmie poszła fama, ze będą redukcje.Jedna z kobiet zaczęła się obnosić z tym, ze jest lesbijka( w rzeczywistości nie jest).Uznała, ze to gwarancja nietykalności- już nikt jej nie zwolni, bo to by była jawna dyskryminacja.
Przykład kolejny, sprzed dwóch lat: młody nauczyciel gimnazjalny podpadł wójtowi - jakby ktoś nie wiedział, wójt jest ''organem''prowadzącym w szkole.Z inicjatywy wójta przez wieś przeszło się dwóch policjantów wypytując ludzi czy to prawda, ze ów nauczyciel molestował uczennice.Nikt nie potwierdził. Ale nauczyciel i tak musiał się zwolnic.I wyprowadzić z owej wsi.
***
u nas już nie jest normalnie.
No ja mysle ze jak ludzie sie znaja to wiedza w co graja i na jakich zasadach.
Gorzej jak sie nie znaja zupelnie.
To facet powinien uwazac na cwaniary ktore chca dac sie zgwalcic i tak samo w pracy na te cwane karierowiczki ktore chetnie bylyby molestowane.
Nie rozumiem sytuacji ze pol.nagie dziewczyny chodza pi nocach same . A potem pietnuje sie tylko gwalcicieli. Bezdenna glupote wypada pietnowac w parach . Bo pojedzie taka do mniej cywilozowanego kraju to sie zdziwi.
Nie wiem co ma w glowie facet ktory gwalci.
Zakladam ze jak to typowy gwalciciel to mysli o tym co go sklonilo do tego gwaltu.
Jak trzezwy facet to raczej mysli o negatywnych konsekwencjach.
Jak nawalony to mysli ze jest "na fali" a ona ma przejsciowe problemy ze zlokalizowaniem jego osrodka zajebistosci.
Nie wiem co ma w glowie facet ktory gwalci.
Jeżeli to jest autentyczny gwałt na (rzekomo) ukochanej kobiecie to widzę dwie opcje:
1. nie ma nic w głowie
2. ma przekonanie, ze jutro jej kupi kwiatek albo jakieś inne gówno, powie przepraszam/to się nie powtórzy/zmienię się... i będzie po sprawie - do następnego razu.Dramat polega na tym, ze często gęsto ma racje.
O to chodzi.
Nie,to nie i już.
Jak męża boli głowa,to i ja idę spać.
A jak idę ulicą z dekoldem do pępka,to mogą sobie popatrzeć,a nie pchać łapy.
Jak stoi pod drzewem taki jeden,to co?Chce być zgwałcony?
Nie.On chce się tylko pokazać ![]()
kwadrad napisał/a:Nie wiem co ma w glowie facet ktory gwalci.
Jeżeli to jest autentyczny gwałt na (rzekomo) ukochanej kobiecie to widzę dwie opcje:
1. nie ma nic w głowie
2. ma przekonanie, ze jutro jej kupi kwiatek albo jakieś inne gówno, powie przepraszam/to się nie powtórzy/zmienię się... i będzie po sprawie - do następnego razu.Dramat polega na tym, ze często gęsto ma racje.
Zawsze moze byc tez tak ze to ultra feministka ktora po prostu nienawidzi facetow i szuka tylko haka zeby sobie cos ulozyc. Bez zastanowienia sie nad tym po co ona wogole jest z facetem ktory ja obrzydza .
Moim zdaniem, Zuzanno, jeśli kobieta ostatecznie ulega mężczyźnie (nie będąc zastraszoną przez niego i nie odczuwając Z JEGO strony presji), nie jest ofiarą gwałtu. Byłaby nią, gdyby mężczyzna WBREW JEJ WOLI zmuszał ją fizycznie i psychicznie do stosunku.
I tak - są kobiety lubiące być "brane" siłą. Mnie podoba się to, że mój chłopak nie pyta mnie o zdanie, tylko działa w bardziej lub mniej brutalny sposób. Ale znam kobiety, które tego nienawidzą i nie uznają takiej formy "zabawy".
Co człowiek, to gust.
52 2014-01-25 23:07:48 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-01-25 23:12:32)
Lepiej jak kraj jest sfeminizowany niż jak jest zmaskulinizowany
A najlepiej jak kieruje się zdrowym rozsądkiem ![]()
P. S. W czasach, kiedy Europa była zmaskulinizowana kolonizowała cały Świat, a dzisiaj? Co z tego zostało? Wszystkie prognozy pokazują, że będziemy w ogonie Świata pod każdym względem, a szczególnie tempa rozwoju gospodarki.
u nas już nie jest normalnie.
Mimo wszystko dużo lepiej niż na Zachodzie ![]()
No ja mysle ze jak ludzie sie znaja to wiedza w co graja i na jakich zasadach.
Dokładnie tak
Facet wie na ile sobie może pozwolić. Są takie części Świata, że jak facet nie da po buzi to udanego seksu nie będzie, bo ma być macho ![]()
Nie rozumiem sytuacji ze pol.nagie dziewczyny chodza pi nocach same . A potem pietnuje sie tylko gwalcicieli. Bezdenna glupote wypada pietnowac w parach . Bo pojedzie taka do mniej cywilozowanego kraju to sie zdziwi.
Mnie też to dziwi. Jak ktoś myśli, że strój nie prowokuje do określonych zachowań to jest idiotą. Chyba, że prostytutki zaczną zakrywać jak najwięcej to wtedy uwierzę, że strój nie ma znaczenia ![]()
Moim zdaniem, Zuzanno, jeśli kobieta ostatecznie ulega mężczyźnie (nie będąc zastraszoną przez niego i nie odczuwając Z JEGO strony presji), nie jest ofiarą gwałtu. Byłaby nią, gdyby mężczyzna WBREW JEJ WOLI zmuszał ją fizycznie i psychicznie do stosunku.
Dokładniej tak
Niektórym lepiej być w takim związku i marudzić. Rozumiem, że raz może się zdarzyć każdej, ale jak zdarza się częściej to już jest wybór kobiety.
I tak - są kobiety lubiące być "brane" siłą. Mnie podoba się to, że mój chłopak nie pyta mnie o zdanie, tylko działa w bardziej lub mniej brutalny sposób.
Jeszcze go pewnie prowokujesz wcześniej ![]()
Ale znam kobiety, które tego nienawidzą i nie uznają takiej formy "zabawy".
OK, ale trzeba o tym powiedzieć zdecydowanie, a jak nie działa to odejść i zgłosić gwałt.
Opiszę pewien chwalebny przykład.
Znam pewnego gościa, który trenuje MMA, a swoim wyglądem może budzić strach. Wygląda co tu dużo mówić jak neandertalczyk:) Pewnego razu poszedł na imprezę i zarywał do panny jak to określasz "półnagiej". Dziewczyna odwzajemniła jego zaloty, zaczęli się miziać. Gość mocno się napalił, poszli razem do samochodu. Tam zaczął się do niej dobierać, opisując później ze szczegółami co robił. W pewnym momencie gdy już dochodził do celu, dziewczyna odsunęła go od siebie. Powiedziała, że musi już iść. On przyjął to z rozczarowaniem, ale też ze spokojem. Dziewczyna wyszła z samochodu.
Idąc twoim tokiem rozumowania to pewnie powinien dokończyć całą akcję, bo dziewczyna przez cały czas zachowywała się wobec niego prowokacyjnie. Wiła się wokół niego, całowała, w końcu była ubrana jak k..a. On jednak zachował się inaczej i muszę powiedzieć, że zachował się cywilizowanie.
No proszę Cię... Dziewczyna sama pcha się w łapy, idzie z nim do samochodu, daje się obłapiać, rozpala faceta do granic możliwości i potem mówi, że "musi już iść"?! I to jeszcze takiego "neandertalczyka"?! To ona więcej szczęścia miała niż rozumu, że on jej tam nie zmiażdżył w tym samochodzie, serio... Bardzo spokojny facet... I niech mi ktoś teraz powie, że jakby została zgwałcona, to ona taka niewinna...
Żeby nie było, ja NIE jestem za tym, że jak się nosi mini to ofiara gwałtu jest sama sobie winna. Gwałt jest obrzydliwy i powinien być karany ucinaniem narzędzie zbrodni. Niektóre dziewczyny się tak zachowują, że pchają łape psu w mordę, a potem się dziwią, że ugryzł, no pomyślunku trochę!
54 2014-01-26 01:49:13 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-26 01:50:36)
A dlaczego my kobiety mamy tracić swoją kobiecość czyli ubiór, niech faceci chodzą w spódnicach to na jedno wyjdzie.
Powtórzę jeszcze raz ubierając się byle jak tracimy swoją kobiecość a ty pitagoras molestowałeś ją ona nie chciała co z tego że była reakcja inna nie znaczy nie !!!!!!!!!
Mój mąż czytał to i życzy ci by facet zrobił tobie laskę wtedy w czasie wytrysku będziesz podniecony czyli nie będzie gwałtu ![]()
@marioosh666 za Hitlera tez podbijano Europę, wojny to największe przekleństwo, skończy się tak jak w seksmisji ![]()
A dlaczego my kobiety mamy tracić swoją kobiecość czyli ubiór, niech faceci chodzą w spódnicach to na jedno wyjdzie.
Powtórzę jeszcze raz ubierając się byle jak tracimy swoją kobiecość a ty pitagoras molestowałeś ją ona nie chciała co z tego że była reakcja inna nie znaczy nie !!!!!!!!!
Mój mąż czytał to i życzy ci by facet zrobił tobie laskę wtedy w czasie wytrysku będziesz podniecony czyli nie będzie gwałtu
Jenka... ogarnij się, dziewczyno... Co Ty pleciesz właściwie?!
Nie, znaczy nie, ale to ma być "nie" z wielkiej litery i zrozumiałe dla wszystkich. Jeśli słowa nie starczają, to są odruchy, mowa ciała i bycie stanowczym. A jak ona mówi nie, ale się cieszy i chichocze, no to jakie to "nie"?!
56 2014-01-26 01:54:47 Ostatnio edytowany przez Jozefina (2014-01-26 01:57:25)
A dlaczego my kobiety mamy tracić swoją kobiecość czyli ubiór, niech faceci chodzą w spódnicach to na jedno wyjdzie.
Powtórzę jeszcze raz ubierając się byle jak tracimy swoją kobiecość a ty pitagoras molestowałeś ją ona nie chciała co z tego że była reakcja inna nie znaczy nie !!!!!!!!!
Mój mąż czytał to i życzy ci by facet zrobił tobie laskę wtedy w czasie wytrysku będziesz podniecony czyli nie będzie gwałtu
@marioosh666 za Hitlera tez podbijano Europę, wojny to największe przekleństwo, skończy się tak jak w seksmisji
Jenka przepraszam ale wobraz sobie sytuację, że wyjeżdżasz na parę dni i zostawiasz drzwi otwarte na osciez. Bardzo będziesz zdziwiona, że ktoś Cię okradł?
A już to co napisałaś do Pitagorasa to skrajna głupota
Jenka napisał/a:A dlaczego my kobiety mamy tracić swoją kobiecość czyli ubiór, niech faceci chodzą w spódnicach to na jedno wyjdzie.
Powtórzę jeszcze raz ubierając się byle jak tracimy swoją kobiecość a ty pitagoras molestowałeś ją ona nie chciała co z tego że była reakcja inna nie znaczy nie !!!!!!!!!
Mój mąż czytał to i życzy ci by facet zrobił tobie laskę wtedy w czasie wytrysku będziesz podniecony czyli nie będzie gwałtu
@marioosh666 za Hitlera tez podbijano Europę, wojny to największe przekleństwo, skończy się tak jak w seksmisjiJenka przepraszam ale wobraz sobie sytuację, że wyjeżdżasz na parę dni i zostawiasz drzwi otwarte na osciez. Bardzo będziesz zdziwiona, że ktoś Cię okradł?
A już to co napisałaś do Pitagorasa to skrajna głupota
Widzisz, bo jak ktoś czegoś nie lubi i nie uznaje, to inni też powinni tym gardzić i mysleć tak samo.
58 2014-01-26 03:02:19 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-26 03:04:09)
Napisałam jasno jeśli facet zmasturbuje innego faceta a tamten się podnieci czy to będzie gwałt ?
Podniecenie mamy tak jak faceci, co nie znaczy że chcemy seksu nie znaczy nie a zachowanie może być różne szczególnie że pitagoras robił to po nie a później były odgłosy bo chyba normalne że w czasie pieszczot jest reakcja.
kiedyś pojechałem z koleżanką na grzyby/jagody czy coś tam, do lasu w każdym razie.No się trochę pogubiliśmy;na każdym skrzyżowaniu dróżek były debaty którędy teraz do auta .Późnawo było i mnie dyskusje przestały jarać, wiec chwyciłem panne za ramie i w prostacki sposób zmusiłem do podzielenia mojego poglądu, co do kierunku marszu.Bylem niesamowicie zdziwiony reakcja: fonia mówiła ''nie szarp mnie''; ale twarz jej się rozpromieniła w uśmiechu, z którym (było widać ze) próbuje walczyć, ale nie umiała powstrzymać.
Kilka razy powtarzałem ten manewr juz tylko dla zabawy i zawsze taka sama reakcja- oficjalne oburzenie i protest; faktyczny zachwyt.Z uwagi na luźny charakter znajomości nie sprawdziłem reakcji na mocniejsze bodźce...
mialam podobna sytuacje (napastliwe szturchanie, dotykanie kolanem) - i usmiechalam sie ze stresu i z zazenowania a wewnatrz chcialam zabic. Obrzydzenie trzymalo mnie wiele miesiecy. Obrzydliwe, a Ty jestes naiwny i hm...jakby to powiedziec, zeby bylo delikatnie...ograniczony..........jest zakres twojej wyobrazni. Wspolczuje dziewczynie.
Acha i mylicie sie, w oficjalnych zagadnieniach jest ujete, przyjmuje sie i slusznie, ze przemoc dotyczaca gwaltu nie musi byc podwojona poprzez np bicie, wystarczy przymus psychiczny, wystarczy, ze nie padnie zgoda, nie znaczy nie, niewazne jak glosno jest wypowiedziane, czasami ofiary zastygaja w bezruchu, to bardzo czesto spotykane i zbadane psychologicznie - a to tylko przyklad. Tak samo jesli chodzi o zostawanie przy sprawcy jezeli gwalt ma miejsce w zwiazku...kazdy potrafi sie madrowac, ale o mechanizmach postepowania ofiary wie kazdy kompetentny czlowiek procz was, nie chce mi sie tlumaczyc, poczytajcie sobie dlaczego tak niektore kobiety postepuja, jest wiele prac na ten temat...Nie dziwie sie, ze w Polsce to nadal temat tabu. Nie bylo by 3/4 gwaltow gdyby kobiety nie zakladaly spodniczek? Tyle wlasnie gwaltow ma miejsce w stalych zwiazkach...
Ja uważam, że każdy człowiek ma prawo ubierać się i mówić co chce. Ja lubię jak kobiety wyglądają sexy i atrakcyjnie, co nie znaczy, że są winne, bo ktoś zgwałci. Gwałciciel to osoba chora i za kratki wysłać.
Faceci, którzy gwałcą partnerki to półgłówki, mający przewagę fizyczną i wykorzystujący słabości, poza tym mają spaczoną psychikę bazującą na tym, że podnieca ich czyjeś upokorzenie, płacz, czy wyrywanie się itp... Niemoc, nie umię, nie potrafię, ale chce, lecz ona nie, to wymyślam ideologię - za kuso, za atrakcyjnie ubrana, jej wina....
Zdecydowanie lepsze jest wzbudzanie w partnerce pożądania, tak, że na sam zapach danego faceta myśli tylko o jednym.
61 2014-01-26 03:42:07 Ostatnio edytowany przez Jozefina (2014-01-26 04:01:31)
Napisałam jasno jeśli facet zmasturbuje innego faceta a tamten się podnieci czy to będzie gwałt ?
Podniecenie mamy tak jak faceci, co nie znaczy że chcemy seksu nie znaczy nie a zachowanie może być różne szczególnie że pitagoras robił to po nie a później były odgłosy bo chyba normalne że w czasie pieszczot jest reakcja.
Ja chyba jestem jakaś inna, bo jak nie mam ochoty na seks to się nie podniece, a jeśli już się podniece to ochotę na seks mam. Jako że nie mam skłonności homoseksualnych to nie wyobrażam sobie by mnie fakt masturbowania przez kobiete miał podniecic, ale może się mylę. Wychodzę z założenia że skoro jestem podniecona to jednak seksu chcę.
No i gdzie wy w wsponianej wypowiedzi Pitagorasa widzicie wzmiankę o pieszczotach?
62 2014-01-26 05:24:11 Ostatnio edytowany przez czasymira (2014-01-26 05:25:59)
My się wydaję, że autorka mówi z pozycji osoby , takiej młodej laski, co to dopiero wkracza w dorosłe życie i nie ma pojęcia, jakie czyhają na nią pułapki..no np. gościu ma mieszkanie, Ona jest młodą, wystrachaną studentką, która przyjechała do dużego miasta z małej wiochy..najpierw mieszkała w akademiku, zobaczyła jakie tam imprezy się kroją, zobaczyła jak się ubierają dziewczyny, którym łatwiej "idzie w życiu"...i tak naiwnie padła ofiarą , jakiegoś wolnego strzelca, który za "wikt i opierunek" daje jej kąt i jedzenie...może to taka filmowa postać...ale wydaję mi się , ze i tak bywa, i takie są sytuacje..cholera wie, co komu do łba szczela i tak dalej. Mi się właśnie taka sytuacja skojarzyła..
dedykowane szczególnie niektórym panom:
http://www.youtube.com/watch?v=8hC0Ng_ajpY
Acha i mylicie sie, w oficjalnych zagadnieniach jest ujete, przyjmuje sie i slusznie, ze przemoc dotyczaca gwaltu nie musi byc podwojona poprzez np bicie, wystarczy przymus psychiczny, wystarczy, ze nie padnie zgoda, nie znaczy nie, niewazne jak glosno jest wypowiedziane, czasami ofiary zastygaja w bezruchu, to bardzo czesto spotykane i zbadane psychologicznie - a to tylko przyklad. Tak samo jesli chodzi o zostawanie przy sprawcy jezeli gwalt ma miejsce w zwiazku...kazdy potrafi sie madrowac, ale o mechanizmach postepowania ofiary wie kazdy kompetentny czlowiek procz was, nie chce mi sie tlumaczyc, poczytajcie sobie dlaczego tak niektore kobiety postepuja, jest wiele prac na ten temat...Nie dziwie sie, ze w Polsce to nadal temat tabu. Nie bylo by 3/4 gwaltow gdyby kobiety nie zakladaly spodniczek? Tyle wlasnie gwaltow ma miejsce w stalych zwiazkach...
Nawet tutaj było wiele wątków gdzie dziewczyny narzekały, że wysyłały sygnały zainteresowania, a facet nic. I pytanie - nie zainteresowany, gej czy coś z nim nie tak. Było też tak, że spotykali się już jakiś czas, a on w łóżku spytał czy może wejść i wielkie zdziwienie co z nim nie tak, że pyta zamiast wejść skoro ma na to ochotę. Innym razem facet zapytał wprost, dziewczyna bardzo tego chciała, ale musiała zachować szacunek, więc mówiła, że nie chce i pretensje do niego, że niepotrzebnie pytał. Tam gdzie dziewczyna naprawdę nie chciała potrafiła to bez trudu przekazać facetowi tak, żeby zrozumiał.
I jak się do tego odniesiesz?
65 2014-01-26 10:47:16 Ostatnio edytowany przez vinnga (2014-01-26 10:59:05)
a ty pitagoras molestowałeś ją ona nie chciała co z tego że była reakcja inna nie znaczy nie !!!!!!!!!
Mój mąż czytał to i życzy ci by facet zrobił tobie laskę wtedy w czasie wytrysku będziesz podniecony czyli nie będzie gwałtu
)
Usunięte przez moderatora A z rzeczoną panną regularnie spędzam czas w odludnych miejscach i to ona aranżuje spotkania.