ja wysiadam z tego swiata... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » ja wysiadam z tego swiata...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: ja wysiadam z tego swiata...

Jestem osoba, ktora zawsze czekala na tego swojego jedynego. Czas uplywal, dlugo w moim zyciu nie dzialo sie nic, ale powtarzalam sobie- mam czas, nie ulegam zadnej presji, jest ok. Jesli cos sie wydarzylo, to nie bylo to nic wielkiego, raczej krotkotrwale znajomosci, bo brakowalo mi tego prawdziwego uczucia z mojej strony. W koncu poznalam faceta, ktorego pokochalam. Zylam z tym uczuciem (zyje) niespelna dwa lata. Dodam, ze to uczucie nieodwzajemnione. Trwalam w nim, bo On sam dal mi nadzieje, no ale niestety do dnia dzisiejszego na nic wiecej sie nie zdobyl.
Obserwuje swiat w okol mnie. Dziewczyny przebieraja w facetach. Nie ten, to inny. Dzis jeden, jutro drugi. Wlasnie moja kolezanka ledwo skonczyla znajomosc z jednym mezczyzna, juz zaczela nowa. Widzieli sie pierwszy raz a juz byly pocalunki  usciski i takie tam. Jeszcze sie nie znaja, a ona juz chce pojsc z nim do lozka. Kolezanka numer dwa. Umawia sie z facetem i pierwszym jej pytaniem jest to, czy ma samochod.
Teraz tak patrze na siebie... Czuje sie jak jakas nawina istota niepasujaca do tego swiata! Nie obchodzi mnie to jak wypchany jest portfel faceta. Czekam na szczere uczucie, kogos z kim bede mogla najpierw sie niejako zaprzyjaznic, stworzyc fajna relacje, co bedzie podstawa do dalszego rozwoju sytuacji. Czekam jak ta glupia i w sumie po co? Nic dobrego mi z tego nie przychodzi. Nie doswiadczam, nie rozwijam sie jak moje kolezanki. Normalnie czuje sie jak kaleka uczuciowa i nie mam juz sil.

"Świat widzieć w jednym ziarenku piasku,
Niebo- w przydrożnej koniczynie,
Dłonią ogarnąć nieskończoność
A wieczność zamknąć w godzinie"
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Celia (2009-08-05 18:55:55)

Odp: ja wysiadam z tego swiata...

Wcale nie czekasz jak ta głupia. Co to zresztą za porównanie?! wink Znajdziesz swoją drugą połówkę, nie martw się, ale nic na siłę. smile Bądź otwarta na ludzi, uśmiechnięta itp. Jak nie dziś, to za jakiś czas jakiś fajny facet stanie na Twojej drodze. I nie porównuj się z tymi dwiema koleżankami, które opisałaś. Co to znaczy, że one się rozwijają, a Ty nie? Pierwsza od razu chce wskoczyć facetowi do łóżka, a druga to - jak mówią moi uczniowie - "blachara". wink Imponuje Ci to?! wink
Nie jesteś kaleką uczuciową, ani starą zrzędą, aby tak biadolić. smile
Powodzenia smile

3

Odp: ja wysiadam z tego swiata...
inesita napisał/a:

Obserwuje swiat w okol mnie. Dziewczyny przebieraja w facetach. Nie ten, to inny. Dzis jeden, jutro drugi. Wlasnie moja kolezanka ledwo skonczyla znajomosc z jednym mezczyzna, juz zaczela nowa. Widzieli sie pierwszy raz a juz byly pocalunki  usciski i takie tam. Jeszcze sie nie znaja, a ona juz chce pojsc z nim do lozka. Kolezanka numer dwa. Umawia sie z facetem i pierwszym jej pytaniem jest to, czy ma samochod.
Teraz tak patrze na siebie... Czuje sie jak jakas nawina istota niepasujaca do tego swiata! Nie obchodzi mnie to jak wypchany jest portfel faceta. Czekam na szczere uczucie, kogos z kim bede mogla najpierw sie niejako zaprzyjaznic, stworzyc fajna relacje, co bedzie podstawa do dalszego rozwoju sytuacji. Nie doswiadczam, nie rozwijam sie jak moje kolezanki. Normalnie czuje sie jak kaleka uczuciowa i nie mam juz sil.

Kochana inesita - raczej to te Twoje koleżanki nie dojrzały do prawdziwego związku wink
Twoje podejście do miłości i relacji damsko-męskich jest jak najbardziej słuszne i tego się trzymaj!
Nie patrz na swoje koleżanki, które nie odróżniają prawdziwej miłości od jakiś przelotnych znajomości...to zupełnie inne uczucia!
Wiem, że trudno jest w tych czasach się odnaleźć - sama miewałam już myśli, że nie pasuje do tego świata...jesteśmy po prostu za wrażliwe i żyjemy troszkę ideałami, które weryfikuje życie...nie wszystko jest takie proste i kolorowe jak nam się wydawało....
Nie jest wcale tak łatwo znaleźć osobę, która nas doceni i obdarzy takim uczuciem jak my je...
Ale nie można się poddawać, popadać w skrajności smile
Wartościowi faceci istnieją z pewnością !
Potrzebna Ci większa pewność siebie, większy optymizm....na pewne sprawy nie mamy wpływu...ale z pewnością uśmiechnięta dziewczyna bardziej się podoba wszystkim chłopakom smile
Będzie dobrze!
Pozdrawiam wink

Być jak płynąca rzeka...

4

Odp: ja wysiadam z tego swiata...

po pierwsze wydaje mi się, że nie warto patrzeć na siebie przez pryzmat innych, nie można sie porównywać.
poza tym rozumiem, że potrzebujesz kogoś bliskiego, bo każdemu człowiekowi jest potrzebna miłość, ale czasem jest tak, że szukamy i nie znajdujemy, a jak już przestajemy szukać to wtedy "to coś" znajduje nas samo. Masz jeszcze czas i napewno pojawi się ktoś kto pokocha Cię z wzajemnością, nie łam się i uszy do góry, najważniejsze, zeby to nie było priorytetem, a napewno będzie łatwiej.

be careful of who you love and be careful of what you do, cause the lie becomes the truth!

5

Odp: ja wysiadam z tego swiata...

Mam tak samo jak inesita. Jakbym czytała swoją wypowiedź. Myślałam że jestem jedyna z takimi problemami, poglądami...

6

Odp: ja wysiadam z tego swiata...
Kasai napisał/a:

Jestem osoba, ktora zawsze czekala na tego swojego jedynego. Czas uplywal, dlugo w moim zyciu nie dzialo sie nic, ale powtarzalam sobie- mam czas, nie ulegam zadnej presji, jest ok. Jesli cos sie wydarzylo, to nie bylo to nic wielkiego, raczej krotkotrwale znajomosci, bo brakowalo mi tego prawdziwego uczucia z mojej strony. W koncu poznalam faceta, ktorego pokochalam. Zylam z tym uczuciem (zyje) niespelna dwa lata. Dodam, ze to uczucie nieodwzajemnione. Trwalam w nim, bo On sam dal mi nadzieje, no ale niestety do dnia dzisiejszego na nic wiecej sie nie zdobyl.
Obserwuje swiat w okol mnie. Dziewczyny przebieraja w facetach. Nie ten, to inny. Dzis jeden, jutro drugi. Wlasnie moja kolezanka ledwo skonczyla znajomosc z jednym mezczyzna, juz zaczela nowa. Widzieli sie pierwszy raz a juz byly pocalunki  usciski i takie tam. Jeszcze sie nie znaja, a ona juz chce pojsc z nim do lozka. Kolezanka numer dwa. Umawia sie z facetem i pierwszym jej pytaniem jest to, czy ma samochod.
Teraz tak patrze na siebie... Czuje sie jak jakas nawina istota niepasujaca do tego swiata! Nie obchodzi mnie to jak wypchany jest portfel faceta. Czekam na szczere uczucie, kogos z kim bede mogla najpierw sie niejako zaprzyjaznic, stworzyc fajna relacje, co bedzie podstawa do dalszego rozwoju sytuacji. Czekam jak ta glupia i w sumie po co? Nic dobrego mi z tego nie przychodzi. Nie doswiadczam, nie rozwijam sie jak moje kolezanki. Normalnie czuje sie jak kaleka uczuciowa i nie mam juz sil.

Kasai, witaj w klubie kobiet nie z tego świata. Też doświadczam tego uczucia, mimo, że trochę lat już przeżyłam.
Nie traktuję sportowo i rozrywkowo seksu ani drugiego człowieka. W związku najbardziej cenię przyjaźń, ciepło i bliskość.
Kiedy obserwuję, choćby na tym forum, innych ludzi, miemam wątpliwości, czy moja postawa jest zdrowa i normalna. Zawsze jednak dochodzę do jednego wniosku: to moje życie i mnie ma być dobrze, nie innym. A wiadomo, jeśli nie chce się byle czego, trzeba trochę dłużej poczekać, na lepszą okazję, a nie łapać, co samo się pcha.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

7

Odp: ja wysiadam z tego swiata...

Trochę na tym forum pisałam o samotności i zaprzyjaźnianiu się ze sobą. Uważam, że to lepsze, choć trudniejsze niż rozglądanie się za kimś, kto wypełni pustkę w nas. Jeśli naprawdę cieszymy się życiem, jesteśmy z niego zadowolone, same stajemy się przyjemniejsze dla otoczenia i zwiększamy swoje szanse na przyciągnięcie  pozytywnych ludzi. Nie czepiamy się też rozpaczliwie kogokolwiek, byle był, ale dokonujemy wyboru.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

8 Ostatnio edytowany przez justa_pl (2016-05-20 23:02:53)

Odp: ja wysiadam z tego swiata...

I tak trzymaj - na pewno się opłaci - uczciwość i szlachetność zawsze się opłaca. I nie wysiadaj z tego świata bo bez takich jak Ty świat zejdzie na psy - a kto to wytrzyma?

9

Odp: ja wysiadam z tego swiata...

Ja szczerze mimo, że reprezentuję płeć brzydką jak najbardziej rozumiem ten "problem".
Cóż skoro nie mogę żyć na tym świecie nie widzę problemu, żeby tworzyć własny i odizolować się.
Na siłę nie ma sensu kogokolwiek szukać, a przynajmniej sam jestem sobie sterem, żaglem i okrętem, który wie jakie wartości są dla mnie dobre i co sprawia mi radość i satysfakcję w życiu - im dalej od pasożytów tym lepiej

http://img1.demotywatoryfb.pl//uploads/201305/1367865975_r3lvem_600.jpg

Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel.
Cel ten to Ojczyna, dla której chcemy żyć i pracować.
Odp: ja wysiadam z tego swiata...

Niektórzy szukają ideałów a potem płacz że boski Alvaro drapie się po jajach jak każdy inny facet lol Albo dlatego że żaden nie pasuje big_smile

Jestem alkoholikiem hobbystom, niestety moja praca nie pozwala mi rozwinąć w pełni moich zdolności w tym temacie.

11

Odp: ja wysiadam z tego swiata...

Raczej z tego co piszesz Kasai to twoje znajome to jakaś patologia. Lepiej zmień otoczenia bo ono będzi ci szkodzić. Nic złego że czekasz na właściwą osobe, fakt może ona nigdy się nie pojawić ale czy w takim razie brać co popadnie i stracić do siebie szacunek? Ja zawsze mówie że jak nie na tym świecie to na drugim znajde tą wybraną osobe smile

His body is made out of swords, His blood is of iron and his heart of glass, He survived through countless battles, Not even once retreating, Not even once being understood, He was always alone, Intoxicated with victory in a hill of swords, Thus, his life has no meaning, That body was certainly made out of swords

12

Odp: ja wysiadam z tego swiata...

Widzę, że kolega Revenn jest człowiekiem ducha, niż ciała.
Interesujące - szkoda, że tak mało jest takich osób.

Po co myśleć o drugim świecie, skoro można zmieniać i kształtować ten wink

Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel.
Cel ten to Ojczyna, dla której chcemy żyć i pracować.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » ja wysiadam z tego swiata...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018