netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

rozstanie z facetem a koniec swiata

61 odpowiedzi8 670 wyświetleńzałożony przez milcia89, 11.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » rozstanie z facetem a koniec swiata

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 62 ]

1

Temat: rozstanie z facetem a koniec swiata

ja tak mysle , bo nie potrafie sobie poradzic z rozstaniem, bylismy ze soba 5 lat,rozstalismy sie 6 msc temu,mieszkalismy razem... potem po mega klotni on wyrzucil mnie z mieszkania, najpierw nie nawidzilam go za to jak mnie potraktowal.po tylu latach. on ma rodzine koleszkow,zycie mu sie uklada jest usmiechniety... a ja mieszkam sama na stancji i wracam do pustego mieszkania co powoduje tylko łzy jak juz wchodze do windy i wiem ze bede tam wracac:(czuje olbrzymia pustke,znajomi maja swoje zycie nie maja czasu ...zreszta to jemu poswiecalam czas, teraz wiem ze to blad bo zostalam sama jak palec:( ale najwiekszym problemem jest to ze razem pracujemy co 2 dzien i widujemy sie ciagle i nienawisc przeszla i znowu zatesknilam za nim, zaczelismy rozmawiac ,zaczal odwozic mnie do domu a ja nalegalam zeby wszedl ,pisalam az w koncu on zgodzil sie zebysmy sprobpowali naprawic nasz zwiazek , ale potem za kilka dni znowu mnie olewal, powiedzial ze sie nie zmienie ze ja go namowilam do tego powrotu,ze nic z tego nie bedzie, ze wszyscy mu odradzaja powotu, boli jak cholera bo ja go kocham (a moze tak bardzo nie chce byc sama ze tak sie ponizam)potem znowu w pracy i sms i znowu kosz że 2 razy sie nie wchodzi do tej samej rzeki:(i ze on ma wyjebane na nasz zwiazek ,wiem ze nie szanuje sie tym co robie bo to on powinien zabiegac ale to mnie tak boli czuje sie tak samotna ,nie mam po co zyc , nie mam po co gotowac ,sprzatac ,czuje sie jak taka co tylko sie uzala nad soba ale to silniejsze ode mnie , doradcie co mam robic zeby zapomiec , zeby zaczac cieszyc sie zyciem bo w tej chwili jestem na skraju zalamania, nawet nie mam z kim wyjsc na kawe, z kim moznaby bylo pogadac zeby nie myslec, wyjs do kina :(tylko tkwie w tej agoni i nie potrafie wyjsc z niej , w pracy robie dobra mine do zlej gry, bo powiedza o dalej sie uzalasz nad soba wez sie w garsc,,,,ale tak to latwo powiedziec , naprawde bym chciala:(

2

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

Wyrzucil Cie z mieszkania i ponizyl daj sobie z Nim spokoj.

3

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

zerwal ze mna w lipcu, zerwal dla innej. Bylismy zareczeni bylismy najlepszymi przyjaciolmi, kochankami, uwielbialismy spedzac ze soba czas... ach! Bład to ja najwidoczniej uwielbiałam. zrewal ze mna z dnia na dzien postawil pod faktem dokonanym, blagalam go o powrot , blagalam ja by odpuscila i nic. Zbłazniłam sie, dzis mnie nienawidzi i jest z nia szczesliwy.  A ja wciaz płacze

4

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

czemu facetom przychodzi tak latwo zapomienie o kims kogo "niby"kochali ,a kobiety cierpia ,zadreczaja sie....najlatwiej powiedziec komus zapomnij daj sobie spokoj ale czasami nie da rady i  probuje sie za wszelka cene nawet kosztem wyglupienia sie , czy my kobiety kochamy mocniej , prawdziej? ze tak cierpimy.czas leczy rany a u mnie minelo juz pol roku i nic lepiej:(jak znalezc sile????

5

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

nie lubie atakowania rodzaju męskiego w ten sposób i będe każdej zwracał uwagę. każdemu kto przestaje kochać jest łatwiej. to nie jest na niby, tylko jemu uczucie wyparowało, więc on nie musi niczego zapominać. jak kobiecie wyparują uczucia to ma tak samo. nie obarczac wszystkim inną płeć, bo to żałosne. a rad nie ma na to, tylko czas i uwazanie siebie za kogos wartosciowego, kto przyciąga innych. a jesli nie, to robic tak, by tak sie stało. udręczanie sie i przypominanie o kims, kto nas rani jest głupie. jesli wiesz, ze Ty bys kogos nie zostawiła tzn ze jestes lepsza. po co bys z kims gorszym od siebie samej? aaa tak, by nie byc samotną. bo nie wiesz, czy w przyszlosci stworzysz z kimkolwiek podobną historię itd. nie, stworzysz lepszą, tylko uznaj go za pomylke życiową, a siebie za kogos najlepszego na swiecie, kto zasługuje na dobre rzeczy.

6

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

ja sily nie mam i nie mialam. Wylam nocami i dniami, dzis juz nie wyje troche płacze, gdyz jednak to boli, bo on juz zapomnial, pokochal inna ( ladna, zgrabna, wysoka, pracowita, mila, majetna) A boli podwójnie, gdy dowiedziałam sie ze jego rodzina jest za nia. I bzdura jest, ze czas leczy rany! to nie czas to ludzie lecza rany.

7

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

thepass, jej to bez sensu. Napisales to tak jakbys sam kogos zostawi.

8

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

słucham? nawet w zyciu nikogo nie zostawiłem, ale wiem jak to działa.

9

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata
thepass napisał/a:

nie lubie atakowania rodzaju męskiego w ten sposób i będe każdej zwracał uwagę. każdemu kto przestaje kochać jest łatwiej. to nie jest na niby, tylko jemu uczucie wyparowało, więc on nie musi niczego zapominać. jak kobiecie wyparują uczucia to ma tak samo. nie obarczac wszystkim inną płeć, bo to żałosne. a rad nie ma na to, tylko czas i uwazanie siebie za kogos wartosciowego, kto przyciąga innych. a jesli nie, to robic tak, by tak sie stało. udręczanie sie i przypominanie o kims, kto nas rani jest głupie. jesli wiesz, ze Ty bys kogos nie zostawiła tzn ze jestes lepsza. po co bys z kims gorszym od siebie samej? aaa tak, by nie byc samotną. bo nie wiesz, czy w przyszlosci stworzysz z kimkolwiek podobną historię itd. nie, stworzysz lepszą, tylko uznaj go za pomylke życiową, a siebie za kogos najlepszego na swiecie, kto zasługuje na dobre rzeczy.

wybacz ze odebrales to jako atak na wasza płeć , ale naczytalam sie sporo watkow i wniosek sie sam nasuwa ze facetom jakos duzo latwiej przychodza rozstania....wiadomo ze łatwiej jest komus kto chcial tego a niz osobie ktora liczyła na cudowna przyszlosc puki nagle banka nie prysła...ciezko dojsc do siebie i widziec + swojego zycia i tak jak pieknie napisales  "uwazac sie za kogos wartosciowego"powiem ci ze moja samoocena spadla do 10% ,dlatego ze on mnie nie chce... moze to ci sie wyda dziwne badz glupie ale tak jest, bo jak ktos dawal z siebie wszystko co najlepsze miał i jest gotow wybaczyc sporo... a ta druga osoba nie chce mimo wszystko tego to czlowiek czuje sie jak zero , niestety:(

10

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

Ja takze wiem jak to działa. Nie kazdy potrafi sie komus poswiecic, a wlasnie ja poswiecilam sie mu w calosci i nie da sie uwazac kogos za pomylke, bo pomyłką nie był smile chcialaby tak uwazac, lecz jak mam to zrobic. On = moje zycie, dogadywalam sie z nim i bylo mi dobrze

11

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata
milcia89 napisał/a:
thepass napisał/a:

nie lubie atakowania rodzaju męskiego w ten sposób i będe każdej zwracał uwagę. każdemu kto przestaje kochać jest łatwiej. to nie jest na niby, tylko jemu uczucie wyparowało, więc on nie musi niczego zapominać. jak kobiecie wyparują uczucia to ma tak samo. nie obarczac wszystkim inną płeć, bo to żałosne. a rad nie ma na to, tylko czas i uwazanie siebie za kogos wartosciowego, kto przyciąga innych. a jesli nie, to robic tak, by tak sie stało. udręczanie sie i przypominanie o kims, kto nas rani jest głupie. jesli wiesz, ze Ty bys kogos nie zostawiła tzn ze jestes lepsza. po co bys z kims gorszym od siebie samej? aaa tak, by nie byc samotną. bo nie wiesz, czy w przyszlosci stworzysz z kimkolwiek podobną historię itd. nie, stworzysz lepszą, tylko uznaj go za pomylke życiową, a siebie za kogos najlepszego na swiecie, kto zasługuje na dobre rzeczy.

wybacz ze odebrales to jako atak na wasza płeć , ale naczytalam sie sporo watkow i wniosek sie sam nasuwa ze facetom jakos duzo latwiej przychodza rozstania....wiadomo ze łatwiej jest komus kto chcial tego a niz osobie ktora liczyła na cudowna przyszlosc puki nagle banka nie prysła...ciezko dojsc do siebie i widziec + swojego zycia i tak jak pieknie napisales  "uwazac sie za kogos wartosciowego"powiem ci ze moja samoocena spadla do 10% ,dlatego ze on mnie nie chce... moze to ci sie wyda dziwne badz glupie ale tak jest, bo jak ktos dawal z siebie wszystko co najlepsze miał i jest gotow wybaczyc sporo... a ta druga osoba nie chce mimo wszystko tego to czlowiek czuje sie jak zero , niestety:(

Dokładnie, moja samoocena rozniez spadla, Pozniej spadla ponownie i jeszcze wiecej a stało sie  to kiedy blagalam go o rozmowe a on wykrzyczał, ze nie bedzie ze mna rozmawial i do mnie nie wroci bo sie do niczego nie nadaje

12 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-11 22:29:02)

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

ale ja tak samo miałem, dlatego wiem o czym piszesz i wiem, że to głupota na dluzsza mete, kiedy samej nie zmienisz myslenia (czas gra role, tylko jedni szybciej zmieniaja myslenie O SOBIE, a drudzy wolniej - niektorzy czuja sie tak malo odpowiedzialni za swoj los, ze znowu czekają aż ktos inny ich pocieszy i potem maja zwiazek "plasterek" w ktorym leczą dawne rany i napełniają zbiornik milosci i dowartosciowania nim. on sie szybko konczy, czym sie znowu rani, ale tym razem drugą osobę). po porzuceniu nagle wszystkie nadzieje padły i nagle wszystkie komplementy w naszą stronę uznajemy za nieprawdziwe. czemu? bo przeciez wszystko było "na niby". jesli obiekt naszego zainteresowania mowi JESTEŚ WSPANIAŁY, to tak jest? nieeeee to JA uwazam ze jestem WSPANIAŁY/A dlatego czuje sie dobrze ze sobą. ludzie nie moga zmieniac nam opinii o sobie.

czytasz wątki na forum kobiecym, to jak myslisz, jakie będą teksty? jak tu męskich wątków jest moze 5 na 100 kobiecych. czytasz jak mezczyzni zostali skrzywdzeni? to jest to samo, tylko po prostu z nimi nie rozmawiasz (z tymi tez porzuconymi, zdradzonymi, dołującymi sie i walczącymi). ludzie widza wszystko ladnie, dopoki jest im dobrze i wygodnie. pozniej konczą i niestety ten ktory "jeszcze chce" cierpi i sie obwinia. tak nie moze byc, ale tak jest. bo sami sobie zafundowalismy zmiane myslenia o sobie. czas wrocic do normalnosci i znow byc sobą. tym kims kto nie potrzebuje zwiazku, by byc szczesliwym.

zbojnicka napisał/a:

Ja takze wiem jak to działa. Nie kazdy potrafi sie komus poswiecic, a wlasnie ja poswiecilam sie mu w calosci i nie da sie uwazac kogos za pomylke, bo pomyłką nie był smile chcialaby tak uwazac, lecz jak mam to zrobic. On = moje zycie, dogadywalam sie z nim i bylo mi dobrze

On = moje zycie.
to jest błąd UZALEŻNIAJĄCY. mysle, ze 90% zwiazkow przez to cierpi, przynajmniej czytając tutaj.
facet jesli robi w "wasz" sposób to go zostawiacie i nie jest atrakcyjny. bo caly swiat kreci sie wokol kobietki, malej, slabej kobietki.
i szukacie pozniej facetów, ktorzy maja swoj swiat i wy do niego DOŁĄCZYCIE. pozniej robicie z siebie taki bluszcz, kochacie za bardzo, za duzo dajecie od siebie tracąc w ogole wszystkie zmysły (bo wszystko jest tak idealnie) i facet ucieka. wszystko z umiarem. i jesli w wieku 40 lat nie umiesz oddzielic swojego zycia od partnera to coz. bedziesz cierpiec.

13

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

to jest najgorsze oddanie sie komus w calosci , naczytalam sie pelno postow  i porad(jakos to mi pomaga) i wiem ze kobieta musi miec procz siebie tez swoje zycie , zeby facet byl dodatkiem do zycia a nie koniecznoscia,,bo wtedy czlowiek sie budzi z rekna w nocniku sam jak palec, bez znajomych bez swoich zajec itd i wiem ze w kolejnym zwiazku juz podeszlabym z wiekszym dystansem do tego,ale najpierw musze sie wyleczyc i przecierpiec to co przezywam i z czym nie daje sobie rady ....moze tak mialo byc , staram sie wyciagnac z tej sytuaci jakies pozytywy ale nie widze:(

14

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

pozytywem jest to, ze popelnilas blad i mozesz go naprawic - ale juz nie w tym związku.
następnym tez nie, bo zmiany w głowie nie utrwalają się wtedy kiedy sobie to powiemy, tylko wtedy jak zmienimy nasze zycie.
jak nie umiemy, to trzeba skierowac sie do pomocy z zewnątrz.

15

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

thepass wydaje mi sie ze bardzo madrze piszesz,tylko powiedz mi jak po takim czyms wrocic do normalnosci? jak te serce polamane na mikrokawaleczki podmiecione na szufelke i wyrzucone do smietnika skleic i zyc normalnie?jak zapomiec....kiedy boli jak cholera

16

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

ech...  sama nie wiem, chyba trzeba sie rozczulac nic mi wiecej nie pozostalo, Ja juz kochac nie potrafie. a co ja moge w wieku 40 lat? wszystko co atrakcyjne zniknelo

17

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

im dłużej żyjesz w sposób jaki żyjesz, tym gorzej jest cokolwiek zmienic (dlatego bardzo dziwie sie zbojnicce).
tu wciaz nie chodzi o zapomnienie o kims, tylko zmiane sposobu myslenia.
ja kiedys (sam to wymyslilem, nie mialem np komputera) spisywalem swoja historie na kartce, pozniej czytalem i analizowałem jak ksiazke.
wypisalem sobie bilans zwiazku, dobre rzeczy, złe. nie ma zwiazkow ktorych jest wszystko dobrze.
wypisalem plusy, minusy i skupilem sie na tym czy te plusy sa naprawde takie pociągające? czy naprawde sam nie potrafie sobie dostarczyć tych plusów?czy każdy inny człowiek nie moze mi tego dać? np potrzebuje przytulenia co noc. o kurde, przeciez tak moze zrobic mi kazdy czlowiek, to nie jest nic wyjątkowego!
i teraz minusy: pije, zrzędliwy, nie szanuje, wyzywa od głupich, nie pozwala mi na wyjscia do kolezanek, podporządkowuje mnie.
UWAGA - inny nie musi taki byc! moze byc dla mnie przyjemniejszy i nie bedzie mną sterował!

i teraz moje plusy i to co ja moge dac, a czego nie dostawałem
np ze nawet jak milosc oslabnie, to bedziemy sie przyjaznic i bedzie to do konca zycia. nie będe szukał nowych znajomosci i myslal o nich w kategorii zwiazku, lub pożądania. wszystkie te mysli będe odganiał, a znajomosci z ktorych mogło by cos wyniknac - konczył.
moge zrobic wiele, wiele poswiecic, moge sie opiekowac, moge byc wtedy gdy partner bedzie miał problem, gdy sam wpadnie w depresje. czy druga strona zrobiłaby to samo? NIE. dlatego jestem kims lepszym.
i tak wypisuje moje zalety, a takze to co chce poprawic.
moje marzenia! czy z tym człowiekiem spełnie marzenia? czy on bedzie ze mna w tym trwał? czy widzimy się za 10 lat  z tymi marzeniami razem?

moje wady.
i tu słaby moment, bo cos co musimy w sobie eliminowac.
i nie lecząc sie partnerem i ze on nam pomoze te wady zamknac, a to ze bedziemy jakos nad soba pracowac.
wada - obżarstwo np.
i teraz praca nad sobą, by to wyeliminowac. piszemy jak rozwiazac.
jesli nie znamy rozwiązania - pytamy innych, ale PODEJMUJEMY DZIAŁANIE.

nie ma wteyd miejsca na rozmyslanie i dołowanie sie...
poza tym dążenie do niezaleznosci, by nie zawisnąć na partnerze. czyli pozniej gdy nas zostawi (nawet umrze, bedzie miał wypadek i straci np nogi) bedziemy mogli sami stanac na nogi i dac mu te nogi, a nie odejsc.

do dzieła.

18

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

On = moje zycie.
to jest błąd UZALEŻNIAJĄCY. mysle, ze 90% zwiazkow przez to cierpi, przynajmniej czytając tutaj.
facet jesli robi w "wasz" sposób to go zostawiacie i nie jest atrakcyjny. bo caly swiat kreci sie wokol kobietki, malej, slabej kobietki.
i szukacie pozniej facetów, ktorzy maja swoj swiat i wy do niego DOŁĄCZYCIE. pozniej robicie z siebie taki bluszcz, kochacie za bardzo, za duzo dajecie od siebie tracąc w ogole wszystkie zmysły (bo wszystko jest tak idealnie) i facet ucieka. wszystko z umiarem. i jesli w wieku 40 lat nie umiesz oddzielic swojego zycia od partnera to coz. bedziesz cierpiec



jak napisales kobieta bluszcz to chyba ja mialam z tym problem ...dostawalam furii jak cos nie bylo po mojej mysli jak chodzil do kolegow i nie wracal o umowionej porze, jak robilam mu obiadki i czekalam a on mial swoje sprawy do zalatwienia , wsciekalam sie , a on i tak tego nie docenial,chcialalm zeby bylo idealnie . teraz widze ze przesadzalam i nie potrzebnie robilam jazdy ale juz za pozno ...on mowi ze sie nie zmienie jak probowalam  naprawic kontakt . ja mam25 lat i mysle ze juz nic dobrego mnie nie spotka sad

19 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-11 22:59:21)

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

tzn to jest typowy schemat, bo teraz bardzo wiele LUDZI jest słabych, ale kobiet więcej bo kobiety z reguły są słabe (mezczyzni slabi w ogole w zwiazki nie wchodzą, więc pomyslcie o nich).
niestety ogolnei tak sie dzieje przez złe wychowanie. duzo chocob psychicznych, nałogów, patologii w domu, braku pieniedzy, perspektyw, kłótni. rodzice źle uczą miłości.
tak to sie ciągnie, ale da sie przełamać schemat! trzeba po prostu siebie i innych zrozumiec.
na kazdego czeka cos dobrego, ale nie wtedy gdy nic sie nie robi...
a 25 lat piekny wiek, najlepszy. ale nie kiedy sie płacze w domu, bo cale zycie podporządkowuje jednej osobie i tym by byc kochaną. no nie, lepiej jest dawac milosc, szczescie. rozdawac innym siebie. nie oczekiwac i nie robic z tego sensu zycia.
to sie nazywa dojrzalosc. z reguly jednak ludzie dochodzą do dojrzalosci pozno i najpierw muszą się sparzyc wielokrotnie i musza tez przyjac pomoc z zewnatrz, chocby z tego forum.
niestety jedna sprawa - czytac tekst, to tez nie słuchac drugiego człowieka. tekst słabiej dociera, ale mozemy za to go czytac wielokrotnie.

i to nie jest tak, ze on nie doceniał, tylko co za duzo to niezdrowo. jesli ktos czegos chce to mu to dajesz, a nie wpychasz mu to wszystko, gdy w ogole on tego nie potrzebuje. daj mu wolnosc, bo to jego styl zycia, jego marzenia itd. jesli nie robi po Twojemu a Ty sie zloscic tzn ze nie akceptujesz go. to nie jest milosc wtedy.

nie akceptujesz siebie - nie zaakceptujesz kogos.
nie kochasz siebie - nie pokochasz prawdziwie kogos.
nie rozumiesz siebie - nie zrozumiesz kogos.

i jak mowie. jedni to zaczynaja rozumiec w wieku 20 lat, drudzy do konca zycia nie potrafią i sie męczą na tym swiecie.

20

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

czy ty thepass jestes jakims terapeuta?:) jakos tak piszesz o tym wszystkim madrze  ze czytajac twoje posty  nabieram wiary ze moze sie ulozy.....tylko w moim przypadku ciagle zyje nadzieja , tzn jak kazalam mu powiedziec konkretnie czy mam sie od niego odczepic raz na zawsze i nie zawacac mu tylka to odpowiada ze nie chcial by tego i tak zyje nadzieja ze moze jednak mnie znowu zechce. i wtedy jak mnie olewa cierpie bardziej

21 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-11 22:57:36)

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

nie, nie jestem terapeutą. chyba, ze chodzi o związki to tak, przyciągam problemowe kobiety, ktore sie mną leczą. jak sie dowartosciowują to zostawiają big_smile ale no to moja wina oczywiscie, bo pokazuje sie w taki sposób smile

ludzie po rozstaniach nie dają nam konkretnych odpowiedzi z różnych powodów
- by bardziej nie ranic 2 strony (sami poczuwają się do winy, że im "wyparowało")
- są za słabi, by sobie spojrzec w oczy a i lub tego nie dostrzegają
- chcą mieć koło zapasowe, jakby w dalszym zyciu im nie wyszło

22

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

bardzo mozliwe ze to z domu....matka nigdy nie powiedziala ze mnie kocha i mam z nia slaby kontakt , rozwiedli sie zojcem jak mialam 10 lat i wiecznie byly klotnie , ojciec znalazl inna i sie wyprowadzil, przyjezdzal oczywiscie dzwonil ale brakowalo mi go bardzo , moze dlatego potrzebuje  czuc sie kochana:( i dlatego chce zeby bylo tak idealnie co jest moja zmora, niby 25 przepiekny wiek a tak sie zastanowie co ja osiagnelam przez te moje zycie , nic totalnie... tylko porazka za porazka , nie umiem czerpac z zycia dobroci i szczescia bez drugiej osoby:(przytlacza ,mnie to

23

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

no widzisz. problemem jest to, że nie dostalas milosci od rodzicow.
nie zdziwiłbym się też jakbys szukała faceta, ktory poprowadzi Cie przez zycie i pokaże jak nalezy to robic (czyli troche rola ojca).

24

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata
thepass napisał/a:

nie, nie jestem terapeutą. chyba, ze chodzi o związki to tak, przyciągam problemowe kobiety, ktore sie mną leczą. jak sie dowartosciowują to zostawiają big_smile ale no to moja wina oczywiscie, bo pokazuje sie w taki sposób smile

ludzie po rozstaniach nie dają nam konkretnych odpowiedzi z różnych powodów
- by bardziej nie ranic 2 strony (sami poczuwają się do winy, że im "wyparowało")
- są za słabi, by sobie spojrzec w oczy a i lub tego nie dostrzegają
- chcą mieć koło zapasowe, jakby w dalszym zyciu im nie wyszło

a moze nadal mnie kocha i sie wacha....?

25

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

jak ktos kocha to sie nie waha. nie, nie zrobie Ci nadziei.

26

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata
thepass napisał/a:

no widzisz. problemem jest to, że nie dostalas milosci od rodzicow.
nie zdziwiłbym się też jakbys szukała faceta, ktory poprowadzi Cie przez zycie i pokaże jak nalezy to robic (czyli troche rola ojca).

powiem ci nawet ze moj pierwszy zwiazek powazny byl z duzo starszy facetem  ,,, przy nim czulam sie bezpiecznie..

27

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

szkoda ze nie zrobisz mi nadziei,tez mi sie tak wydaje ze jak komus zalezy to sie nie waha:(ale moze widzi ze ja za nim latam jak "pies" i wie ze i tak polece kiedy zawola:( nie wiem moze powinnam udac sie do jakiegos psychologa  ktory mi pomoze odnalezc szczescie bez faceta sad nie wiem co robic najgozej ze czuje sie samotna:(

28

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

no i psycholog powie Ci to co ja. jestes samotna, to albo zaczniesz sie cieszyc samotnością, albo to zmienisz. a wiesz jak? chocby mając kolegów. niekoniecznie umawiajac sie na randki. jesli oczywiscie kolezanki to za mało. jakas zmiana pracy, studia, nauka, kursy. czlowiek musi sie rozwijac, by byc szczesliwym.
mozna isc tez na terapie (nikt o tym nie musi wiedziec i nie jest to nic uwłaczającego dla normalnego człowieka), mozna brac leki wspomagające (ale nie polecam, bo slabi ludzie szybko wpadaja w uzaleznienia).
jest tyyyyle mozliwosci, by nie myslec wciaz o byłym/byłej.

nic nie da, ze bedziesz sobie z nim grać, że mu cos pokazesz, ze nie latasz za nim itd.
ale oczywiscie, jesli chce sie odzyskać byłego partnera to trzeba zrobic tylko 1 rzecz:
- odciąć się doszczętnie dziekując za miłe i złe chwile i powiedziec, ze to koniec, ze nie ma powrotu juz (+ konsekwencja)

co nam daje takie postawienie sprawy? jesli sama w to uwierzysz, to bedziesz wolna emocjonalnie (niezalezna).
jesli nie uwierzysz, a odetniesz sie na 100% to jest minimalna szansa, że druga osoba zatęskni.
i wiesz co kiedy zatęskni? masz wreszcie wybór.
jak nagle zaczniesz sie cieszyc, ze chce wrocic i wracacie do siebie, to to szczescie bedzie na krotko i znowu sie rozpadnie.
jesli zaczniesz miec wymagania (bo Ty chcesz byc szczęśliwa, a nie kochać i być kochaną) to jest szansa na dluzszy zwiazek.
najczesciej jednak to jest tylko gadanie, bo ludzie nie chcą sie zmieniac (i nie widzą w sobie problemu), więc w kolejnym zwiazku popełniają te same błędy. i znowu przytłaczanie i znowu kłótnie o dupe maryny i znowu uzaleznienie.

29

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

kazdy mowi" wyjdz do ludzi "tylko co mam wyjsc na ulice i zaczepiac kazdego ... a moze pojdziesz ze mna do kina. to nie takie latwe.

odciecie sie doszczetnie od mojego bylego nie jest takie proste bo pracujemy razem a ja na pewno nie zmienie pracy bo wiem ze nie znajde lepszej ....a z drugiej strony balabym sie ze jak mu to przedtawie tak jak napisales to on powie  ok "to narazie,trzymaj sie" wtedy by mi chyba serce peklo bo wiedzialabym ze nie ma nadziei  , czuje ze sie ponizam z tym wszystkim strasznie , jakbym prosila o litosc kogos kto sam nie wie czego chce:(ale nie potrafie narazie zmienic myslenia:(

30 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2014-04-11 23:42:43)

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

Kobito, przestań wzdychać za czymś CO NIE ISTNIEJE. Twój były związał się z kimś innym, ruszył do przodu, a Ty ciągle rozpamiętujesz. Związki rozwalają się najczęściej nie dlatego, że jedna strona jest be a druga cacy, ale ze względu na niezbieżność charakterów i przyszłościowych celów, więc nie dołuj się, że on wybrał kogoś lepszego od Ciebie, bo to bzdura. Nie lepszego, ale pewnie lepiej dopasowanego, taka jest prawda.

Ogarnij się, wyjdź do ludzi i zacznij zwracać uwagę na innych facetów. Bo nie ma nadziei, trza samej ruszyć naprzód. Na przykład, patrząc na jakiś portal randkowy.

31

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata
thepass napisał/a:

jesli zaczniesz miec wymagania (bo Ty chcesz byc szczęśliwa, a nie kochać i być kochaną) to jest szansa na dluzszy zwiazek.

co masz na mysli ze zaczne miec wymagania, tak sobie pomyslalam ze jakbysmy wrocili do siebie to wydaje mi sie ze balabym sie zwrocic mu uwage na cokolwiek zeby nie zrezygnowal ze mnie:(a to tez nie zycie

32

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

sama rozumiesz, że sie nie nadajesz do związku z nim. strach przed porzuceniem i oszukiwanie samej siebie. godzisz się na wszystko, byle nie być samą. to nie jest jasne okreslenie oczekiwan, realizacja potrzeb. oszukujesz wtedy i siebie i jego.

33

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

niby to wszystko wiem ale jak tylko go zobacze to lgnę do niego  jak mucha do lepu....myslisz ze tu chodzi tylko o to zeby nie byc samej...ja juz sama nie wiem ....ale wiem ze brakuje mi tych dobrych chwil.... czytajac te wszystkie watki czlowiek zupelnie powatpiewa w cos takiego jak prawdziwa milosc na zawsze forever....znasz jakas pare gdzie sa ze soba dlugo i sa szczesliewi ....?

34

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

podnieść głowę. wypnij cycki :-) a potem? zaszalej. idź na zakupy, kup sobie fajny ciuch. wyjdź z koleżanką na piwo. płaczesz bo zostawił cię dla innej to mu pokaż. co? że sobie razisz, i że ma czego żałować :-P to działa :-D

35

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

Bycie samą, z szansą na znalezienie spełnionej miłości, jest LEPSZE niż bezproduktywne dołowanie się na temat byłego.

36

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

myslisz ze jest cos takiego jak SPELNIONA MILOSC? skoro z dnia na dzien ktos kto mowil ze cie kocha postepuje z toba jak z zabawka i ma cie gdzies

37 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-12 00:01:23)

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata
milcia89 napisał/a:

niby to wszystko wiem ale jak tylko go zobacze to lgnę do niego  jak mucha do lepu....myslisz ze tu chodzi tylko o to zeby nie byc samej...ja juz sama nie wiem ....ale wiem ze brakuje mi tych dobrych chwil.... czytajac te wszystkie watki czlowiek zupelnie powatpiewa w cos takiego jak prawdziwa milosc na zawsze forever....znasz jakas pare gdzie sa ze soba dlugo i sa szczesliewi ....?

znam, ale ci ludzie akceptują pewne stany w milosci, są elastyczni, odpowiedzialni i nie są egoistami. umieja tez komunikowac sie w zwiazku. mowic od razu co jest złe, co nalezy zmieniac, a co dobre i pielęgnować. nie oczekuja domysłów i nie czekaja, az cos sie samo "naprawi" (pozniej zwalając na niedopasowanie).
oczywiscie sa tez zdrowi psychicznie.
kazdy krok w zyciu dyskutują z partnerem - nie atakując.
dzieki temu nie zmienia sie oczekiwan w trakcie zwiazku i dlatego nie znajduje sie kogos "lepszego".
bo w koncu kazdy człowiek jest w czyms lepszy od drugiego.
jest love forever, tylko ludzie sie do tego love nie nadają. Ty tez nie smile
nie chciałbym miec partnerki, ktora wrzeszczy o nic i mowi, ze jej nie doceniam, nie mowie ze kocham, nie prawie komplementów itd (tzn robie to, ale wtedy kiedy ja chce, a nie poprzez wymuszenie).
takie robienie problemu z niczego.

38

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

może wyjdź do ludzi wiem że po rozstaniu ta myśl przychodzi do głowy ostatnia ale to najlepsze co teraz możesz dla siebie zrobić
pozdrawiam big_smile

39

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata
thepass napisał/a:

jest love forever, tylko ludzie sie do tego love nie nadają. Ty tez nie smile
nie chciałbym miec partnerki, ktora wrzeszczy o nic i mowi, ze jej nie doceniam, nie mowie ze kocham, nie prawie komplementów itd (tzn robie to, ale wtedy kiedy ja chce, a nie poprzez wymuszenie).
takie robienie problemu z niczego.

teraz to wiem ze duzo rzeczy wymuszalam na nim ,duzo zobaczylam a wczesniej bylam slepa... tylko dopiero teraz mi to powiedzial , sztuka w zwiazku jest tez rozmowa z partnerem a u nas tego zabraklo i siedzialo w srodku az w koncu explodowalo.... zaluje teraz  a le nic na to nie poradze ...

40

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

dlatego on też nie jest bez win(winy). tak to jest zawsze. najgorzej jest nie umieć sie komunikować, ale da sie tego nauczyc.

41

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

niestety tak już jest

42

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata
milcia89 napisał/a:
thepass napisał/a:

jest love forever, tylko ludzie sie do tego love nie nadają. Ty tez nie smile
nie chciałbym miec partnerki, ktora wrzeszczy o nic i mowi, ze jej nie doceniam, nie mowie ze kocham, nie prawie komplementów itd (tzn robie to, ale wtedy kiedy ja chce, a nie poprzez wymuszenie).
takie robienie problemu z niczego.

teraz to wiem ze duzo rzeczy wymuszalam na nim ,duzo zobaczylam a wczesniej bylam slepa... tylko dopiero teraz mi to powiedzial , sztuka w zwiazku jest tez rozmowa z partnerem a u nas tego zabraklo i siedzialo w srodku az w koncu explodowalo.... zaluje teraz  a le nic na to nie poradze ...

z po co rpzoatrujesz, czyja wina, kto źle robił? jego twoja, a może rodziny, otoczenia?? TO  NIE  WRÓCI!!!!! szkoda myślenia, czasu i płączu. trudno boli, ale przejdzie. ale nie przy takim nastawieniu!!!

43

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

np ja teraz postepowalabym inaczej , nawet mu o tym powiedzialam ze sie bedzie inaczej, a on stwierdzil ze ja sie nigdy nie zmienie:( a nawet nie chce spobowac...

44

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

więc nie pozostaje Ci nic innego jak zrobić krok przed siebie już wiesz jakie błędy popełniłaś i jesteś mądrzejsza big_smile

45

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

no nie będzie inaczej. zrozum to. nie zmienilas sie. Ty dopiero chcesz sie zmienic. ZA POZNO. juz zdusiłaś to uczucie.
nie ma ludzi, ktorzy sie zmieniają od razu i tylko dlatego, że tak powiesz.
zmieniasz swoje zycie i wtedy Ty sie zmieniasz.
TO KONIEC.
rozumiesz?
to se ne wrati.
czytaj caly temat od początku do konca 100000 razy i przestan dodawac mysli...

46

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata
słoiczek warszawski napisał/a:

więc nie pozostaje Ci nic innego jak zrobić krok przed siebie już wiesz jakie błędy popełniłaś i jesteś mądrzejsza big_smile

dobra ale mega tesknota i bol odrzucenia zostaje mimo wszystko:(

47

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata
thepass napisał/a:

no nie będzie inaczej. zrozum to. nie zmienilas sie. Ty dopiero chcesz sie zmienic. ZA POZNO. juz zdusiłaś to uczucie.
nie ma ludzi, ktorzy sie zmieniają od razu i tylko dlatego, że tak powiesz.
zmieniasz swoje zycie i wtedy Ty sie zmieniasz.
TO KONIEC.
rozumiesz?
to se ne wrati.
czytaj caly temat od początku do konca 100000 razy i przestan dodawac mysli...

wiem ....czytalam juz caly temat ze 3 razy,,,, i jakos mimo wszystko mi lepiej dzieki wam !dziekuje wszystkim za odpowiedz i za kubel zimnej wody szczegolnie tobie tapass  (,masz jakies gg zeby sie kontaktowac? zawsze + jedna osoba wsrrod znajomych:) wiem ze jest i bedzie ciezko , bo sie widujemy w robocie ale mam nadzieje ze chociaz troche otrzezwialam

48

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

mam maila. jak chcesz to pisz.

49

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

ok , dziekuje ci za terapie wstrzasowa:) jutro rano pierwsze co to przeczytam caly temat i z pozytywna energia postaram sie zaczac dzien....jak cos tez mozesz pisac do mnie , w innych dziedzinnach moze doradze bo w sercowych sprawach ewidentnie jestem do bani. bede pisala w tym temacie  czy cos sie zmienilo jak bede miala czas wiec zapraszam do dyskusji jak bedziesz mial ochote. dziekuje jeszcze raz wszystkim i milych snow

50

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

Witam wszystkich po swietach , nie wiem czy ktos tu jeszcze zajrzy ale chcialam napisac co u mnie...jest bez zmian a nawet troche gorzej ...po swietowaniu wielkanocy z rodzina  wlasnie wrocilam do siebie ... i ta pustka mnie dobija,telewizor wyje na maxa byle nie bylo tej cholernej ciszy... ale nie o tym, po ostatniej rozmowie teloficznej z moim eks uslyszalam cos co przebilo mi serce na wylot, natomiast powiedzial mi, ze  on nie czuje zadnych wyrzutow sumienia zwiazanych ze mna i ze nie czuje juz tego do mnie co na poczatku i nic na to nie poradzi:/ze gdyby to uczucie bylo mocne juz dawno bylibysmy z powrotem razem ...czyli niby sie wyjasnilo ,niby bo na drugi dzien wyslalam mu sms(nie moglam wytrzymac) ze nawet nie raczyl mi zyczen wyslac bo po co , dla kogo skoro nic nie czuje do mnie i jestem nikim dla niego ...a on odpisal ze ja wiem i tak wszystko najlepiej i mam mu nie wmawiac. juz nie wiem co mam myslec o tym wszystkim.a na dodatek w czwartek bedziemy sie widziec w pracy;/     bol pojawil sie jeszcze gorszy niz wczesniej po uslyszeniu takich slow od osoby ktora sie kocha tam mocno ze sie znosi takie traktowanie:( musze znalezc sobie jakies zajecie bo zwariuje ...tylko co tu robic samej:/pozdrawiam

51

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

I prawdopodobnie dlatego rozstania też wyglądają w taki sposób, a nie inny, czyli bez głębszych wyjaśnień (serial pt "nie chce cie krzywdzic"). Lepiej milczeć, niz cos mowic. Osobiscie wole uslyszec wszystko, ale jestem mezczyzną.

52

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

co ja mam myslec i robic to nie wiem ...mimo wszystko kusi mnie zeby cokolwiek napisac do niego,  tylko wtedy znow pokaze ze czekam na niego jak piesek a on od 2 dni kompletnie nic nie napisal.moze faktycznie nic juz do mnie czuje, tylko raz mowi tak a chwile wczesniej ze kocha:( podobno narzucanie sie jest duzo gorsze niz cisza ,tak bardzo chcialabym go nienawidziec albo chociaz urwac kontakt zeby sprawdzic czy zateskni ale bedziemy widziec sie w pracy wiec to bez sensu.....boli.

53

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

Ja Ci juz dałem sterte porad. Teraz albo wbijesz sobie to do głowy, albo bedzie boleć tak długo, jak na to pozwolisz.

54

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

wiem ze dales mi rady thepass , ale ja nie moge odciac kontaktu  z nim totalnie, bo razem pracujemy i chcac czy nie widzimy sie  i jakas ta relacja musi byc...... powiem ci ze nawet pospisywałam sobie na kartki twoje rady ,podkreslilam czerwonym markerem i czytam kiedy mam dola lub chwile zalamania , nawet dziala....:) jutro po raz pierwszy bedziemy widziec sie w pracy po swietach,nie odzywalismy sie od niedzieli ...bedzie ciezko i dziwnie wiem to...caly czas mnie to zastanawia jak ktos  bedac w zwiazku 5 lat! gdzie 3 mieszkalismy razem potrafi zapomiec o drugiej osobie ,nie tesknic za nia  i tak łatwo skreslic:(nie potrafie tego zrozumiec....ja cierpie a on wydaje mi sie zyje tak jakbym nigdy nie istniala, smieje sie  , gada beztrosko ze wszystkimi , zartuje...chyba mu dobrze beze mnie:(:(

55

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

Jak sie nie potrzebuje niczego od drugiej osoby, to i sie nie tęskni. Szczegolnie, jak ma sie lepsze zastępstwo (i niekoniecznie musi to byc osoba).
Dlatego pomysl moze o zmianie tej pracy,bo to na pewno nie jest dobra sytuacja dla Ciebie.

56

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

Milciu, oczywiście, że możesz odciąć kontakt z nim.
Jeśli już musicie razem pracować - to warto to uczynić dla samej siebie i dla lepszego samopoczucia, chociaż początkowo nie będzie łatwo.
Przecież nie masz relacji z każdym z kim pracujesz, prawda ?
Są osoby, z którymi w pracy wymienia się cztery słowa dziennie: dzień (1) dobry (2) do (3) widzenia (4).
Widzisz smile ? Tylko cztery słowa.

I proszę, nie rozkminiaj już że on się śmieje i jak mu bez Ciebie i co tam jeszcze - to Ci tylko szkodzi.
Zastanów się, co zrobić z wolnym czasem, który ciągle poświęcasz na rozpamiętywanie i umartwianie się.
Rozumiem, że samej trudno jest coś przedsięwziąć, ale może wobec tego wybierzesz jakieś zadanie, które będzie wymagało Twojego zaangażowania ?
Przygarnij kotka ?
Albo, zrób to co ja, kiedy byłam (za przeproszeniem) w czarnej pupie.
Wolontariat w hospicjum.
Zgłosiłam się tam, bo to była jedyna rzecz, jaką mogłam robić sama.
Kiedy nie mogłam podnieść się z łóżka pogrążona w rozpamiętywaniu - pomagała myśl, że przecież obiecałam, że przyjdę, że tam na mnie czekają.
Czułam w sobie miłość, której kiedyś tam pewien ON nie chciał - pomyślałam, że podaruję ją innym ludziom.
Hospicjum odmieniło moje życie, to wiem na pewno.

Może ten pomysł okaże się być dobrym rozwiązaniem i dla Ciebie Milciu ?

57

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

no wlasnie jak mysle o tym jak napisales thepass ze on znalazl sobie lepsze zastepstwo to czuje ze w takim razie bylam beznadziejna partnerka i nikim  waznym  skoro tak latwo sie pogodzil z tym wszystkim...wiem wiem ,ze nie nie powinnam tak myslec ale samo mi to nachodzi na mysl.nic na to nie poradze
isabello mam kotke:) i tylko ona na mnie czeka w domu ....i to na pewno dlatego zebym ja nakarmila:)jestem fryzjerka z zawodu a on fryzjerem , pracujemy w jednym salonie gdzie w codziennych sytuacjach , na zapleczu , czy zapisujac klientki , czy nawet siedzac na przerwie jest ten kontakt ale sam fakt ze go widze przywołuje wszystkie wspomienia i tesknote:( staram sie o tym nie myslec tylko jak wracam do pustego mieszkania i klade sie to nie umiem myslec o niczym innym, hospicjum odpada , nie na moja psychike , jestem osoba mega wrazliwa za co siebie nie lubie i kazda pierdulke rozkminiam i przezywam nie potrzebnie ...a widok umierajacych ludzi bylby dla mnie okrutny....mysle ze moze zapisze sie na jakis fitnes zawsze to godzinka minie.... szykuje sie majowka , wakacje a ja pewnie bede siedziala w 4 scianach sama z kotem , gdzie od 5 lat zawsze razem spedzalismy wolny czas to tez mnie przygnebia:(

58

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

Milciu, czy możesz mi coś obiecać proszę ?
Że będziesz podejmowała decyzje, działania - myśląc o tym, jak to wpłynie na CIEBIE, a NIE na niego, ok ?
Po prostu, jeśli przyjdzie Ci do głowy jakiś pomysł, jakaś myśl, że może zrobisz to czy tamto - to nie idź dalej i nie myśl: ciekawe jak to na niego wpłynie, ciekawe, czy to coś pomoże, ciekawe, czy on zatęskni ... tylko zmuś się do myślenia: ciekawe co to zmieni w MOIM samopoczuciu, ciekawe co MI to da.
Dobrze ?
Sądzę, że taka myślowa samodyscyplina wink pomoże Ci przejść trudny początek odzwyczajania się od niego.
Chciałabym, żebyś zrozumiała, że teraz to TY jesteś centrum swojego świata, a nie on.

Jeśli masz czarny dół, to wiedz o tym, że w każdej chwili możesz do mnie napisać, albo zadzwonić jeśli będziesz chciała.
Albo zwyczajnie przyjechać smile
My kociarze, trzymamy się razem smile

59

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

postaram sie obiecac , ale jednak przez te lata wiecznie myslalam o nim a nie o sobie i teraz  zmiana myslenia mi nie wychodzi zbytnio...dziekuje za propozycje izabello i za to ze jestes dobrym czlowieczkiem bo nie watpie w to , rozumiem ze tez masz kocurka , fajne stworzonka choc moje trafilo sie wredne troche:)

60

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

Też miałam chłopaka mówił ze mnie kocha poźniej nam sie
nie ukladalo zaczol mi wmawiac ze ja go do wszystkiego
przymuszalam to nie prawda zradzil mnie i oszukał i czy
jest sens się na nim odegrac żeby tak samo cierpial

61

Odp: rozstanie z facetem a koniec swiata

Też miałam chłopaka mówił ze mnie kocha poźniej nam sie
nie ukladalo zaczol mi wmawiac ze ja go do wszystkiego
przymuszalam to nie prawda zradzil mnie i oszukał i czy
jest sens się na nim odegrac żeby tak samo cierpial

Posty [ 62 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » rozstanie z facetem a koniec swiata

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026