Witam!Ten post nie jest o mnie,lecz o mojej siostrze.Rozstala sie ze swoim "narzeczonym" po 7 latach i maja razem dziecko roczne.poroznili sie przez pieniadze,byl to chory i toksyczny zwiazek.Ona sie starala jak mogla,chciala jak najlepiej,on tylko pieniadze odkladanie itp Nie mieli on wspolnych pieniedzy wszystko na pol,zakupy,pieluchy
sprzedlal jej samochod ktory okazal sie wrakiem i nie ma sie jak poruszac...przeprowadzila sie do mnie z mala,ale dalej jest smutna a ja na to nie moge patrzec i bardzo chcialabym zeby sobie ulozyla zycie i byla szczesliwa.Na dodatek mieszkamy wszyscy za granica i z cala moja rodzina.Nic nam sie nie uklada...
Podobne tematy
Cóż, to jest życie Twojej siostry i ona sama musi sobie je poukładać. Ty nie zrobisz tego za nią. Możesz jedynie być przy niej i wspierać w trudnych chwilach. Jeśli jej związek był toksycznym, to dobrze że się rozstali. Kto wie, może gdy odpoczną od siebie, to zrozumieją co było nie tak i jeszcze jakoś dojdą do porozumienia.
musisz porozmawiać z siostrą pierwsze co musi zrobić to założyć ojcu dziecka alimenty przecież on musi też poczuć się do odpowiedzialności