netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

61 odpowiedzi13 969 wyświetleńzałożony przez BabaOsiadła, 02.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 62 ]

1

Temat: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Wątek skierowany TYLKO do posiadaczy konta na FB. Osoby, które zechcą podzielić się informacją, dlaczego konta NIE MAJĄ, proszone są uczynić to gdzieś indziej wink

Przeczytałam niedawno artykuł o Facebooku w jednej z babskich gazetek i dowiedziałam się, że użytkownicy tego portalu:
-nie mają własnego życia i dlatego żyją cudzym
-uważają swoje życie za nudne, dlatego kłamią (wstawiają nieprawdziwe informacje o podróżach, zarobkach, liczbie zleceń, podbojach miłosnych, weekendowych szaleństwach, itd.)
-retuszują zdjęcia, by wyglądać atrakcyjniej
-gdy przez parę minut nikt nie polubi tego, co zamieścili, czują się zlekceważeni i odtrąceni
-śledzą swoich byłych
-chwalą się czym tylko się da
-maniakalnie porównują i zazdroszczą, np. Weronice wczasów w Egipcie, Zosi przystojnego męża, a Małgorzacie i Tomkowi uzdolnionego dziecka, po czym wpadają w kompleksy, że na tle znajomych wypadają blado
-gdy mają wolny wieczór wolą pogadać z przyjaciółmi na FB, niż wpaść do nich na piwo
-toczą boje dotyczące liczby znajomych, kto ma najwięcej - wygrywa...

Na pewno zaraz napiszecie: "Nie, ja tak nie robię, fejsa mam tylko po to, by móc komunikować się za darmo ze znajomymi!" Ale jak się tak głębiej zastanowicie, spojrzycie na siebie z przymrużeniem oka, a może i szczyptą krytycyzmu, to jak wygląda Wasza aktywność na Facebooku? Lansujecie się, koloryzujecie, śledzicie i zazdrościcie? wink

2

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Nie wiem kto ten stek bzdur wymyslil ale ja mam konto na FB od paru lat i zagladam tam czasem, nie kazdego dnia, widac jakies zycie jeszcze posiadam:) Z przyjemnoscia ogladam zdjecia znajomych czy rodziny z ich wyjazdow, uroczystosci rodzinnych czy takie zwykle, codzienne. Wielu z moich znajomych (a nie mam ich nawet setki;) mieszka na tyle daleko, ze jest to przyjemny sposob komunikowania sie i obejrzenia co u nas. Nikt nie pisze o zarobkach, o nowych partnerach ani o weekendowych szalenstwach. Moze to domena mlodziezy, oni maniakalnie zdobywaja tysiace "friendsoe", wklejaja dziesiatki fotek i licytuja sie kto da wiecej.
Dla doroslych osob FB to taka inna forma naszej klasy.

3

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Od jakiegoś czasu mam konto.Zdjecie jedno,wciąż to samo.I przyznam,że na tyle "nie wciągło" mnie,że jakoś nie chciało mi się nawet poczytać instrukcji obsługi portalu i w związku z tym nie bardzo wiem co tam ciekawego można robić.W życiu niczego nie "lajkowałam" i w ogóle zero aktywności u mnie:)Znajomych mam może...z pięciu:)
Ale słyszałam o dzieciakach czy dorosłych siedzących tam non stop.Nie moje małpy- nie mój cyrk.
Kiedyś uczeń mówił mi o jakichś mega śmiesznych i obciachowych fotkach jakie to ludzie sobie robią i wstawiają: w Egipcie z reklamówką z biedronki,z wachlarzem kasy zarobionym na saksach w Niemczech,przy super srebrnym audi sprowadzonym z Niemiec- najczęsciej takim 10 letnim a w tle waląca się drewniana obórka,laski prężące tyłki w białych kozakach na tle dziecięcego chodzika lub na tle jakiegoś syfu w pokoiku.

Nigdy czegoś takiego nie widziałam.I nie wiem czy zainteresowałoby mnie:)

4

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

ja mam konto,zdjecia może ze 3-4 , w zasadzie  wchodzę popatrzeć co tam u znajomych którzy są daleko i nie ukrywam więcej czasu spędzam na grach big_smile
komentarzy staram się nie wystawiać,chociaż czytam niektóre z zaciekawieniem
np 14 latek które w kom sobie plują która komu laskę robiła,albo takiej znajomej pary która się rozstała i swoje brudy prała na FB włączając w to innych
piwo wolę wypić z kumpelą na żywo,no chyba że jest to kolezanka z UK więc takiej mozliwości nie mamy big_smile

5

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Hey Doberek  - to ja odpowiem pismem obrazkowym

            Obrazek dodany przez użytkowniczkę  Obrazek dodany przez użytkowniczkę >>> lol

a jakże mam konto smile  - znajomych mam kilkunastu - idę na jakość a nie na ilość smile smile
zaglądam codziennie ... lol  i przesyłam mase fotek z Netu ... przyznaję się bez bicia smile
jak ktoś da  Obrazek dodany przez użytkowniczkę to miło smile  - sama też daje lol
gorzej jak jest coś smutnego - i ktoś lajkuje - no! ale nie ma innej opcji hmm

6

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Mam profil na FB od kilku miesięcy. Kilkudziesięciu znajomych i to wszystko. Na początku się trochę udzielałem. Wstawiałem foty itd. Niestety mało osób było zainteresowanych tym by wcisnąć " lubię to ". Także i ja ograniczam swoje wizyty . Widać nie jestem lubiany ,a narzucać się nie potrafię , nie lubię i nie chcę .

7

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

A ja lubię pielęgnować mojego fejsika smile Kocham fotografię i dzielę się tym ze znajomymi na FB - wszystkie zdjęcia zamieszczane przeze mnie są starannie dobierane ; nieważne, czy przedstawiają mnie czy jakieś zjawiska przyrodniczo-industrialne.
Na profile znajomych wchodzę jeśli akurat przez moją głowę przejdzie myśl pt. "Ciekawe co tam u Joli się zmieniło...zaraz się dowiemy big_smile" .
Konto na FB założyłam, bo jestem osobą ekspresywną-siedzenie np.na czacie byłoby dla mnie uciążliwe, a tak wszyscy "pod ręką"- zwłaszcza, że moi najbliżsi znajomi, przyjaciele są... na odległość hmm (powyprowadzali się, porozjeżdżali po Polsce i świecie).

8 Ostatnio edytowany przez PodPseudonimem (2013-12-02 13:46:16)

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?
Catwoman napisał/a:

A ja lubię pielęgnować mojego fejsika smile Kocham fotografię i dzielę się tym ze znajomymi na FB - wszystkie zdjęcia zamieszczane przeze mnie są starannie dobierane ; nieważne, czy przedstawiają mnie czy jakieś zjawiska przyrodniczo-industrialne.
Na profile znajomych wchodzę jeśli akurat przez moją głowę przejdzie myśl pt. "Ciekawe co tam u Joli się zmieniło...zaraz się dowiemy big_smile" .
Konto na FB założyłam, bo jestem osobą ekspresywną-siedzenie np.na czacie byłoby dla mnie uciążliwe, a tak wszyscy "pod ręką"- zwłaszcza, że moi najbliżsi znajomi, przyjaciele są... na odległość hmm (powyprowadzali się, porozjeżdżali po Polsce i świecie).

dzięki dobra kobieto za twój głos bo już myślałam że na tym forum tylko ja mam konto na FB i aktywnie go używam big_smile
Wchodzę codziennie nawet po kilka razy, lubię wiedzieć co się dzieje u ludzi, mam podpiętych sporo 'fanpejdżów' z których dostaje informacje. Nie melduję się z każdą sraczką, nie wrzucam fotek z każdego wyjścia. Lubię wpaść do znajomych na piwo, ale też zalajkować czy skomentować wpis.

9

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Aaa zaznaczę że regularnie gram na FB w Angry Birds i Candy Crush big_smile
Jednego czego nie lubię, to zaśmiecania swojego fejsika; jeśli coś wrzucam, chcę by to było coś wartościowego. Jeśli fotka, to ładna i musi mieć jakieś znaczenie.

10

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?
BabaOsiadła napisał/a:

Przeczytałam niedawno artykuł o Facebooku w jednej z babskich gazetek i dowiedziałam się, że użytkownicy tego portalu:
-nie mają własnego życia i dlatego żyją cudzym
-uważają swoje życie za nudne, dlatego kłamią (wstawiają nieprawdziwe informacje o podróżach, zarobkach, liczbie zleceń, podbojach miłosnych, weekendowych szaleństwach, itd.)
-retuszują zdjęcia, by wyglądać atrakcyjniej
-gdy przez parę minut nikt nie polubi tego, co zamieścili, czują się zlekceważeni i odtrąceni
-śledzą swoich byłych
-chwalą się czym tylko się da
-maniakalnie porównują i zazdroszczą, np. Weronice wczasów w Egipcie, Zosi przystojnego męża, a Małgorzacie i Tomkowi uzdolnionego dziecka, po czym wpadają w kompleksy, że na tle znajomych wypadają blado
-gdy mają wolny wieczór wolą pogadać z przyjaciółmi na FB, niż wpaść do nich na piwo
-toczą boje dotyczące liczby znajomych, kto ma najwięcej - wygrywa...

Mam konto na FB, ale żaden z powyższych argumentów mnie nie dotyczy. tongue

11

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Ja mam fb, głównie do wynajdywania ciekawych zdjęć, obrazów i artystów, dla mnie to kopalnia inspiracji. Konto mam pod zmyślonym nazwiskiem, zero zdjęć, garść znajomych z internetu (parę znajomości się przeniosło do reala) i tyle. Nazwisko zmyślone bo właśnie część moich znajomych z reala wpadło w taki fejsbukowy wir i zamiast wyjść na piwo oglądają swoje tablice, bo i tak jest tam wszystko, od wieczornych przemyśleń filozoficznych po menu obiadu. Ze mną nie ma tak lekko, trzeba zadzwonić i się umówić. tongue Ale to ma drugą stronę medalu, bo bardzo wiele znajomości, ktore były silne powiedzmy 5 lat temu, teraz się zupełnie rozluźniły i prawie nie mamy ze sobą kontaktu.

12

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Dla mnie FB spełnia dwie funkcje: użytkowo- informacyjną i biznesowo-handlową.
Mam aż dwa konta tongue Prywatne i firmowe.

Najczęściej wrzucam zdjęcia, swoje lub gdzieś podpatrzone.
Śledzę też wydarzenia - kto, gdzie i po co gdzieś się wybiera, żeby sprawdzić, czy warto mu towarzyszyć.

Czasami FB traktuję tylko jako komunikator, żeby na chwilę kogoś zaczepić i o coś dopytać lub doprecyzować. Długich dialogów nie uprawiam.

Ponadto na firmowe konto wrzucam nowe oferty, ogłoszenia, promocje oraz informuję, co u nas nowego.

13

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Mam konto, zaglądam parę razy dziennie. Dodam lajk jak mnie zaciekawi, dodam foto ale nie jestem uzależniona i nie zazdroszcze innym. Mam swoich bylych na tym profilu, nawet dodam im lajka i ciesze sie ze ulozylo im sie w życiu smile

14

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Ano zazdrościć to ja też nie zazdroszczę: ani na fejsiku, ani w życiu poza-fejsowym. ......................jeśli takie istnieje big_smile:D:D

15

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Mam konto, bo na nim jest kiedy związek rozpocząłem z dziewczyną i Ona zawsze może pokazać to plus fotki, że istnieję psiapsiółkom. Podejrzewam, że, chce się pochwalić i ok. Mam też, bo muzykę wstawiam, czasem opisy pod fotkami też, jak mam chęć.

16 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2013-12-02 22:45:44)

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Przed chwilą byłam świadkiem facebookowego pozerstwa.
Dziewczyna mająca status ''zaręczona", dodała wpis na tablicę kolegi z pracy (teoretycznie kolegi) z okazji jego urodzin:
" Wszystkiego najlepszego mój jedyny i niepowtarzalny mężczyzno :*  Spełnienia Twych najskrytszych marzeń Lovelasku :* Widzimy się później :* "
Ręce opadają.
Bardziej żałosnej formy pokazania się ze strony latawicy nigdy w życiu nie widziałam.

P.S. Na swoim profilu ma zdjęcia ze swoim "narzeczonym" i zapewne nie jest to Pan, któremu tak namiętnie składała życzenia. smile

17

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?
Nataluszek napisał/a:

Przed chwilą byłam świadkiem facebookowego pozerstwa.
Dziewczyna mająca status ''zaręczona", dodała wpis na tablicę kolegi z pracy (teoretycznie kolegi) z okazji jego urodzin:
" Wszystkiego najlepszego mój jedyny i niepowtarzalny mężczyzno :*  Spełnienia Twych najskrytszych marzeń Lovelasku :* Widzimy się później :* "
Ręce opadają.
Bardziej żałosnej formy pokazania się ze strony latawicy nigdy w życiu nie widziałam.

P.S. Na swoim profilu ma zdjęcia ze swoim "narzeczonym" i zapewne nie jest to Pan, któremu tak namiętnie składała życzenia. smile

Kocham takie nadinterpretacje.
Mam na swoim FB zdjecie najnowszej Superleggery od Ducatiego big_smile Ciekawe jaka bedzie twoja nadinterpretacja? smile
Podejrzewam ze nie ludzie pozuja tylko cala reszta sobie dospiewuje bog wie co tongue

18

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Ja również mam konto na FB, przyznam się od razu, że zaglądam na nie codziennie smile
Regularnie gram w Candy Crush i Farm Heroes big_smile wink
Jednak nie wrzucam na "fejsa" swoich zdjęć, ani po retuszu, ani przed big_smile
Wrzucam za to czasami jakieś inne zdjęcia, bądź linki muzyczne.
Dla mnie FB, to miła rozrywka i sposób na zobaczenie co u znajomych, z którymi dzielą mnie kilometry.
Co do ilości znajomych, to na pewno nawet 50 nie mam.
Nie sądzę też, abym kiedykolwiek poczuła się zlekceważona, gdy ktoś nie kliknie "lubię to" pod moim wpisem smile
Nie zazdroszczę nikomu i nikogo nie śledzę. wink

19

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Aa- nie mam w zwyczaju przyjmować do grona znajomych osób, które gdzieś mnie tam w przelocie poznały, a mają tendencję do wysyłania zaproszenia, podejrzewam, że tylko dlatego, aby sprawdzić jak mi się w życiu powodzi. Co jakiś czas przeglądam również listę moich znajomych i jeśli decyduję, że dzielą mnie z kimś kilometry w sensie przenośnym, ta osoba nie dąży do żadnego kontaktu ze mną, nawet głupiego czata raz na jakiś czas, usuwam ze znajomych.

Ale FB to na lans świetny sposób.

20

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?
BabaOsiadła napisał/a:

-nie mają własnego życia i dlatego żyją cudzym
-uważają swoje życie za nudne, dlatego kłamią (wstawiają nieprawdziwe informacje o podróżach, zarobkach, liczbie zleceń, podbojach miłosnych, weekendowych szaleństwach, itd.)
-retuszują zdjęcia, by wyglądać atrakcyjniej
-gdy przez parę minut nikt nie polubi tego, co zamieścili, czują się zlekceważeni i odtrąceni
-śledzą swoich byłych
-chwalą się czym tylko się da
-maniakalnie porównują i zazdroszczą, np. Weronice wczasów w Egipcie, Zosi przystojnego męża, a Małgorzacie i Tomkowi uzdolnionego dziecka, po czym wpadają w kompleksy, że na tle znajomych wypadają blado
-gdy mają wolny wieczór wolą pogadać z przyjaciółmi na FB, niż wpaść do nich na piwo
-toczą boje dotyczące liczby znajomych, kto ma najwięcej - wygrywa...

- z moich obserwacji, osoby najbardziej aktywne na fb, to równocześnie osoby, które mają ciekawe życie towarzyskie, zainteresowania, hobby - i tym chwalą (bo w sumie czemu się nie pochwalić, jeśli coś się udało zrobić). Osoby mało aktywne, które nie wrzucają zdjęć, nie zmieniają statusów w prywatnym życiu tak samo są nieśmiałe i nie angażują się w życie ze znajomymi smile Dlatego nijak pasuje mi stwierdzenie, że kto nie ma własnego życia, to żyje życiem fejsbukowym. Sama wyznaje zasadę, że jeśli nie mam nic ciekawego do dodania/napisania to nie robię tego. I takim to sposobem jeśli coś się w moim życiu dzieje, to i dzieje się na fb wink

- z jedynym przejawem kłamstw fejsbukowych, z jakim się spotkałam to coś w stylu "aaaale mam kaca, więcej z wami nie piję". Wychodzę z założenia, że prawdziwymi cierpieniami ludzie na fb się nie dzielą big_smile Chociaż ostatnio moja znajoma napisała, że pora zakończyć życie i idzie na pociąg... kilka osób nawet zlajkowało.

- co do retuszu zdjęć, to już wolę jak ktoś coś przyciemni, coś powycina itd niż wrzuca zdjęcia prosto z bardzo słabego aparatu. Mam w znajomych parę osób (przeważnie to takie, które według mnie nie potrafią obsługiwać żadnego programu na komputerze), które po jakimś wypadzie wrzucają wszystkie zdjęcia z aparatu - przeważnie jedno i to samo. Może nie potrafią wybierać zdjęć, tylko zaznacza im się wszystko, to tak już wrzucą?

- gdy ktoś nie polubi mojego zdjęcia lub wpisu, to wychodzę z założenia, że nikogo poza mną to po prostu nie interesuje big_smile Już wolę żeby nikt nie lajkował, niż osoby z drugiego końca Polski lubiły mój status, w którym pytam kto ma ochotę wyjść dzisiaj ze mną na piwo...

- na fb śledzi się wszystkich. Byłych, teraźniejszych, niedoszłych, przyszłych... big_smile nie ma w tym nic złego myślę. Przynajmniej wiemy, co słychać u znajomych.

- jeśli ktoś się chwali podróżą, imprezą, jakimś spotkaniem, koncertem, przeprowadzką - nie widzę nic złego. Moja irytacja zaczyna się dopiero jak ktoś wstawi zdjęcie samochodu z podpisem "kolejny prezent od mojego mężusia", jak to uczyniła jedna z moich znajomych ostatnio...

- nigdy w życiu nie wybrałam fb zamiast wyjścia ze znajomymi. Jednak fb to świetny sposób na zgadanie się na jakieś wyjście. Ktoś organizuje domówkę, czy urodziny - może utworzyć wydarzenie, zaprosić ludzi i tam w prywatnym gronie odbywają się rozmowy odnośnie planowanej imprezy. Jak dla mnie spoko pomysł. Nie mówiąc już o tym, że jak mi się nudzi, to patrzę na tablicę czy ktoś nie dał ogłoszenia o chęci wyjścia gdzieś.

- jak dla mnie kto ma bardzo dużo znajomych, to połowy nie zna. Sama nie przyjmuję zaproszeń od ludzi, których nie znam, a i teraz mam osoby, które kiedyś kojarzyłam, a teraz ledwo pamiętam skąd znam. Ktoś kto ma ponad 1000 znajomych, to pewnie połowę widziało tylko raz w życiu... to jest akurat dla mnie chore.

21

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Żadna nadinterpretacja. Przykład pozerstwa i tyle w temacie. smile

22

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Mam profil na Facebooku. Pojawiam się na nim, w celu zdobycia informacji ,co ciekawego dzieje się w chorwackiej muzyce rozrywkowej.

23

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Mnie co wkurza na fb. Ilość znajomych większość ludzi ma tyle znajomych a co się okazuje w realu to większość ich ten koleś czy koleśka nie zna... Albo pisanie durnych komentarzy  ale słodziak , słodko itp.

24

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?
Nemezys napisał/a:

- z moich obserwacji, osoby najbardziej aktywne na fb, to równocześnie osoby, które mają ciekawe życie towarzyskie, zainteresowania, hobby - i tym chwalą (bo w sumie czemu się nie pochwalić, jeśli coś się udało zrobić). Osoby mało aktywne, które nie wrzucają zdjęć, nie zmieniają statusów w prywatnym życiu tak samo są nieśmiałe i nie angażują się w życie ze znajomymi smile
.

Oj, ja się zupełnie nie zgadzam, mam trochę inne spostrzeżenia. Wśród znajomych na facebooku mam 3 bardzo aktywne osoby i wszystkie 3 to samotne, nieszczęśliwe kobiety z problemami. Przypadek? Nie, one po prostu nie mają się gdzie uzewnętrznić, więc robią to na fejsie. Zazwyczaj jak ktoś ma życie towarzyskie, zainteresowania i hobby to... zajmuje się właśnie tym, a nie siedzeniem na fejsie tongue Ok, ja sama wchodzę na facebooka dość często, ale nie publikuję zbyt wielu rzeczy na mojej ścianie. Po prostu patrzę sobie co inni opublikowali, sprawdzam jakie są wydarzenia w tym tygodniu, sprawdzam wiadomości (bo gg już od kilku lat nie mam, zresztą połowa moich znajomych to obcokrajowcy). Facebook jest bardzo przydatny, zwłaszcza, gdy się studiuje. Można sobie zakładać grupy związane z danym przedmiotem i dyskutować problemy, dzielić się linkami etc.

25

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?
Nataluszek napisał/a:

Żadna nadinterpretacja. Przykład pozerstwa i tyle w temacie. smile

Skoro ty tak twierdzisz to musi byc to prawda, nie? smile

26

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

No to teraz ja smile
Konto mam, kiedyś logowałam się bardzo rzadko, a obecnie codziennie. Lubię podglądać, co się dzieje u moich znajomych, sprawia mi to o wiele więcej przyjemności niż telefon do nich (mieszkamy daleko od siebie, więc widujemy się rzadko). Niedawno odkryłam (medal za refleks poproszę!), że można polubić różne strony i dzięki temu mieć wszystko, co nas interesuje, w jednym miejscu. A od kiedy odkryłam Bitstrips, siedzę codziennie i bawię się jak dziecko big_smile

Czy jest coś w tych podpunktach, które wymieniłam w pierwszym poście? Własne życie mam, całkiem udane i nie nudne, trochę tylko samotne z powodu przeprowadzki, a FB daje mi złudzenie bycia nadal otoczoną ludźmi, których zostawiłam w mieście rodzinnym. Chwalę się, a co! big_smile Innym nie zazdroszczę - no, może jedna osoba wyjątkowo mnie ciekawi, ale to chyba bardziej rodzaj jakiejś inspiracji, niż zazdrości. Byłych nie śledzę, i bez tego mi niedobrze tongue A jeden ex, którego bym sobie z czystej sympatii i ciekawości pośledziła, nie ma konta na FB. Gdyby nikt nie polubił/skomentował tego, co zamieściłam, to bym się... zdziwiła, dlaczego zawsze ludzie pisali, a teraz nie, i stwierdziła, że widocznie jest jakaś awaria FB big_smile Zdjęć nie retuszuję, bo... nie umiem big_smile W przypadku zdjęć mojej skromnej osoby i tak bym nie retuszowała, bo po co, ale bardzo podobają mi się takie wypasione fotki kulinarne, więc jak się nauczę, to będę przerabiać, retuszować i poprawiać ile wlezie wink

27

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Też mam konto na fb smile

Zaglądam tam w kilku celach.
Czy lubię się chwalić? Tak, przeważnie dziećmi i jakimiś ciekawymi wydarzeniami z życie smile Oczywiście rzeczami, o których mogą wiedzieć inni smile

Poza tym uważam, że ta strona jest bardzo przydatna. Oczywiście jest mnóstwo oszustów, ale spełnia też te dobre funkcje.
Chętnie udostępniam informacje o chorych dzieciach, znalezionych/zgubionych zwierzętach, czy zaginionych ludziach. Jeśli ja nie będę w stanie pomóc, to może będzie w stanie ktoś inny. Wiadomo, im więcej osób wie, tym większa szansa na pomoc smile

Do tego pośmiać się można. Tyle głupot co na facebooku, to mało gdzie można znaleźć. Czasem popłacze się ze śmiechu.

28

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

A ja się nie nauczyłam korzystać z fb. Jakoś mnie nie wciągnął. Mój profil jest zupełnie zaniedbany, założyłam go po to, żeby pograć w gierki. Natomiast czasem przeglądam profil mojego mężczyzny. On żyje fb i na fb. Ma kilka tysięcy znajomych. Oczywiście faktycznie poznał z tego ułamek. Ogromny procent jego "znajomych" to jakieś organizacje, instytucje, firmy, ludzie poznani na wydarzeniach z zakresu jego zainteresowań. Na jego profilu można naprawdę siedzieć długie godziny, bo cały czas wyskakuje coś nowego, całkiem ciekawego - i nie są to informacje w stylu co ktoś sobie właśnie robi na obiad.

W sumie, pisząc to, postanowiłam zająć się swoim profilem smile

Ja czasem oglądam zdjęcia znajomych, patrzę co u nich, ale na fb czuję się na tyle nieswojo, że chyba nigdy jeszcze niczego nie zalajkowałam, nie napisałam komentarza.

29

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Dla mnie facebook jest punktem zbornym. Mieszkam to tu to tam-w swiecie. Moj syn w Toronto, przyjaciele nawet w Wenezueli i Brazylii. Klikam i mam z nimi kontakt. Wszyscy moi znajomi na fejsie sá moimi bliskimi znajomymi lub przyjaciolmi. Pozdrawiam.

30

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?
kaisa_malene napisał/a:
Nemezys napisał/a:

- z moich obserwacji, osoby najbardziej aktywne na fb, to równocześnie osoby, które mają ciekawe życie towarzyskie, zainteresowania, hobby - i tym chwalą (bo w sumie czemu się nie pochwalić, jeśli coś się udało zrobić). Osoby mało aktywne, które nie wrzucają zdjęć, nie zmieniają statusów w prywatnym życiu tak samo są nieśmiałe i nie angażują się w życie ze znajomymi smile
.

Oj, ja się zupełnie nie zgadzam, mam trochę inne spostrzeżenia. Wśród znajomych na facebooku mam 3 bardzo aktywne osoby i wszystkie 3 to samotne, nieszczęśliwe kobiety z problemami. Przypadek? Nie, one po prostu nie mają się gdzie uzewnętrznić, więc robią to na fejsie. Zazwyczaj jak ktoś ma życie towarzyskie, zainteresowania i hobby to... zajmuje się właśnie tym, a nie siedzeniem na fejsie tongue Ok, ja sama wchodzę na facebooka dość często, ale nie publikuję zbyt wielu rzeczy na mojej ścianie. Po prostu patrzę sobie co inni opublikowali, sprawdzam jakie są wydarzenia w tym tygodniu, sprawdzam wiadomości (bo gg już od kilku lat nie mam, zresztą połowa moich znajomych to obcokrajowcy). Facebook jest bardzo przydatny, zwłaszcza, gdy się studiuje. Można sobie zakładać grupy związane z danym przedmiotem i dyskutować problemy, dzielić się linkami etc.

U mnie tez i takie osoby się znajdą oczywiście. Ale jednak większość tych aktywnych, to tych równie aktywnych w życiu wink

31

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Konto na FB mam, założyłam je kiedy jeszcze studiowałam, bo znacznie ułatwiało to komunikację z ludźmi z grupy. Nie jestem jednak fanką tego typu portali. Nie lubię się tak publicznie uzewnętrzniać - nie widzę takiej potrzeby. Znajomych na FB mam ok. 100, ale nie są to jakieś zażyłe znajomości, głównie znajomi z liceum i ze studiów, kilka osób z poprzedniej pracy.

Nie zgodzę się z tym, że ludzi mało aktywni na FB są mało aktywni także w życiu. Po prostu nie wszyscy użytkownicy FB czują potrzebę dzielenia się w necie tym co się u nich dzieje. Np. ja nie mam ani jednego zdjęcia na FB, nie mam wpisanej ukończonej szkoły, zawodu, miejsca pracy, daty urodzenia, statusu związku itp. itd. Nie daję lajków i nigdy nie pisałam nic na FB (poza rzeczami związanymi ze szkołą - w końcu po to założyłam konto).

Czasami wchodzę na fejsa i przeglądam to, co wyświetla się na pierwszej stronie. Jeśli zainteresują mnie jakieś fotki albo wydarzenia to zdarza mi się przeglądnąć konto osoby, która daną informację albo fotkę umieściła. Rzadko sama z siebie wchodzę na profile innych osób. Nie wysyłam też zaproszeń - ostatnio nawet zgadałam się z przyjacielem, że oboje mamy przecież konta na FB a nie mamy siebie w znajomych.

Trochę martwi mnie to, że kontakty w realu, twarzą w twarz, nieco zamierają. Zwłaszcza jeśli chodzi o tych dalszych znajomych.

32

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Musze zauwazyc, ze gdyby nie facebook to bym nie miala od dawna kontaktu z wiekszoscia ludzi z ktorymi mam.

33

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Na fejsiku jestem. Tak mam  2 konta: prywatne i firma. Loguje się raz na dwa dni średnio.  Firma to nie tylko marketing, ale bardzo często komunikator i tu często muszę poświęcić czas i dbać o stronę.
Konto prywatne to mój kosmos i tu nie ma przyjaciół przypadkowych (poniżej 10 osób), tylko osoby, które znam, lubię i nie są znajomymi, a przyjaciółmi.
Często podglądam moje młode wink, ale skoro chcą mieć mnie w znajomych, to....;)
Ale prywatne konto, to udostępnianie rzeczy dla mnie ważnych m.in organizacje, które popieram.
Czy ktoś lajknie czy nie - kompletnie nie boli, bo to mój punkt widzenia i ważne dla mnie rzeczy,a inni mogą lubić coś innego.
Prywatny fejsik to nie publikacja mojego ego, a rozpowszechnianie tego, co dla mnie ważne.

34

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Co robimy na FB? Wiele osób spamuje. W nowych algorytmach FB jest bardzo ważnym elementem:-)
Ja mam konto ale nie na prawdziwe dane. Służy mi do szpiegowania ludzi z którymi nie mam kontaktu i nie chcę mieć a ciekawa jestem co u nich. Np. kujon z podstawówki, co robi dzisiaj.
Zauważam ostatnio ze ta moda chyba troszkę już mija.
Wchodzę na fb raz na długi czas.

35 Ostatnio edytowany przez Jenka (2013-12-17 21:52:44)

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?
Molly11 napisał/a:

Co robimy na FB? Wiele osób spamuje. W nowych algorytmach FB jest bardzo ważnym elementem:-)
Ja mam konto ale nie na prawdziwe dane. Służy mi do szpiegowania ludzi z którymi nie mam kontaktu i nie chcę mieć a ciekawa jestem co u nich. Np. kujon z podstawówki, co robi dzisiaj.
Zauważam ostatnio ze ta moda chyba troszkę już mija.
Wchodzę na fb raz na długi czas.

Aż ciarki mnie przeszły po twym wpisie, ja mam skromne konto od kilku lat i zajrzałam tam może 3-4 razy

36

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Mam facebook, ale założyłam głównie, bo przydawał się na uczelnię. Sama nie byłam zbyt przekonana. Teraz mam nadal, znajomych nie mam tak bardzo mało, bo niektórych dałam nawet jak kontaktu prawie nie ma, bo prosili, to niech już mają, ale tak dużo też nie mam tam znajomych. Wchodzę czasem codziennie na chwilę, czasem nie wchodzę dwa dni, czasem nie wchodzę nawet tydzień. U mnie to różnie, w żadnym wypadku nie czuję się od facebooka uzależniona. Jak mam ochotę, to wejdę, jak nie to nie i ok. Mam z 2 zdjęcia chyba, żeby tylko ktoś znajomy mnie rozpoznał, rzadko coś publikuję, czasem dam "I like", ale też nie tak często. Chociaż dla takiego znajomego, który jeszcze rzadziej wchodzi na facebook- chyba z raz na 2 tygodnie i jeszcze rzadziej coś publikuje, to on uznał, że często coś wstawiam, no jak widać kwestia względna smile Jak wchodzę, to zazwyczaj na chwilę, jak jestem dłużej, to zdarza się, że jakaś znajoma napisze, potem długo pisze, pisze, a mi się czasem po prostu nie chce tongue Dlatego wolę wchodzić na chwilę tongue A potem czasem pytają "Co Ty, wcale na facebooka nie wchodzisz?" jakby facebook miał być moim guru i jakbym ",musiała" wchodzić często i na długo tongue A po co tam, nie chcę mi się tam przesiadywać. Czasem coś z fan page przejrzę, bo dużo stron polubiłam, to fakt. No, ale to zajmuje mi raczej z 10-15 minut, może do pół godziny czasem jakby było coś bardzo ciekawego. Czasem zajrzę co u znajomych, coś skomentuję. No i tyle smile

37

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

FB - miałam, później nie miałam, i znowu mam.
Obecnie używam go dla "beki" (chociaż nie tylko, ale o komunikowaniu się z innymi zabronił mówić temat;). Kiedyś posiadałam konto, żeby zorientować się, co dzieciaki tam wstawiają - małolaty rozgryzły mamuśkę i fejsik stracił moc. Moc była z fejsem;)
Czemu do niego wróciłam? Dlaczego go mam?
Intrygujące pytanie.
FB ma moc. Bez niego trudno cokolwiek wypromować w internecie. Każda stronka, portal, gazeta, blog, gra, a nawet forum wyznawców cedzaka - ma Facebooka.
Nie ważne, co robisz i w jakim kierunku działasz, bez fejsa daleko nie zajedziesz.
Możemy się buntować jego komercyjnym zastosowaniem, ale i tak zakładamy na nim konto.
Jest darmową reklamą. Dociera do większości odbiorców współczesnego świata. Do internautów.
Informacje, pod warunkiem, że użytkownik jest kreatywny, szybko trafiają do publiki.
Pomimo negatywnych ocen, wynikających z zachowań właścicieli kont na portalu, jest on obecnie największym narzędziem społecznościowym. Od nas zależy do jakich celów zostanie użyty.

38

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Bardzo długo broniłam się przed założeniem konta na FB, prawdę mówiąc założyłam je z potrzeby chwili, bo w którymś momencie było mi po prostu niezbędne, żeby coś tam sprawdzić czy przeczytać. Znajomych mam garstkę, zdjęć trochę więcej, ale ostatnio nic nie wrzucam - nie czuję takiej potrzeby.
Wszystkie ustawienia mam w miarę możliwości jak najbardziej prywatne, nawet moje posty (poza udostępnionymi znajomym) widzę tylko ja - oszczędzam innym informacji, że to czy tamto skomentowałam, bo po co im to?

Najbardziej bawią mnie pary mieszkające razem, które komunikują się przez FB - to jest zwyczajnie żenujące. Albo osoby, które jadąc na wakacje, zamiast się nimi cieszyć, regularnie co dwie godziny wklejają kolejną sweet focię. Jeśli się nie pochwalą, to radość jest mniejsza? Bo nie rozumiem... <pytanie retoryczne> Jedną taką parkę wrzuciłam nawet do kategorii z napisem ,,z nimi chyba się już nie dogadam", bo naprawdę straciłam do nich całą sympatię i szacunek. Generalnie nie lubię, kiedy kogoś czy czegoś jest tam za dużo - wtedy zmieniam ustawienia i sama sobie tego oszczędzam wink.
Bawią mnie też "zalajkowane" własne posty czy zdjęcia - to podobno jest zresztą oznaka poczucia niskiej wartości autora.

Co lubię w FB? Możliwość stałego śledzenia interesujących mnie tematów, profili, wydarzeń, szybkość komunikacji, możliwość prowadzenia grupowej, zamkniętej dla innych oczu komunikacji.

39

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Mam fb od jakiś 2 lat. Zamieściłam już sporo zdjęć głównie z ważniejszych wydarzeń  lub wycieczek. Wchodzę codziennie w różnych celach: pograć w gierki, napisać do koleżanki która mieszka daleko lub takiej która wiem że jest zawsze big_smile Nawet ze swoim kierownikiem kontaktuję się głównie przez fb, informacje z firmy też przekazujemy sobie poprzez ten portal. Czasem coś zalajkuję np zdjęcie koleżanki, artykuł z profilu pracy swojej bądź męża czy jakiś ciekawy bądź, z mojego punktu widzenia, wartościowy wpis. Spędzam teraz większość czasu w domu i czasem po prostu nie mam co robić - przyznaję. Nie jestem jednak uzależniona smile Mogę nie zaglądać tam przez tydzień czy miesiąc. Chwilowo jednak moja aktywność w rzeczywistym świecie jest ograniczona (końcówka ciąży) więc kontaktuję się przeważnie poprzez fb.

Denerwuje mnie jednak niesamowicie to że wchodząc na wiele stron od razu wyskakuje okienko aby zalogować się poprzez fb. Szlag mnie trafia na podobne praktyki. Czasem wystarczy kliknąć aby coś przeczytać a od razu jest to udostępniane na mojej ścianie jako zalajkowane. Po prostu ręce opadają i staram się jak ognia unikać podobnych sytuacji ale czasem nie da się wyczuć co jest prawdą a co nie. I jeszcze te przypadki kiedy wchodzę na swój profil i widzę że niby coś udostępniłam a ja tego w życiu na oczy nie widziałam. Już kilkakrotnie zmieniałam hasło do konta bo nie wiem czy to włamania czy jakieś inne dziwne rzeczy na których się nie znam big_smile

40

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?
caro3109 napisał/a:

Czasem wystarczy kliknąć aby coś przeczytać a od razu jest to udostępniane na mojej ścianie jako zalajkowane.

Zgadzam się, jest to tak irytujące, że właśnie z tego powodu byłam kiedyś o krok od zlikwidowania swojego konta.

41

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Ja mam co prawda fb nie mam ale pozwolę sobie zapytać was - ludzi korzystających, widujących niejeden profil o jedną rzecz. I akurat to pytanie wg mnie bardzo pasuje do całego tematu a mianowicie - może i ja jestem jakiś 'inny' ale niechże mi ktoś sensownie wytłumaczy po co ludzie wrzucają na swoje profile statusy związków? Czy to jest 'związek' czy singiel czy rozwiedziony czy coś jeszcze innego - jaki jest w tym sens?

I taka jeszcze jedna mini rzecz - może mi ktoś wyjaśnić jak można lajkować własne posty i uwaga - lajkować własne komentarze (?!) - przecież to już jest szczyt idiotyzmu. Mega idiotyzmu chyba tym bardziej jeśli komentarz składa się tylko i wyłącznie z jednej emotki.

42

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Metyl, co do pierwszego pytania - nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale też nie mam zaznaczonego statusu związku. Mało tego, nie mam nawet męża wśród znajomych, choć on też założył konto.
Odnoście ,,lajków" własnych zdjęć i komentarzy - swoje zdanie wyraziłam we wcześniejszym poście. Mnie bawi to równie mocno, ale ktoś kiedyś stwierdził, że te zachowania prawdopodobnie wynikają z niskiego poczucia własnej wartości. Nie wiem ile w tym prawdy, ale po zastanowieniu się stwierdzam, że faktycznie coś może w tym być.

43

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?
Metyl napisał/a:

I taka jeszcze jedna mini rzecz - może mi ktoś wyjaśnić jak można lajkować własne posty i uwaga - lajkować własne komentarze (?!) - przecież to już jest szczyt idiotyzmu. Mega idiotyzmu chyba tym bardziej jeśli komentarz składa się tylko i wyłącznie z jednej emotki.

Mogę się mylić, ale spróbuję odpowiedzieć. Nasze ruchy/poczynania na fb ukazują się spamem u znajomych, zalaikowanie czegokolwiek przypomina o komentarzu, czy poście. Jeżeli ktoś ma dużą ilość znajomych, to możliwe, że się obawia, że jego aktywność została przeoczona.
(Czy emotka jest jakąkolwiek aktywnością, to już chyba inna historia;)

44

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?
ewka3 napisał/a:

Jeżeli ktoś ma dużą ilość znajomych, to możliwe, że się obawia, że jego aktywność została przeoczona.

No tak, to jest nawet logiczne - w sytuacji, kiedy treść dotyczy jakiegoś wydarzenia, ale jak to zachowanie wytłumaczyć, kiedy ktoś wkleja milion pięćsetne zdjęcie swojego dziecka lub kota i od razu je lajkuje? smile

45

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?
Olinka napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Jeżeli ktoś ma dużą ilość znajomych, to możliwe, że się obawia, że jego aktywność została przeoczona.

No tak, to jest nawet logiczne - w sytuacji, kiedy treść dotyczy jakiegoś wydarzenia, ale jak to zachowanie wytłumaczyć, kiedy ktoś wkleja milion pięćsetne zdjęcie swojego dziecka lub kota i od razu je lajkuje? smile

Nie mam pojęcia;)

Czasem jest tak, że udostępniamy coś swojego z innej strony i poprzez laika jest najprościej.
Co jest powodem, że ludzie klikają "lubię to" przy własnych statusach, lub komentarzach na fb? - nie wiem.

46

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?
Metyl napisał/a:

Ja mam co prawda fb nie mam ale pozwolę sobie zapytać was - ludzi korzystających, widujących niejeden profil o jedną rzecz. I akurat to pytanie wg mnie bardzo pasuje do całego tematu a mianowicie - może i ja jestem jakiś 'inny' ale niechże mi ktoś sensownie wytłumaczy po co ludzie wrzucają na swoje profile statusy związków? Czy to jest 'związek' czy singiel czy rozwiedziony czy coś jeszcze innego - jaki jest w tym sens?

I taka jeszcze jedna mini rzecz - może mi ktoś wyjaśnić jak można lajkować własne posty i uwaga - lajkować własne komentarze (?!) - przecież to już jest szczyt idiotyzmu. Mega idiotyzmu chyba tym bardziej jeśli komentarz składa się tylko i wyłącznie z jednej emotki.

Co do statusu związku, to u mnie jest, że jestem w związku, nie mam z kim, ale nie uważam tych statusów za głupotę. Głupotą jest to dla mnie dopiero, jak ktoś się czepia i robi wielką awanturę, że np "Ja mam status z Tobą, a czemu Ty nie masz". U mnie status to pewna informacja o mnie, jestem w związku, no i co mi szkodzi, by to było widoczne? Nic smile

Innych informacji np jak miejsce zamieszkania i takie bardziej poufne, to nie mam co jest dla mnie normalne. Mi samej miło jest popatrzeć np, że znajomy, z którym chodziłam do klasy w liceum np jest w związku małżeńskim, jak głosi jego status na facebook i ma zdjęcia ze ślubu. Po prostu to taka informacja i miło popatrzeć, nawet jak nie ma się z tą osobą większego kontaktu, to i tak miło popatrzeć i tyle. A to, że jestem w związku to nie jest dla mnie żadna poufna informacja, więc mam zaznaczone, że w związku. A mój chłopak ma facebooka, ale tylko jak chcieliśmy tam popisać sobie, a tak to nic tam nie ma i mój chłopak tak to nie korzysta, więc nie zaznaczyłam, że z nim jestem w związku, skoro on i tak nie korzysta z facebooka. no, ale to, że jestem w związku, to dla mnie taka informacja, którą mam i jest dla mnie to ok. Jednym słowem: mnie akurat nie dziwi, że ktoś daje informacje na facebooku, że jest w związku, zaręczony czy w małżeństwie. Zdjęcia na facebooku jak pisałam mam tylko ze dwa- swoje, tak, by rozpoznać mnie i tyle, nie mam więc zdjęć z chłopakiem ani ogólnie innych zdjęć, ale to, że jestem w związku to po prostu dla mnie informacja i tyle, i mam zaznaczone, dla mnie jest to całkiem ok.

Lajkowania własnych komentarzy itp też nie rozumiem, więc tego "fenomenu" nie wytłumaczę smile

47

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?
Metyl napisał/a:

niechże mi ktoś sensownie wytłumaczy po co ludzie wrzucają na swoje profile statusy związków? Czy to jest 'związek' czy singiel czy rozwiedziony czy coś jeszcze innego - jaki jest w tym sens?

Ależ dla niektórych to są bardzo ważne informacje, bo dają czerwone albo zielone światło do zaczepiania przez tłumy wielbicieli tongue

A na poważnie ja też mam wpisany związek małżeński. Nie pamiętam kiedy taką informację wrzuciłam. Pewno przy zmianie nazwiska, no bo to też uaktualniłam wink


Metyl napisał/a:

I taka jeszcze jedna mini rzecz - może mi ktoś wyjaśnić jak można lajkować własne posty i uwaga - lajkować własne komentarze (?!) - przecież to już jest szczyt idiotyzmu. Mega idiotyzmu chyba tym bardziej jeśli komentarz składa się tylko i wyłącznie z jednej emotki.

Też nie rozumiem tego fenomenu. Bardzo rzadko go obserwuję, ale faktycznie zdarza się.
To chyba taka forma podrasowania ważności tego, co się właśnie na FB umieściło.

48

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Mam konto na fb od paru lat na początku zalożyłam bo mieli znajomi a przez rok wogole nie odwiedzałam , a teraz na fb siedze prawoe cpdziennie i szczerze powiem ludzie chwalą sie wszystkim dorośli wrzucają zdjęcia chwaląc sie że są lepsi a tak naprawde są nikim a dzieciaki wstawiaja sobie posty i nawzajem siebie oczerniają aż wkońcu ktores bierze to do siebie i ma kompleksy a też często robią sobie krzywde... dla młodych osoba ktora nie ma fb nie istnieje i to mnie najbardziej irytuje... dzieci mają brak dzieciństwa bo w szkole widza tylko znajomych a w domu komp i fb zero Życia a ich życie opiera się na poście na fb... to jest "portal plotkarski"...

49

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Ja ostatnio stwierdziłam, że mogę na fb wyrażać emocje (podczas gdy w rzeczywistości nie wychodzi mi to najlepiej), np. na grupie naszego roku ze studiów wyraziłam zbulwersowanie pewnym zachowaniem jednej z profesorek podczas kolokwium i to mi pomogło odreagować te emocje

50

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Hej. Jestem nowa więc sorry z góry za błędy ortograficzne, życie za granicą i nie pisanie po polsku daje w kość (dla tego jestem na tym forum, by to poprawić i nadrobić).
____________________
Otóż ja uważam, że artykuł, który przeczytała BabaOsiadła ma po części rację. Wiem coś o tym, ponieważ nie jedna z moich koleżanek robi sobie jakieś fotki tylko po to by później masa mężczyzn do niej wypisywała i mogła przebierać w każdym i fakt jak ktoś się uzależni od fejsa to nie interesuje go życie jego a innych. Dobre tematy do plotek są zawsze z fejsa!
Ja mam fejsa i umieszczam zdjęcia z wakacji, podróży lub ważne momenty moje, nie jestem w pół roznegliżowana (narzeczony by mnie zabił za to pewnie a ja i tak nie ten typ kobiety). Żeby ludzie do ciebie pisali na fejsie i dawali lajki musisz na prawdę wyjść na kretyna lub coś na prawdę im się podoba smile

51

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Czy ktoś z Was ma publiczny profil? Tzn., że to, co piszecie/wklejacie, widzą wszyscy?

52

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Spora część ludzi jakich znam ma takowe profile o zgrozo ...

53

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

O rany. Ciekawe czemu, specjalnie? Z niewiedzy?

54

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

I have no fuckin idea.

Obstawiam niewiedzę przynajmniej w jakiejś części i ... i cholera wie co. W każdym razie można zobaczyć wiele, od fot ( niektóre są naprawdę żenujące ... ) po masę pierdół wklejanych z rosnących jak po grzyby stron typu obrazeczki 'mam wyje**** na tych którzy mi obrabiają dupę' czy coś w ten deseń przez rozmówki pomiędzy nimi ( oczywiście wulgaryzmy i co drugie słowo napisane z błędem to prawie standard ) po możliwość podejrzenia lajków, znajomych i tak dalej ... No cóż ... uroki fejsika.

55

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

A czy wy z kolei zauważyliście dziwną 'przypadłość' pewnych ludzi którzy dajmy na to pracują w jednej, stosunkowo dużej firmie, na różnych działach, mają różne funkcje i zadania, nie znali się przed tym jak się tu znaleźli i spraszają się do znajomych? Nie pytajcie mnie czemu bo sam nie wiem a argument 'bo wchodzimy tą samą bramą' jakoś do mnie nie przemawia. wink Chyba nie muszę dodawać że duża część tych ludzi nie ma kontaktu ze sobą nawzajem w pracy co jest tym bardziej dziwaczne dla całej sytuacji.

56

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Odnosząc się do posta wyżej, w mojej firmie panują takie zwyczaje. Znam ludzi którzy powiedzą Ci cześć w kuchni i już są zapraszani do znajomych tongue niektórzy może po prostu "kolekcjonują znajomych" albo lubią mieć o czym plotkować smile Czego ja osobiście nie rozumiem. A co od udostępniania wszystkoiego publicznie... Dla mnie to głupota, ale co kto lubi smile

57

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Mam FB, wchodzę codziennie, czasem uaktualniam, wstawiam fotki etc. Jestem uzależniona, przyznaję, dlatego jak przyjaciółki, albo rodzina proponuje jakiś wypad, zgadzam się bez wahania, żeby się odzwyczaić od tego nałogu, już sobie nawet wyłączyłam net w komórce, byle nie kusiło. smile

Ale mam kilka takich koleżanek, co żyją tylko tym, a najbardziej denerwują mnie dwie - jedna, wstawiająca jakąś filozoficzną myśl, albo opis z pięć razy dziennie i druga, wrzucająca zdjęcia swojego dzieciaka, codziennie w ilości co najmniej 5 sztuk. Ludzie, ile można?

58 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2014-07-02 12:49:45)

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Nie mam Fb, jestem przeciwna, (z jednym wyjatkiem - kiedy takie konto jest elementem "wizerunku", potrzebnym do wlasnej dzialalnosci zawodowej - wiem tez, ze niektorzy pracodawcy chca, by takie konto zalozyc i reprezentowac firme - ale to co innego, jest konkretny cel i uzasadnienie) - ale pomijajac tą ewentualnosc uwazam, ze moze sie zdarzyc, ze taki portal (i rozszerzajac to, - w ogole znajomosci netowe) zastepuje normalne, realne znajomosci, albo te z fb staja sie wazniejsze niz te realne (bo jak inaczej wytlumaczyc, ze ktos przesiaduje godzinami na fb, zamiast np pogadac zmezem, albo pobawic z dzieckiem, albo spotkac sie gdzies z przyjaciolmi) - moim zdaniem dzieje sie tak dlatego, ze sa bardziej iluzoryczne - mozemy sie kontaktowac nie wychodzac z domu ( lub z pracy tongue), z wieloma ludzmi naraz, i jest niby latwiej, bo sa bardziej "dostepni", a to daje iluzje bycia wsrod znajomych, ludzi, - moze to o to chodzi smile Tyle, ze pochlania czas i nasza energie (zaangazowanie).
Dotyczy to tez tych tlumow przypadkowych znajomych - dla mnie to tylko jakies dodanie sobie waznosci, nic wiecej. Ilosc zastepuje jakosc znajomosci.

59 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-07-02 20:54:35)

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?
BabaOsiadła napisał/a:

Wątek skierowany TYLKO do posiadaczy konta na FB. Osoby, które zechcą podzielić się informacją, dlaczego konta NIE MAJĄ, proszone są uczynić to gdzieś indziej wink

Przeczytałam niedawno artykuł o Facebooku w jednej z babskich gazetek i dowiedziałam się, że użytkownicy tego portalu:
-nie mają własnego życia i dlatego żyją cudzym
-uważają swoje życie za nudne, dlatego kłamią (wstawiają nieprawdziwe informacje o podróżach, zarobkach, liczbie zleceń, podbojach miłosnych, weekendowych szaleństwach, itd.)
-retuszują zdjęcia, by wyglądać atrakcyjniej
-gdy przez parę minut nikt nie polubi tego, co zamieścili, czują się zlekceważeni i odtrąceni
-śledzą swoich byłych
-chwalą się czym tylko się da
-maniakalnie porównują i zazdroszczą, np. Weronice wczasów w Egipcie, Zosi przystojnego męża, a Małgorzacie i Tomkowi uzdolnionego dziecka, po czym wpadają w kompleksy, że na tle znajomych wypadają blado
-gdy mają wolny wieczór wolą pogadać z przyjaciółmi na FB, niż wpaść do nich na piwo
-toczą boje dotyczące liczby znajomych, kto ma najwięcej - wygrywa...

Na pewno zaraz napiszecie: "Nie, ja tak nie robię, fejsa mam tylko po to, by móc komunikować się za darmo ze znajomymi!" Ale jak się tak głębiej zastanowicie, spojrzycie na siebie z przymrużeniem oka, a może i szczyptą krytycyzmu, to jak wygląda Wasza aktywność na Facebooku? Lansujecie się, koloryzujecie, śledzicie i zazdrościcie? wink

No więc właśnie ja mam fejsa(jak ja nie cierpię tego słowa) po to by komunikować się ze znajomymi a także po to by śledzić pewne strony, np. te poświęcone aranżacjom wnętrz czy własnoręcznemu dekorowaniu takimi technikami jak np. decoupage tongue Wiele ciekawych pomysłów można w ten sposób wyłapać co też robię. Oprócz tego należę do wielu grup dyskusyjnych dotyczących moich pasji, m.in. modelingu i fotografii co wprost uwielbiam(tworzenie oddzielnego forum jest zbyt czasochłonne, łatwiej założyć grupę na facebooku i w ten sposób fotografowie, wizażyści i modelki mogą ustalić pewne rzeczy w szerszym gronie a czasem jest to bardzo pomocne gdy organizujemy sesje na szerszą skalę).
Oprócz tego kontaktuję się w ten sposób ze znajomymi bądź rodziną, która nie mieszka w mieście lub gdy zwyczajnie nie mam już nic na koncie by zadzwonić do byłej sąsiadki wink
A lansowanie się nigdy mnie nie interesowało, nie obchodzi mnie też co kto tam wstawia, selfie nie selfie, dziubek nie dziubek, doopsko nie doopsko, w kiblu nie w kiblu. To sprawa tych ludków nie moja i autentycznie mi to nie przeszkadza skoro uważają, że warto się tym chwalić, a ja przecież nie muszę tego oglądać tongue

60

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?
BabaOsiadła napisał/a:

Wątek skierowany TYLKO do posiadaczy konta na FB. Osoby, które zechcą podzielić się informacją, dlaczego konta NIE MAJĄ, proszone są uczynić to gdzieś indziej wink

big_smile Uprzejmie przepraszam za te drobna gafe w poprzedniej wypowiedzi. Już kiedyś czytałam tej watek (przed wznowieniem) i wtedy pamietalam, by ugrysc się w jezyk (w klawiaturę). Teraz odniosłam się tylko do wypowiedzi Metyla, zapominjac o owym zastrzeżeniu BabyOsiadlej.

Biję się w pierś.

Pozdrawiam wszystkich fejsbokowiczow smile

61

Odp: Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Wybaczam wink smile

Posty [ 62 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Lansik, ściemy i zazdrość - co robimy na FB?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026