netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

nie szanuje a mnoże nie kocha

25 odpowiedzi3 840 wyświetleńzałożony przez 12345678, 27.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nie szanuje a mnoże nie kocha

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: nie szanuje a mnoże nie kocha

Witam

mój problem jest już pewnie oklepany. Od ponad 4 lat jestem z chłopakiem. 2 lata jesteśmy zaręczeni. W naszym związku było wiele wzlotów i upadków. Od jakiegoś czasu coś jest naprawdę nie tak... On oczywiście twierdzi,że to moja wina, ale zacznę od początku.
Większość kłótni i awantur jest z jego powodu. Bardzo często mnie oszukuje i okłamuje a ja głupia za każdym razem mu wybaczam. Oczywiście zawsze twierdzi,że to moja wina,że musiał tak zrobić. Obwinia mnie dosłownie o wszystko. Ostatnio jechaliśmy do domu. Nie chcąc objerzdżać całego miasta zaproponowałam żeby jechał obwodnicą. Zgodził się. W trakcie jazy skręcił w złą  drogę. Oczywiście zrobił mi awanturę,że to moja wina,że ja chciałam jechać tą drogą,że teraz musi jeszcze więcej km zrobić... Wyleje wodę, potknie się czy zapomni czegoś to jest moja wina... W czwartek dowiedziałam się,że gówno dla niego robie,że zasady i naszego kompromisy nie mają znaczenia. Jak on coś chce tak ma być to co ja chce nie ma znaczenia bo on nie będzie robić nic "wbrew sobie".Poświęcam się dla niego w 100 %. Nie raz w środku nocy jechałam do niego, pomagałam mu emocjonalnie ( nie ma łatwej sytuacji w domu) jak i finansowo. Jego zdaniem moje problemy to moja sprawa. Powiedział mi wprost " nie obchodzi mnie to. Nie obarczaj mnie swoimi problemami".

W piątek rano miał mnie zawieść na uczelnie. Wrócił późno. Mówię mu,że rano musimy wstać a on do mnie " spier*aj". Nie wytrzymałam i uderzyłam go w twarz. Obraził się śmiertelnie. Rano go przeprosiłam bo wiem,że nie powinnam podnosić na niego ręki. Ja przepraszam to teraz nie usłyszałam;(

On jest maniakiem "pewnej" gry... Przed wczoraj "zabronił mi" do niego dzwonić z każdą pierdołą bo przeszkadzam mu w grze. Ok cały wczorajszy dzień nie dzwoniłam. Czekałam aż on zadzwoni wieczorem. Przez cały dzień wysłałam mu 2 sms w tym jeden dotyczący (prawie) naszego mieszkania. 19- dzwoni. Gadamy już dobre 10 min kiedy on do mnie " czy mogła bym do niego nie pisać jak śpi po nocce bo go budzę a nie będzie wyciszać dźwięku bo może ktoś dzwonić w ważnej sprawie". Nie ukrywam wkurzyłam się. 4 lata pisałam i nie przeszkadzało mu to.. Powiedziałam,że jak chce mogę wogóle nie pisać a on na to " to bajka przynajmiej nie będę dopłacał do abonamentu za sms do Ciebie".... Na koniec dodał tylko,że ja tylko marudzę ja się go czepiam...A ja przecież nic do niego nie powiedziałam takiego. Już nawet swojego zdania mieć nie mogę "bo marudzę" . Kurczę chyba nigdy przez nikogo nie wylałam tylu łez, które i tak nie robią na nim wrażenia. Może to jest efekt tego,że " naprawdę" zrobie dla niego wszystko, ale obiecałam wczoraj sobie,że tym razem nie pękne i nie odezwę się jak sobie tego życzy.. Tylko czy mi się uda ? Nie czuje się kochana chociaż on twierdzi,że kocha.

Przepraszam za chaos- musiałam się gdzieś wygadać bo przyjaciół też mi już odebrał .

pozdrawiam
1234567

2

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

Ależ kocha! I to mocno! Tyle, że wyłącznie siebie.
Ty jesteś od, za przeproszeniem, usługiwania mu.
Brrr...
Co Ty jeszcze z nim robisz? garbata i parchata jesteś, że takiego czegoś się trzymasz?
Wróć do przyjaciół, do siebie, a jego zostaw, bo szkoda Cię dla takiego palanta.

3

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

Problem oklepany? Faktycznie, często obecny na forum.

Opisujesz, że dobrowolnie wchodzisz do klatki, zatrzaskujesz za sobą jej drzwi, a na koniec głośno krzyczysz wskazując swego partnera (?) i nazywając go sprawcą Twego uwięzienia.
Proponuję, byś przejrzała na oczy i zobaczyła swoją odpowiedzialność za zaistniałą sytuację.
Napisałaś między innymi:

12345678 napisał/a:

(...)Bardzo często mnie oszukuje i okłamuje a ja głupia za każdym razem mu wybaczam.(...)

Poświęcam się dla niego w 100 %. (...)

" naprawdę" zrobie dla niego wszystko(...)

przyjaciół też mi już odebrał .(...)

Napisałaś w tytule, że on nie szanuje Ciebie. A Ty samą siebie?

4

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

Zirytowałaś mnie tym postem.
Czy Ty jesteś mądra?
Pomiata Tobą jak ........., i jeszcze mu w tym pomagasz.
Poniżasz się, płaszczysz, zabiegasz, ulegasz, kulisz jak piesek, gubisz własne ja, pozwalasz się niszczyć, gnoić!!
JESTEŚ CZŁOWIEKIEM! I ON TAK POWINIEN CIĘ TRAKTOWAĆ!
W tej chwili natomiast traktuje Cię gorzej niż własne skarpetki.

5

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

Właśnie straszne jest to,że ja mam tego świdomość. Tylko nie tak łatwo jest zostać kogoś z kim ma się ustaloną datę ślubu, plany.. Kurczę są chwilę,że się stara a później znowu to samo...  Pewnie macie rację, albo raczej na 100 % macie rację.

6

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

A ja bym go posłuchała. Wiesz kiedy?
Wtedy gdy powiedział: "spie*****j".

Nie szanuje bo nie kocha.

7

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

A może zaczniesz od zmian we własnym zachowaniu? Tak, wiem, one są najtrudniejsze. Nie zmieniając jednak swojego sposobu myślenia o sobie, o mężczyźnie, o związku, o relacjach w nim panujących, wejdziesz do kolejnej klatki.

8 Ostatnio edytowany przez 12345678 (2013-11-27 12:29:13)

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

Właśnie wczoraj po tym co powedział o tych sms-ach postanowiłam,że koniec tego. Nie bedę dzwonić nie będę pisać. Nie będę pierwsza dzwonić,żeby się spotkać. Cały ten weekend i poniedziałek postanowiłam spędzić ze starymi przyjaciółmi. Chociaż nie łatwo było ich namówić na spotkanie po 3 latach . Teraz naprawdę zacznę gó*no dla niego robić. I mam nadzieję,że będę konsekwentna tym razem. Bo chyba nie ma nic gorszego jak zakochana kobieta

9

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

Popieram Cię w stu procentach. Wierzę,że go kochasz, ale nie daj się zamknąć i zniszczyć sama siebie. Powodzenia

10

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

Zwrot "zakochana kobieta" nie jest równoznaczny ze zwrotem "niewolnica". tongue

11

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha
12345678 napisał/a:

Właśnie straszne jest to,że ja mam tego świdomość. Tylko nie tak łatwo jest zostać kogoś z kim ma się ustaloną datę ślubu, plany.. Kurczę są chwilę,że się stara a później znowu to samo...  Pewnie macie rację, albo raczej na 100 % macie rację.

Tak się nie zachowuje człowiek, który kocha. PRZEDE WSZYSTKIM miłośc to nie ślub, to nie ustalane plany. To PRZEDE WSZYSTKIM SZACUNEK do drugiego człowieka, którego On nie ma gadając do Ciebie 'spi%#$#aj", gadając, ze masz nie pisać jak On gra (ale ktoś inny w jakże waznej sprawie może), gadanie, że przynajmniej nie będzie dopłacać do abonamentu. Miłośc to WSPARCIE - którego Ty nie masz, bo ON nie życzy sobie żebyś obarczała go swoimi problemami,a On swoimi Ciebie  może. Miłośc to spędzanie ze sobą czasu, cieszenie się drugą osobą, dbanie o siebie i rozwiązywanie JEGO CZY TWOICH PROBLEMÓW RAZEM!

Masz plany, ślub itd..no i ok..ale co potem? Jak te plany spełnicie? Będziesz szczęsliwa? Równie dobrze te plany możesz zrealizować z kimś, kto będzie o wiele bardziej na Ciebie zasługiwać i przede wszystkim Cię szanować. Szkoda czasu i życia na takiego dupka...uwierz póki będzie za późno..potem będziesz pisać na forum, że jesteś w małżeństwie, że byliście tyle i tyle razem i że kochasz innego albo że nie jesteś szczęśliwa, bo Cię nie szanuje..tylko, że masz tutaj szereg ostrzeżeń, które mówią Ci, że ot naprawdę nie jest ten człowiek ! Ja po samym poście to stwierdzam, a Ty dzień w dzień masz tego przykład!  On Cię nie kocha, zrobił z Ciebie dziewuchę, która zrobi dla Niego wszystko, a jemu jest z tym po prostu wygodnie, On chyba po prostu nie wie co znaczy miłośc. Szkoda lat? Wcale nie! Lepiej żeby teraz to skończyć niż męczyć sie do końca swoich dni, albo potem argument " męczyć się dla dzieci" - ktore będą jeszcze bardziej cierpieć. Proszę przejrzyj na oczy, bo potem będzie jeszcze tylko gorzej. Aha..pamiętaj jedno, On na pwno zatęskni, bo nie znajdzie (wybacz, że to powiem ) tak naiwnej dziewczyny tak zakochanej i zapatrzonej w Niego, więc jeśli przyjdzie z podkulonym ogonem to czasem nie wierz w Jego wielką zmianę - moim zdaniem.

12

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha
betheone napisał/a:
12345678 napisał/a:

Właśnie straszne jest to,że ja mam tego świdomość. Tylko nie tak łatwo jest zostać kogoś z kim ma się ustaloną datę ślubu, plany.. Kurczę są chwilę,że się stara a później znowu to samo...  Pewnie macie rację, albo raczej na 100 % macie rację.

Tak się nie zachowuje człowiek, który kocha. PRZEDE WSZYSTKIM miłośc to nie ślub, to nie ustalane plany. To PRZEDE WSZYSTKIM SZACUNEK do drugiego człowieka, którego On nie ma gadając do Ciebie 'spi%#$#aj", gadając, ze masz nie pisać jak On gra (ale ktoś inny w jakże waznej sprawie może), gadanie, że przynajmniej nie będzie dopłacać do abonamentu. Miłośc to WSPARCIE - którego Ty nie masz, bo ON nie życzy sobie żebyś obarczała go swoimi problemami,a On swoimi Ciebie  może. Miłośc to spędzanie ze sobą czasu, cieszenie się drugą osobą, dbanie o siebie i rozwiązywanie JEGO CZY TWOICH PROBLEMÓW RAZEM!

Masz plany, ślub itd..no i ok..ale co potem? Jak te plany spełnicie? Będziesz szczęsliwa? Równie dobrze te plany możesz zrealizować z kimś, kto będzie o wiele bardziej na Ciebie zasługiwać i przede wszystkim Cię szanować. Szkoda czasu i życia na takiego dupka...uwierz póki będzie za późno..potem będziesz pisać na forum, że jesteś w małżeństwie, że byliście tyle i tyle razem i że kochasz innego albo że nie jesteś szczęśliwa, bo Cię nie szanuje..tylko, że masz tutaj szereg ostrzeżeń, które mówią Ci, że ot naprawdę nie jest ten człowiek ! Ja po samym poście to stwierdzam, a Ty dzień w dzień masz tego przykład!  On Cię nie kocha, zrobił z Ciebie dziewuchę, która zrobi dla Niego wszystko, a jemu jest z tym po prostu wygodnie, On chyba po prostu nie wie co znaczy miłośc. Szkoda lat? Wcale nie! Lepiej żeby teraz to skończyć niż męczyć sie do końca swoich dni, albo potem argument " męczyć się dla dzieci" - ktore będą jeszcze bardziej cierpieć. Proszę przejrzyj na oczy, bo potem będzie jeszcze tylko gorzej. Aha..pamiętaj jedno, On na pwno zatęskni, bo nie znajdzie (wybacz, że to powiem ) tak naiwnej dziewczyny tak zakochanej i zapatrzonej w Niego, więc jeśli przyjdzie z podkulonym ogonem to czasem nie wierz w Jego wielką zmianę - moim zdaniem.

masz 100% rację. Dziękuję. Już wiele razy się "zmieniał" i obiecywał kolejny raz już nie uwierzę...

13

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha
12345678 napisał/a:
betheone napisał/a:
12345678 napisał/a:

Właśnie straszne jest to,że ja mam tego świdomość. Tylko nie tak łatwo jest zostać kogoś z kim ma się ustaloną datę ślubu, plany.. Kurczę są chwilę,że się stara a później znowu to samo...  Pewnie macie rację, albo raczej na 100 % macie rację.

Tak się nie zachowuje człowiek, który kocha. PRZEDE WSZYSTKIM miłośc to nie ślub, to nie ustalane plany. To PRZEDE WSZYSTKIM SZACUNEK do drugiego człowieka, którego On nie ma gadając do Ciebie 'spi%#$#aj", gadając, ze masz nie pisać jak On gra (ale ktoś inny w jakże waznej sprawie może), gadanie, że przynajmniej nie będzie dopłacać do abonamentu. Miłośc to WSPARCIE - którego Ty nie masz, bo ON nie życzy sobie żebyś obarczała go swoimi problemami,a On swoimi Ciebie  może. Miłośc to spędzanie ze sobą czasu, cieszenie się drugą osobą, dbanie o siebie i rozwiązywanie JEGO CZY TWOICH PROBLEMÓW RAZEM!

Masz plany, ślub itd..no i ok..ale co potem? Jak te plany spełnicie? Będziesz szczęsliwa? Równie dobrze te plany możesz zrealizować z kimś, kto będzie o wiele bardziej na Ciebie zasługiwać i przede wszystkim Cię szanować. Szkoda czasu i życia na takiego dupka...uwierz póki będzie za późno..potem będziesz pisać na forum, że jesteś w małżeństwie, że byliście tyle i tyle razem i że kochasz innego albo że nie jesteś szczęśliwa, bo Cię nie szanuje..tylko, że masz tutaj szereg ostrzeżeń, które mówią Ci, że ot naprawdę nie jest ten człowiek ! Ja po samym poście to stwierdzam, a Ty dzień w dzień masz tego przykład!  On Cię nie kocha, zrobił z Ciebie dziewuchę, która zrobi dla Niego wszystko, a jemu jest z tym po prostu wygodnie, On chyba po prostu nie wie co znaczy miłośc. Szkoda lat? Wcale nie! Lepiej żeby teraz to skończyć niż męczyć sie do końca swoich dni, albo potem argument " męczyć się dla dzieci" - ktore będą jeszcze bardziej cierpieć. Proszę przejrzyj na oczy, bo potem będzie jeszcze tylko gorzej. Aha..pamiętaj jedno, On na pwno zatęskni, bo nie znajdzie (wybacz, że to powiem ) tak naiwnej dziewczyny tak zakochanej i zapatrzonej w Niego, więc jeśli przyjdzie z podkulonym ogonem to czasem nie wierz w Jego wielką zmianę - moim zdaniem.

masz 100% rację. Dziękuję. Już wiele razy się "zmieniał" i obiecywał kolejny raz już nie uwierzę...

No to tym bardziej smile na pewno jesteś bardzo fajną dziewuszką, na pewno nie jesteś jakaś brzydka ani nic, życie nie kończy się na jednym gościu, który w dziwny sposób wyżywa się psychicznie.  Zrobisz jak chcesz, bo to Twoje życie, ale wróc czasem na to forum i poczytaj co Ci dziewczyny doradzały. Powodzenia smile

14

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

Jezu,  jakbym czytała historię swojego związku. Olej gościa, bo marnujesz się a naprawdę zasługujesz na kogoś kto Cię doceni. Typ jest niepoważny. Miałam dokładnie tak samo jak Ty. W końcu rozstaliśmy się - a żeby było jeszcze zabawniej to on mnie zostawił. Sama sobie się dziwię że tak mogłam nad kimś skakać, ale do czego zmierzam - ja też skakałam nad swoim ex, też wiecznie była moja wina choć to on prowokował wiele sytuacji, czasami robił to specjalnie tylko po to, aby w spokoju napić sie piwa z kumplami bez mojego towarzystwa. Po zerwaniu oczywiście jeszcze prosiłam i lamentowałam dopiero później ogarnełam się i zadałam sobie sama pytanie "co Ty kur.. robisz dziewczyno?gdzie Twoja godność?!" i od tamtej pory zero odezwu z mojej strony, zero płaczu i proszenia aby wrócił. Cisza. Wiem że to go zdziwiło i teraz gdy tylko widzi mnie gdzieś na imprezie łazi za mną żeby pilnować aby ktoś sie do mnie nie zblizyl, albo "obczaić" czy czasem z kims nie rozmawiam, ale ja nie zwracam na to uwagi, widac ze go zazdrosc wzieła.

Szanuj sie na tyle aby odejść od tego co Ci nie służy, co Cie nie rozwija i co nie daje Ci szczescia !!!

3mka :*

15

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

Autorko

Musisz się ewakuować z tej relacji. Będzie tylko gorzej.

16

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

Nie szanuje Cię, kochac hm moze kocha ale tylko w tedy jak cos chce od Ciebie. Jestes na każde kiwniecie a on wprost Ci mówi ze nie będzie sie zamartwial Twoimi problemami. Uciekaj od niego. Slub ? I co po nim ? Uslugiwanie kiedy on chce i koniec kropka. To ze mu sprzedalas jeden cios w policzek i bardzo dobrze ,jakby do mnie facet powiedział spierdala... To wybacz ale sama bym mu w morde dala i wiecej z nim nie byla , a Ty go jeszcze przeprosilas. On mial prawo tak do Ciebie powiedzieć ? Ja nie widzę dalszego sensu bycia z nim.

17

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

Droga autorko"
znalazłam sie tutaj na forum bo tez mam problem w związku"
Ale gdybym usłyszała od niego słowo typu spier....."to mnie juz dawno przy nim nie ma"
Uwierz w to ze facet który podniesie raz reke na kobiete -bedzie to robił juz zawsze"
Facet który zdradził bedzie to robił cały czas"
Taki który uzywa wulgaryzmów wobec kobiety bedzie ich uzywał ilekroc bedzie mu to odpowiadało"
Tobie powiedział jak narazie spierd..... Ty mu dałas w twarz za co go przeprosiłas "Ty z jego ust nie usłyszałas tego słowa-więc on nie czuje sie winny bo nie przeprosił" I teraz badz pewna ze za kazdym razem jak bedzie miał podniesione cisnienie bedzie sie tak do Ciebie zwracał bo bedzie pewny ze za kazdym razem to Ty przeprosił myslac ze go zdenerwowałas i zmusiłas go do uzycia takiego słowa"

Nastepnie twierdzenie nie pisz nie dzwon dzis do mnie bo bede zajety graniem a nie bede sciszał dzwieku w tel bo moze ktos zadzwonic w waznej sprawie"-no kochana gdyby u mnie w związku był taki meksyk to Ja bym wiedziała co zrobic"ZEGNAJ GIENIA SWIAT SIE ZMIENIA"
Tylko ze u mnie jest całkiem inaczej-"Dał Ci jasno do zrozumienia ze nawet fajnie jakbys do niego nie pisała wtedy by nie musiał dopłacac do abonamentu za smsy do Ciebie"
Dziewczyno na co Ty czekasz?az Cie zdepta"zrówna z ziemią"Olej goscia niech ułozy sobie związek z grami" a Ty ciesz sie ze uwolniłas sie od takiego dupka"

18

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

Nie łatwo jest zrezygnować jak już się zaręczonym? A łatwo Ci będzie przeżyć tak kolejne 60 lat DZIEŃ PO DNIU? Jeśli on Cię nie szanuje, a TAK JEST- z czasem nie będzie lepiej i nie będą to tylko gry, ale inne kobiety.
Nadejdzie czas, że zapragniesz odejść- będzie wykłócanie się w sądzie o prawa do opieki nad dziećmi i podział majątku, co czasem trwa latami. W to się chcesz pakować, tylko dlatego, że nie potrafisz panu Bałwanowi odmówić?
Ja bym nie tylko odmówiła, ale i kopnęła mu w tyłek zanim drzwi się za nim zamkną.

19

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

Ja bym mu oddała ten pierścionek zaręczynowy, aby facet ''wytrzeźwiał'' i być może ustawił się do pionu. Nie akceptuj takiego zachowania, bo tym samy krzywdzisz siebie. Rozłąka na jakiś czas na pewno Wam dobrze zrobi.

20

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

Ustawił się do pionu? Jeśli człowiek nie szanuje drugiego człowieka -NIE MA CO LICZYĆ, ŻE SIĘ ZMIENI! Nie zmieni się!! Z takiej relacji jak ktoś tu napisał, trzeba się ewakuować!

21

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

Ale on nie musi już wracać do niego. Niech po prostu wie, że nikt takiego zachowania nie traktuje poważnie i ucieka.

22

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

No w najgorszym wypadku jak mu odda pierscionek i powie mu to koniec bo zle mnie traktujesz z nadzieją ze moze sie opamieta:-On jej powie ponownie no to spierd....." Pierscionek sprzeda"kupi sobie nowe gry"zaoszczedzi na abonamencie z smsów i bedzie happy"

Niech wogóle sie od niego odizoluje"nie dzwoni"nie pisze"nie spotyka"-chyba ze On sam sie odezwie pod prosbą zwrotu pierscionka to wtedy niech mu da jego 5 minut i wypad z baru..

23

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

,,

12345678 napisał/a:

Tylko nie tak łatwo jest zostać kogoś z kim ma się ustaloną datę ślubu, plany.. Kurczę są chwilę,że się stara a później znowu to samo...

''

Dziewczyno kochana blagam Cie nie popelniaj tego bledu i nie wychodz za niego! To co z tego,ze macie ustalona date slubu,ja tez mialam i wyszlam za takiego potwora jak Ty masz,na szczescie mam tylko slub cywilny, koscielny odwolalam dzieki Bogu mialam na to sily zbierz taka sile w sobie bo inaczej bedziesz zalowac juz po miesiacu slubu a uwierz mi,ze wyplatac sie z tego nie jest latwo.Ja wierzylam,podobnie jak i Ty,ze cos sie zmieni po slubie,ze bedzie mnie bardziej szanowal jako swoja zone.POMYLKA-nic sie nie zmienilo,tylko obiecanki i na tym koniec.Poczatkowo tez czasem uslyszalam ,,spier.alaj'' a po slubie,ze jestem ,,ku.wa'' gdy tylko wypil,a ja sie probowalam postawic jego zachowaniu.Lzy tez nie mialy znaczenia i nie maja nadal,a tych lez przybywa... On Cie nie szanuje przed slubem w narzeczenstwie i tak bedzie zawsze mimo iz wielce Cie zapewnia iz KOCHA jak moj maz! Bzdury nie badz tak naiwna jak ja bo stac Cie na kogos kto bedzie Cie ,,nosic na rekach'' a nie na takiego lajdaka!Zrezygnuj z tej toksycznej niepotrzebnej Ci milosci.Sama widzisz,ze nic sie nie zmienia,jak juz to na chwile i znow powrot do rzeczywistosci,ocknij sie prosze,bo bedziesz zalowac i to bardzo czego Ci nie zycze kochana i biedna Autorko. Biedna,bo ciezko zrezygnowac z kogos z kim sie tworzy tzw zwiazek,ale czy warto ciagnac cos takiego,skoro druga osoba nic nie robi by bylo lepiej hmm...Przemysl to i miej oczy szeroko otwarte!

24

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha
Wielokropek napisał/a:

Zwrot "zakochana kobieta" nie jest równoznaczny ze zwrotem "niewolnica". tongue

O to to święte słowa że tak powiem smile Matko i Córko a do  tego narzeczony !!!
Wiesz naprawdę przemyśl  to .... bo pózniej będzie "Musztarda po obiedzie"
i w papierach ....

Pozdrawiam smile

25

Odp: nie szanuje a mnoże nie kocha

Boze dziewczyno, sluchaj kobiet tutaj doswiadczonych przez takich palantow, przepraszam ale inaczej nazwac go nie moge. Nie oddawaj pierscionka, ja oddalam ,zaluje, moglam sprzedac w koncu to byl prezent.
Wiej gdzie pieprz rosnie i mie ogladaj sie za siebie

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nie szanuje a mnoże nie kocha

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026