Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44 ]

1

Temat: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Przypuszczam, że każdy z nas, kto choć od czasu do czasu porusza się na forum po związkowo-miłosnych tematach, natknął się na posty, w których ktoś zadał pytanie, usiłując rozwiać swoje wątpliwości: czy on mnie kocha, czy mu na mnie zależy, czy to ma szansę na przyszłość? Trudno jest tak subtelne kwestie oceniać posiadając tylko suchy opis, w dodatku wyłącznie jednej ze stron, ale można podsunąć listę sygnałów, które mogą świadczyć o męskim poważnym zainteresowaniu kobietą. Spróbujmy zatem taką stworzyć.

Co Waszym zdaniem - jakie gesty, stwierdzenia, pytania, świadczy o szczerym, męskim uczuciu? Po czym można odczytać, że to już miłość?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Mi wystarczy że spojrzę w oczy mojego męża, to jak na mnie patrzył i nadal patrzy wink

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Spojrzenie przede wszystkim smile Czasem ktoś próbuje ukryć uczucia względem kogoś ale nawet osoba, która się bardzo kontroluje czasem zdradzi się wzrokiem. Co jeszcze? Będzie chciał się widywać zawsze i wszędzie, nie będzie dla niego żadnej przeszkody, nigdy nie będzie chciał cię wykorzystać. Będzie dążył do formalizacji związku, będzie chciał mieć z tobą dzieci. Tak to wygląda według mnie ale może to są oznaki zauroczenia a nie miłości. Ktoś mądry kiedyś mi powiedział że miłość to nie jest uczucie tylko postawa.

4

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?
karmelowa_truskawka napisał/a:

Ktoś mądry kiedyś mi powiedział że miłość to nie jest uczucie tylko postawa.

Bardzo to stwierdzenie do mnie przemawia i wydaje mi się bardzo wymowne w swoim przesłaniu.

5

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?
Olinka napisał/a:
karmelowa_truskawka napisał/a:

Ktoś mądry kiedyś mi powiedział że miłość to nie jest uczucie tylko postawa.

Bardzo to stwierdzenie do mnie przemawia i wydaje mi się bardzo wymowne w swoim przesłaniu.

100/100

6

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

A co, w kontekście dyskusji, powiecie na słowa:

* jestem z ciebie dumny!
* jadłaś już?
* tęsknię za tobą, tak bardzo chciałbym, żebyś tu ze mną teraz była

?
Każde z tych stwierdzeń/pytań wydaje się zupełnie inne, ale każde o czymś świadczy - to miłość lub przynajmniej zauroczenie? wink

7

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?
Olinka napisał/a:

A co, w kontekście dyskusji, powiecie na słowa:

* jestem z ciebie dumny!
* jadłaś już?
* tęsknię za tobą, tak bardzo chciałbym, żebyś tu ze mną teraz była

?
Każde z tych stwierdzeń/pytań wydaje się zupełnie inne, ale każde o czymś świadczy - to miłość lub przynajmniej zauroczenie? ;)A co, w kontekście dyskusji, powiecie na słowa:

Jestem z Ciebie dumny, to moze rowiez szef powiedziec do pracownika, jesli wykona dobrze powiezona mu prace. Taki zwrot o niczym nie swiadczy. smile.
Jadlas juz? To wyrazenie troski o druga osobe, jak najbardziej moze swiadczyc o zaangazowaniu emocjonalnym smile.
Tesknie za Toba, tak bardzo chcialbym zebys tu ze mna teraz byla. Te slowa mowia same za siebie, i chyba nic tu nie mozna wiecej dodac smile.
A tak do sedna, to chyba najprosciej i najbezpieczniej poznac, ze to milosc, nie po slowach, a po czynach. Bo mowic mozna wiele, mozna kreowac rzeczywistosc pod katem danej osoby. Ale tak naprawde liczy sie to, co dwoje ludzi potrafi dla siebie zrobic, lub z czego sie czasem potrafi zrezygnowac dla kogos, kogo obdazylo sie uczuciem smile.
I tak jesli za ,,jadlas juz?" Jest zrobilem nam pyszna kolacje, albo zabieram Cie do restauracji, to jest to jasny przekaz.
A jesli za ,,Tesknie za Toba, tak bardzo chcialbym, zebys tu ze mna teraz byla", jest, i w zwiazku z tym zaplanowalem juz nasze kolejne spotkanie, to wydaje mi sie, ze kazdy prawidlowo oceni przekaz takich slow.
Dodatkowo powiem, bo sporo osob tu ostatnio pisalao na innych watkach o podtrzymywaniu kontaktu, o szybkosci reakcji drugej strony, na smsy, telefony. Jesli komus zalezy na zwiazku to znajdzie czas na kontakt. I nie wyobrazam sobie czekac kilka dni na odpowiedz na moje wiadomosci, czy proby rozmowy przez tel. Dla mnie to jest zwykla ignorancja drugiej osoby i nie ma to nic wspolnego z uczuciem.

8

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Zgadzam się z przedmówcą. Czyny są ważniejsze niż słowa, bo powiedzieć można wszystko, a jak nie jest to poparte czynami , to tylko puste słowa. Jak się chcemy spotkać, to i czas się znajdzie, chociaż 5min , żeby się przytulić, czy spojrzeć w oczy. A skoro przy tym jestem to myślę, że spojrzenie też dużo mówi.Wiemy jak ktoś patrzy na nas z uczuciem, jak unika wzrokiem, gdy oszukuje, gdy jest zły, czy nas lubi , czy patrzy z pogardą , współczuciem etc..I tak samo jest z zachowaniem. Sami jak nam się ktoś podoba to dążymy do kontaktu, to naturalne i zawsze chcemy dla bliskiej osoby jak najlepiej.

9

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Wg mnie miłość jest wtedy, gdy druga osoba jest częścią nas samych i jak tej osoby nie ma, to ta część nas umiera, zostawiając w sercu czy duszy puste miejsce, palenisko, gdzie kiedyś był ogień, może krater, gdzie kiedyś rosło drzewo.

Miłość jest wtedy, gdy czujemy, że gdy stracimy drugą osobę, to będzie nas bolało, część nas umrze.

Miłość jest wtedy, gdy sukcesy drugiej osoby są naszymi sukcesami, gdy spontanicznie się z nich cieszymy, gdy ta radość nie jest skażona zazdrością. Wtedy gdy porażki drugiej osoby, jej nieszczęścia, ból są również naszym bólem, gdy nie myślimy "jak dobrze, że mnie to nie spotkało".

Jeśli się kogoś kocha, to się chce, aby ten ktoś istniał. Czyli chcemy spędzać czas z tą osobą.

10

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Gary jaki Ty mądrutki jesteś☺pięknie to opisałeś. O to chodzi jak się kocha , to się idzie jak w dym za tą drugą osobą.Gdzie Ci mężczyźni  prawdziwi tacy..na tym forum. Poprawiłeś mi humor kolego, takie to ładne jak dobry utwór.

11

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?
czarna czarna napisał/a:

Gary jaki Ty mądrutki jesteś☺pięknie to opisałeś. O to chodzi jak się kocha , to się idzie jak w dym za tą drugą osobą.Gdzie Ci mężczyźni  prawdziwi tacy..na tym forum. Poprawiłeś mi humor kolego, takie to ładne jak dobry utwór.

Czarna
Nie ma czego zazdrościć, bo to miłość bez wzajemności...

12

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?
Xymena napisał/a:
czarna czarna napisał/a:

Gary jaki Ty mądrutki jesteś☺pięknie to opisałeś. O to chodzi jak się kocha , to się idzie jak w dym za tą drugą osobą.Gdzie Ci mężczyźni  prawdziwi tacy..na tym forum. Poprawiłeś mi humor kolego, takie to ładne jak dobry utwór.

Czarna
Nie ma czego zazdrościć, bo to miłość bez wzajemności...

Mogłabyś rozwinąć? Zaciekawiło mnie to.

13

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Mnie też zaciekawiło. . Xymena o jaką zazdrość chodzi?Niezrozumiałam.Odpisałam tak , bo zgadzam się z Garym, a że ładnie to ujął, to mi się spodobało.Myślę, że każdy kto kocha prawdziwie, to właśnie tak czuje. Zazdrość jakoś  mi tu nie pasuje, wręcz przeciwnie, zawsze kibicuję ludziom tak serio zakochanym i zapatrzonym w siebie.Nie wiemy czy Gary jest zakochany, ale napewno był i wie co mówi.

14

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

a jesli codziennie na dobranoc mówi...kocham Cie??

15

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?
mila29 napisał/a:

a jesli codziennie na dobranoc mówi...kocham Cie??

A oprócz tego, że codziennie mówi, że kocha, dzieje się coś, co o tym świadczy? Dla mnie słowa nadużywane tracą swoją moc i naprawdę wolę usłyszeć raz na jakiś czas głębokie wyznanie niż codzienne, które staje się niemal lakoniczne. Miłość się okazuje, a nie o niej mówi. Słowa, owszem, sa miłe, ale to tylko dopełnienie uczuć. To jest jednak moje zdanie, nikt nie musi się z nim zgadzać smile.

16 Ostatnio edytowany przez mila29 (2016-10-04 21:48:04)

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

cieżko...jesli sie jest w związku na odleglosc...i widuje tylko w soboty i nd...

np jesli o mnie dba?
nie pozwala wydawać pieniedzy
spedza czas
pomaga....naprawia rózne rzeczy.... kupuje itp


przeciez mu nie powiem....za duzo mi mowisz,ze mnie kochasz...ale ja chce to słyszec...dlatego pewnie mi to mowi na dobbranoc

17

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Dzięki czarna... smile Też lubię temat miłości.

Od lubienia kogoś, przez przyjaźń, do miłości biegnie jedna droga. Ale w którymś punkcie tej drogi okazuje się że tej drugiej osoby będzie nam brakować w razie utraty, czujemy jej radość i jej smutki... Wtedy jest miłość. Każda miłość jest inna... Inna do żony, inna do dzieci, inna do rodziców. Niestety uważam że można kochać np dwie kobiety... Miłość nie musi mieć wyłączności. Miłość nie musi mieć wsparcia w słowach, czynach... Czasami wiemy że np brat lub siostra nas kochają a my ich... Cieszymy się chwilami razem spedzonymi ...

Zakochanie, zauroczenie, pożądanie to jeszcze nie miłość, tylko inne wymiary uczuć.

Hmmm a to:. I see friends shaking hands, saying how do you do, they really say I love you... Chyba przesada, co najwyżej przyjaźń... Ale granica jest płynna...

18 Ostatnio edytowany przez Biała_Frezja (2016-10-04 23:33:39)

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

W miłości nie potrzeba wielkich słów,  miłość to czyny, składające się z wielu wydawałoby się drobnych rzeczy ale bardzo istotnych, nie kupowanie czegoś,  miłości nie można kupić,  można ją czuć i ofiarować ja tej wyjątkowej osobie, być dla tej osoby, wspierać ja, szanowac i przedkładac jej potrzeby nad wlasne, bycie gotowym do poświęceń i nie oczekiwanie niczego w zamian

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

A co, jesli mezczyzna faktycznie okazuje czynami swoje uczucie, nie tylko slowami, stara sie, opiekuje sie kobieta, jest czuly, troskliwy itepe itede...
A potem odchodzi? I kobieta mysli wtedy, o rany, ale ja sie pomylilam... a przeciez on mial byc tym jedynym.
Chodzi mi o to, ze czasem chyba mimo tych wszystkich twardych dowodow, ze to milosc, bo wszystko na to wskazuje, jednak istnieja takie sytuacje, ze mozna sie pomylic, ze to jest TO mimo, ze to niemal niemozliwe. A jednak...

20

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Pięknie piszecie, ale sporo tu ogólników, które osobie z wątpliwościami mogą się nie przydać. Może warto byłoby skupić się także na tych małych gestach i szczegółach, które nie są tak oczywiste, a jednak ważne.

21 Ostatnio edytowany przez mila29 (2016-10-05 00:27:52)

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

własnie....takie małe dorbiazgi...ostatnio nawet kupił moj ulubiony serek...;)

liczy sie z moim zdaniem, doradzam mu i zawsze  bierze to pod uwagę. Troszczy , każe ubierac swoją bluzę jak jest zimno , takie małe a cieszy

daje znac o sobie rano i wieczorem...

choć mój jest marnym pocieszycielem stara się smile

przytula....

22

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?
mila29 napisał/a:

własnie....takie małe dorbiazgi...ostatnio nawet kupił moj ulubiony serek...;)

liczy sie z moim zdaniem, doradzam mu i zawsze  bierze to pod uwagę. Troszczy , każe ubierac swoją bluzę jak jest zimno , takie małe a cieszy

Dokładnie o to mi chodziło smile. Takie drobiazgi, które jednak świadczą o tym, że drugi człowiek jest ważny. To wrzucenie ulubionego owoca do koszyka podczas zakupów, budzenie zapachem porannej kawy, odśnieżenie samochodu, żeby jej nie zmarzły ręce, przykrycie kocem, kiedy zaśnie na kanapie. Albo.. bieganie po całym mieście, bo jej się o północy zachciało ulubionej czekolady z orzechami big_smile.

23 Ostatnio edytowany przez Biała_Frezja (2016-10-05 00:36:29)

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Olinko sporo jest ogólników ale czasem nie ma nawet odpowiedniach słów by to wyrazic... przykrycie kołdra, otwarcie się przed tą drugą osobą, brak strachu czy wstydu przez okazanie swoich słabości, dotyk, to gdy widzi się to ciepło w jego oczach gdy na nas patrzy, ta czułość...

24

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

wiec mój taki jest big_smile pomimo tego ,ze codziennie pisze ze mnie kocha....bo sie nie widzimy od pon do pt to w weekendy jestesmy razem. Ostatnio pomagałam mu cały dzien robić garderobę. Ja mu robie jego ulubiony bigos a on jak wyjeżdza to podstawia mi na rano picie , daje buziaka i przykrywa. Zawsze melduje jak konczy prace.... wink

25

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Chyba się zrobiłam zbyt miękka ostatnio;)

26

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Przeczytajcie lub posłuchajcie w wersji reggae Hymn o miłości, tam jest wszystko! Gary ja też dziękuję, miłość naj naj najlepszy temat.Kochać dwie kobiety jednocześnie, to już nie rozumiem, ale faceci bywają skomplikowani.Za to rozumiem co ma na myśli GIrl full...pisząc o mężczyźnie, który zachowuje się jak zakochany , a bańka mydlana pęka...I nieraz chciałabym wiedzieć o czym myśli np.kolega , który mnie lubi, bo to okazuje, bo widzę to w jego oczach.Czy jest to droga do przyjaźni, miłości, czy pożądanie jak pisze Gary, to akurat jest trudno rozszyfrować.

27 Ostatnio edytowany przez Gary (2016-10-05 19:44:08)

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?
Girl_full_of_dreams napisał/a:

A co, jesli mezczyzna faktycznie okazuje czynami swoje uczucie, nie tylko slowami, stara sie, opiekuje sie kobieta, jest czuly, troskliwy itepe itede...

Może zauroczony tylko? Może tylko pożądanie?
Miłość tak jak napisałem -- jest trwała. Jak ktoś odchodzi, to będzie cierpiał, bo traci tę osobę, którą kochał, czyli traci część siebie.
Np. przyjaciółka mówiła mi, że jak brała rozwód, to skłamała w sądzie mówiąc, że nie kocha męża... kochała, ale musieli się rozstać.... pewnie wie co to miłość.
To są skomplikowane sprawy. Być i żyć ze sobą.
Zatem czym są czyny świadczące o miłości? Hmm... może wtedy gdy dana osoba robi drugiej coś aby ta czuła się szczęśliwa...
Kwiatki mogą być tego oznaką, ale niekoniecznie... Kawa co rano? Hmm... fajnie pić kawę z mężem lub żoną... a nie być samemu.
Są pewnie i tacy co kochają, ale krzywdzą... toksyczni.


czarna czarna napisał/a:

I nieraz chciałabym wiedzieć o czym myśli np.kolega , który mnie lubi, bo to okazuje, bo widzę to w jego oczach.Czy jest to droga do przyjaźni, miłości, czy pożądanie jak pisze Gary, to akurat jest trudno rozszyfrować.

Może chce Cię poznać? Podobasz sie? Zauroczył się? Myśli jaka jesteś? Wyidalizował Cię w swojej głowie? Może nie musisz rozszyfrowywać, ale sama siebie zapytać "Czego ja chcę?" ... jak niczego nie chesz zz tym kolegą, to nie rób nic... a jeśli czegoś chcesz to do tego wystarczy dążyć..

28

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Czesc,jestem tu nowa...A jeżeli mówi,ze się zakochał,ale nic więcej nie może od siebie dać? A mimo tego nagle po miesiącu się odzywa mailem,odpowiadajac na maila sprzed miesiąca,tlumaczac to tym,ze tak dawno skrzynki mailowej nie sprawdzał;)

29

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Pić kawę rano z partnerem, to super sprawa. Mam dobrego kolegę, który spotyka się z dziewczyną, powiedział mi , że wie , że chciałby z nią spędzić resztę życia, a nie powiedział jej tego i nie powiedział jej , że ją kocha...ot zrozumieć faceta..mówi, że wystarczy, że jej to okazuje.A z tymi męskim spojrzeniami , to narazie nie będę do niczego dążyć, bo ledwo się wyleczyłam z jednego, zauroczyłam w innym nieznajomym. . . Serce mam pogruchotane, ech mężczyzni; )

30

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?
czarna czarna napisał/a:

Pić kawę rano z partnerem, to super sprawa. Mam dobrego kolegę, który spotyka się z dziewczyną, powiedział mi , że wie , że chciałby z nią spędzić resztę życia, a nie powiedział jej tego i nie powiedział jej , że ją kocha...ot zrozumieć faceta..mówi, że wystarczy, że jej to okazuje.A z tymi męskim spojrzeniami , to narazie nie będę do niczego dążyć, bo ledwo się wyleczyłam z jednego, zauroczyłam w innym nieznajomym. . . Serce mam pogruchotane, ech mężczyzni; )

...ja się właśnie leczę,bylo już całkiem ok.gdyby nie mail po miesiącu...

31

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?
Olinka napisał/a:

Co Waszym zdaniem, jakie gesty, stwierdzenia, pytania świadczy o szczerym, męskim uczuciu? Po czym można odczytać, że to już miłość?

Uważam, że te wszystkie wielkie słowa mało znaczą. Oczywiście miło jest usłyszeć czasami: "kocham cię", ale nie za często. Co do gestów, to dla mnie o miłości świadczy przede wszystkim to, że partner konsekwentnie chce się o mnie troszczyć, dba o moje samopoczucie itp. Podkreśliłam słowo "konsekwentnie", ponieważ nie może być tak, że rano zrobi mi śniadanie do łóżka, a wieczorem strzeli jakiegoś głupiego focha, nazwie mnie wariatką albo zrobi mi scenę zazdrości. Wówczas miłe gesty odbieram jako nieszczere lub też sądzę, że mam do czynienia z osobą rozchwianą emocjonalnie. Oczywiście każdy może mieć gorszy dzień (choć i tu są mocne granice, których nie powinno się przekraczać), ale chodzi mi głównie o to, że niektóre osoby regularnie postępują źle i sprawiają partnerowi jakieś drobne przykrości, a potem robią wspaniałomyślne gesty i sądzą, że to się zeruje. Nie zeruje się. O miłości nie świadczy dla mnie to, jak facet traktuje mnie, gdy ma dobry dzień, jest szczęśliwy, zrelaksowany i ma ochotę przenosić góry. O miłości świadczy jego zachowanie wobec mnie, gdy ma kłopoty, chodzi chory i niewyspany, jest zestresowany albo zły. Jeśli wtedy traktuje mnie dobrze, z szacunkiem i miłością, a nie jak tampon emocjonalny lub kogoś, na kim można się wyładować, to chyba nie ma żadnych wątpliwości co do jego uczuć.

32

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Właśnie wpadł mi w oko wpis na fb, który pasuje jak ulał do tego tematu:

"Mężczyźni pokazują uczucia, kobiety o nich mówią. Zakochana kobieta chce się podzielić tym z całym światem. Powiedzieć o tym uczuciu każdemu. A ze swoją miłością przejść każdy metr razem, wymienić milion wiadomości tekstowych i zawsze będzie jej tego mało. Facet to… strawi. Nie będzie rozgadywał dookoła, że jest zakochany. On to pokaże, tylko jej. Odpisze na każdą wiadomość, przejdzie każdy krok razem z nią bark w bark. A to wszystko tylko w jednym celu – tak wyrazi swoje uczucie."

33

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Cslady, bardzo mądry post i zgadzam się z każdym zdaniem. Również uważam, że nie można mówić o miłości, jeśli raz kobietę traktuje się jak księżniczkę, by kiedy coś się posypie wyładowywać na niej swoje frustracje. Takie huśtawki są toksyczne i nie mają wiele wspólnego z czystym uczuciem, nawet jeśli w tych lepszych chwilach słowo "kocham" słyszy się często. Nie sztuką jest być z kimś i cieszyć się tą relacją, kiedy wszystko (także pozazwiązkowo) się układa, ludzie sprawdzają się, jak również siłę swojej miłości, w sytuacjach kryzysowych. Tu powtórzę za Tobą - jeśli w tych chwilach nadal czuje się szacunek, troskę i chęć bycia ze sobą blisko, to dopiero wówczas można mówić o szczerym, głębokim uczuciu.

Edit:
Harvey, daje do myślenia. Muszę się z tym chwilę "przespać" wink.

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Harvey, cos w tym jest. Madre slowa.

Gary, piszesz, ze pozadanie... Pewnie masz racje. W moim przypadku zapewne tak bylo. Az dziwne, do czego sa zdolni niektorzy faceci.
Raczej sie obawiam czasem, ze w przyszlosci nie bede umiala rozpoznac, czy to jest wlasnie to. Bo jesli sie ostatnio az tak pomylilam, a wszystko wskazywalo na to, ze to jest wlasnie to...
Chyba nigdy nie ma sie pewnosci, co? Takiego naprawde mocnego dowodu, ze to naprawde jest gra warta swieczki.

35 Ostatnio edytowany przez Gary (2016-10-06 16:26:33)

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?
cslady napisał/a:

Podkreśliłam słowo "konsekwentnie", ponieważ nie może być tak, że rano zrobi mi śniadanie do łóżka, a wieczorem strzeli jakiegoś głupiego focha, nazwie mnie wariatką albo zrobi mi scenę zazdrości.

No dokładnie... To jest niesłychanie męczące.


... że niektóre osoby regularnie postępują źle i sprawiają partnerowi jakieś drobne przykrości, a potem robią wspaniałomyślne gesty i sądzą, że to się zeruje. Nie zeruje się.

No własnie. To też jest trudne. Ciągle przyjmować drobne ukłucia, a potem "opatrunek" na obolałe ciało.


O miłości świadczy jego zachowanie wobec mnie, gdy ma kłopoty, chodzi chory i niewyspany, jest zestresowany albo zły. Jeśli wtedy traktuje mnie dobrze, z szacunkiem i miłością, a nie jak tampon emocjonalny lub kogoś, na kim można się wyładować, to chyba nie ma żadnych wątpliwości co do jego uczuć.

Hmm... są osoby, które się kochają, ale krzywdzą wzajemnie. A taki szacunek, to już kwestia moralności bardziej... Oosby mniej moralne sa w stanie spontanicznie krzywdzić innych, nawet tych których kochają. Potem tłumaczą się emocjami.

Olinka napisał/a:

w sytuacjach kryzysowych. ... - jeśli w tych chwilach nadal czuje się szacunek, troskę i chęć bycia ze sobą blisko, to dopiero wówczas można mówić o szczerym, głębokim uczuciu.

A jeśli ktoś jest emocnonalny? I ulega złym uczuciom i wbija Wam szpilę, a potem przeprasza? Może kocha, prawda? Ale nie szanuje...

Girl_full_of_dreams napisał/a:

Gary, piszesz, ze pozadanie... Pewnie masz racje. W moim przypadku zapewne tak bylo. Az dziwne, do czego sa zdolni niektorzy faceci.

Faceta dopiero poznasz po seksie. NIe przed seksem... Dopiero wtedy zobaczysz jaki on jest.
Jak to mistrz mawiał "chciałem mieć seks za sobą, abyśmy się mogli w końcu normalnie zachowywać".


Raczej sie obawiam czasem, ze w przyszlosci nie bede umiala rozpoznac, czy to jest wlasnie to. Bo jesli sie ostatnio az tak pomylilam, a wszystko wskazywalo na to, ze to jest wlasnie to...
Chyba nigdy nie ma sie pewnosci, co? Takiego naprawde mocnego dowodu, ze to naprawde jest gra warta swieczki.

Nie ma dowodu. Ale szczęściem jest mieć pewność. Wiele osób ma pewność. Czasami emocje uderzają w nas szybko i są z tego dobre małżeńśtwa (film "Madison County", "taką pewność ma się tylko raz w życiu"), a czasami trzeba dużo czasu, aby zauważyć, że ktoś jest dla nas ważny... może nawet nie byli w sobie zakochani. Miłość rośnie całymi latami jak drzewo. Nie ma czegoś takiego jak błyskawiczna miłość,... błyskawiczna może być róża -- która może za chwilę zwiędnąć choć była piękna.

Dawniej myślałem, że aby się z kimś związać, to trzeba trafić "na tę jedyną", albo "tego jedynego", swoją drugą połówkę.
Dzisiaj w to nie wierzę -- jest wiele, wiele osób, z którymi byśmy mogli żyć, przejść przez całe życie, kochać się i szanować... ale jest bardzo mało osób, które potrafią NIE krzywdzić, szanować drugą osobę tak, aby dbać o jej szczęście.

36

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?
Gary napisał/a:

A jeśli ktoś jest emocjonalny? I ulega złym uczuciom i wbija Wam szpilę, a potem przeprasza? Może kocha, prawda? Ale nie szanuje...

Może kocha, a może nie, wielu czynników może w związku zabraknąć, ale bez szacunku nie da się stworzyć zdrowej relacji.

Jeśli ktoś wbija szpilę i przeprasza raz, to przejdę nad tym do porządku dziennego, jeśli jednak stale te szpile wbija i stale przeprasza - to relację mogę nazwać wyłącznie toksyczną. To NIE jest miłość.

37

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?
Gary napisał/a:

Hmm... są osoby, które się kochają, ale krzywdzą wzajemnie. A taki szacunek, to już kwestia moralności bardziej... Oosby mniej moralne sa w stanie spontanicznie krzywdzić innych, nawet tych których kochają. Potem tłumaczą się emocjami.

Uważam podobnie jak Olinka. Dla mnie toksyczne emocje to nie jest miłość. Tak samo nie jest miłością krzywdzenie innych osób i nie ma wytłumaczeń, że ktoś jest "emocjonalny". Emocjonalny to może być nastolatek, któremu buzują hormony. Od dorosłych ludzi oczekuje się czegoś więcej. Kiedy regularnie wbija się szpilę, to myśli się o sobie. Taka osoba być może kocha siebie, ale nie innych. Jeśli nawet nie umie się zmienić, to odeszłaby, gdyby naprawdę kochała i zależałoby jej na dobru partnera. Nikt chyba ślepy nie jest i widzi, że rani innych.

Szacunek do ukochanej osoby bynajmniej nie jest dla mnie kwestią moralności, tylko czymś, co wynika bezpośrednio z miłości. Zresztą tak jak napisałam - każdy czasami może popełnić błąd. Mnie chodziło o regularne i powtarzalne zachowanie, które krzywdzi innych. Nigdy nie weszłabym, ani nie kontynuowałabym takiego związku, ponieważ to nie jest miłość. Uważam, że każdy może kochać, ale kochania trzeba się nauczyć.

38

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Miłość rozebrano już ponoć na czynniki pierwsze. W tym elektryczne procesy biochemiczne zachodzące w mózgu w okresie zakochania, zauroczenia.
Dalej chemia i fizyka nie zagląda. Bo nie ma po co? Myślę, że miałyby pole do popisu.
Tylko komu by się chciało eksperymentować przez dwadzieścia lat, bez gwarancji otrzymania Nobla? smile

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Gary, ale faceci czesto po seksie znikaja wlasnie, nie tak? To by sie wlasciwie zgadzalo...

Jak ja slysze czasem od kogos, ze placze, bo sie poklocila/poklocil z chlopakiem/dziewczyna i jest zle i w ogole i to sie powtarza, a potem na drugi dzien 'kocham, to takie wielkie szczescie' to sie zastanawiam, czy naprawde tak wyglada milosc? I zwiazek? Rozumiem, ze nie ma miodow i teczy non stop ale...

40

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?
Girl_full_of_dreams napisał/a:

Jak ja slysze czasem od kogos, ze placze, bo sie poklocila/poklocil z chlopakiem/dziewczyna i jest zle i w ogole i to sie powtarza, a potem na drugi dzien 'kocham, to takie wielkie szczescie' to sie zastanawiam, czy naprawde tak wyglada milosc? I zwiazek? Rozumiem, ze nie ma miodow i teczy non stop ale...

Ja w ogóle wychodzę z założenia, że miłość jest lub jej nie ma, jeśli jest, to się ją po prostu czuje. Kiedy pojawiają się wątpliwości, to znaczy, że coś jednak nie do końca działa, jak powinno.
Konflikty nie wykluczają miłości, one są zresztą nieuniknione i dobrze (konstruktywnie) poprowadzone mają dla związku działanie pozytywne, niemniej jeden warunek zawsze musi tu zostać spełniony - to wspomniany wcześniej szacunek dla partnera.

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Bez szacunku ani rusz! To prawda. Klotnie tez sa potrzebne, ja rozumiem. Ale chyba z umiarem tez, a nie, ze ktos cierpi nagminnie i jest hustawka. To juz nie jest normalne.

42

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Świadomie użyłam słowa "konflikt", bo ten, w przeciwieństwie do kłótni, kojarzy mi się z czymś, co jednak trzyma jakiś określony poziom.
Moim zdaniem konflikty pojawiające się zbyt często raczej świadczą o kryzysie w związku, nie o jego budowaniu. Trudno zresztą doszukiwać się w takiej sytuacji czegoś pozytywnego, jeśli ludzie częściej się kłócą niż żyją w harmonii.

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

A wracajac do tematu... czy wg was to jest milosc, jesli cos sie nie uklada w zwiazku, ludzie sie rozstaja, ten ktos znajduje sobie pocieszenie i kosztem tej osoby, nazwijmy to uswiadamia sobie, ze jednak woli tamta? Bo chyba gdy sie kogos kocha, to sie kocha i nie ma mowy o jakichs probach zwiazku, testach, ze a moze sprobuje z kims innym, zeby sie przekonac etc. Jakie jest wasze zdanie na ten temat?

44

Odp: Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?
Girl_full_of_dreams napisał/a:

A wracajac do tematu...

Chyba jednak nie do końca w temacie, bo przypomnę, że głównym przesłaniem wątku było stworzenie listy sygnałów, które rozwiewają wątpliwości wątpiących smile.

Odpowiem jednak na pytanie: nie, to nie jest miłość. To jest w najlepszym wypadku próba przekonania się co do siły własnych uczuć do partnera/partnerki.

Posty [ 44 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kocha, lubi, szanuje, nie chce...- czyli po czym poznać, że to miłość?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024