netkobietyWszystkie działy
Samotność

Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

56 odpowiedzi9 132 wyświetleniazałożony przez bazyliszekwkropki, 23.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 57 ]

1

Temat: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Cześć wszystkim, tak Paniom jak i Panom smile

Dokucza mi strasznie samotność i to, że mieszkam w pojedynkę. Życie dało mi w kość bardzo solidnie, i daje dalej, ale co tu płakać. Nie mam za bardzo do kogo się odezwać... Jeśli chcecie pogadać, to będzie mi bardzo miło! Mam 33 lata, jestem z Mazowsza, i zainteresowania generalnie humanistyczne, studiowałam kiedyś polonistykę... Ale ze ścisłym umysłem również chętnie się porozumiem. Parę razy słyszałam, że jestem inteligentna i wrażliwa. Wszyscy spragnieni konwersacji będą mile widziani smile Aha, zaznaczam, znajomość tylko wirtualna smile Mam taką zasadę, że nie spotykam się z ludźmi z netu. Każdemu odpiszę na maila, byle by był z grubsza ortograficzny big_smile Walcie śmiało smile
PS
Proszę nie prosić w pierwszym mailu o foto, ok?

2

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
bazyliszekwkropki napisał/a:

...Mam taką zasadę, że nie spotykam się z ludźmi z netu...

Z Powodu?

3

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
N4VV napisał/a:
bazyliszekwkropki napisał/a:

...Mam taką zasadę, że nie spotykam się z ludźmi z netu...

Z Powodu?

Z tego prostego powodu, że sto razy to już przerabiałam. Werbalnie (mailowo/gg) jest super, rozmawia się miło, natomiast jak dochodzi do spotkania, to łolaboga, tylko myślisz jak zwiać. Takie mam doświadczenia! Net nie jest dobrym miejscem do zawierania realnych znajomości hmm

4

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
bazyliszekwkropki napisał/a:
N4VV napisał/a:
bazyliszekwkropki napisał/a:

...Mam taką zasadę, że nie spotykam się z ludźmi z netu...

Z Powodu?

Z tego prostego powodu, że sto razy to już przerabiałam. Werbalnie (mailowo/gg) jest super, rozmawia się miło, natomiast jak dochodzi do spotkania, to łolaboga, tylko myślisz jak zwiać. Takie mam doświadczenia! Net nie jest dobrym miejscem do zawierania realnych znajomości hmm

Dziwne podejście ... szukasz znajomych wirtualnych ale już nie chcesz przenieść znajomości na realne życie . Czy nie myślisz jedynie o sobie ? Czy nie uważasz to za zbyt egoistyczne podejście ... Tak samo w realu można spotkać idiotę .. nie tylko w necie . Ja uważam że w necie jest bardzo dużo inteligentnych i wartościowych ludzi ..może problem tkwi nie w ludziach a w Tobie ? wink Powodzenia wink

5

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

A ja tam rozumiem bazyliszka. W necie pełno świrów (tak mówio na mieście ;P). Skoro przerabiała to sto razy, to dlaczego za sto pierwszym miałoby być inaczej? Poza tym w czym problem? Stawia sprawę jasno od początku. Nie zależy jej na trzymaniu się za rączki i patrzeniu w oczka, tylko na rozmowie (jak masz stuprocentową pewność, że powiernika myśli nigdy nie spotkasz, to o wiele łatwiej jest się otworzyć, pogadać o trudnych dla siebie sprawach).
Może odsieje w ten sposób na starcie kilku napaleńców, którzy gotowi są sprzedać każdą bajerę, byle tylko zbałamucić bazyliszka, wyciągnąć ją z domu i wykorzystać seksualnie. No, a przynajmniej fizycznie. wink

Oczywiście powyższe ma sens przy relacjach baba-chłop. Nie wiem, co kieruje bazyliszkiem w unikaniu przenoszenia wirtualnej znajomości baba-baba na grunt realny (i czy w ogóle do tego też jest uprzedzona). wink

6

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
porter napisał/a:

A ja tam rozumiem bazyliszka. W necie pełno świrów (tak mówio na mieście ;P). ....

Możesz rozwinąć zagadnienie - tłumacząc, w jaki cudowny sposób liczba świrów w realu może być różna od liczby świrów w necie?

Kulawe to myślenie jest.

7

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
bazyliszekwkropki napisał/a:

Cześć wszystkim, tak Paniom jak i Panom smile

Dokucza mi strasznie samotność i to, że mieszkam w pojedynkę. Życie dało mi w kość bardzo solidnie, i daje dalej, ale co tu płakać. Nie mam za bardzo do kogo się odezwać... Jeśli chcecie pogadać, to będzie mi bardzo miło! Mam 33 lata, jestem z Mazowsza, i zainteresowania generalnie humanistyczne, studiowałam kiedyś polonistykę... Ale ze ścisłym umysłem również chętnie się porozumiem. Parę razy słyszałam, że jestem inteligentna i wrażliwa. Wszyscy spragnieni konwersacji będą mile widziani smile Aha, zaznaczam, znajomość tylko wirtualna smile Mam taką zasadę, że nie spotykam się z ludźmi z netu. Każdemu odpiszę na maila, byle by był z grubsza ortograficzny big_smile Walcie śmiało smile
PS
Proszę nie prosić w pierwszym mailu o foto, ok?

Bazyliszek.. to nie jest forum matrymonialne.
Wątpię, że znajdziesz kogoś tylko do ''pogadania wirtualnego''. Przynajmniej dla mnie, samo gadanie przez neta, byłoby stratą czasu.

8

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
N4VV napisał/a:

Możesz rozwinąć zagadnienie - tłumacząc, w jaki cudowny sposób liczba świrów w realu może być różna od liczby świrów w necie?

Kulawe to myślenie jest.

W necie prędzej się ujawniają, raczej nie często spotkasz w realu faceta z którym rozmawiasz sobie rozmawiasz, a on nagle pyta czy nie chcesz zobaczyć jego przyrodzenia. Tak wielu...

9

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
Mirra napisał/a:
bazyliszekwkropki napisał/a:
N4VV napisał/a:

Z Powodu?

Z tego prostego powodu, że sto razy to już przerabiałam. Werbalnie (mailowo/gg) jest super, rozmawia się miło, natomiast jak dochodzi do spotkania, to łolaboga, tylko myślisz jak zwiać. Takie mam doświadczenia! Net nie jest dobrym miejscem do zawierania realnych znajomości hmm

Dziwne podejście ... szukasz znajomych wirtualnych ale już nie chcesz przenieść znajomości na realne życie . Czy nie myślisz jedynie o sobie ? Czy nie uważasz to za zbyt egoistyczne podejście ... Tak samo w realu można spotkać idiotę .. nie tylko w necie . Ja uważam że w necie jest bardzo dużo inteligentnych i wartościowych ludzi ..może problem tkwi nie w ludziach a w Tobie ? wink Powodzenia wink

A czy Ci "inteligentni ludzie z netu" nie są tymi samymi z realu? bo się pogubiłam! Dzielicie ludzi na realnych i wirtualnych big_smile A ja teraz jestem wirtualna (więc zła), a rano,w pracy będę realna (dobra) tongue I wciąż jestem jedną tą samą osobą.. Ubawiłam się big_smile

10

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
maga164 napisał/a:
N4VV napisał/a:

Możesz rozwinąć zagadnienie - tłumacząc, w jaki cudowny sposób liczba świrów w realu może być różna od liczby świrów w necie?

Kulawe to myślenie jest.

W necie prędzej się ujawniają, raczej nie często spotkasz w realu faceta z którym rozmawiasz sobie rozmawiasz, a on nagle pyta czy nie chcesz zobaczyć jego przyrodzenia. Tak wielu...

No to chyba lepiej zapoznawac w necie - taki wniosek mam - szybsza eliminacja zdefektowanych.
Powyższe wciąż prowadzi do wniosku o kulawym myśleniu.

11

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Warto chyba przerobić kilka nieudanych spotkań dla poznania naprawdę miłej osoby której możesz choćby uścisnąć dłoń na powitanie. Również wiele razy spotkałam się z ludźmi z internetu (ach te złe brzydkie internety) i większość spotkań była nieudana, jednak dla tej mniejszości warto smile

12

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

zgadzam się z całą stanowczością z przedmówczynią
kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa, dlatego trzeba puścić ten los smile

13

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Kochani i kochane!

Chodzi mi po prostu o znane wszystkim zjawisko komunikacji niewerbalnej, tylko tyle. Poznając kogoś przez net (czyli tekstowo) nie jestem w stanie zobaczyć tego, co jest najważniejsze, czyli wyrazu oczu. Nie usłyszę tembru głosu. Nie zobaczę jak się rusza, etc. To wszystko są kanały informacyjne, które bardzo dużo mówią o człowieku. Każdy to zna. Zaczynasz z kimś gadać na papierosie i albo jest sympatyczna chemia, albo jej nie ma. Albo trybi, albo nie. I już. Jak poznajesz kogoś przez net, to masz tylko słowa. I na ogół jakoś te pogawędki się układają. Lecz nie zdarzyło mi się nigdy udane spotkanie z kimś netu. Mimo wcześniejszych miłych rozmów. Tylko o to mi chodzi. O unikanie obustronnego zażenowania przy jakiejś tam kawie czy na spacerze. Tyle.

14

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
maga164 napisał/a:

Warto chyba przerobić kilka nieudanych spotkań dla poznania naprawdę miłej osoby której możesz choćby uścisnąć dłoń na powitanie. Również wiele razy spotkałam się z ludźmi z internetu (ach te złe brzydkie internety) i większość spotkań była nieudana, jednak dla tej mniejszości warto smile

Potrafisz opisać dlaczego była nieudana?

15

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
N4VV napisał/a:

Potrafisz opisać dlaczego była nieudana?

Oczywiście, choć to zazwyczaj zespół czynników. Np. sytuacja z facetem z którym jadłam lunch w barze. Gdy siedzieliśmy podeszła do nas Romska dziewczynka i zapytała czy nie kupimy jej kanapki. Co mi nie pasowało? Że mój towarzysz zaproponował bym oddała dziewczynce swoje resztki z talerza (czego oczywiście nie zrobiłam, tylko kupiłam jej tą kanapkę a ona podziękowała i z siostra zjadły na spółkę).

Notorycznie się spóźniali. Standardowo wyglądali znacznie mniej korzystnie niż na fotografiach które mi przesłali. Najczęściej i to chyba był najcięższy zarzut, że byli zwyczajnie nudni i bez życia, w ogóle nie próbowali nawiązać ze mną kontaktu. Jak napisałam wcześniej to był zespół cech, lub poglądów (jak przekonywanie mnie do chlorofilu w żołądku i żywienia się słońcem), przez które nie miałam ochoty się więcej z nimi spotkać.

16

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
maga164 napisał/a:

....
Notorycznie się spóźniali. Standardowo wyglądali znacznie mniej korzystnie niż na fotografiach które mi przesłali. Najczęściej i to chyba był najcięższy zarzut, że byli zwyczajnie nudni i bez życia, w ogóle nie próbowali nawiązać ze mną kontaktu. Jak napisałam wcześniej to był zespół cech, lub poglądów (jak przekonywanie mnie do chlorofilu w żołądku i żywienia się słońcem), przez które nie miałam ochoty się więcej z nimi spotkać.

W necie nie byli nudni, a w realu tak? Czy spotykałaś sie z tymi, którzy spodobali Ci się na focie, bez rozpoznania reszty?

17 Ostatnio edytowany przez maga164 (2013-11-25 02:17:03)

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Część z nich była nudna już w necie, część najwidoczniej nie potrafiła odnaleźć się w sytuacji że rozmawiają z żywą kobietą. Nie zawsze chodziło dokładnie o to co mówili ale jak mówili - koło mnie nie do mnie, mruczeli pod nosem tak że nie mogłam zrozumieć... Uwierz mi że jak piszę o niemiłych spotkaniach to jestem miła smile To były przeróżne przypadki, ale zdarzały się też miłe spotkania, kiedy to wyczekiwałam następnego smile

Od razu odpowiem dlaczego spotkałam się z tymi którzy przez internet już byli nudni - bo mnie długo o to prosili. A ja jednak wymiękam. Ciągle sobie mówię "masz być twarda a nie miękka", ale nie zawsze działa - i później są takie spotkania - utrapienie.

A i o wyglądzie nie ma co wiele mówić bo połowa to były "randki w ciemno"

Z resztą Ty lubisz spotykać się z internetowymi kobietami - nie miałeś podobnych przypadków? Czy były już na tyle prześwietlone że nie musiałeś się obawiać niemiłego spotkania? Bo że nie byłeś taki miękki jak ja mogę uwierzyć...

18

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
maga164 napisał/a:

Część z nich była nudna już w necie, część najwidoczniej nie potrafiła odnaleźć się w sytuacji że rozmawiają z żywą kobietą. Nie zawsze chodziło dokładnie o to co mówili ale jak mówili - koło mnie nie do mnie, mruczeli pod nosem tak że nie mogłam zrozumieć... Uwierz mi że jak piszę o niemiłych spotkaniach to jestem miła smile To były przeróżne przypadki, ale zdarzały się też miłe spotkania, kiedy to wyczekiwałam następnego smile

Pytam tylko.

maga164 napisał/a:

Od razu odpowiem dlaczego spotkałam się z tymi którzy przez internet już byli nudni - bo mnie długo o to prosili. A ja jednak wymiękam. Ciągle sobie mówię "masz być twarda a nie miękka", ale nie zawsze działa - i później są takie spotkania - utrapienie.

A i o wyglądzie nie ma co wiele mówić bo połowa to były "randki w ciemno"

Z resztą Ty lubisz spotykać się z internetowymi kobietami - nie miałeś podobnych przypadków? Czy były już na tyle prześwietlone że nie musiałeś się obawiać niemiłego spotkania? Bo że nie byłeś taki miękki jak ja mogę uwierzyć...

Nie. nie przypominam sobie spotkań, z których chciał bym wiać.
Fakt, namówić się nie dam - było by to wzbudzanie nadziei - nie ma celu i nie wydaje się uczciwe.
A rozumiem z czego wynika takie postępowania - to trochę podobne do sytuacji z Twoją koleżanką - brak asertywności.
Z brakiem asertywności powinnaś być w silnej niezgodzie - moim zdaniem - może wyprowadzić w maliny. smile

Tym niemniej mój najlepszy kumpel (kobieta) pochodzi z netu.
Ta dziewczyna zmieniła mój sposób myślenia o wielu rozmaitych zagadnieniach.

19 Ostatnio edytowany przez maga164 (2013-11-25 12:01:33)

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
N4VV napisał/a:

Nie. nie przypominam sobie spotkań, z których chciał bym wiać.
Fakt, namówić się nie dam - było by to wzbudzanie nadziei - nie ma celu i nie wydaje się uczciwe.
A rozumiem z czego wynika takie postępowania - to trochę podobne do sytuacji z Twoją koleżanką - brak asertywności.
Z brakiem asertywności powinnaś być w silnej niezgodzie - moim zdaniem - może wyprowadzić w maliny. smile

Tym niemniej mój najlepszy kumpel (kobieta) pochodzi z netu.
Ta dziewczyna zmieniła mój sposób myślenia o wielu rozmaitych zagadnieniach.

Oj ale to nie takie proste. Ja mogę sobie mówić nie "miętkim lecz twardym bądź". Ale to raczej wobec osób które słabo znam - taki paradoks, jak kogoś lubię to mu prędzej powiem co mi nie pasuje.

Miałeś dużo szczęścia że taką spotkałeś smile

20

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
bazyliszekwkropki napisał/a:

Kochani i kochane!

Chodzi mi po prostu o znane wszystkim zjawisko komunikacji niewerbalnej, tylko tyle. Poznając kogoś przez net (czyli tekstowo) nie jestem w stanie zobaczyć tego, co jest najważniejsze, czyli wyrazu oczu. Nie usłyszę tembru głosu. Nie zobaczę jak się rusza, etc. To wszystko są kanały informacyjne, które bardzo dużo mówią o człowieku. Każdy to zna. Zaczynasz z kimś gadać na papierosie i albo jest sympatyczna chemia, albo jej nie ma. Albo trybi, albo nie. I już. Jak poznajesz kogoś przez net, to masz tylko słowa. I na ogół jakoś te pogawędki się układają. Lecz nie zdarzyło mi się nigdy udane spotkanie z kimś netu. Mimo wcześniejszych miłych rozmów. Tylko o to mi chodzi. O unikanie obustronnego zażenowania przy jakiejś tam kawie czy na spacerze. Tyle.

A ja właśnie Ciebie zrozumiałam i podzielam twoje powody do ograniczania się tylko do wirtualnej znajomości, dla tego że osoba z którą się koresponduje często nadużywa właśnie to że jest wirtualnie.Klikałam na gg z emerytowanym Panem przez 3 miesiące ,byłam zafascynowana nim do puki nie przeszliśmy na skype ,  jego wypowiedzi i zachowanie się zmieniło się na nie korzyść właśnie,pytając jego dlaczego tak się dzieje odpowiedział mi z uśmieszkiem że ''PAPIER'' PRZYJMIE WSZYSTKO.A wydawał się sympatyczny, delikatny Pan.

21

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Podzielam zdanie bazyliszka choć jestem facetem. W niecie możemy napisać wszystko i nikt nie jest w stanie tego zweryfikować, no a przynajmniej nie do spotkania w realu. Gdy zaś sparzymy się na takim spotkaniu po raz kolejny mija ochota do następnych spotkań, lecz nie mija ochota do rozmowy, poznawania kogoś czy dzielenia się choćby częścią tego co nas spotyka. Rozumiem bardzo dobrze że miło niekiedy jest usiąść przed kompem i poklikać sobie z kimś, bo choć nie zawsze to czasami nam to wystarcza.

22

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
Karolla991 napisał/a:

A czy Ci "inteligentni ludzie z netu" nie są tymi samymi z realu? bo się pogubiłam! Dzielicie ludzi na realnych i wirtualnych big_smile A ja teraz jestem wirtualna (więc zła), a rano,w pracy będę realna (dobra) tongue I wciąż jestem jedną tą samą osobą.. Ubawiłam się big_smile

Myślę, że ci sami ludzie w realu i w necie są inni.
W realu są jacy są choć czasem też udają ale nie wszystko można, choćby wygląd itd. a w necie są tacy jakimi chcą być. Oczywiście u jednych ten rozdźwięk jest ogromy u innych minimalny a może nawet prawie żaden.

23

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
bazyliszekwkropki napisał/a:

Cześć wszystkim, tak Paniom jak i Panom smile

Dokucza mi strasznie samotność i to, że mieszkam w pojedynkę. Życie dało mi w kość bardzo solidnie, i daje dalej, ale co tu płakać. Nie mam za bardzo do kogo się odezwać... Jeśli chcecie pogadać, to będzie mi bardzo miło! Mam 33 lata, jestem z Mazowsza, i zainteresowania generalnie humanistyczne, studiowałam kiedyś polonistykę... Ale ze ścisłym umysłem również chętnie się porozumiem. Parę razy słyszałam, że jestem inteligentna i wrażliwa. Wszyscy spragnieni konwersacji będą mile widziani smile Aha, zaznaczam, znajomość tylko wirtualna smile Mam taką zasadę, że nie spotykam się z ludźmi z netu. Każdemu odpiszę na maila, byle by był z grubsza ortograficzny big_smile Walcie śmiało smile
PS
Proszę nie prosić w pierwszym mailu o foto, ok?

Też jestem czasami samotna-więc bardzo chętnie sobie z Tobą pogawędzę, o ile oczywiście sobie tego życzysz. Jestem otwarta, szczera  i  czasami uda mi się drugiej osobie pomóc. Serdecznie pozdrawiam.

24

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
samuel napisał/a:

Podzielam zdanie bazyliszka choć jestem facetem. W niecie możemy napisać wszystko i nikt nie jest w stanie tego zweryfikować, no a przynajmniej nie do spotkania w realu. Gdy zaś sparzymy się na takim spotkaniu po raz kolejny mija ochota do następnych spotkań, lecz nie mija ochota do rozmowy, poznawania kogoś czy dzielenia się choćby częścią tego co nas spotyka. Rozumiem bardzo dobrze że miło niekiedy jest usiąść przed kompem i poklikać sobie z kimś, bo choć nie zawsze to czasami nam to wystarcza.

Ej ja się z tym nie zgodzę - poznałam swojego męża przez portal internetowy, rozmawiając przez gg wydał mi się ok a w realu też zrobił na mnie pozytywne wrażenie

25

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Piszecie tak jakby w Internecie krasnoludki siedziały. Przecież to są ci sami ludzie co w realu. Moim zdaniem to dobra metoda na selekcję wstępną i wyłowienie osoby, która może się do czegoś nadawać, ale trzeba jak najszybciej przejść do reala nawet kosztem rozczarowania. Zaiskrzy albo nie. Nie ma znaczenia jak kto chce być postrzegany.

26

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
natolinka napisał/a:
bazyliszekwkropki napisał/a:

Cześć wszystkim, tak Paniom jak i Panom smile

Dokucza mi strasznie samotność i to, że mieszkam w pojedynkę. Życie dało mi w kość bardzo solidnie, i daje dalej, ale co tu płakać. Nie mam za bardzo do kogo się odezwać... Jeśli chcecie pogadać, to będzie mi bardzo miło! Mam 33 lata, jestem z Mazowsza, i zainteresowania generalnie humanistyczne, studiowałam kiedyś polonistykę... Ale ze ścisłym umysłem również chętnie się porozumiem. Parę razy słyszałam, że jestem inteligentna i wrażliwa. Wszyscy spragnieni konwersacji będą mile widziani smile Aha, zaznaczam, znajomość tylko wirtualna smile Mam taką zasadę, że nie spotykam się z ludźmi z netu. Każdemu odpiszę na maila, byle by był z grubsza ortograficzny big_smile Walcie śmiało smile
PS
Proszę nie prosić w pierwszym mailu o foto, ok?

Też jestem czasami samotna-więc bardzo chętnie sobie z Tobą pogawędzę, o ile oczywiście sobie tego życzysz. Jestem otwarta, szczera  i  czasami uda mi się drugiej osobie pomóc. Serdecznie pozdrawiam.

ja również

27

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Czy ja szukam znajomych...nie wiem..tym bardziej wirtualnych.. Po kilku dniach rozmów z pewną G. na komunikatorze doszło do spotkania w 4 oczy na kamerce... I co się okazało, że jestem zwykłym przeciętniakiem, który nie jest w stanie spodobać się kobietom. Co z tego , że mam w głowie poukładane i inne niepotrzebne cechy które w dzisiejszym życiu na nic się zdają...
Dziś zrozumiałem dosadnie, że jestem zwykłym standardowym facetem...zwykłym przeciętniakiem...

28

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
Salvador85 napisał/a:

Dziś zrozumiałem dosadnie, że jestem zwykłym standardowym facetem...zwykłym przeciętniakiem...

Lepiej późno niż wcale. wink

29

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
Salvador85 napisał/a:

Dziś zrozumiałem dosadnie, że jestem zwykłym standardowym facetem...zwykłym przeciętniakiem...

A to MAMY ROZUMIEĆ, że jest JAKAŚ straszna ułomność?!
KAŻDY JEST ciut INNY... To nie wystarczy?

30 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2013-12-07 13:54:31)

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
Anhedonia napisał/a:
Salvador85 napisał/a:

Dziś zrozumiałem dosadnie, że jestem zwykłym standardowym facetem...zwykłym przeciętniakiem...

A to MAMY ROZUMIEĆ, że jest JAKAŚ straszna ułomność?!
KAŻDY JEST ciut INNY... To nie wystarczy?

Prawdopodobnie @Salvador85 uważa się za przeciętniaka, a jednocześnie wierzy, że musi się czymś wyróżniać, żeby się spodobać kobietom. Tym sposobem spina się i udaje czym traci dostęp do swoich naturalnych zasobów. Krótko mówiąc, nie wie czym, ale czuje, że musi się wyróżnić, one to wyczuwają i mu pokazują jak w lustrze...

P. S. @Salvador85, opisz proszę faceta, który spodoba się Twojej rozmówczyni. Wyobraź sobie, że widzisz zdjęcie bądź nagranie wideo z nim i musisz go komuś opisać. Chodzi o całokształt, a nie sam wygląd.

31

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Dla mnie to oczywiste:bazyliszekwkropki chce sobie zwyczajnie "pitu,pitu"bez dorabiania jakiejś ideologii.
+,za jasne postawienie sprawy.

32 Ostatnio edytowany przez peeter (2013-12-08 14:05:18)

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Nie ona nawet nie umie pisac z kimkolwiek yikes!! na moja grzeczna opinie ze sie myli w sprawie poznawania odpisala po ponad tygodniu i to uzywajac slow ktorych nie ma w jezyku polskim, dziwne jak na polonistke. Nie czekala jednak na odpowiedz tylko od razu wpisala moj adres na liste jako spam, kultura wysokich lotow nie ma co :S
Przy okazji ciekawie sie sklada ze ktos co szuka dziwactwa sam na nie cierpi bo najlatwiej ocenic bez zastanowienia ze w necie siedza sami ulomni i niebezpieczni choc sie siedzi w domu bojac panicznie ludzi:/ Przesadna autoreklama o wrazliwosci a ktos nic soba nie reprezentuje, zenada.
Tak sie sklada widze ze kazda co bredzi ze nie ma nigdzie w necie kogos z kim mozna poznac sie, przyjaznic czy zakochac jest w bledzie bo co roku tu kilkaset par bierze swoj poczatek, ktos bez wyobrazni jednak skresla z gory internaute i sam sobie przy okazji strzela w stope tongue

33

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

No to trudno-bedzie pisać sama do siebie!;)

34

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

To po co wypisuje glupoty ze szuka znajomych, jest wrazliwa itp?
Nie znosze klamstwa sad

35

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
peeter napisał/a:

To po co wypisuje glupoty ze szuka znajomych, jest wrazliwa itp?
Nie znosze klamstwa sad

Nie wiem o co ci chodzi. Dziewczyna zaczęła 23 a skończyła 25 swoje pisanie. Może miała dołek, może to co jej napisałeś nie spodobało się. Może poczytała to co piszesz ponad 700 postów i nie spodobała się jej taka osoba, nie w jej stylu. A tu zaraz kłamstwa itd. Tylko jej nie zrób sprawy sądowej z powodu niedotrzymania umowy z Tobą. Więcej luzu.

36

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Strasznie dużo w sieci ludzi, którzy niby szukają, a później wymienią jedną wiadomość albo i nie, korespondencja się urywa i za parę tygodni wstawiają nowe ogłoszenie. Dziwne...

37 Ostatnio edytowany przez peeter (2013-12-10 14:41:52)

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Nie moglo sie nie spodobac, prywatnie nie jestem ostry, wylozylem sensownie ze robi blad nie spotykajac sie i tyle.
Co opisuje to nie moje wymysly ale o czym nonstop slysze lub mnie spotkalo, dla cudzego samozadowolenia jednak nie bede milczal jesli patologie sie szerza, ktos madry wie o czym mysle i mi przyznaje racje a nie ona pierwsza jaka znam z forum bo z innymi stad jestem w dobrych stosunkach. Rozumiem hipokrytow i hurraoptymistow ale bez przesady by chwalic jak nie ma za co. Kiedys zabijalo sie gonca ze zla wiescia a zapomina sie tylko maly detal - te czasy juz dawno minely hmm...

Skoro ktos pisze jedno a robi cos innego to dla mnie jest nieszczery i juz, tak samo jak inne rzekomo nieszczesliwe samotne co wyplakuja sie na forum jednak jak wspomniec ze powinny ruszyc w teren to zaraz krzyk i zarzuty o desperacje.
Niech sobie mowia co chca i jak to widza, dla mnie ich zale to tylko lanie wody i pozoranctwo a nie uczciwosc.
Ktos mysli ze litosc okazana mu cos da albo nabierze ludzi na rzekoma udreke singielki, ja w to juz nie wierze, wypisuje sie z grona naiwnych by napisac kiedys do kogos dziwnego kogo pelna skrzynka rajcuje i fakt ze kolejnego dnia sie znow napelni...

38

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Nie znam jej i nie bronię nie czytałem też Twoich postów to tylko rozważania teoretyczne.

peeter napisał/a:

Nie moglo sie nie spodobac, prywatnie nie jestem ostry.

Mi się nie podoba choćby Twój avatar Sherlock Holmes takie mam skojarzenie. Zapowiedź, że to może być wierci du..pa. Każdą wypowiedz będzie analizował, rozważał, wracał do spraw już nie ważnych, zapomnianych. Nudziarz, uciekaj jak najszybciej. Ryzyko poznania takiej osoby jest zbyt duże, by sprawdzać, czy to prawda.

peeter napisał/a:

ktos madry wie o czym mysle i mi przyznaje racje

Wniosek, jeśli ktoś się z Tobą nie zgadza, to nie może być mądry.

peeter napisał/a:

? ale bez przesady by chwalic jak nie ma za co.

Piszesz bez polskich znaków aż ciężko czytać rozumiem, że to brak szacunku dla czytelnika i pełne lekceważenie mnie. Czy zamierzone ? Po co mam pisać z kimś kto mnie totalnie lekceważy i uważa za głupiego. Tak jak radzisz, nie chwalę jak nie ma za co.

peeter napisał/a:

wypisuje sie z grona naiwnych by napisac kiedys do kogos dziwnego kogo pelna skrzynka rajcuje.

Rozumiem, że przy tych słowach wszyscy baczność i fanfary.
Ten Twój post zniechęciłby mnie do utrzymywania kontaktów z Tobą.

39 Ostatnio edytowany przez peeter (2013-12-10 17:16:53)

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

I kto sie tu bawi w analize kazdego zdania i slowa smile? Coz powiem tak lepiej byc wierci..  niz dupo.. wlazem tongue
Rozumiem chcesz sobie nabic punktow dla tutejszych bywalczyn, kolejne kopniecie lezacego krytyka byle sie dostac do dziwnej paczki, prosze bardzo o tym tez pisze i jakos mnie to nie martwi, bawi mnie za to zbieranie sie w grupy wielbicieli stereotypow oraz obecnego syfu. Nie znosze potakiwaczy, pionkow bez wlasnego zdania, to juz powtarzam N-ty raz.
Kto nie umie spojrzec na siebie i cos krytycznie faktycznie madrosci nie ma za wiele, zaden powod do dumy i by sie o to gniewac, inteligencji niestety na silowni ani w chipsach nie ma by zwiekszyc latwo jej zasoby hmm

40

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
peeter napisał/a:

Coz powiem tak lepiej byc wierci..  niz dupo.. wlazem tongue

A nie lepiej nie być ani jednym, ani drugim?

41 Ostatnio edytowany przez peeter (2013-12-10 17:31:42)

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Rownowagi nie daja mi zachowac a ze wybralem droge buntownika to jestem wg oswieconego kolegi "meczydusza" by nie powtarzac jego ulubionych (??!) skojarzen wink
Jak cos polecam dla zmiany myslenia podnosi sie wrzask jak bym radzil kapiele w lodowatej wodze czy chodzenie po szkle, ludzie sami o sobie daja swiadectwo i irytuja mimo moich dobrych intencji sad
Wyznawcow tez tu nie szukam tylko prezentuje moje zdanie - w koncu taka rola forum, nie zgadzam sie czesto z czyimis pogladami tak jak ktos z moimi ale rozczaruje wielu, nie mam przez to nieprzespanych nocy big_smile

42

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Moja analiza Twojego posta to tylko przykład jak łatwo i szybko można wyciągać wnioski i kogoś oceniać jak Ty to zrobiłeś wcześniej. Tylko po co coś takiego robić.

peeter napisał/a:

"meczydusza" by nie powtarzac jego ulubionych (??!) skojarzen

Niezbyt trafne spostrzeżenia. Ulubione skojarzenia na jakiej podstawie tak je niby poznałeś.

peeter napisał/a:

Rozumiem chcesz sobie nabic punktow dla tutejszych bywalczyn.

Nieuprawniony osąd. Zaglądam na forum by może znaleźć jakieś ciekawe osoby i wypowiedzi. Nie o sprawach kobiecych, bo nie jestem kobietą. Nie o samotności i miłości, bo nie spodziewam się niczego odkrywczego. Może coś z  działu debiuty  literackie - artykuły, opowiadania. Co kobiety piszą o robieniu kariery, własnego biznesu. Ich podróże jakieś marzenie. Tutaj dużo kobiety piszą o tym co czują, myślę, że często jest to szczere. Czyli moim celem jest lepsze poznanie psychiki kobiet niż jakieś wymyślone przez Ciebie nabijanie punktów. Tak odbieram Twój post jakbyś myślał, że szukam tu kobiety, miłości, przyjaźni itd. Może Ty tego szukasz i myślisz, że wszyscy tak robią. Błąd widzieć świat tylko własnymi oczami. Odrobina empatii też się przydaje.

43

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Dla czytania opowiadan polecam blogi a najlepiej ksiazki bo taka internetowa tworczosc to zawsze jest amatorstwo.
Ja tez je poznaje ale nie cieszy mnie to za bardzo jesli widze ich wady, najczesciej obiegowe, plytkie myslenie a co czuja czesto same nie wiedza poza prostymi jak radosc, smutek, jesli chodzi o romantyczne to sa najczesciej zagubione - dobrze mawiaja ze kobieta sama siebie nie zna a jak ktos inny ma tego dokonac...
Niech robia co chca w zyciu byle nas nie udawaly we wszystkim, szczegolnie prywatnie bo pewne ich cechy przyciagaja tak samo jak je interesuje ciagle meska pewnosc siebie czy miesnie.
Juz nie probuje ich zrozumiec bo to inny swiat nawet dla mezczyzn z dlugim stazem w zwiazku.

44

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
peeter napisał/a:

Dla czytania opowiadan polecam blogi a najlepiej ksiazki bo taka internetowa tworczosc to zawsze jest amatorstwo.

Niezbyt odkrywcza rada. Sadziłeś, że nie wiem, że istnieją blogi i książki ?

peeter napisał/a:

dobrze mawiaja ze kobieta sama siebie nie zna a jak ktos inny ma tego dokonac...

Niezbyt trafne. Lekarz leczy nie tylko tych co wiedzą na co chorują i psycholog podobnie robi.

peeter napisał/a:

Ja tez je poznaje ale nie cieszy mnie to za bardzo jesli widze ich wady, najczesciej obiegowe, plytkie myslenie a co czuja czesto same nie wiedza poza prostymi jak radosc, smutek, jesli chodzi o romantyczne to sa najczesciej zagubione - dobrze mawiaja ze kobieta sama siebie nie zna a jak ktos inny ma tego dokonac...
Niech robia co chca w zyciu byle nas nie udawaly we wszystkim, szczegolnie prywatnie bo pewne ich cechy przyciagaja tak samo jak je interesuje ciagle meska pewnosc siebie czy miesnie.
Juz nie probuje ich zrozumiec bo to inny swiat nawet dla mezczyzn z dlugim stazem w zwiazku.

Płytkie obiegowe Twoje myślenie o kobietach nie jest dla mnie interesujące. Wyciąganie generalnych wniosków na podstawie twoich jednostkowych doświadczeń to amatorszczyzna. Wiem że istnieja książki o psychologii i tam znajdę ciekawsze wnioski niż twoje.

45 Ostatnio edytowany przez peeter (2013-12-11 20:09:17)

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Sadze ze nie wiesz - i w ogole malo wiesz o czymkolwiek hmm
Z lekarzem nietrafne wyjatkowo polecam wizyte u ktoregos z nich big_smile
Powiem tyle udawanie ze je rozumiesz nic nie zmieni - i tak zostaniesz u kobiet w "friend-zone" - taki los donkiszocikow i "chodzacych chusteczek" do ich zadartych nosow:)
Nie interesujace te uwagi to malo powiedziane, ktos ma za duzo czasu i lubi zwracac na siebie uwage, wez sie zajmij czyms chlopcze bo nie bawi mnie zupelnie dogadywanie sie z dziecmi...

Gosc dorosnie, przejedzie na wielu to przejrzy na oczy, my zrobimy cos dla milosci albo na ladne oczy - one nigdy w zyciu - interesownosc gora, jak nie widza w tym swojej korzysci nawet palcem nie rusza. Dlatego nie wierze w lamenty i piekne deklaracje bo to lipa, jak tylko ona pokazuje ze jej zalezy, czegos potrzebuje wykorzystac nie oglądając na nic, same ucza rozumu sad

46

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
peeter napisał/a:

nic sensownego nie napisał peeter żeby cytować

Z kimś kto nie umie pisać po polsku nie chce mi się gadać.
Twój ostatni post niewarty komentarza. Chamstwo zachowaj dla siebie już nie odpowiadam.

47

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Tylko sie nie poplacz big_smile
Na szczescie z wiekiem wyrasta sie z idealizmu i przestaje wierzyc w bajki, w czysta milosc i dobre, madre kobiety..

48

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Iryd, odpuść, nie warto...

49

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
peeter napisał/a:

Tylko sie nie poplacz big_smile
Na szczescie z wiekiem wyrasta sie z idealizmu i przestaje wierzyc w bajki, w czysta milosc i dobre, madre kobiety..

Szczęśliwie nie wszyscy z niego wyrastają. Istnieje czysta miłość, istnieją dobre, mądre kobiety. W rzeczywistości, nie w bajkach.

50

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
peeter napisał/a:

Tylko sie nie poplacz big_smile
Na szczescie z wiekiem wyrasta sie z idealizmu i przestaje wierzyc w bajki, w czysta milosc i dobre, madre kobiety..

Szczęśliwie nie wszyscy z niego wyrastają. Istnieje czysta miłość, istnieją dobre, mądre kobiety. W rzeczywistości, nie w bajkach.

Wielbicielu, kolega chyba i tak nic nie zrozumie...

51 Ostatnio edytowany przez peeter (2013-12-12 21:15:46)

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Po co wywolujecie wilka z lasu, lubicie sie dogadywac??
Ja nie mam zamiaru nikogo przekonywać na sile jak mi sie wmawia, kto rozumie czy nie zycie pokaze.
Arthur Conan Doyle wierzyl w elfy, takie mini wrozki ze skrzydelkami i nawet gdy bylo jasne ze 2 panie wielu oszukaly fotkami to dlatego mam robic to samo big_smile:D?
Nie spotkalem innej niz pisze tylko mniej lub bardziej wyrachowane a sporo ich bylo, moze w sieci tylko takie ale baardzo watpie.. Kazda zaprzecza ale sama nie udowodni tego, slowa nic nie kosztuja:|

Autorka czy inne czynami pokazaly ze mam racje, sorry slowne deklaracje mnie nie przekonuja.

52

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
bazyliszekwkropki napisał/a:

Kochani i kochane!

Chodzi mi po prostu o znane wszystkim zjawisko komunikacji niewerbalnej, tylko tyle. Poznając kogoś przez net (czyli tekstowo) nie jestem w stanie zobaczyć tego, co jest najważniejsze, czyli wyrazu oczu. Nie usłyszę tembru głosu. Nie zobaczę jak się rusza, etc. To wszystko są kanały informacyjne, które bardzo dużo mówią o człowieku. Każdy to zna. Zaczynasz z kimś gadać na papierosie i albo jest sympatyczna chemia, albo jej nie ma. Albo trybi, albo nie. I już. Jak poznajesz kogoś przez net, to masz tylko słowa. I na ogół jakoś te pogawędki się układają. Lecz nie zdarzyło mi się nigdy udane spotkanie z kimś netu. Mimo wcześniejszych miłych rozmów. Tylko o to mi chodzi. O unikanie obustronnego zażenowania przy jakiejś tam kawie czy na spacerze. Tyle.

Natomiast ja doskonale potrafie poznac po samym tylko pisaniu czy mam do czynienia z osoba dowcipna,blyskotliwa, zarozumiala itp. oraz czy ta osoba mnie zanudzi na smierc, czy bede sie doskonale bawila w jej towarzystwie. Nie doceniasz Bazyliszku potegi slowa.

53 Ostatnio edytowany przez peeter (2013-12-14 09:26:52)

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Zalozyla tu temat osoba dziwna i aspoleczna, nie wiem po co tacy ludzie sie tu szwendaja -:(
Kolejny przykład strasznie zarozumiałej osoby ktora nim pozna juz wie magicznie ze ktos jest nieciekawy choc tylko dlatego ze pochodzi z netu, nawet ja ze swoimi teoriami nie jestem takim betonem bo szukam wyjatkow ktore obala moje poglady.

54

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Witam! Ja nie rozumiem trochę tej dyskusji wink Bazyliszek napisał co napisał i oki.Kolega odpisał i nie doczekał się odpowiedzi. Każdy by się wkurzył. Zdanie "Sorry ale nie odpowiada mi Twój styl" czy coś podobnego w ramach odpowiedzi nic nie kosztuje.
Co do reszty tej dyskusji to nie będę się odnosić smile
Pozdrawiam!

55

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
Singielka35 napisał/a:

... czy coś podobnego w ramach odpowiedzi nic nie kosztuje...

Nie wiele kosztują słowa, których ktoś nigdy się nie doczeka.
Zwłaszcza jeśli są to słowa ważnego dla niego człowieka.

56

Odp: Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami
Singielka35 napisał/a:

Witam! Ja nie rozumiem trochę tej dyskusji wink Bazyliszek napisał co napisał i oki.Kolega odpisał i nie doczekał się odpowiedzi. Każdy by się wkurzył. Zdanie "Sorry ale nie odpowiada mi Twój styl" czy coś podobnego w ramach odpowiedzi nic nie kosztuje.
Co do reszty tej dyskusji to nie będę się odnosić smile
Pozdrawiam!

Bo dzis nawet slowo pisane jest niezrozumiale dla ludzi yikes Straszne jak zasiedzieli sie w domu to robia sie z nich inwalidzi niezdolni do zycia, spotykania a co mowic o rozmowie..
Kazdy by sie wkurzyl - to klucz calej dyskusji, dzieki za celna uwage:)
Innym nie warto tlumaczyc bo i tak nie chca nic i nie potrafia niczego dojrzec poza propaganda wciskana im przez niemadre (b delikatnie mowiac) otoczenie hmm

Posty [ 57 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Szukam wirtualnych znajomych do pogadania wieczorami

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026