netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Plaga sponsoringu oraz prostytucji

41 odpowiedzi6 039 wyświetleńzałożony przez Sylia, 21.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Plaga sponsoringu oraz prostytucji

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42 ]

1 Ostatnio edytowany przez Sylia (2013-11-21 23:28:16)

Temat: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

Witam drogie netkobietki smile
Dziś mam lepszy nastrój choć nadal jest huśtawka ale do rzeczy własnie zaczytałam się w zagranicznych publikacjach oraz kilku pismach i własnej obserwacji wyciągnęłam kilka alarmujących wniosków.
Pomimo chwilowo dobrego nastroju niepokoi mnie zjawisko popularyzacji sponsoringu oraz przyzwolenia na prostytucję, z roku na rok to zjawisko staje się coraz powszechniejsze.
Zacznę od prostytucji najsmutniejszy jest argumenty przeciw przeciw prostytucji w mainstreamie opierają się prawie wyłącznie o religię i dobre obyczaje.
Gdy nieraz ktoś próbuje poruszyć temat wpływu prostytucji na ludzką psychikę to od razu pojawiają się kpiny w stylu śp Andrzeja Leppera.
Ale najbardziej szokujące są argumenty za które powinny być argumentami przeciw mianowicie większość mężczyzn uważa że prostytutki to najlepsze wyjście gdy zonę nie chce bo albo się źle czuje albo chce swojego męża przymusić do zajęcia się domem czy choćby przeczytaniem bajki dziecku(słynna reklama która szybko zniknęła).
Kobiety które są za prostytucją są najczęściej singielkami bądź żyją w związku otwartym.
I tu jest straszna rozbieżność ponieważ my kobiety nie chcemy prostytucji głównie z powodu możliwej zdrady czego mass media z niewiadomych mi powodów  nigdy nie debatowały.
Rzadziej ale jednak my kobiety sprzeciwiamy się prostytucji z faktu iż według nas, bo znamy życie, prostytucja często nie jest z wyboru a z konieczności przez co wypacza psychikę zostawiając głęboko w nas trwały ślad na całe życie. Za to panowie, niezalezienie od wieku oraz kobiety w podeszłym wieku swój sprzeciw wobec prostytucji argumentują powołując się na swoją wiarę(sodoma i gomora) oraz dobre obyczaje.
Teraz poruszę temat sponsoringu na sponsoring na całe szczęście nie ma większego społecznego przyzwolenia(choć troszkę większe przyzwolenie podobno dają co po niektóre kobiety).
Sponsoring wydaje się zjawiskiem jasnym i konkretnym jednak mało kto wie że obecnie dzieli się sponsoring na dwie kategorie aktywny i pasywny pierwsza kategoria jest najbardziej znana ale i najrzadsza mianowicie seks za pieniądze za to druga kategoria to życie z partnerem tylko dla jego pieniędzy takie osoby uprawiają seks tylko dla dziecka jeśli je chcą mieć a potem brzydzą się takiej osoby.
Wbrew pozorom związek otwarty w takim przypadku ie jest brany pod uwagę ponieważ jest to związek oparty na hipokryzji rzadko kiedy mąż w takim związku ma oficjalne przyzwolenie na zdradę najczęściej jest to ciche przyzwolenie i chęć życia w błogiej nieświadomości a raczej wypieranie się oczywistości ze jest się tylko dla pieniędzy według naukowców z Harvardu wraz z wiekiem psychika takiej kobiety pogarsza się w tempie logarytmicznym i na stare lata podobnie jak u prostytutek może prowadzić do choroby psychicznej także schizofrenii(badania WHO).
Przepraszam jeśli kogoś uraziłam ale to nie było mym celem a mnie tylko interesuje wasza opinia.

2

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

Rozwiń swoje poszukiwania w kierunku zjawiska prostytycji małżeńskiej.
Jak zauważasz:

....chce swojego męża przymusić do zajęcia się domem

Jest to manipulowanie dostępnością celem osiągniecia korzyści.
Mechanizm niemal identyczny.

3

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
Sylia napisał/a:

Przepraszam jeśli kogoś uraziłam ale to nie było mym celem a mnie tylko interesuje wasza opinia.

Ale jak brzmi pytanie? smile
Bo z tego postu wylaza twoje wnioski oparte na prywatnym doswiadczeniu, ktore niczym du..e...kazdy ma inne.

Sylia napisał/a:

Wbrew pozorom związek otwarty w takim przypadku ie jest brany pod uwagę ponieważ jest to związek oparty na hipokryzji rzadko kiedy mąż w takim związku ma oficjalne przyzwolenie na zdradę najczęściej jest to ciche przyzwolenie i chęć życia w błogiej nieświadomości a raczej wypieranie się oczywistości ze jest się tylko dla pieniędzy według naukowców z Harvardu wraz z wiekiem psychika takiej kobiety pogarsza się w tempie logarytmicznym i na stare lata podobnie jak u prostytutek może prowadzić do choroby psychicznej także schizofrenii(badania WHO).

Otwarty zwiazek to uklad w ktorym OBIE strony moga uprawiac seks z kims innym niz tylko partner/wspolmalzonek. JEsli tylko jedna strona ma na to przyzwolenie to to nie jest zwiazek otwarty tylko jakas chimeryczna relacja. smile
Moj maz ma jasne przyzwolenie, ja mam jasne przyzwolenie...oboje korzystalismy z niego w przeszlosci...
Co do psychiki...:)  zadne z nas nie zauwazylo...hmmmm.....wielkich zmian. smile

4

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
Jaguar napisał/a:

...Moj maz ma jasne przyzwolenie, ja mam jasne przyzwolenie...oboje korzystalismy z niego w przeszlosci...
Co do psychiki...:)  zadne z nas nie zauwazylo...hmmmm.....wielkich zmian. smile

Może dlatego, ponieważ by osiągnąć taki stopień komunikacji i zaufania, potrzebna jest nieprzeciętnie stabilna psychika.
Przecietnie rozumujący człowiek nie potrafi sie aż tak zdystansować do własnego atawizmu.

5

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

Jesli chodzi o psychologie stosowana to sie nie znam smile
Znam siebie, troszke zycie i wiem co chce. smile
Tylko tyle i az tyle smile

6

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

Wystarczy.

7

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

Pomimo chwilowo dobrego nastroju niepokoi mnie zjawisko popularyzacji sponsoringu oraz przyzwolenia na prostytucję, z roku na rok to zjawisko staje się coraz powszechniejsze.

Tzn na podstawie czego wnosisz, że z roku na rok prostytucja staje się coraz powszechniejsza? Badań, własnych obserwacji? To jakieś drastyczne różnice?

Przepraszam jeśli kogoś uraziłam ale to nie było mym celem a mnie tylko interesuje wasza opinia.

Moja opinia nt prostytucji jest taka, że powinna być normalnym, legalnym zawodem, prostytutki powinny płacić podatki i jednocześnie znajdować się pod ochroną państwa jak hydraulicy czy kelnerzy. No ale ja jestem singielką aktualnie plus mam za sobą parę ładnych lat otwartych związków, więc w sumie wpisuję się w Twoją szufladkę. smile

8 Ostatnio edytowany przez Sylia (2013-11-22 17:23:39)

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
Jaguar napisał/a:
Sylia napisał/a:

Przepraszam jeśli kogoś uraziłam ale to nie było mym celem a mnie tylko interesuje wasza opinia.

Ale jak brzmi pytanie? smile
Bo z tego postu wylaza twoje wnioski oparte na prywatnym doswiadczeniu, ktore niczym du..e...kazdy ma inne.

Sylia napisał/a:

Wbrew pozorom związek otwarty w takim przypadku ie jest brany pod uwagę ponieważ jest to związek oparty na hipokryzji rzadko kiedy mąż w takim związku ma oficjalne przyzwolenie na zdradę najczęściej jest to ciche przyzwolenie i chęć życia w błogiej nieświadomości a raczej wypieranie się oczywistości ze jest się tylko dla pieniędzy według naukowców z Harvardu wraz z wiekiem psychika takiej kobiety pogarsza się w tempie logarytmicznym i na stare lata podobnie jak u prostytutek może prowadzić do choroby psychicznej także schizofrenii(badania WHO).

Otwarty zwiazek to uklad w ktorym OBIE strony moga uprawiac seks z kims innym niz tylko partner/wspolmalzonek. JEsli tylko jedna strona ma na to przyzwolenie to to nie jest zwiazek otwarty tylko jakas chimeryczna relacja. smile
Moj maz ma jasne przyzwolenie, ja mam jasne przyzwolenie...oboje korzystalismy z niego w przeszlosci...
Co do psychiki...:)  zadne z nas nie zauwazylo...hmmmm.....wielkich zmian. smile

Dlatego napisałam nie jest brany pod uwagę, ponieważ tyczy to jednej strony a druga strona jest tylko dla pieniędzy.

Vian napisał/a:

Pomimo chwilowo dobrego nastroju niepokoi mnie zjawisko popularyzacji sponsoringu oraz przyzwolenia na prostytucję, z roku na rok to zjawisko staje się coraz powszechniejsze.

Tzn na podstawie czego wnosisz, że z roku na rok prostytucja staje się coraz powszechniejsza? Badań, własnych obserwacji? To jakieś drastyczne różnice?

Przepraszam jeśli kogoś uraziłam ale to nie było mym celem a mnie tylko interesuje wasza opinia.

Moja opinia nt prostytucji jest taka, że powinna być normalnym, legalnym zawodem, prostytutki powinny płacić podatki i jednocześnie znajdować się pod ochroną państwa jak hydraulicy czy kelnerzy. No ale ja jestem singielką aktualnie plus mam za sobą parę ładnych lat otwartych związków, więc w sumie wpisuję się w Twoją szufladkę. smile

A co jeśli w takim przypadku maż będzie chodził do prostytutki jako urozmaicenie, jeśli partnerką nie będzie to przeszkadzało to coś jest nie tak.
Dobrze by było gdyby obiekt był monitorowany a korzystający z usług prostytucji przychodzili z dowodem a bazy danych przechowywały by to przez 20 lat.
Wtedy jestem za.
Dodatkowo można byłoby wprowadzić wymagane zaświadczenie iż nie jest się w związku bądź jest się w trakcie rozwodu.

9

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

A co jeśli w takim przypadku maż będzie chodził do prostytutki jako urozmaicenie, jeśli partnerką nie będzie to przeszkadzało to coś jest nie tak.

Jeśli będzie sobie chodzić jako urozmaicenie, a jego partnerce to NIE BĘDZIE przeszkadzało, to niech sobie chodzi, w czym problem...

Dobrze by było gdyby obiekt był monitorowany a korzystający z usług prostytucji przychodzili z dowodem a bazy danych przechowywały by to przez 20 lat.
Wtedy jestem za.
Dodatkowo można byłoby wprowadzić wymagane zaświadczenie iż nie jest się w związku bądź jest się w trakcie rozwodu.

No to nie pójdzie do burdelu, tylko do sąsiadki, której wręczy "prezent", a dostanie to samo co w agencji.

Sylia, problem jest chyba w tym, że Ty uważasz, że faceci zdradzają, bo są prostytutki, a jakby nie było to co - nie zdradzaliby? Też by zdradzali, tylko własnie w formie sponsoringu, w szarej strefie, której nie ogarniesz, bo się nie da. Kochankę zwykłą sobie choćby może znaleźć.

Na niewiernych mężów, którzy ranią, jest jeden sposób - wyrwać chwasta z korzeniami i cześć. Ze swojego życia. I wtedy niech sobie choćby i zamieszka w burdelu, skoro tak wybrał.

10

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
Sylia napisał/a:

A co jeśli w takim przypadku maż będzie chodził do prostytutki jako urozmaicenie, jeśli partnerką nie będzie to przeszkadzało to coś jest nie tak.
Dobrze by było gdyby obiekt był monitorowany a korzystający z usług prostytucji przychodzili z dowodem a bazy danych przechowywały by to przez 20 lat.
Wtedy jestem za.
Dodatkowo można byłoby wprowadzić wymagane zaświadczenie iż nie jest się w związku bądź jest się w trakcie rozwodu.

Chcesz kontrolowac ludzi i byc ich odgornym sumieniem...
Tak sie nie da.
Pilnuj siebie a nie calego swiata. smile

11 Ostatnio edytowany przez Sylia (2013-11-22 21:39:49)

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
Vian napisał/a:

Sylia, problem jest chyba w tym, że Ty uważasz, że faceci zdradzają, bo są prostytutki, a jakby nie było to co - nie zdradzaliby? Też by zdradzali, tylko własnie w formie sponsoringu, w szarej strefie, której nie ogarniesz, bo się nie da. Kochankę zwykłą sobie choćby może znaleźć.

Na niewiernych mężów, którzy ranią, jest jeden sposób - wyrwać chwasta z korzeniami i cześć. Ze swojego życia. I wtedy niech sobie choćby i zamieszka w burdelu, skoro tak wybrał.

Ale wtedy trudniej było by się im wyrwać a kochanka mogła by w zemście powiedzieć o całym zajściu jego żonie.

12 Ostatnio edytowany przez Sylia (2013-11-22 21:45:16)

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
Jaguar napisał/a:
Sylia napisał/a:

A co jeśli w takim przypadku maż będzie chodził do prostytutki jako urozmaicenie, jeśli partnerką nie będzie to przeszkadzało to coś jest nie tak.
Dobrze by było gdyby obiekt był monitorowany a korzystający z usług prostytucji przychodzili z dowodem a bazy danych przechowywały by to przez 20 lat.
Wtedy jestem za.
Dodatkowo można byłoby wprowadzić wymagane zaświadczenie iż nie jest się w związku bądź jest się w trakcie rozwodu.

Chcesz kontrolowac ludzi i byc ich odgornym sumieniem...
Tak sie nie da.
Pilnuj siebie a nie calego swiata. smile

Islandia już wprowadizła rygor zakaz prostytucji (prostytutka jest traktowana jako ofiara) oraz striptizu i  ilość zdrad drastycznie spadła, w Islandii połowę parlamentarzystów stanowią kobiety.
http://www.fronda.pl/forum/islandia-przeglosowala-zakaz-striptizu,2847.html?page=2&
Poza tym a teraz Islandia chce wprowadzić zakaz pornografii online, robią to feministki.

13

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

1. W sumie wyodrębnianie prostytucji i sponsoringu chyba nie jest uzasadnione. W obu wypadkach osoba świadczy usługi seksualne w zamian za określone korzyści majątkowe lub(i) osobiste;
2. Co do kobiet trudniących się najstarszym "zawodem" świata - z mojej obserwacji wynika, że jest to dla nich bardzo silnie stygmatyzujące przy czy bardzo często jest to samostygmatyzacja (obserwowaliśmy to nawet w wypadku osób, które prostytuowały się skrycie, w tym tzw. sponsoretek);
3. Co do prostytucji jako zjawiska społecznego. Była jest i będzie. W pewnym sensie jest ona swoiście pojmowanym wentylem bezpieczeństwa i pewnie dlatego nie idzie jej całkiem zlikwidować, np. w Skandynawii mimo zakazów jest całkiem spory rynek prostytutek, zaś wysokie zarobki sprawią, że rosyjskie grupy przestępcze mają z tego rynku całkiem spory dochód plus nieograniczoną możliwość szantażowania biznesmenów, umiłowanych przywódców itd...;
4. Zakazywanie prostytucji jest w zasadzie bezcelowe, nic nie da. Natomiast co trzeba robić:
- zapewnić prostytutkom płci obojga pewną ochronę przez wykorzystaniem ze strony różnych gangów;
- zrezygnować z gadania o legalizowaniu procederu, wskutek tego bowiem państwo będzie stręczycielem;
- przemyśleć pewne sprawy i wrócić do tradycyjnych wartość, np. mężczyzna winien być wierny kobiecie, jak wiernym nie jest to frajer, któremu można podać rękę tylko w ostateczności, ale należy ją później możliwe szybko wymyć pod bieżącą wodą i spirytusem.

P.S. zakazy Islandzkie odnoszą się do zachowań hetero ale już nie homo....czyżby postępactwo próbowało jakieś inżynierii społecznej.

14

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
Sylia napisał/a:

Islandia już wprowadizła rygor zakaz prostytucji (prostytutka jest traktowana jako ofiara) oraz striptizu i  ilość zdrad drastycznie spadła, w Islandii połowę parlamentarzystów stanowią kobiety.

No to nic dziwnego ze im sie zbankrutowalo big_smile

Ilosc zdrad im spadla czy po prostu mezczyzni zaczeli sie lepiej z nimi kryc? smile
Jak w Polsce zakazano aborcji to tez im wtedy liczba urodzen nie wzrosla. Dziwne, nie? smile

15

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

A skąd to wiesz?

16

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
Sylia napisał/a:

A skąd to wiesz?

Z historii i statystyk  smile

17

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
Sylia napisał/a:

....
Dobrze by było gdyby obiekt był monitorowany a korzystający z usług prostytucji przychodzili z dowodem a bazy danych przechowywały by to przez 20 lat.
Wtedy jestem za.
Dodatkowo można byłoby wprowadzić wymagane zaświadczenie iż nie jest się w związku bądź jest się w trakcie rozwodu.

Piszesz scenariusz do Misia 2? Będzie niezły. big_smile

Sylia napisał/a:

....Poza tym a teraz Islandia chce wprowadzić zakaz pornografii online, robią to feministki.

Czyli co - będzie jak w Chinach, zaczną filtrować treści.
Zaczną od pornografi, ale co raz ruszone, znajdzie też inne zastosowania.

Interwencjonizm (instytucji) państwa nie powinien pewnych granic przekraczać.

18

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
Adam12 napisał/a:

- zrezygnować z gadania o legalizowaniu procederu, wskutek tego bowiem państwo będzie stręczycielem;

I co z tego?
Skoro państwu nie przeszkadza, że prowadzi melinę dla pijaków (akcyza od alkoholu) czy że jest hieną cmentarną (podatek spadkowy), to nie rozumiem, dlaczego podatek od nierządu miałby być nagle gorszy.

W kwestii islandzkiej - muszę to zapamiętać, jak ktoś kiedyś będzie mi próbować wpierać, że jestem feministką.

19

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
Vian napisał/a:

...W kwestii islandzkiej - muszę to zapamiętać, jak ktoś kiedyś będzie mi próbować wpierać, że jestem feministką.

A jesteś?
Jakby oszołomu niedostatek na to.

20

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

No właśnie nie bardzo. Noszę stanik, jestem przeciwko parytetom, bo uważam, że są wręcz poniżające dla kobiet, wnerwia mnie durne ukobiecanie zawodów typu psycholożka, adwokatka, kierownica. Bycie za legalizacją prostytucji i pornografii jak widać też jest mało feministyczne, zupełnie nie wiem w sumie, czemu, bo przecież to by właśnie chroniło kobiety przed mafią, handlem żywym towarem etc. No i równościowe jest, bo jestem za legalizacją prostytucji również męskiej.

Zupełnie nie rozumiem sensu tego - prostytucja w ogóle tak, ale legalna nie, bo to wstyd. To przecież jakby ktoś mówił "otwarty związek nie, ale zdrada po kryjomu tak". No halo, coś tu nie gra.

21

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

Wiec co do prostytucji:

1. prostytucja może być podejmowana dobrowolnie bądź niedobrowolnie. Największy odsetek przymusowych prostytutek - NIEMCY I HOLANDIA - państwa, gdzie proceder został w pełni zalegalizowany, przestępczość okołoprostytucyjna rozwija się pięknie a inne osoby są np. zmuszone do wypłaty prostytutkom zasiłków z tytułu zarażenia się wirusem HIV. Szacowane obroty grup przestępczych zajmujących się eksploatacją prostytucji w tych państwach wzrosły około 10 - krotnie do tego znacznie łatwiej jest wyprać pieniążki dzięki temu, że państwo jest sutenerem (ocenę podaję za BKA - Bundeskryminal Polizei).

2. co do kwestii fiskalnych i tego, że państwo jest hieną cmentarną. Zacytuję Tomasza z Akwinu: JEŻELI RZĄDZĄCY WYMUSZAJĄ COŚ W SPOSÓB NIEWŁAŚCIWY TO JEST TO RABUNEK TAKIM SAM JAK RABUNEK NA DRODZE. Teraz pytanie za 100 punktów czy skoro państwo dopuszcza się wobec nas jednej niegodziwości należy:

- wymagać od państwa żeby zaniechało popełniania tejże niegodziwości,

- pozwolić państwu na to żeby dopuszczało się innych niegodziwości;

Uwagi te odnoszą się też do składem na ZUS, PIT, CIT itd......

Skro już przy kwestii podatku: ODDAJCIE CEZAROWI CO SIĘ NALEŻY CEZAROWI, A BOGU CO SIĘ NALEŻY BOGU. Cezarowi należy się podatek, ale w takim razie co się należy Bogu...........sprawiedliwe rządy. Jak rządy nie są sprawiedliwe i nas łupią to trzeba im przy wyborach podziękować;

3. prostytucja - w odróżnieniu od alkoholu - ZAWSZE wiąże się z pewnym cierpieniem osoby ją uprawiającej, bez względu na to czy osoba prostytuująca się wchodzi w proceder dobrowolnie czy niedobrowolnie (co nie znaczy, że została zmuszona przez złego alfonsa, przymus ekonomiczny też przymus) i czy w procederze trwa dobrowolnie czy niedobrowolnie. Eksploatowanie takiego procederu jest więc niegodziwe;

4. postulatu legalizacji prostytucji nie rozumiem - żeby coś zalegalizować musiałoby być wpierw nielegalne. Prostytucja w Polsce nie jest zakazana. Wykroczeniem jest tylko nachalne oferowanie swoich usług. A przestępstwem jest sutenerstwo i kuplerstwo. Przykład Niemiecki i Holenderski pokazuje, że upaństwowienie procederu bynajmniej nie zlikwiduje problemu, wręcz go zwiększa....

Chyba, że mówiąc o legalizacji prostytucji mamy na myśli jej kompleksowe uregulowanie przepisami prawa stanowionego. Wiążą się z tym jednak pewne zastrzeżenia:

1. jest to niezgodne z system ocen aksjologicznych przypisywanych racjonalnemu prawodawcy - skutkiem tego będzie dalsza erozja systemu prawa;

2. czy będzie można odmówić przyznania statusu osobie bezrobotnej kobiecie/mężczyźnie, który nie przyjmie skierowania, bądź odmówi zatrudnienia w burdelu??

3. w jakim wieku prostytutki mają przechodzić na emeryturę - prostytucja jest pójściem na łatwiznę potem bardzo ciężko jest wrócić do życia za 2000 zł, a 67 - letniej prostytutki jakoś sobie nie wyobrażam - trzeba wiec pewnie będzie rozbudować po raz kolejny socjal za co zapłaci Bogu ducha winny podatnik;

4. a co z ubezpieczeniami społecznymi - czy prostytutce, która złapie HIV należy się renta z tytułu choroby zawodowej, na którą znowu zrzucą się Bogu ducha winny ubezpieczeni w ZUS??

5. a co z nienależytym wykonaniem zobowiązania. Powiedzmy facet umawia się z panienką na analny i co ma mieć do niej roszczenie odszkodowawcze??

Pytania nie są bezzasadne. Prostytucja dziś jest zjawiskiem - z pewnymi wyjątkami, o których powyżej - dla prawa zjawiskiem obojętnym, zgodnie z zasadą PROSTYTUTKI NIE INTERESUJĄ SIĘ PRAWEM, PRAWO NIE INTERESUJE SIĘ PROSTYTUTKAMI. Uznanie prostytucji za zjawisko prawne (jeden z dwóch wariantów legalizacji) wiąże się z powstaniem w/w problemów, czego zwolennicy "legalizacji" procederu chyba nie są świadomi. Dla mniej najlepiej zostawić jak jest.

Ktoś chce się bawić - niech się bawi, pod kołdrę mu nie zaglądam, z kim i na jakich zasadach, ale za swoje pieniądze nie za moje....

22

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

Ja nie mam nic do prostytucji ze względów moralnych bo każdy jest kowalem swego losu i wyboru, ja chciała bym tylko wiedzieć kto chodzi do prostytutek czy wolni mężczyźni czy ludzie w związku.
Adamie obecny stan jest zły ponieważ żony są narażone na zdradę oraz możliwość zarażenia się wirusem HIV(bo prostytutek nikt nie bada), wystarczy wygooglować raziłam się HIV i zaraziłem się HIV, większość znajdzie się kobiet.
Robiłam w wolontariacie w ośrodku w którym były grupy wsparcia dla zarażonych, zdecydowana większość zarażonych była kobietami ale nie prostytutkami bo one nie chodzą do takich miejsc.
Mężczyźni którzy się zarazili od prostytutek też praktycznie nie przychodzili ich duma i źle rozumiany honor zabraniał im tego, pewnie korzystają z życia jak się tylko da kosztem innych.  mężczyźni którzy zarazili się HIV w tej placówce byli w większości narkomanami.

23

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

Odnośnie problemu HIV - niestety nie jest tak prosto jak myślisz. Przyczyną rozpowszechniania się wirusa nie jest prostytucja ale właśnie uznanie, że swobodne życie seksualne jest zjawiskiem moralnie obojętnym. Na przywołanym przez Ciebie przykładzie widać wyraźnie, że nie jest.

Dość dobrze zagadnienia te objaśnił Durkheim w pracy o samobójstwach. Nie ulega wątpliwości, że sam proceder prostytucji, jak i korzystania z usług prostytutek oraz ogólna rozwiązłość seksualna jest przejawem pewnego "chaosu semantycznego". Wiesz mnie wychowano - jak gdzieś powiedziałem - w poszanowaniu cywilizacji łacińskiej. Zgodnie z pewnym ethosem mężczyzny funkcjonującym w tej cywilizacji facet który zdradza jest ŻAŁOSNY I NIE PODAJE MU SIĘ RĘKI, CHYBA, ŻE W SYTUACJACH OFICJALNYCH, ALE WTEDY NALEŻY BARDZO SZYBKO TĘ RĘKĘ UMYĆ.

Współcześnie pod wpływem tzw. postmodernizmu występują u ludzi następujące przekonania:

1. róbta co chceta ale nie odpowiadajta za swoje czyny - kazus mężczyzn zarażonych HIV, którzy z tym nic nie robią;

2. moralność nie istnieje, wiec można robić co się chce, choć wiele osób się nie przyzna, ale to praktykuje a "wiarę" oceniamy po czynach nie słowach;

3. człowiek jest towarem, który można sprzedać;

4. prawo służy do rozwiązywania problemów społecznych.

Można wymienić jeszcze kilka, ale te wydają się najważniejsze. Problem w tym, że rozwiązaniem problemu o jakim piszesz nie jest reglamentacja prostytucji przez prawo. Jak zauważyłaś w internecie jest dużo takich informacji, że prostytutka dostała zarzuty za zakażanie klientów. Ale te informacje świadczą o tym, że nie masz racji. Dlaczego?

Przepis art. 161 kodeksu karnego stanowi: . Kto, wiedząc, że jest zarażony wirusem HIV, naraża bezpośrednio inną osobę na takie zarażenie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Zgodnie z tym przepisem przesłanką konieczną do postawienia zarzutu narażenia na zakażenie wirusem HIV jest świadomość takiej osoby. Na ile mam rozpoznanie w środowisku prostytutek to one się badają. Poszlaką na to wskazującą jest fakt, że prostytutkom, o których mowa w Twoim poście jest fakt postawieniem im zarzutu. Pomimo tej świadomości łatwość zarabiania pieniędzy i brak umiejętności funkcjonowania w innym sposobie życia sprawia, że kobiety te nadal się prostytucją. Kazus "Analnej Malinki" jest w tej kwestii jednoznaczny. Dodam, ze zgodnie ze znanymi mi sprawami oraz częściowym rozpoznaniem w środowisku prostytutek Analna Malinka nie jest odosobniona, ale przestępstwo wnioskowe, nie ma jak działać. A przecież samo oferowanie usług jest równoznaczne z narażeniem na niebezpieczeństwo potencjalnego klienta - NIESTETY KOLEJNY PRZYKŁAD WADLIWEJ REGULACJI PRAWNEJ USTANOWIONEJ PONOĆ W CELU OCHRONY PRAW CZŁOWIEKA. W celu ograniczenia tego zjawiska nie trzeba zatem wprowadzać reglamentacji a jedynie wprowadzić ściganie z urzędu bez trybu wnioskowego. Tryb wnioskowy ma służyć ochronie jakiś tam praw ofiary przestępcy, a tutaj żeby wykazać przestępstwo nie trzeba nawet ustalić czy ofiara się zaraziła. Co więcej nie trzeba nawet wykazać, ze prostytutka miała klienta, nie trzeba go personalizować itd.


Ale wracając do tematu. Wyobraźmy sobie reglamentację prostytucji. Prostytutka ma HIV i co zrezygnuje?? Część może tak, ale część na pewno NIE. Będą działały w szarej strefie poza systemem reglamentacji. Co więcej doświadczenie Niemiec czy Holandii dość wyraźnie pokazuje, że będą się cieszyły sporym wzięciem. Szarą strefę będę przecież tworzyły nie tylko zarażone HIV ale również tzw. "amatorki" np. sporo pań psycholog lubi mieć takie doświadczenia, bo ponoć wzbogacają. Facet nie chce mieć u prostytutki "sterylnego" stosunku. Zobacz sobie na ogłoszenia, stare lafiryndy co w wieku lat 23 - 24 mają nierzadko 10 lat doświadczenia zawodowego reklamują się jako studentki - amatorki. Dlaczego?? Marketing - po prostu to przyciąga klientów. Wiec nie znajduje potwierdzenia teza, że prostytutka z szarego rynku = prostytutka z HIV. Poza tym czynnik ekonomiczny, szary rynek jako nieobciążony fiskalne będzie po prostu TAŃSZY - wiec - sądząc z szacunków BKA - będzie zajmował 2/3 obrotów rynkowych.

Pewnym rozwiązaniem byłby tutaj pewnie zasiłek i kwestia zatrudniania prostytutek ze stwierdzonym HIV. Ale teraz tak. Prostytutka (powiedzmy "pełnoetatowa") ma przychód gdzieś między 12.000 - 20.000 złotych. I pytanie czy będzie pracowała za 1.600 - 2.000 złotych albo brała taki zasiłek. Nawet po odliczeniu alfonsów itd. wskutek przyzwyczajenia do łatwych i dużych pieniędzy większość prostytutek nie zrezygnuje z procederu. Wiec żeby zasiłek był skuteczny to kwota musi być około 10.000 złotych. Kto ją zapłaci?? MY MURZYNI!!!!!!!!!!!!! Wiec znowu wracamy do moralności.

Idąc dalej - konieczność wypłaty zasiłków prostytutkom obciąży oczywiście Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, zwłaszcza, że koszty będą znaczne. W konsekwencji wzrasta składka na ubezpieczenie społeczne (PRACA JUŻ DZIŚ JEST W POLSCE TOWAREM LUKSUSOWYM OPODATKOWANYM JAK WÓDKA), w konsekwencji wzrasta bezrobocie i część osób zwiększy liczbę prostytutek. Problem zamiast zostać rozwiązany się zwiększa.
Poza tym pytanie: KTO ZAPŁACI!!!!!!!!!!!!!!! JA, TY, INNI KTÓRZY PRACUJĄ.

Poza tym system reglamentacji już był wprowadzony - skończył się klęską. Kraje Skandynawskie są najlepszym tego przykładem. Wysoka poziom handlu żywym towarem, jedna z najwyższych na świecie odsetkiem przestępstw seksualnych. TAK TAK Średnio około 1000 zgwałceń na 4.000.000 obywateli. Wredne, zaściankowa, katolicka Polska to w porównaniu z Norwegią pikuś. I CIEMNA LICZBA W NORWEGII szacowana na 90 - 95% w Polsce między 80 - 90 %. Podobnie w Szwecji.

24

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

Rany, Adam, jak mnie się nie chce czytać takich długaśnych, zagmatwanych postów. smile Serio, wstawianie trudnych słów nie sprawia, że treść robi sie mądrzejsza. No nic, jakoś przebrnęłam.

Po pierwsze primo, a propos powoływania się w n-tym poście na Akwinatę - jestem osobiście agnostyczką, popieram rozdział kościoła od państwa, a tego gościa szczególnie nie lubię, kawał z niego był bubka i nie szanował kobiet.

Po drugie primo:

prostytucja - w odróżnieniu od alkoholu - ZAWSZE wiąże się z pewnym cierpieniem osoby ją uprawiającej, bez względu na to czy osoba prostytuująca się wchodzi w proceder dobrowolnie czy niedobrowolnie (co nie znaczy, że została zmuszona przez złego alfonsa, przymus ekonomiczny też przymus) i czy w procederze trwa dobrowolnie czy niedobrowolnie. Eksploatowanie takiego procederu jest więc niegodziwe;

Każda praca, która nie jest spełnieniem naszych marzeń, wiąże się z pewnym cierpieniem - nauczycielka, która uczy rozwydrzone dzieciaki chociaż marzyła jej się kariera akademicka też cierpi. Albo księgowa, która jest księgową, chociaż w sumie to by chciała być malarką, tylko jej talentu brakuje. I jakoś państwo może niegodziwie ściągać podatki z ich cierpienia, nie jest państwu wstyd, więc co się czepnęło biednych prostytutek? Hipokryzja i tyle.

Po trzecie primo, skoro tak dobrze znasz sytuację w Niemczech i Holandii może powiedz nam, jak te kraje rozwiązały postawione przez Ciebie zagadnienia? Mnie w sumie tylko ciekawi to:

5. a co z nienależytym wykonaniem zobowiązania. Powiedzmy facet umawia się z panienką na analny i co ma mieć do niej roszczenie odszkodowawcze??

W sensie umówią się na seks analny a ona odmówi wykonania usługi czy on nie będzie zadowolony z jakości tego stosunku?

25

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
Vian napisał/a:

Rany jak mnie się nie chce czytać takich długaśnych, zagmatwanych postów. smile Serio, wstawianie trudnych słów nie sprawia, że treść robi sie mądrzejsza.

Serio? hmm
Post był długi, ale nie był zagmatwany.
O Akwinacie w powyższym poście też chyba nie było ani słowa.
Trudne słowa? Rany....

26

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

Pisałam o przedostatnim poście, bo ostatni się pojawił jak pisałam swój i już mi się go nieszczególnie chce czytać. Na forum zaglądam dla przyjemności a nie z poczucia obowiązku i jak czytanie czegoś mi przyjemności nie sprawia, to tego nie robię, proste. No i jak dla mnie te posty świetnie by sobie poradziły bez zwrotów typu "oceny aksjologiczne" czy litości - "ethos" z ostatniego postu, jeszcze z tym "h", jakby zwykły, polski "etos" nie wystarczył. No proszę Cię. smile

27

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
Vian napisał/a:

czy litości - "ethos" z ostatniego postu, jeszcze z tym "h", jakby zwykły, polski "etos" nie wystarczył. No proszę Cię. smile

OK. Ethos mnie też wzruszył smile
Ale chyba tylko to.
Może przyzwyczaiłaś się, że większość na forum pisze nieco...hm...innym językiem.

28

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
Sylia napisał/a:

...Adamie obecny stan jest zły ponieważ żony są narażone na zdradę ...

To może prościej wprowadzić zdradę do KK jako zbrodnię?
Po co się biednych prostytutek czepiać?
Za naprawianie świata już się brali.
Faszyści, komuniści i czarni pospołu.
Teraz się wezmą zdradzone żony...

Adam12 napisał/a:

....
3. prostytucja - w odróżnieniu od alkoholu - ZAWSZE wiąże się z pewnym cierpieniem osoby ją uprawiającej, bez względu na to czy osoba prostytuująca się wchodzi w proceder dobrowolnie czy niedobrowolnie (co nie znaczy, że została zmuszona przez złego alfonsa, przymus ekonomiczny też przymus) i czy w procederze trwa dobrowolnie czy niedobrowolnie. Eksploatowanie takiego procederu jest więc niegodziwe;
.

Mało spójny wywód.

29

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

Owszem, bo to ogólnotematyczne forum, nie prawnicze, nie naukowe, więc masz rację - oczekuję po nim raczej ogólnozrozumiałego języka, nie prawniczego, nei naukowego. ;-) Nie będę nikomu mówić, jak ma pisać, no ale przecież ja nie muszę absolutnie wszystkiego czytać, prawda? smile

30

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
Adam12 napisał/a:

....Wysoka poziom handlu żywym towarem, jedna z najwyższych na świecie odsetkiem przestępstw seksualnych. TAK TAK Średnio około 1000 zgwałceń na 4.000.000 obywateli. Wredne, zaściankowa, katolicka Polska to w porównaniu z Norwegią pikuś. I CIEMNA LICZBA W NORWEGII szacowana na 90 - 95% w Polsce między 80 - 90 %. Podobnie w Szwecji.

Z czego wynika wyższe oszacowanie w Norwegii?

31

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

Sylia,odnoszę wrażenie,że założyłaś wątek bo liczysz na poparcie swoich karkołomnych hipotez.Uwierz,zdrada nie bierze się stąd,że nikt nie ścina głów prostytutkom.Zaczynasz od d..y strony.
Trzeba stworzyć silny związek,na mocnych podstawach.Nie dlatego są zdrady,że istanieją prostytutki.

32

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
gojka102 napisał/a:

Sylia,odnoszę wrażenie,że założyłaś wątek bo liczysz na poparcie swoich karkołomnych hipotez.Uwierz,zdrada nie bierze się stąd,że nikt nie ścina głów prostytutkom.Zaczynasz od d..y strony.

Doslownie i w przenosni!!! big_smile


gojka102 napisał/a:

Trzeba stworzyć silny związek,na mocnych podstawach.Nie dlatego są zdrady,że istanieją prostytutki.

Krotko, prosto i na temat.
Amen.

33

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

Vivien

1. Co do przydługich postów i "trudnych" wyrazów - chodzi mi o to, żeby język giętki powiedział co pomyśli głowa. Za określonym wyrazem kryje się określona rzeczywistość;

2. Co do celów w jakich tu wchodzisz - a czy ja każę Ci czytać moje wywody? Po prostu je upubliczniam. Nie chcę nikogo nawet przekonać do swojego poglądu, tylko przedstawić pewien autorski, choć kształtujący się pod wpływem przemyśleń innych osób. Nie uważam, żeby było w tym coś złego. Nie chcesz nie czytaj. W wolnym kraju każdemu wolno przeczytać co ktoś napisał ale wolno i nie przeczytać. Na prawdę dziury w niebie od tego nie będzie;

3. Co do Twoich oczekiwań językowych. Jak pisałem z moim wywodem nie musisz się zapoznawać - nie ma takiego obowiązku. Ale pisząc, że mój język nie jest ogólnozrozumiały po prostu obrażasz innych użytkowników sugerując, że nie są w stanie zrozumieć jakiejś wypowiedzi. Post np. luc świadczy o czymś zupełnie innym, choć mogę się mylić;

4. Co do Akwinaty rozumiem, że przeczytałaś 34 tomy Sumy teologicznej i 40 tomów Sumy filozoficznej, że wiesz co on myślał o kobiecie??

Dla niewtajemniczonych Suma teologiczna i Suma filozoficzna skonstruowana jest w ten sposób:

- Problem - w postaci pytania;

- Przytocznie poglądów formułowanych dotychczas;

- Rozstrzygnięcie problemu;

Wiec część poglądów przypisywanych Akwinacie to poglądy przez niego przywołane.

Co do postawy i poglądów Akwinaty wobec kobiet:
- jako pierwszy zauważył, że kobieta jest wzorem miłości i wierności (A pod krzyżem Chrystusowym stały Maria Matka Jego, Maria Magdalena i siostra Matki Jego Maria żona Kleofasa czy jakoś tak);

- jako pierwszy dokonał spostrzeżenia, że Bóg oprócz cech ojca pokazuje w sobie cechy matki - tu rozważania nad księgą Izajasza;

- znane są opisy jak Akwinata (hrabia, książę kościoła, profesor Sorbony) dla przykładu wstawał gdy do pomieszczenia które zajmował wchodziła kobieta bez względu na stan z jakiego pochodziła (powstanie było wyrazem szacunku). W Polsce do tradycji tej odwoływał się między innymi Stefan Wyszyński;

Reasumując wolno jest krytykować, a jakże, ale przed krytyką trzeba wiedzieć co się krytykuje.

5. Co do deklaracji bycia agnostykiem - to nie zwalnia z obowiązku myślenia i ustosunkowywania ad meritum a nie od personam (np. nazywanie Akwinaty bubkiem);

6. Co do posługiwania się słowem ethos zamiast etos. To jednak różne słowa. Proponuję zacząć od Arystotelesa, zdaje się, że dość dobrze zdefiniował różnicę. Pojęcia te są wprawdzie zbliżone ale etos nie zakłada odniesienia do pewnego systemu aksjologicznego to po prostu opis pewnego wzorca a ethos (od theos) je zakłada;

7. Co do zarzutu używania języka prawniczego. Pisząc o legalizacji sama go używasz, wiec zarzut chybiony;

8. Co do rozwiązania problemu nienależytego wykonania zobowiązania przez prostytutkę. Skoro prostytucję uznano za pracę to w konsekwencji powództwo takie oczywiście jest dopuszczalne. O ile się orientuję w Holandii istnieje przynajmniej teoretycznie możliwość przymusowego wykonania takiego zobowiązania w drodze egzekucji sądowej, choć nie wiem czy w praktyce jest to stosowane. No bo jak to wykonać??? No i odwieczny problem mężczyzn - zdrajców....żona z patelnią;D;

9. Żony jak i mężowie są narażeni na zdradę. Tak było jest i będzie zwłaszcza jak się zaczyna budowanie związku od d....strony. Nasz czas - jak każdy okres kryzysu cywilizacji - charakteryzuje się obsesją na punkcie seksu, wiec i zdrad jest więcej. Tym bardziej, ze facet zdrajca uchodzi za gieroja a nie za żałosną kreaturę. W tym wypadku sankcje prawne nie pomogą, ale sankcja rozsiana i owszem....;

10. Co do różnicy między prostytucją a sprzedażą alkoholu - mimo długiej wypowiedzi staram się by była możliwie syntetyczna. Wiec w razie wątpliwości proszę pytać;

11. Co do pytania - Z czego wynika wyższe oszacowanie w Norwegii, pytanie dotyczy źródła czy próby wyjaśnienia przyczyny zjawiska.
Źródło: ogólnodostępne dane - przeważnie badania wiktymizacyjne;
Przyczyna wyższej ciemnej liczny (liczba czynów nieujawnionych) w krajach Skandynawskich - a żebym ja to wiedział to bym Nobla dostał;) Można tylko przypuszczać, że jest to po części wynikiem daleko idącej liberalizacji w zakresie obyczajowości. Poza tym z tego co się zorientowałem społeczna świadomość na temat zgwałcenia jest hmmmm nieco odmienna niż u nas. Np. w Skandynawii jako zgwałcenie traktuje się wykorzystanie ochoty na seks pianej panny - bo przecież mężczyzna miał obowiązek powstrzymać ją od picia alkoholu a jak już się wstawiła i wsadziła mu rękę w rozporek odmówić (patrz: słynna zgwałcona w Arabii Saudyjskiej), natomiast okłamywanie jej, oszukiwanie, a nawet przemoc nie koniecznie traktowana jest jako zgwałcenie. Takie poplątanie z pomieszaniem, co zresztą nie zaskakuje, jeżeli weźmie się pod uwagę srogi wyrok na niejakiego Brevika;

Nawiasem mówiąc nie dawno miałem z tym zabawne doświadczenie. Zabraliśmy żołnierzy norweskich i fińskich na balety. Oni na prawdę nie potrafili zrozumieć, że jak się prosi dziewczynę o taniec to nie jest RAPE. Jak już udało się ich przekonać - po 4 godzinach tłumaczenia i kilku głębszych - że to nic zdrożnego to byli tak uhahani, że nie sposób ich było wyciągnąć. Ach te Słowianki........

34 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-11-24 16:58:55)

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
Adam12 napisał/a:

Vivien

Tak się zastanawiam, czy masz jakiś problem z oczami czy z mózgiem. Z oczami chyba nie, bo w końcu piszesz posty, a więc może mózg nie pozwala Ci dostrzec, że mój nick to VIAN, od pisarza Borisa Viana, zero stycznych z Vivian. A może uznałeś, że mi wszystko jedno, skoro już nie pierwszy raz go przeinaczasz? Serio ciekawi mnie Twój tok myślenia. smile Jak to jest możliwe, że prawdopodobnie wykształcony człowiek nie ma w sobie dość spostrzegawczości, żeby spostrzec nick, który pojawia się obok każdego postu osoby, której odpowiada.

Co do Akwinaty rozumiem, że przeczytałaś 34 tomy Sumy teologicznej i 40 tomów Sumy filozoficznej, że wiesz co on myślał o kobiecie?

Nie. Przeczytałam Traktat o człowieku, Złoty łańcuch, parę innych książek zwyczajnie przejrzałam. Nie podobało mi się a nie jestem masochistką. To w ogóle został po polsku wydane jako dzieło zebrane? Ty czytałeś? Nie uważam też, żeby trzeba było wszystkich dzieł powiedzmy Dody, żeby stwierdzić, że nie podoba mi się jej muzyka, o jej twórczości i o niej samej nie mam za dobrego zdania i że ma powiedzmy płytką jak kałuża wizję miłości. Wystarczy z tuzin piosenek. Analogicznie mam z Akwinatą. Zresztą za nadętego bubka mam też jego wzór do naśladowania czyli Arystotelesa.

- jako pierwszy zauważył, że kobieta jest wzorem miłości i wierności

Cóż, nie przeszkadzało mu to twierdzić, że mężczyźni powstają ze zdrowego nasienia a kobiety z uszkodzonego. Zresztą wydawał się uważać, że kobiety są jedynie inkubatorami dla męskiego nasienia - jak to ujął? A tak, pomoc w rodzeniu. Najbardziej znany jego tekst to ten, że kobiety są rodzajem kalekiego, upośledzonego mężczyzny.

znane są opisy jak Akwinata (hrabia, książę kościoła, profesor Sorbony) dla przykładu wstawał gdy do pomieszczenia które zajmował wchodziła kobieta bez względu na stan z jakiego pochodziła

Chyba jakaś legenda, bo Tomek uważał, że kobieta może być równa mężczyźnie tylko przez złożenie ślubów czystości i poślubienie bogu, więc o ile jestem skłonna uwierzyć, że wstawał, kiedy wchodziła jakaś przeorysza, o tyle jakoś nie przekonuje mnie, że robił to przed KAŻDĄ kobietą. Swoją drogą nie wiedziałam, że miał tytuł hrabiego, w końcu był dominikaninem. Dostał jakąś dyspensę?

Nie wierz we wszystko co ktoś kiedyś napisał. Przykładowo nasz król Jaś Sobieski twierdził, że poznał satyra Sylena, wychowawcę Dionizosa. Osobiście. Czy to dowód na istnienie satyrów?

7. Co do zarzutu używania języka prawniczego. Pisząc o legalizacji sama go używasz, wiec zarzut chybiony;

Legalizacja to ogólnie zrozumiałe słowo przez przeciętnie wykształconego człowieka, tak samo jak "a propos" powiedzmy. Nie można tego powiedzieć o terminie "gwałt" w odniesieniu do aktu przemocy, prawda? To wyrażenie stricte prawnicze.

Przyczyna wyższej ciemnej liczny (liczba czynów nieujawnionych) w krajach Skandynawskich - a żebym ja to wiedział to bym Nobla dostał;)

Hę? Przede wszystkim wyższej niż gdzie?

Np. w Skandynawii jako zgwałcenie traktuje się wykorzystanie ochoty na seks pianej panny - bo przecież mężczyzna miał obowiązek powstrzymać ją od picia alkoholu a jak już się wstawiła i wsadziła mu rękę w rozporek odmówić (patrz: słynna zgwałcona w Arabii Saudyjskiej)

Nie chce mi się tego komentować, to jakaś bzdura.

Nawiasem mówiąc nie dawno miałem z tym zabawne doświadczenie. Zabraliśmy żołnierzy norweskich i fińskich na balety. Oni na prawdę nie potrafili zrozumieć, że jak się prosi dziewczynę o taniec to nie jest RAPE. Jak już udało się ich przekonać - po 4 godzinach tłumaczenia i kilku głębszych - że to nic zdrożnego to byli tak uhahani, że nie sposób ich było wyciągnąć.

To też jakaś bzdura. Nie chcę napisać, że kłamiesz, ale chyba albo się nie zrozumieliście, albo... nie wiem, może to jacyś żołnierze specjalnej troski byli? Upośledzeni? Zastraszeni, że skończy się kryzysem dyplomatycznym w razie czego, a oni trafią pod sąd wojenny? Nie wiem ale, poznałam trochę Skandynawów, piliśmy, bawiliśmy się, tańczyliśmy i żadnych takich problemów ani dylematów nie było.

35

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
Jaguar napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Sylia,odnoszę wrażenie,że założyłaś wątek bo liczysz na poparcie swoich karkołomnych hipotez.Uwierz,zdrada nie bierze się stąd,że nikt nie ścina głów prostytutkom.Zaczynasz od d..y strony.

Doslownie i w przenosni!!! big_smile


gojka102 napisał/a:

Trzeba stworzyć silny związek,na mocnych podstawach.Nie dlatego są zdrady,że istanieją prostytutki.

Krotko, prosto i na temat.
Amen.

Prawdę mówiąc, wydaje mi się patologiczna chęć bycia z kimś (uwiązywania), kto jest z nami wyłącznie dlatego, że nie ma innej opcji.

36

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

Vian

Twoją wypowiedź mogę zamknąć w jednym zdaniu: JEŻELI FAKT PRZECIWKO MOJEJ TEZIE TYM GORZEJ DLA FAKTÓW....

Po Twojej wypowiedzi na temat Tomasz nie ma sensu odnosić się do Twoich wypowiedzi. Jeżeli nie odróżniasz miejsca, w którym Tomasz cytuje Platona od poglądu samego Tomasza. Podobnie ma się do całej reszty Twojej wypowiedzi. Z uprzejmości zakładam, że to tylko i wyłącznie wynik niewyspania albo katatyni.

37

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
N4VV napisał/a:

Prawdę mówiąc, wydaje mi się patologiczna chęć bycia z kimś (uwiązywania), kto jest z nami wyłącznie dlatego, że nie ma innej opcji.

Tajemnice Poliszynela odkryles smile

38

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
Jaguar napisał/a:
N4VV napisał/a:

Prawdę mówiąc, wydaje mi się patologiczna chęć bycia z kimś (uwiązywania), kto jest z nami wyłącznie dlatego, że nie ma innej opcji.

Tajemnice Poliszynela odkryles smile

Wiesz - na co dzień nie myślę o zagadnieniach podobnych powyższym.
Po włączeniu myślenia w temacie, nagle dostaję objawień. big_smile
Te objawienia bywają dla mnie nowościami - nawet wówczas, gdy kiedyś już wymyśłiłem to samo, tylko zapomniałem. big_smile

39

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji
N4VV napisał/a:
Jaguar napisał/a:
N4VV napisał/a:

Prawdę mówiąc, wydaje mi się patologiczna chęć bycia z kimś (uwiązywania), kto jest z nami wyłącznie dlatego, że nie ma innej opcji.

Tajemnice Poliszynela odkryles smile

Wiesz - na co dzień nie myślę o zagadnieniach podobnych powyższym.
Po włączeniu myślenia w temacie, nagle dostaję objawień. big_smile
Te objawienia bywają dla mnie nowościami - nawet wówczas, gdy kiedyś już wymyśłiłem to samo, tylko zapomniałem. big_smile

Nie moge sie z tym nie zgodzic smile

40

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

Co do dzisiejszych prostytutek to niestety co raz częściej kobiety samotnie wychowujące dzieci. Wcale nie singielki i kobiety w wolnych związkach, które robią to dla zabawy. W moim mieście wielkości 10 000 mieszkańców gdzie ludzie raczej się znają pojawiło się kilka takich ogłoszeń.

41

Odp: Plaga sponsoringu oraz prostytucji

Czym jest sponsoring mozna zobaczyc w teledysku Natalii Lesz-In love. Krotko i tresciwie. fuj.

Posty [ 42 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Plaga sponsoringu oraz prostytucji

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026