netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

niezobowiązująca kawa...

17 odpowiedzi8 303 wyświetleniazałożony przez Malgosiaczek, 27.07.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » niezobowiązująca kawa...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez Malgosiaczek (2009-07-27 20:53:36)

Temat: niezobowiązująca kawa...

Zdarzyło się naprawdę. Chcę opisać to, co kilka lat temu sama przeżyłam a do czego często powracam myślami i co daje mi wiele radości:). Zapamiętałam wszystko co najlepsze a zaczęło się od niezobowiązującej kawy, na którą wcale nie miałam ochoty pójść. Wiele Kobiet szuka Księcia z bajki, takiego, który kochałby je takimi jakie są-ubóstwiał, kupował kwiaty, wysyłał kartki, nie zwracał uwagi na  żadną inną, myślał dniami i nocami, pisał wiersze....Myślicie pewnie, że takie rzeczy to tylko w Bolywood:), mylicie się. Początek naszej znajomości nie był jakiś oryginalny. Poznaliśmy się na imprezie 30 listopada. Byłam z chłopakiem i byłam zniesmaczona tym, że On próbuje mnie poderwać. Powiedział  jak gdyby nigdy nic: "zostaw go i bądź ze mną". Nie należe do Kobiet, które "dają się poderwać", przeciwnie. Ale jemu się udało. Zaczarował mnie, nigdy nie zapomnę tego jak na mnie patrzył, jego szalone oczy przeszywały mnie do głębi duszy. Potem wszystko rozgrywało się niby szybko a jednak czas tak cudnie, powoli Nam się dłużył. Potrafiliśmy godzinami wpatrywać się w swoje oczy (co sprawiało, że umierałam w środku z rozkoszy), rozmawiać całymi nocami o wszystkim, być wszędzie i nigdzie (jakby w miejscach pełnych ludzi nagle nikogo nie było, tylko MY). Pamiętam Naszą pierwszą noc, u Niego. Leżeliśmy nadzy w łóżku, tylko całowaliśmy się i tuliliśmy (mimo tak wielkiej pokusy i pragnienia bycia ze sobą blisko, jak najbliżej). Pamiętam jego spojrzenie, które mówiło mi, że jestem jego Królową. Patrzył na moje nagie ciało zawsze tak jakby było ze złota, czułam się jak najpiękniejsza Kobieta na Świecie:). Mój wymarzony pierwszy raz przeżyłam właśnie z Nim. Sex był wspaniały, zawsze dziki i namiętny, niepochamowany. Byłam jak uzależniona od jego pięknego ciała i zapachu. Wspaniale się rozumieliśmy, potrzebowaliśmy w Naszych miejscach tylko siebie. Najwspanialszym uczuciem jakiego doznałam w naszej sypialni było to, jak ze szczęścia myślałam tylko o tym, żeby umrzeć i zapamiętać te chwile na zawsze. Było delikatnie i niesamowicie zmysłowo, zawsze w trakcie wyznawaliśmy sobie miłość, patrzyliśmy w oczy. To było niesamowite. Często kiedy się kochaliśmy płakałam, do końca sama nie wiedząc dlaczego, gdzieś w głębi serca wiedziałam, że nie będziemy na zawsze razem. Był wspaniały, przystojny, wysportowany, miał poczucie humoru i piękne błękitne oczy - i kochał tak szalenie właśnie mnie! Nie wierzyłam w to a On  naprawdę Świata poza mną nie widział. Między nami była namiętność jakiej nie potrafiłabym już chyba przeżyć z nikim, coś co zdarza się raz na milion:). Dbał o mnie, zawsze był po mojej stronie, byłam zazdrosna-choć wcale nie miałam powodów. Nie zwracał uwagi na inne Kobiety, dawał mi każdego dnia do zrozumienia, że jestem tylko ja. Przeżyliśmy wiele wspaniałych chwil. Jak każda bajka i Nasza się skończyła. Pozdrowienia dla W.

2

Odp: niezobowiązująca kawa...

Jak to padło w jednym filmie "Tylko niespełniona miłość może być romantyczna". Ktoś kiedyś powiedział, że mężczyzn mamy na pewne etapy w życiu - na etap wyciszenia, etap szaleństwa itd. Może bez niego nie pojawiłoby się u Ciebie coś ważnego.
Podoba mi się Twoje podejście. To świetnie, że umiesz być wdzięczna za to, co razem przeżyliście, bo wiele kobiet pogrąża się w bólu po rozstaniu tak bardzo, że nigdy nie dostrzeże już szczęścia, którego zaznały...

3

Odp: niezobowiązująca kawa...

Historia piękna... tylko szkoda, ze się skończyła.

4

Odp: niezobowiązująca kawa...

A czemu się skończyła?

5

Odp: niezobowiązująca kawa...

chyba w tym wszystkim nie chcę pamiętać czemu się skończyło. Tak, to był pewien etap w moim życiu. Bardzo się cieszę, że moja nastoletnia miłość wyglądała właśnie tak. Podobnych przeżyć życzę wszystkim Kobietom:)

P.s. czasem jeszcze zdarza mi się do niej tęsknić:)

6

Odp: niezobowiązująca kawa...

Ja myślę, że wiele miłości tak wygląda kiedy się szybko kończą ...i kiedy są to takie miłości kiedy jesteśmy młodzi i nie mamy zbyt wielu problemów. Dobrze, że udało Ci się przeżyć coś tak niesamowitego ... Kto wie jak by się potoczyło gdybyście zostali razem ....może jestem pesymistką ale wiem jakie niespodzianki potrafi płatać los........

7

Odp: niezobowiązująca kawa...

To dobrze, że o byłej miłości potrafisz myśleć z taką przyjemną refleksją. smile

8

Odp: niezobowiązująca kawa...

Ja przeżywam to ze swoim facetem prawie za każdym razem gdy jesteśmy razem, nawet po 2 latach:) każdemu tego życzę. smile Choć może nie jest to już aż tak szalone.

9

Odp: niezobowiązująca kawa...

filifionka - to właśnie jest to piękne nastoletnie uczucie:), pielęgnujcie Waszą miłość oby trwała jak najdłużej, pozdrawiam:)))

10

Odp: niezobowiązująca kawa...

Piękne i niestety prawdziwe.Niestety ,że prawie zawsze tak sie kończy.Ja równiez miałam swoją Wielka miłość , swoja druga połówkę, swojego księcia na białym koniu, który z biegiem lat okazała sie żabą w gnoju)))) Dziś uczymy sie na nowo siebie poznawać.Nie idealizuje już go,poznaje na nowo swojego męża. Może jeszce mamy na renesans naszej miłości..Strasznie za nim sprzed lat tęsknię((((((((((((

11 Ostatnio edytowany przez Don Pedro (2009-08-31 14:03:47)

Odp: niezobowiązująca kawa...
zrezygnowanaaa napisał/a:

Ja równiez miałam swoją Wielka miłość , swoja druga połówkę, swojego księcia na białym koniu, który z biegiem lat okazała sie żabą w gnoju))))

Piękne metaforyczne ujęcie smile Dużo lepsze niż świnia, ostatni idiota, głupek itd.

Uważam, że życie to tak naprawdę serial złożony z odcinków (etapów). Nic nie stoi w miejscu. Każda materia pracuje. Świat, uczucia, emocje zmieniają się w każdej chwili. Dokąd nas doprowadzają? Ano różnie, nikt nie wie. Uważam jednak, że nic nie dzieje się przypadkiem i zawsze każde zdarzenie w naszym życiu ma jakiś cel, przesłanie, które trzeba odczytać, byle tylko znać odpowiedni kod.

Spodobało mi się jak Małgosiaczek do tego podeszła: pogodnie i z wdzięcznością, że taka historia jej się zdarzyła. Miło było przeczytać smile

12

Odp: niezobowiązująca kawa...

to piękne. I było takie piękne rzeczywiście, ale pewnie jak przychodzą problemy dnia codziennego, to wtedy człowiek zapomina o cudownych chwilach, które razem spędzili. Ze swoim narzeczonym jestem już 5 lat. Na początku było tak cudownie. teraz też jest, ale to już sa tylko momenty, bo człowiek się zmaga z kłopotami itp.

13

Odp: niezobowiązująca kawa...
zrezygnowanaaa napisał/a:

Piękne i niestety prawdziwe.Niestety ,że prawie zawsze tak sie kończy.Ja równiez miałam swoją Wielka miłość , swoja druga połówkę, swojego księcia na białym koniu, który z biegiem lat okazała sie żabą w gnoju)))) Dziś uczymy sie na nowo siebie poznawać.Nie idealizuje już go,poznaje na nowo swojego męża. Może jeszce mamy na renesans naszej miłości..Strasznie za nim sprzed lat tęsknię((((((((((((

To smutne co piszesz...:(, ja z moim obecnym Mężczyzną (Mężem) również mieliśmy swoje piękne chwile-ale trwały zdecydowanie za krótko:(. Teraz (po ślubie) poznajemy się na nowo i wiem, że przed ślubem znaliśmy się zdecydowanie za krótko....jest wspaniałym człowiekiem, ale czasem odnoszę wrażenie, że nadajemy na zupełnie innych falach, co bardzo mnie smuci, czegoś bardzo brak.
I wiesz zrezygnowanaaa zastanawiam się czy tak musi być? Przecież wszyscy chcemy być szczęśliwi, tylko co stoi na przeszkodzie..?

14

Odp: niezobowiązująca kawa...

Małgosiaczku to piekna historia i chociaz wiem ze zazdrośc to brzydkie uczucie to ja Ci zazdroszcze.Masz piękne wspomnienia a to jedna z najwazniejszych rzeczy w zyciu.

15

Odp: niezobowiązująca kawa...

eh piękna historia...........jakbym czytała o sobie tyle tylko że ja dałam się zwieśc  pozorom i uwieżyłam w uczucie lecz wtedy okazało się że mój książę "dopiero niedawno zrozumiał że koczha inną a nie mnie..................................."

16

Odp: niezobowiązująca kawa...

O JEJ PRZEPRASZAM ZA BŁĄD MIAŁO BYC ŻE KOCHA A NIE KOCZCHA

17

Odp: niezobowiązująca kawa...

mialam podobnie... i tez wiedzialam ze kiedys czar pryśnie...  ahh... ciezkie i smutne ale prawdziwe ... wspomnienia zawsze pozostaną..

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » niezobowiązująca kawa...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026