A więc to zaczeło sie tak:
No u nas w miasteczku obok jest pizzeria w ktorej pracuje moja koleżanka. Raz Zamowilysmy pizze z przyjaciółkami. Po upływie 30 min przywiozl ja chlopak ktory strasznie mi sie przyglądał. Ja wygłupiałam sie z przyjaciółka, wiec myslalam ze to moze dlatego i po prostu to olałam
Kolezanka która z nim pracuje o pewnym czasie powiedziała mi , ze dala mu moj nr bo chcial i ja męczyłs strasznie o to
Pewnej niedzieli z paczka nie poszlismy do kosciola i chcialam ją zapytac co było na ogłoszeniach , w razie jak by rodzice pytali ( wg. nich mam byc w kosciele co niedziele ;]) , ona mi powiedziala wszystkie informacje i swierdzila ze jest cos co koniecznie musze wiedziec . ADAM (bo tak nazywal sie ten chlopak od pizzy) byl kiedys ... dziewczną! Ja odrazu powiedzialam mu na poczatku ze mam chłopaka ale okazał sie fajny, to zakumplowalam sie z nim ale po pewnym czasie on wyznał mi milosc,dziwnie sie z tym czułam, nie wiedziałam co myślec. Najgorsze było tp ze Adam nie wiedzial ze znam jego przeszłosc. Wiedzialam tez ze strasznie sie męczyl z tym kłamstwem.Pewnego wieczorau napisal mi sms co robie, odpisałam ze siedze i gadam z chlopakiem , ktory chodzil z nim do gim i bez namyslu dla zartu palnełam ze przeprowadze z nim wywiad o nim, zapominajac o jego przeszłosci.Następnego dnia dowiedzialam sie od kolezanki ktora z nim pracuje, ze Adam siedzial strasznie przygnębiony. Anita zapytala o co chodzi, w on powiedzial ze gadam z chłopakiem ktory znał go pod inną postacią, jeszcze jako Eweline...I ze napewno powie mi prawde na jego temat. . W koncu napisalam mu ze ja wiem jak jest naprawde. On wyznal mi ze rok temu mial operacje zmiany płci... ze bał sie mi powiedziec , bo zalezy mu na mnie ale bał sie ze odejde bez słowa po poznaniu prawdy jak wszystkie inne,pozniej wpadl raz na piwo i powiedzil ze cala rodzina sie od niego odwrocila, ze maja go gdzies,opowiadal ze opiekowal sie dziadkiem ktory go nienawidzil za to co zrobil, ze ojciec sie wyprowadzil i o roznych problemach... tak mi sie go zrobilo szkoda, bo dotarlo ze jak na te 17 lat to prrzeszedł bardzo duzo i jak zerwe z nim kontakt to doloze sie do tego ze dostanie nastepnego kopa w dupe od zycia. Bylam w szoku ze taki młody chłopak z tak ogromnym bagazem zyciowymm , jeszcze codziennie pracuje do pozna,uczy sie ...teraz kumplujemy sie, czasami wpadamy do siebie na piwo, dogadujemy sie , poniewaz mamy ardzo podpbne charatkery. Moj chlopak tez zaakceptowal ze sie z nim czasami po przyjacielsku spotkam, choc zachwycony nie jest, ale ja nie umie dokladac sie do jego cierpienia. Chodz wiem ze on cos do mnie czuje. Ale trzymam go na dystans. Mysle ze takie rozwiązanie jest najleprze ... a Wy jak byście postąpiły ? Pozdrawiam i przepraszam za błedy ![]()
P.