netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

"Młodzież ... ciągle nieznana "

13 odpowiedzi2 242 wyświetleniazałożony przez Milionek, 15.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » "Młodzież ... ciągle nieznana "

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: "Młodzież ... ciągle nieznana "

Robiąc porządki w domowej biblioteczce,natknęłam się na książkę o tytule zawartym w temacie.Zaczęłam przeglądać tematy w niej zawarte i muszę powiedzieć że przykuły moją uwagę,na tyle że pragnę się z tym z wami podzielić... zapytać co wy na ten temat sądzicie.
Książkę tą napisał nieznany mi raczej Ks.Krzysztof Pawlina...

Przytoczę fragmenty wypowiedzi,bo w sumie się z nimi zgadzam:

"W Polsce istnieją dwie tendencje w opiniach o młodzieży
Pierwsza to tendencja do idealizowania młodzieży,ma ona
swoją starą tradycję.Zawsze w młodym pokoleniu dopatrywano
się czegoś , za czym tęskniło pokolenie dorosłe,czego nie udało
się dokonać pokoleniu schodzącemu.

Młodzież szansą społeczeństwa.
Młodzież naszą nadzieją.
Młodzież naszą przyszłością.

Druga tendencja to tendencja  do deprecjonowania młodzieży . Młodzi
są postrzegani jako zagrożenie. Skąd bierze się to narzekanie na młodzież?

Młodzież jest zawsze inna jak ludzie dorośli.Odmienność ta pochodzi z faktu
większej biologicznej witalności młodzieży i wypływającej z niej skłonności
do najróżniejszych przygód.... "


Wielu z nas , pewnie większość, ma problemy ze swoimi dziećmi.Trudno nam zrozumieć to
młode pokolenie.Chciałoby się aby byli grzeczni układni,aby nas słuchali zawsze i wszędzie.
Ale z drugiej strony przecież sami byliśmy na ich miejscu... czy my byliśmy tacy grzeczni
dla naszych rodziców czy opiekunów?

Czy nasze zachowanie ma wpływ na nasze dzieci? na ich przyszłość?
W jaki sposób je KOCHAMY , czy tylko zaspakajamy ich potrzeby
materialne,zachcianki czy również pracujemy nad wychowaniem ich
na dobrych ludzi?

2

Odp: "Młodzież ... ciągle nieznana "

Młodzież idzie z postępem czasu, tak zawsze było ,jest i będzie. Postęp ma swoje różne oblicza wady jak i zalety . Ma pozytywne oddziaływanie na spółczesność jak i tez negatywy również się znajda. To się tyczy kwestii wychowawczych, nowych wynalazków -rozwój techniki, jaka tez ma wpływ na nasze funkcjonowanie . Zmiany w  poglądach , mentalności  i sposobie bycia też zauważalne. Obecna młodzież jest przyszłością narodu i tak będzie z pokolenia na pokolenie. 
Nie uważam się za ideała, ani żaden wzór do naśladowania  i idealności  nie oczekuje od nikogo, ale liczę na to ,że można będzie z ludziach  dostrzegać więcej pozytywów i atutów niż negatywnych cech i emanowania złem. Fakt faktem-pieniądz rządzi światem a co za tym idzie również ludźmi, dobrze byłoby ,aby to ludzie zaczęli rządzić pieniędzmi  a nie banknociki nimi kierować -choć na to nie liczę niestety
Wychować młodzież  na dobrych ludzi wydaje się to takie proste w teorii , ale jakże trudne w praktyce

3

Odp: "Młodzież ... ciągle nieznana "

Witaj Mortisha smile

Niestety to prawda że pieniądz rządzi Światem... ludzie są gotowi nawet zabić dla kilku groszy.
Czyli dla zdobycia pieniędzy człowiek jest do zrobienia czegoś złego.Młodzi naśladują
dorosłych ,choć niekoniecznie np: dzieci z rodzin alkoholowych stają się tym samym co
ich rodzice... czyli popijają marnując sobie przede wszystkim zdrowie , reputację itd.

Ale niepokojące jest to że "dzisiejsza" młodzież spędza więcej czasu w PUB-ach.
Piwo stało się jakby napojem powszednim , bez piwa nie ma dnia.....
W latach 70...80...90  młodzi spotykali się w Klubach osiedlowych  gdzie każdy
mógł rozwijać swoje pasje: modelarstwo , teatr , gry , granie na gitarze....itd.
A dzisiaj właśnie te kluby zamieniono  na lokale z alkoholem. Z drugiej strony jak
w każdym pokoleniu nie wszyscy ulegają towarzystwu że jak inni to ja też..............

4

Odp: "Młodzież ... ciągle nieznana "
Milionek napisał/a:

....
W latach 70...80...90  młodzi spotykali się w Klubach osiedlowych  gdzie każdy
mógł rozwijać swoje pasje: modelarstwo , teatr , gry , granie na gitarze....itd.
...

Hehe... dobre.
Rozumiem, że grzeczna dziewczynka, pod czujnym okiem mamusi, przegapiła to i owo.

5

Odp: "Młodzież ... ciągle nieznana "
N4VV napisał/a:
Milionek napisał/a:

....
W latach 70...80...90  młodzi spotykali się w Klubach osiedlowych  gdzie każdy
mógł rozwijać swoje pasje: modelarstwo , teatr , gry , granie na gitarze....itd.
...

Hehe... dobre.
Rozumiem, że grzeczna dziewczynka, pod czujnym okiem mamusi, przegapiła to i owo.

Nie znam nikogo kto się spotyka w klubach osiedlowych... Ani w latach 70 ani 80...
Ja w 90 z kuleżaneczkami usiłowałam dostać się do klubów studenckich i napić piwa. Patologia?

6

Odp: "Młodzież ... ciągle nieznana "
N4VV napisał/a:
Milionek napisał/a:

....
W latach 70...80...90  młodzi spotykali się w Klubach osiedlowych  gdzie każdy
mógł rozwijać swoje pasje: modelarstwo , teatr , gry , granie na gitarze....itd.
...

Hehe... dobre.
Rozumiem, że grzeczna dziewczynka, pod czujnym okiem mamusi, przegapiła to i owo.

E tam zaraz grzeczna dziewczynka,nie oto biega.Czy nie zauważasz że zmieniło się czy też zmienia się na gorsze.Młodzież ulega złym wpływom z zachodu. Tak to prawda że inaczej patrzy się na Świat,ludzi,sytuacje,kiedy ma się naście,czy też dwadzieścia latek....
Wtedy człowiek czuje się wolny od wszystkiego,życie jest fajne,szalone.......żyć nie umierać.
Ale zapomina się że pracuje się na swoją przyszłość......

Harmagedon,wcale nie myślę że to Patologia.... ale inaczej rzecz biorąc,jeśli młodzi ludzie dzień w dzień piją............. to za kilka lat będą tak uzależnienie że bez używek nie będą potrafili żyć.

7

Odp: "Młodzież ... ciągle nieznana "

Lata 90-te to moje dzieciństwo. Znam ludzi, co chodzili do klubu na zajęcia, ale to były dzieci, nie młodzież. Od - nie wiem 6 do 11 roku życia? Do trzeciej klasy dzieciaki te zajęcia odbierały pozytywnie, ale od 4 to już trochę obciach był, a w 6 po prostu nie wypadało zadawać się z dzieciakami. Zajęcia zresztą nie były w sumie takie atrakcyjne, to była forma wypełnienia czasu dzieciom, których oboje rodziców pracują.

8

Odp: "Młodzież ... ciągle nieznana "

Hej Vian

No tak... nie mniej jednak zawsze była to opieka nad dziećmi w Szkołach.
Wydaje mi się że Młodzież była jednak spokojniesza,choć buntowników  też
nie brakowało.

9

Odp: "Młodzież ... ciągle nieznana "
Milionek napisał/a:

.Młodzież ulega złym wpływom z zachodu. .

Wydaje mi się że Młodzież była jednak spokojniesza,choć buntowników  też
nie brakowało .

Nie jestem zwolennikiem afiszowania  czasów przeszłych ani teraźniejszych, w tym również ludzi jacy byli kiedyś a teraz, bo to jednak budzi kontrowersje i można w nieskończoność odbijać tak piłeczkę. Nie powiem ,że kiedyś młodzież była lepsza, czy spokojniejsza, ale  na pewno z całym przekonaniem mogę napisać, że kiedyś  bardzo się starała kryć z tymi swoim rozrabianiem, aby to nigdzie nie wyciekło poza własne towarzystwo, bo łomot murowany byłby, aktualnie wiele młodziaków nie ma zamiaru kryć i chować się z swoimi fiubździu we łbie, rozgłos chuligaństw jest traktowany jako szpan i trend czując bezkarność zaś opływając się w sławie i popularności.
Brak krycia i chowania się z własnym łobuzerstwem to je efekt braku przysłowiowego kija, a może nawet w niektórych przypadkach dosłownego. Pewnie że nie będąc pełnoletnim wielu  moich rówieśników wypiło piwko po kryjomu, podkradło ojca winko domowej roboty i w piwnicy tym się rozkoszowało czy w krzakach, obecnie przecież  w wielu przypadkach trzeba wrzucić fotke na fejsa, do neta zabawiając się oralnie ,czy eksperymentując z używkami. Taki ekshibicjonizm młodziaków mnie przeraża , to nie jest powód do wstydu, do zatajania aby to nie wyszło na światło dzienne, tyko przeciwnie -jest traktowane jako patrzcie i podziwiajcie jak ze mnie  chojrak .
Od razu zaznaczam, że na pewno nie sprowadzam wszystkim do jednego wora, ponieważ byłoby to krzywdzące do tych normalnych grzecznych nastolatków, którym szajba nie odbiła aż w takim stopniu

10

Odp: "Młodzież ... ciągle nieznana "

Zyjemy chyba w innych rzeczywistosciach.
Lata 80 to okres mojego dziecinstwa. W moim miescie nie było zadnych zajec pozalekcyjnych oprocz SKS. W miescie byl jeden basen, w ktorym strach się było zanurzyc. Po lekcjach wloczylismy się po osiedlu a placem zabaw byla budowa kolejnych blokow. Po skonczeniu podstawowki jezdzilo się na rwanie owocow a zarobione pieniaddze przeznaczalo na wyjazd. Np w Bieszczady. Gdzie się zywilo konserwami, palilo trawe i pilo. Oraz poznawalo co to seks. Jak się zaczela szkola to się zaczynalo chodzic na piwko. Mniej wiecej w wieku lat 16-17 to byla norma. 3/4 klasy wlasnie tak spedzalo wolny czas. Ja wtedy zaczelam chodzic na kolko plastyczne. A kto wiecej pije niż mlodociani artysci?:D
To byly czasy riedla, nirwany, depeche i punku. Trudno uwazac tamta mlodziez za grzeczna. A trawe i prochy mozna było kupic tak samo latwo jak dziś. Nie byly też wcale drozsze.

11

Odp: "Młodzież ... ciągle nieznana "
Iceni napisał/a:

Zyjemy chyba w innych rzeczywistosciach.
Lata 80 to okres mojego dziecinstwa. W moim miescie nie było zadnych zajec pozalekcyjnych oprocz SKS. W miescie byl jeden basen, w ktorym strach się było zanurzyc. Po lekcjach wloczylismy się po osiedlu a placem zabaw byla budowa kolejnych blokow. Po skonczeniu podstawowki jezdzilo się na rwanie owocow a zarobione pieniaddze przeznaczalo na wyjazd. Np w Bieszczady. Gdzie się zywilo konserwami, palilo trawe i pilo. Oraz poznawalo co to seks. Jak się zaczela szkola to się zaczynalo chodzic na piwko. Mniej wiecej w wieku lat 16-17 to byla norma. 3/4 klasy wlasnie tak spedzalo wolny czas. Ja wtedy zaczelam chodzic na kolko plastyczne. A kto wiecej pije niż mlodociani artysci?:D
To byly czasy riedla, nirwany, depeche i punku. Trudno uwazac tamta mlodziez za grzeczna. A trawe i prochy mozna było kupic tak samo latwo jak dziś. Nie byly też wcale drozsze.

Oto też Artystka tongue ja również chodziłam na kółko plastyczne. tongue

12

Odp: "Młodzież ... ciągle nieznana "

Nawet nie wiesz jak bliska big_smile Bo z tego, co wyczytałam Ty zajmowałaś się zawodowo dekorowaniem szkła - a ja porcelany wink

13

Odp: "Młodzież ... ciągle nieznana "
Iceni napisał/a:

Nawet nie wiesz jak bliska big_smile Bo z tego, co wyczytałam Ty zajmowałaś się zawodowo dekorowaniem szkła - a ja porcelany wink

czyżbyś była w Opolu? hmm

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » "Młodzież ... ciągle nieznana "

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026