netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Bezsilność

22 odpowiedzi3 771 wyświetleńzałożony przez Shiri, 13.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Bezsilność

Jestem z partnerem od lutego 2013 poznaliśmy się w czasie kiedy on miał wielkie długi ale pomimo wszystko weszłam w ten związek w 100%.Mam 24 lata a mój partner 29 lat.Moi rodzice chcąc nam pomoc wzięli kredyt na spłatę długów mojego partnera. Wszystko byłoby ok bo dba o mnie itp. ale fakt,że nie mogę z nim wogole rozmawiać jest nie do zaakceptowania.Dla mnie związek to jest rozmowa więź. Każdy temat poruszany przeze mnie, każdy problem między nami kończy się słowem"dobra" i końcem rozmowy. Dalej już nie mogę ale nie chce z tego rezygnować bo,dużo zainwestowałam.Pomóżcie.Co mam zrobić? Proszę o pomoc.

2

Odp: Bezsilność

Niech odda dług, a Ty sobie znajdź kogoś, kto Ci będzie odpowiadał. Nie zbudujesz nic trwałego na związku, w którym nie ma rozmowy.

3

Odp: Bezsilność

Dziwne, że między wami jest jednak coś nie tak, a Twoi rodzice biorą kredyt by spłacać długi jakby nie patrzeć obcego faceta, który sobie zapracował na nie zanim ich poznał.
Nie wiem naprawdę co poradzić, chyba tylko to byś się zastanowiła czy to jest normalne.

4

Odp: Bezsilność

Dokładnie podpisuję się pod słowami LabyrinthEar, z drugiej strony gdybym był kimś kto próbuje wyłudzać od ludzi kaskę to do głowy by mi nie przyszło że tak łatwo można to zrobić. Naiwność level hard. Lepiej postaraj się o zwrot tej kasy póki jest jeszcze w zasięgu wzroku/telefonu. Ale.... może niepotrzebnie kraczę.

5

Odp: Bezsilność

Może to jakiś Tulipan w siódmej generacji.

6

Odp: Bezsilność

skoro pewne rzeczy w związku są dla ciebie nie do zaakceptowania, to albo domagaj się intensywnej pracy nad nimi, albo związek zakończ, tym bardziej że nie macie długiego stażu
i odzyskaj od niego pieniądze, to była wprawdzie decyzja twoich rodziców, ale przecież nie można im pozwolić żeby spłacali kredyt za cudze długi (swoją drogą jak ten człowiek mógł na to pozwolić?)

7

Odp: Bezsilność

Przemyśl sobie jak wygląda wasz związek i zastanów się czy koleś nie jest z Tobą tylko dla kasy.
Duży to był kredyt?

8

Odp: Bezsilność

Moje niedopatrzenie.Kredyt został 2 miesiące temu spłacony w całości bo sprzedaliśmy mieszkanie i kupiliśmy nowe.Chodzi po prostu o to,że moi rodzice się postarali żeby nam było dobrze i żebyśmy żyli bez długów.Ja dużo zainwestowałam nerwów,bo długo zajęło mi tłumaczenie mu podstawowych rzeczy typu"Nie czekaj aż długi się powiększą tylko działaj,albo możesz mieć dużo za darmo(w momencie kiedy sie do niego wprowadziłam nie miał podstawowych sprzętów gospodarstwa domowego typu lodówka(była od ludzi którym wynajmował pokój).Ja załatwiłam meble (mieszkanie też było wyposażone głownie przez lokatorów(jego przyjaciela z żoną),lodówkę,naczynia itp i to za darmo).
I jeszcze problem jego z alkoholem.Nie potrafi napić się 1 piwa i stop.Tylko na umór i odwala szopki w stylu wyjazdu do innego miasta i dzwonienie do mnie żebym przyjechała po niego bo jest zdechły.
Po prostu nie rozumiem jak ktoś może tego nie doceniać i mówić mi że to że jest źle to moja wina.Przecież ja się staram. Też często mi się nie chce posprzątać bo jestem zmęczona przez ten stres z nim ale ileż można??!!
Teraz aktualnie jest 2:50 w nocy a on pojechał do kupli 10 minut temu pijany chlać dalej.Ja zapłakana siedzę i wam pisze.
Z jednej strony chce to rzucić w cholerę bo mam dość,ale z drugiej nie mam gdzie zamieszkać,niedawno straciłam pracę a w domu rodzinnym już nie ma miejsca dla mnie bo,rodzice chcą mieszać sami.Z reszta też sobie nie wyobrażam powrotu do rodziców mimo wszystko.Jestem w czarnej dupie za przeproszeniem....

9

Odp: Bezsilność
Shiri napisał/a:

Moje niedopatrzenie.Kredyt został 2 miesiące temu spłacony w całości bo sprzedaliśmy mieszkanie i kupiliśmy nowe.Chodzi po prostu o to,że moi rodzice się postarali żeby nam było dobrze i żebyśmy żyli bez długów.Ja dużo zainwestowałam nerwów,bo długo zajęło mi tłumaczenie mu podstawowych rzeczy typu"Nie czekaj aż długi się powiększą tylko działaj,albo możesz mieć dużo za darmo(w momencie kiedy sie do niego wprowadziłam nie miał podstawowych sprzętów gospodarstwa domowego typu lodówka(była od ludzi którym wynajmował pokój).Ja załatwiłam meble (mieszkanie też było wyposażone głownie przez lokatorów(jego przyjaciela z żoną),lodówkę,naczynia itp i to za darmo).
I jeszcze problem jego z alkoholem.Nie potrafi napić się 1 piwa i stop.Tylko na umór i odwala szopki w stylu wyjazdu do innego miasta i dzwonienie do mnie żebym przyjechała po niego bo jest zdechły.
Po prostu nie rozumiem jak ktoś może tego nie doceniać i mówić mi że to że jest źle to moja wina.Przecież ja się staram. Też często mi się nie chce posprzątać bo jestem zmęczona przez ten stres z nim ale ileż można??!!
Teraz aktualnie jest 2:50 w nocy a on pojechał do kupli 10 minut temu pijany chlać dalej.Ja zapłakana siedzę i wam pisze.
Z jednej strony chce to rzucić w cholerę bo mam dość,ale z drugiej nie mam gdzie zamieszkać,niedawno straciłam pracę a w domu rodzinnym już nie ma miejsca dla mnie bo,rodzice chcą mieszać sami.Z reszta też sobie nie wyobrażam powrotu do rodziców mimo wszystko.Jestem w czarnej dupie za przeproszeniem....

po twoim pierwszym poście jeszcze można było mieć nadzieję, po tym na usta ciśnie się na usta tylko jedno, dziewczyno, co ty robisz!?!?!? facet pije, ma długi, szlaja się po nocach. Jesteś jego opiekunka, spłacasz jego długi, wyposażasz dom, jeździsz po niego do innego miasta!!! Pomyśl przez chwile, przeczytaj swoje posty jak obca osoba!!!!! Facet chleje w środku nocy w środku tygodnia a ty siedzisz i płaczesz. Jesteście ze sobą kilka miesięcy a juz są takie akcje, to co będzie potem. Pakuj swoje rzecz i nie chciej mieć z nim czegokolwiek wspólnego. Czy on cokolwiek wogóle wnosi do tego związku oprócz swojego istnienia?

10

Odp: Bezsilność

Aż tak radykalnie...Hm...w suie wrócił po godzinie z wujkiem poszedł spać bo nawalony a ja wujkiem sobie pogadałam do rana...Ech...
Nie wiem...może jednak da się coś uratować,dużo zainwestowałąm...pomimo tego chlania i braku rozmów jest kochający...

11

Odp: Bezsilność
Shiri napisał/a:

...może jednak da się coś uratować,dużo zainwestowałąm...pomimo tego chlania i braku rozmów jest kochający...

I TAK sobie wyobrażasz swoje życie za 5, 10, 15 lat...? Powodzenia

12

Odp: Bezsilność

Uciekaj póki możesz! On nie wykazuje żadnych chęci zmiany patrząc po tym, co piszesz, więc potem będzie tylko gorzej. sad

13

Odp: Bezsilność
Shiri napisał/a:

Nie wiem...może jednak da się coś uratować,dużo zainwestowałąm...pomimo tego chlania i braku rozmów jest kochający...

I jak widzę chcesz inwestować jeszcze więcej?

14

Odp: Bezsilność
Shiri napisał/a:

Nie wiem...może jednak da się coś uratować,dużo zainwestowałąm...pomimo tego chlania i braku rozmów jest kochający...

Dziewczyno obudz sie i nie rozsmieszaj mnie takimi tekstami jak wyzej. Przeczytaj sobie to jeszcze raz ze zrozumieniem.

Po pierwszym poscie tez myslalam ze mozna jeszcze coz z tego uratowac ale po kolejnym hmmm...teraz inwestuj juz tyko w siebie bo on kocha ale tylko siebie.

15

Odp: Bezsilność

Jeśli rzeczywiście śmieszy Cię to co mówię, a z mojej strony jest to szczere, może po prostu się nie odzywaj. Myślę, że tylko łatwo Ci mówić.Gdybyś była na moim miejscu,jestem bardzo ciekawa czy odeszłabyś od tak.Odeszłabyś od tak od osoby z która jesteś związana w jakiś sposób emocjonalnie, a na dodatek wiesz, że osoba tobie bliska ma duże problemy. Ja zaś mam taki charakter i w pewnym sensie upór, że pomagam, a nie zostawiam kiedy jest żle. Myślę, że tak powinno się postępować. Choć szczerze mówiąc mam coraz bardziej dość i męczy mnie to wszystko. Związek polega na tym,że masz opacie w drugiej osobie i myślisz, dbasz o nią. Ja zaś musze myśleć o sobie i o nim co już mnie dobija. Bo przecież gdyby kochał to liczył by się z moją osobą, dbał, wspierał. A tego nie mam.

16

Odp: Bezsilność

Piszesz że "jest kochający".. tzn. co robi, jak okazuje tą "miłość".. bo nie widzę tego w Twoich postach.

17

Odp: Bezsilność

Góra za rok dołączysz do grona forumek"pije,bije"pomóżcie,co mam robić?????Czy Ty nie widzisz w jakie bagno wdepnęłaś,a na dodatek ciągniesz w to Swoich rodziców?Przeczytaj swój post,już ok,wrocil po godzinie,śpi pijany,a jak będziecie miel dziecko Np.chore,gdzie temperatura narasta do 40 stopni a luby pójdzie w miasto,albo będzie spał pijany?????pomyślałaś o przyszłości,????

18

Odp: Bezsilność

Znowu poszedł chlać...Wiem ze macie racje wszyscy ale nie mam możliwości teraz tego zakonczyc bo nie mam gdzie pojsc...

19

Odp: Bezsilność

Kup mu jakiś wypasiony samochód - jak będzie jeździć, to nie będzie mógł chlać.

20

Odp: Bezsilność

siedzial za jazde po pijaku także ta granica juz dawno jest przekroczona.

21

Odp: Bezsilność
Shiri napisał/a:

siedzial za jazde po pijaku także ta granica juz dawno jest przekroczona.

To co jeszcze mu zostało?bicie  Ciebie i wynoszenie rzeczy z domu na wódkę? Czy Ty czytasz swoje posty???? Cz jak Cię połamie po pijaku to wtedy oprzytomniejesz?Nie macie dzieci,wspólnego dorobku,kredytu na 30 lat s Ty się dajesz tak traktować?????

22

Odp: Bezsilność
Shiri napisał/a:

siedzial za jazde po pijaku także ta granica juz dawno jest przekroczona.

W tym związku chyba wiele granic zostało przekroczonych. Jaki jest sens czekać na kolejne?

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026